Wpisy oznaczone tagiem "MARYLIN" (50)  

honeymoon
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zuziaczkowyblog
 
Bee wczoraj wieczorem dostała sukienkę. Jest to pierwszy taki wyró w mojej karierze. :D Sukienka inspirowana jest bardzo popularną sukienką Marylin Monroe...

HC-Marilyn-Monroe-White-dress.jpg


Proszę o wyrozumiałość, zupełnie nie umiem szyć sukienek a to był mój debiut. Muszę się jednak nauczyć robić tego typu rzeczy, bo wiosna idzie ;D. Uprzedzam pytania - sukienka jest z mojej starej bluzy. Materiał układa się tak świetnie że do owej sukienki nie potrzeba halki.
Pinger tradycyjnie zjadł jakość...
No cóż, zapraszam na zdjęcia!

IMG_20150205_104117.jpg


CAM04316.jpg


CAM04317.jpg


CAM04318.jpg


CAM04319.jpg


IMG_20150205_104231.jpg


CAM04321.jpg


Mam nadzieję że niedługo pojawi się u nas wiosna. W tej sukience widzę Bee na trawie, w słoncu... ech, marzenia.

P.S. Pragnę Wam oznajmić, że w nabliższym czasie przyjdzie wig dla Bee. Wig od Makarreny. Będzie u mnie najpóźniej w środę :)
  • awatar I love sport! ♥: Śliczna sukienka i laleczka.:D
  • awatar gość: Śliczna! *.* Szyjesz na maszynie czy ręcznie? :3
  • awatar Lalkowa Szafa: @gość: Ręcznie :) mam zepsutą maszynę a poza tym na maszynie nic nie umiem xD
Pokaż wszystkie (13) ›
 

marylin242
 
Bilans:
- jabłko
- płatki z mlekiem
- 2 mandarynki
- wasa + serek

+ woda
+ herbata

Dzisiaj jeden chłopak mnie namówił na sprzedawanie kosmetyków i podpisałam umowę. Myślicie że można coś na tym zarobić?

Dzisiaj trochę sobie pobiegałam po mieście, więc spaliłam kalorie :)
Jutro się ważę i okropnie się boję, ale może będzie kolejny cel, w najlepszym wypadku. Zobaczymy :)
  • awatar darkpassion: malutko:)
  • awatar MiaTosia: Ladnie, malutko :D Co do tych kosmetykow to ja bym uwazala ...
  • awatar Naraku: Dobry bilans. Można zarobić na sprzedaży kosmetyków jeśli masz zaufane źródła xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

marylin242
 
Bilans:
- jabłko
- płatki z mlekiem
- Jogobella light

Razem < 500

Ale ze mnie leń, nie chce mi sie liczyć :P
Dlatego piszę mniej więcej.

Ostatnio strasznie zawodzę się na ludziach i to najbardziej na takich których znam po kilka lat. Nie wiem już czy mogę komukolwiek ufać, żeby nie wygadał jakiejś mojej tajemnicy...

To wszystko jest bez sensu. Zostaję coraz bardziej sama.
 

marylin242
 
Bilans:
-płatki z mlekiem (200)
-jabłko (70)
-cappuccino (70)

Razem:340 kcal

Zadowolona na dziś :)
  • awatar MiaTosia: śliczny bilans :D ... oby tak dalej !! ... najważniejsze to być z siebie zadowolonym .. nic innego nie doda tyle motywacji :D
  • awatar Sauce: Takimi bilansami doprowadziłam do anoreksji, bulimii, a na końcu to kompulsywnego jedzenia. :)
  • awatar iwannafly.: Idealny bilans *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

marylin242
 
Bilans:
- serek wiejski light
- jabłko + 2 mandarynki
- fasolka szparagowa + wasa

+ woda
+ herbata

Czuje sie tak okropnie, wyglądam beznadziejnie i ogólnie nie wiem co mi sie dzieje. Rano byłam całkiem blada, miała problemy z utrzymaniem równowagi, teraz dostałam gorączki i położyłam się do łóżka.
Wogóle nie chce mi się niczym ruszać. Ręce i nogi mam jak z waty. Koleżanki z klasy każą mi zjeść coś kalorycznego ale mnie odrzuca :/

Postanowiłam, że w połowie czyli na tłusty czwartek zrobię sobie dzień przerwy i zjem coś jak normalny człowiek.
Tłusty czwartek... Ale beznadziejna nazwa dnia. Powinni coś zrobić też w stylu Diet Day, kiedy wszyscy by jedli tylko dietetycznie :P

Troche thinspo:
  • awatar bajkowaa: ładny bilans ;* dobry pomysł z tym "Diet Day" :D
  • awatar Letni smutku.: Ja ciągle ćwiczę. Takie niejedzenie mi nie pomaga. :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

marylin242
 
Bilans:
- mandarynka, jabłko i wasa
- szklanka rosołu
- 200g fasolki szparagowej

+ kawa
+ cola light (nie mam pojęcia czy powinnam ją pić na diecie, ale skoro nie ma kcal...)

Dziewczyny, jest kolejny cel :)
Uwielbiam to uczucie :)
Byłam dzisiaj na basenie, ale kompletnie mi sie nie chciało pływać, więc się trochę obijałam. :/
Praktycznie sie przestałam stosować do wytycznych diety i jem jeszcze mniej :/
Ale nic mi praktycznie poza warzywami nie wchodzi. I jeszcze mam to uczucie że i tak dużo zjadłam i utyję zamiast chudnąć.

A jak Wy się trzymacie?


18.jpg



10 (1).jpg




b6c3e7880029ea5350706489.jpg
  • awatar mustbeskinny: Fajne że zjadłaś 3 rzeczy, jakby na 3 dania. Muszę to u mnie zastosować. Nieźle Ci poszło, powodzenia w dalszej pracy nad sobą.
  • awatar jutrogrzeczna: mało jesz na pewno schudniesz. wytrwałości!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

marylin242
 
Bilans:
do 10.00
- jajko
- serek wiejski light
Później tylko jabłko.

Miałam sie trzymać diety, ale kurwa mać jebana waga stoi w miejscu. Jestem obrzydliwa, nie wiem co sie dzieje, dlaczego nie chudne!

Jeszcze dostałam dzisiaj wpierdol od mojej byłej najlepszej przyjaciółki. Powiedziałam coś głupiego, na żarty a ona chyba to za bardzo wzięła do siebie... I jeb w policzek

Przepraszam za słownictwo ale dzisiaj jestem wkurwiona jak nigdy. Słabo dziś. Płacze

I hate myself
  • awatar My life (:): Przeżywam to samo, ale moja "bff" mieszka w niemczech i jest kompletą szmatą (:) może zobaczysz w takim razie na mojego bloga?
  • awatar mustbeskinny: Och, nie przejmuj się. Ja tez nie chudne. :c i nie mam wagi.
  • awatar Waiting For Perfection: Ładny bilans ;3 W sumie nie chudniesz,bo najpierw spadała sama woda a teraz jest taki chwilowy "zastyg" i po pewnym czasie zacznie spadać już tłuszcz.Musisz być cierpliwa i się trzymać =) ....Co do przyjaciółki,to współczuje..Ale może wszystko będzie dobrze,Powodzenia ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

marylin242
 
Bilans:
- jajko na twardo
- tuńczyk
- sałatka owocowa <3
- 200g warzyw z ryżem

+ woda

Koniec Koniec Koniec!
Musze skończyć z wagarami bo będą problemy :/
Ale dziś pozytywnie, nie mam na co narzekać. Wyciągnęłam już rowerek i choć jeszcze zimno już sobie nim szaleje po ulicach :)

Jutro intensywny dzień, spale sporo kalorii :)
Znacie jakieś dobre tabletki na przeczyszczenie?
  • awatar MiaTosia: Gratuluje bilansu i przylaczam sie do pytania :)
  • awatar iwannafly.: Lepiej się nie przeczysczac tylko albo nie jesc albo to spalić ćwiczeniami , dobrze Ci idzie;)
  • awatar Waiting For Perfection: Też jak iwannafly. jestem przeciwniczką przeczyszczaczy w tylko wyjątkowych sytuacjach a tak to najlepiej właśnie ćwiczenia =)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

marylin242
 
Bilans:
- 2 jajka
- 2 jabłka
- duszony filet z kurczaka
- marchewka gotowana, fasolka szparagowa

+ woda
+ kawa

Nie poszłam dzisiaj do szkoły. Pokłóciłam się o to z rodzicami. Powiedzieli że mam pracować jak się nie chce uczyć więc wywieźli mnie do babci i pół dnia pracowałam na wsi.
Było mi okropnie słabo, ale przynajmniej spaliłam troche kalorii :)

Ogólnie kolejny zjebany dzień.
Dostałam czekolade od sąsiadki ale nie mogę nawet na nią patrzeć.
Mam nadzieje że więcej nie popełnie żadnego błędu. Nie chce już nigdy zaczynać od nowa.

Jeszcze parę fotek :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

marylin242
 
Bilans:
-pomidor
-serek wiejski + wasa
-jabłko
-200g warzyw na patelnie i 2 ogórki

+ woda
+ kawa

Jest dzień drugi.
Strasznie mi się to dłuży, a wieczorami jestem strasznie głodna. Ale na pewno się nie poddam, choćby dlatego że nie chce być gorsza od dziewczyny, która zaczęła dietę ze mną.

Poza tym wszystko się jebie. Na ten moment mam zagrożenie z matmy, ogólnie w szkole przestało mi iść dobrze, a jeszcze w zeszłym roku byłam najlepsza w klasie. Podobno strasznie się też zmieniłam i starzy przyjaciele strasznie mi to wypominają.
Ale kurde co ja poradzę. Jestem jaka jestem.

Ale będę taka <3
  • awatar shitziak: Trzymam kciuki za ciebie ;**
  • awatar Start now: Też jestem dzisiaj głodna , dopiero teraz poczułam bo wcześniej sudafed działał ;/
  • awatar BrunetteRAWR: Powodzenia <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

marylin242
 
Udało się :) Wreszcie ruszyło
. Jestem taka zadowolona! Mam nadzieję, że na kolejny cel nie będę musiała długo czekać. Już niedługo ferie więc na pewno będzie łatwiej. Gdy nie mam mnie w domu nie chce mi się aż tak bardzo jeść. Zawsze odczuwałam pewien dyskomfort podczas jedzenia przy ludziach. Też tak macie?
Wydaje mi się, że myślą o mnie że "ta gruba świnia znowu się obżera"...

Ale już niedługo nie będę gruba. Dzień drugi zaliczony.
Jeszcze 2 dni do ferii. Będzie cudnie. Poza tym, że jadę na wyjazd z moim byłym. Mam nadzieję, że będzie udawał że mnie nie zna bo nie chce sie przyznawać do tego chu*a.

Do jutra!
  • awatar iwannafly.: Dlatego nie jem przy ludziach, już nie potrafię . Powodzenia w osiąganiu kolejnych celi ;)
  • awatar You're fat: udanych ferii :* jak tam samo nienawidzę jeść przy ludziach, skoro o tym wiem.. to powinnam więcej czasu spedzać poza domem.. cóż za spostrzegawczość hah mam nadzieję, że po feriach będziemy się sobie chwalić ile to mamy mniej, pozdrawiam, trzymaj się :*
  • awatar mustbeskinny: Suuuuuuuuuuuuuuuuuuuper. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

marylin242
 
Mary-lin: Miałam taki długi dzień. I ogólnie miałam plany, by w tym roku się wszystko układało, ale już nie wyrabiam pod względem szkoły. Fakty są takie, że angażuję się w wiele zajęć pozaszkolnych, często wyjeżdżam na wolontariaty, do tego chcę połączyć naukę, pracę i spotkania ze znajomymi, których ostatnio jest bardzo wiele.
Tak naprawdę w domu prawie nic już nie jem, tylko jak gdzieś wychodzę, bo na mnie ludzie naciskają.

Dziś byłam w Rzeszowie w galerii, kupiłam sobie śliczną spódnicę i bluzę z takim jelonkiem :D
O dziwo rozmiar M ^^
Może kiedyś się uda wejść w S.
Ale nie jest źle.

Wieczorem zadzwonili po mnie znajomi i wyszłam z nimi na piwo :/
Nie wiem co się ze mną dzieje. Jeszcze 2 miesiące temu wogóle nie piłam a teraz to co chwila są okazje.
No nic, pocieszam sie że rocznikowo mam już 18 i tak też mówię rodzicom. Choć są wkurzeni.
I się czepiają że się za mało uczę... Nie żeby coś ale jestem jedna z lepszych w klasie... ALe logika moich rodziców, że na pewno nie zdam matury...


2 (3).jpg



4.jpeg
 

marylin242
 
Mary-lin: Przepraszam za malutką przerwę. Dzisiaj już wszystko uzupełniam.

Wczoraj wzięłam Sudafed 2x i cały dzień nic nie jadłam, dopiero wieczorem byłam na nocce u koleżanki i zamówiłyśmy pizze i nie mogłam się wykręcić, więc zjadłam jeden kawałek.

Spałam tylko 2 godziny, bo siedziałam na necie do 2 a o 4 zadzwonił mój były żeby porozmawiać i tak zeszło do rana.
Ja dalej coś do niego czuje, ale nie możemy być razem. Dobrze wiem, że to sie nie uda. Ale nie potrafię normalnie żyć. Jak dzoni jestem tak szczęśliwa. Ale potem długo sie nie odzywa.
Może powinnam całkiem urwać kontakt?

Kilka thinspo




1.jpg



1.png



1 (3).jpg



2 (2).jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

marylin242
 
Mary-lin: Ja pierdziele...
Miało być inaczej, wszystko...
Po tym jak się rozchorowałam zmieniłam wszystkie plany Sylwestrowe. Poszłam do koleżanki, potem poszłysmy do mnie i miałyśmy nocować razem. Przed północą zadzwonił do mnie kuzyn, żebyśmy przyszły na rynek, gdzie są pokazy fajerwerków. Poszłam tam z Sylwią. Wszędzie rzucali się racami i butelkami ale mniejsza o to. Poszłam do nich.
W ciągu 10 minut wypiłam tyle wódki i szampana jak nigdy i sama nie wiem jak to się stało ;)

Nie powinnam tego robić, chciałam wytrzymać do 18, ale nie wyszło. Jeszcze w nocy zaczęło mi odpierdzielać i zaczęłam pisać swoje żale do mojego byłego. Masakraaa
Wstyd mi za siebie...
  • awatar decisive-move: niefajnie, ale mam nadzieję że wszystko ci się ułoży c:
  • awatar Letni smutku.: Alkohol, co potrafi z człowieka zrobić. Ale generalnie sylwester udany u ciebie, widze. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

marylin242
 
Sama nie wiem jak określić dzisiejszy dzień. W sumie można powiedzieć, że było całkiem spoko.
Miałam strasznie dużo zajęć, musiałam wstać o 7 :/

Do domu dotarłam sporo po 16.
W dodatku się rozchorowałam i dostałam okres. Nie ma jak wszystko na raz...

Ale z pierwszym dniem dałam radę. Zamierzałam jeść mniej jeszcze lub wcale, bo wiem że i tak potrafię, ale to nie jest dobry pomysł zwłaszcza, że jutro Sylwester.

Podsumowując dzisiaj jakieś max. 700 kcal :)
Plus nie robiłam ćwiczeń, ale dzień w biegu więc co mi tam xD

Wieczorem jeszcze wpadły koleżanki na film.
Z Leonardem di Caprio jak był jeszcze młody ^^

Życzę miłej nocy!

Jeszcze kilka fotek dla motywacji


6782a4270028a26b4fa1884b.png



393835_319972311373842_100000832267542_796041_1782601358_n.jpg



fashion-girl-pastel-picture-Favim.com-349292.jpg



tumblr_m6w4qtjGWj1qghymwo1_500.jpg
 

marylin242
 
Mary-lin: Zacznijmy od liczb:
Wzrost 157 cm...
Waga: Aż wstyd sie przyznać ale zrobię to: 68kg
Moja waga waha się między w granicach 10 kg w dół i w górę ale nigdy nie ważyłam tak dużo jak teraz. Ciężko się ogarnąć.
Cel: 48 kg.
Będzie ciężko i długo.
Ale warto próbować.


chudosc.jpg



Dlatego chcę próbować razem z Wami.
  • awatar Śmierć †: Trzymam kciuki, uda się ;)
  • awatar Adasaa17: Od kiedy zaczynasz ? Ja mam zamiar od nowego roku. Chciałam od jutra , ale jest jeszcze sylwester , wiadomo, że coś na pewno zjem , mimo że nie chce : x Powodzenia ! ; *
  • awatar gość: spokojnie jak sie czegoś chce bardzo i sie stara i walczy to da sie rade! trzymam kciuki i nie załamuj sie tylko w połowie :)))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

marylin242
 
Mary-lin: Nie wiem jak to się stało. Ale po godzinach płaczu i błagania udało mi się jakoś przekonać rodziców, by dali mi ostatnią szansę.
Od tamtej pory nigdy nie wzięłam na tyle dużo tabletek by być nieprzytomną. Można powiedzieć, że jakoś się wszystko poukładało. Czasami jeszcze zdarzało się, że się cięłam ale od paru miesięcy się trzymam.

Teraz chciałabym wrócić do starej wagi, albo może jeszcze troszkę niższej.
Kiedyś już prowadziłam tutaj bloga, ale rodzice go wyczaili. Teraz zamierzam bardziej uważać.
To mi bardzo pomagało i dzięki Wam schudłam dość sporo. Miałam motywację, że mogłam się pochwalić że tego dnia zjadłam tak mało.

Więc teraz też chciałam Was prosić byście ze mną były i wspierały mnie. Może wreszcie osiągnę to o czym tak długo marzę. Od dawna nie potrafię jeść normalnie. Zawsze zbyt dużo albo zbyt mało.
Kończą się święta więc od jutra zaczynam.
Jutro też wyjeżdżam na 2 dni, ale postaram się coś napisać, jeśli załatwię jakoś internet.
Trzymajcie się, ja też próbuję
Wasza Mary-lin


Marilyn-Monroe-marilyn-monroe-32256223-500-511.jpg
 

marylin242
 
Mary-lin: Tak się zaczęła moja historia z tabletkami. Po pierwszym razie obiecałam sobie, że już nigdy nie wezmę tego świństwa do ust. A jednak. Po jakimś czasie zaczęłam brać. Najpierw psychotropy w dużych ilościach, potem mieszałam to z paracetamolem, ale nie było super efektów.
Wtedy odkryłam super tabletki po których miałam extra kopa i po których nie chciało się długo jeść, ale też nie mogłam ustać na nogach. Kiedy brałam je w nocy miałam tak realistyczne sny, że myślałam że naprawdę w nich jestem.

Pewnego dnia wzięłam aż 20. Cały dzień śmiałam sie jak głupia sama do siebie. Nie chciałam, żeby ktoś się dowiedział, ale przyszła koleżanka niezapowiedziana. Sama weszła do domu. Zobaczyła mnie  w takim stanie. Wiem, że wyglądałam jakbym umierała. Wyrzuciła wszystkie tabletki jakie miałam w domu i kazała zadzwonić po mamę. Nie wiem dlaczego to zrobiłam, ale zadzwoniłam żeby przyjechała.  Byłam przerażona, ale mało do mnie docierało.

Chodziłam jak pijana.Czułam się jakbym latała.

horst p.png


Po tym mama zadzwoniła przerażona do psychiatry. Ta spanikowana kazała mi najpóźniej następnego dnia wracać na oddział...
 

marylin242
 
Mary-lin: Męczyłam się tak wiele miesięcy. Do tego sporadycznie zdarzało mi się ciągle wracać. Choć było już całkiem ok, ale gdy poszłam do Liceum, tam nikogo nie znałam. Do tego ciągłe wizyty u psychologa, psychiatry. Ciągłe wracanie do tego. To sprawiało, że mnie mogłam sobie poradzić sama ze sobą.

chudość.jpg


Przestałam się leczyć. Powoli zaczęłam dochodzić do siebie, wszystko w końcu zaczęło się układać.
Wtedy poznałam K. Miała problemy podobne do mnie. Chciała się zabić, cięła się. Dobrze ją rozumiałam. Pokochałam ją jak siostrę i chciałam jej pomóc. Bałam się o nią. Nie przeszła tyle co ja i nie chciałam, żeby do tego doszło.


blog_mk_4925593_7619716_tr_23.jpg


Znowu nie mogłam tego wytrzymać psychicznie. Żyletki już mi nie wystarczały. Będąc w psychiatryku wiele razy słyszałam, że dziewczyny ćpały jakieś tabletki. Spróbowałam, wzięłam 10. prawie cały dzień leżałam na wpół nieprzytomna. nie byłam w stanie wstać, tak mi było niedobrze. Ale czułam się tak jakoś błogo, spokojnie. Nie miałam problemów. Miałam mocno zwężone źrenice. Ale rodzice się nie domyślili.
  • awatar Letni smutku.: Jest Ci ciężko. Ale interesuje mnie twoje życie, i to bardzo. Pokochać kogoś jak siostrę - tak,dobrze znam to uczucie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów