Wpisy oznaczone tagiem "ME" (1000)  

ecobizuteria.pl
 
Małgorzata Lipska: W ten pochmurny dzień wniosę trochę słońca, a to za sprawą kolejnego trendu na 2018 rok. Według Pantone będzie to top kolor- słonecznikowy, słoneczny z ang. MEADOWLARK W ecobiżuterii znajdziecie sporo biżuterii w tym kolorze ecobizuteria.pl/2-glowna?q=KOLOR-Żółty

#pantone #pantone2018 #bizuteria #bizuteriapantone #bizuteriapantone2018 #moda #fashion #trendy #love #cute #bizuteriarękodzieło #bizuteriahandmade #polskabizuteria #beautiful #like #ecobizuteriapl #follow #me #girl #girly #life #bransoletkikamienie #art #żółtabiżuteria #żółtebransoletki
pantone  meadowlark.png
 

zrzucamplaszcz
 
A wiecie, co ja zrobiłam?
Schudłam 5kg!

I wiecie ile przytyłam?
Całe 5kg!

d.jpg


Nie no, dobrze jest. Prawie 3 tygodnie się obżerałam, prawie nie ćwiczyłam i na nic nie miałam ochoty. Dosłownie na nic. Początkowo było mi z tym źle, ale teraz, jak już się ogarnęłam, to czuję, że nie zrobiłam przecież nic złego. Ba, mam teraz dwa razy więcej energii ;) Zresztą, jak zwykle. Dałam się egzaminom, które muszę odchorować. No norma.

Te 5kg schudłam z bebio i powiem wam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Poznałam całą masę super przepisów, nudno nie było, a i efektywnie. W ogóle to dzięki temu po raz pierwszy w życiu zaraziłam się gotowaniem. Bo te kolorowe dania takie piękne! Po powrocie z wakacji znowu wykupię abonament. Myślę, że gdybym sobie nie odpuściła tak spektakularnie, to naprawdę mogłabym dzisiaj mieć około 10kg w dół.
Do czego jednak zmierzam?
Do tego, że po raz pierwszy od prawie 3 lat okazało się, że mogę! A to, że sama nie umiem dobrze ustawić makro i kcal, to inna sprawa :P
Nowy folder (4).jpg

Jakieś tam przypadkowe dania =)

Z humorem mam raz lepiej, raz gorzej, ale zwykle lepiej. W czerwcu miałam z chłopakiem czwartą rocznicę. Czas straaasznie leci. W niedzielę wyjeżdżamy do Gdańska. Już go uprzedziłam, że czekają nas tam poranne biegi starówką i wieczorne kijki po plaży >:d Niezależenie od pogody!
 

malusienkaala
 
MalusienkaAla:

“Kłopot w tym, że kiedy człowiekowi na prawdę zależy, to wszystko czuje dwa razy mocniej...”


#me #polskadziewczyna #polishgirl #blackandwhite #blondehair
18094877_401044476941744_8435368691931021312_n(1).jpg
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

miss-independent
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

zrzucamplaszcz
 
Zrzucam płaszcz tłuszczu: No niestety. Niedawno postanowiłam udać się do innego lekarza, aby mieć pewność. Powtórzyłam też badania. I nic, a nic dobrego. Hashimoto ma się u mnie dobrze, ale nie najgorzej, bo z lekami wstrzymały się obie panie. Także suplementacja i regularne kontrole. Uprzedzono mnie, że wprowadzenie leków będzie raczej nieuniknione, ale na razie nie powinno mi to spędzać snu z powiek. No ok.

Właściwie mnie to tylko napędziło. 3kg mi gdzieś uleciały no i fajnie :D

A poza tym to wykupiłam dietę na bebio, bo mimo ciężkich treningów, to jakoś tak mi nudą wiało w kuchni, że naprawdę łatwo było o objadanie. A skoro już wpadłam w fit ciąg, to czemu mam to niszczyć z nudów :D Jutro zaczynam i z tego, co widzę, to zapowiada się smacznie :)

No zobaczymy!
  • awatar EffyDreamer: Testowałam dietę z bebio - smaczna i w gruncie rzeczy mało się jadło, ale często, więc z głodem nie było problemu :D Powodzenia :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinnyalenka
 
SkinnyAlenka: #me #dieta #intake #skinnyrussiandiet

εïз Day 1 εïз

- 2 jajka na miękko (ok 140)
- talerzyk brokułów i żółtej fasolki (ok 60)
- pół kubka kefiru (114)
- kisiel czarna porzeczka (110)
- herbata na piękny biust z kroplą mleka (25) ♥

razem: ~ 449 kcal

Całkiem udany pierwszy dzień. Pozwoliłam sobie dzisiaj na trochę więcej, ponieważ całą noc będę w pracy na minimum 10 godzin (jestem kelnerką w klubie), więc zjadłam jeden duży posiłek (warzywa, jajka i kefir).

Czuje się lekko, dawno nie czułam takiego ssania w żołądku ♥ Teraz idę się malować i spadam do pracy.

tumblr_nv33gtAhyv1thynt0o1_1280.jpg

tumblr_ngn5gg0MXJ1tdgyr4o1_500.jpg

tumblr_nt5z93l6wV1rxk16ko1_1280.jpg
 

skinnyalenka
 
SkinnyAlenka: #zasady #motywacja #dietabyAlenka #me #dieta #skinnyrussiandiet

εïз Skinny Russian Diet: εïз

→ Dieta trwa: minimum 14 dni.
→ Ważymy się i sprawdzamy wymiary: co 7 dni.
→ Minimum jeden dzień w tygodniu głodówka.
→ Codziennie pijemy co najmniej 2 litry wody.

✔ Dozwolone jedzenie:
warzywa (wszystkie poza awokado - jest zbyt tłuste i kaloryczne, ziemniaki - max 2 dziennie)
jabłka, truskawki, borówki, maliny (owoce jemy do godziny 16)
kefir, jogurt naturalny, jajka (max 2 dziennie)
wafle ryżowe (max 4 dziennie)
kisiele owocowe (max 2 razy w tygodniu)

Codziennie jemy tyle posiłków ile potrzebujemy, ale używamy tylko i wyłącznie dozwolonych produktów. Można więc np. ugotować warzywną zupę, upiec ziemniaka i zjeść go z kefirem. Dieta oparta jest na jak największej ilości warzyw. Jeden dzień w tygodniu to głodówka - wtedy oczyszczamy się i pijemy jak najwięcej płynów. Kisiele i wafle ryżowe są traktowane jako "cheat meal" - jeśli mamy ochotę na coś słonego lub słodkiego.

✔Dozwolone napoje:
woda
woda z cytryną
herbata (bez cukru, można używać słodzika)
dietetyczna cola
czarna kawa
mleko (max 100 ml dziennie)

♥ Codziennie będę dzielić się tutaj motywacją a co tydzień będę wrzucać moje efekty ♥

tumblr_oghcpgm2U61vu3wjqo1_500.jpg

tumblr_oajxx2wGDH1uepskxo1_1280.jpg

tumblr_mdqmi0RyMd1r4cmzeo1_500.jpg

tumblr_o10d1zEMW51u8bprdo1_1280.jpg

tumblr_oj9q2c50q61vk0soro1_1280.jpg

PxjUPkzW_7w.jpg
 

skinnyalenka
 
SkinnyAlenka: #wymiary #motywacja #me

Cześć piękne!
Zaczynam wpisem, w którym "pochwale się" moimi wymiarami. Wczoraj byłam na posiadówce (wódka, pizza cztery sery, chipsy, ciastka, paluszki) więc moja waga jest pewnie 2/3 kilo większa, ale może to i lepiej, bo daje mi to mega kopa do pracy.
Mam nadzieję, że to miejsce będzie dawało mi i każdemu kto się tu znajdzie motywacje.

Wymiary 31.03.
✨ 176 cm wzrostu
✨ Waga: 74,5 kg
✨ Talia: 70 cm
✨ Biodra: 99 cm
✨ Udo: 56 cm
✨ Kolano: 40 cm
✨ Łydka: 38 cm

Następne pomiary 7.04.!
 

zrzucamplaszcz
 
Wpis tylko dla znajomych
Zrzucam płaszcz tłuszczu:

Wpis tylko dla znajomych

 

stay_motivated
 
Od dawna jestem tutaj tylko obserwatorem. Kilka lat temu prowadziłam nawet bloga (pod inną nazwą). Dziś postanowiłam wrócić :)

3 lata temu w wakacje osiągnęłam wagę,
z którą czułam się świetnie -> 58 kg

Jednak przez własną głupotę i stres związany ze szkołą, maturą, problemami z chłopakiem, pracą i pójściem na studia pofolgowałam sobie znacząco, i na dzień dzisiejszy moja waga wynosi 78,5kg.

Całe 20kg nadwagi.

Dostałam przebudzenia (dużo za późno) i wraz z przyjaciółką zapisałyśmy się na siłownię (2 treningi w tym tyg. już za mną). We wtorek zważyłyśmy się na "magicznej" wadze. Najbardziej chyba przeraził mnie poziom obtłuszczenia narządów wewnętrznych. Całe 7 leveli powyżej normy... Ale oto jestem i zamierzam to zmienić. W bezpieczny i zdrowy sposób a nie tak jak kiedyś...





week1.jpg


bbfitinpiracje(2950).jpg


bfit(49).jpg


bbfitinpiracje(615).jpg


bbfitinpiracje(753).jpg


bbfitinpiracje(1324).jpg
  • awatar Life of little girl: W końcu jakiś wpis. Czekałam, czekałam i się doczekałam :-D Życzę Ci powodzenia w osiągnięciu celu. A powiedz mi gdzie mogę znaleźć taką wagę z takim "paragonem"?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

zrzucamplaszcz
 

#me

Zrzucam płaszcz tłuszczu: Rany... Wszystkie egzaminy zdane... Mam za sobą 4 tygodnie nieżycia, serio. Na koniec jeszcze choróbsko, bleh. Ale powoli wracam do życia, a zaczęłam od wyspania się. 9h snu, jak cudownie... :) I teraz prawie 2 tygodnie wolnego! Jeszcze cudowniej :)
Nie ukrywam, że jadłospis totalnie mi się rozwalił, bo jadłam bardzo nieregularnie i niekoniecznie też zdrowo, a na aktywność zwyczajnie nie miałam czasu. Strasznie to wpływało na moje samopoczucie. Zwłaszcza, kiedy chłopak beztrosko pisał, ile to kcal spalił na siłce, a ja siedziałam z nosem w gramatyce opisowej z trzecią kawą szatana pod nosem!
Ale już, już mi lepiej i jestem taka szczęśliwa! W niedzielę (bo dzisiaj jeszcze się kuruję, a poza tym muszę trochę pozałatwiać spraw z meblami) planuję iść na siłkę i pożegnać stres już całkowicie :D

JAK CUDOWNIE!
  • awatar gość: No tak ale kiedy ty wreszcie schudniesz? Ojej i już nie jest tak cudnie :( hahaha
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Boże, no to miałaś tragicznie... Bardzo fajnie, że zdałaś, tylko się cieszyć! :D. No i w końcu wracasz do żywych ;). Pozdrawiam i zapraszam do mnie ^^.
  • awatar sekutnica: gratulacje! :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Lunie też bardzo spodobał się nowy kawałek :D.
Tak się jej spodobał, że postanowiła przy nim poszaleć! :D.

Jak ktoś jeszcze nie słuchał, to gorąco polecam! ^^.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

voodocat
 
Na moim boku leży zarzucona męska ręka. Łagodnie przejeżdżam po długich, delikatnych palcach tworząc lekkie posuwiste ruchy to w dół to w górę. Raz w stronę paznokci, raz w stronę przedramienia, rozgrzanej klatki piersiowej i w końcu... serca. Dotykiem otaczam puls. Bum bum, bum bum bum bum bum bum.. rytmicznie wybija melodię nocnej monotonii. Nie przyspiesza jak wcześniej, podczas gdy przejeżdżałam opuszkami po Jego plecach. Oddech pozostaje głęboki, co kilka chwil zdaje się przerywać by stworzyć kolejny powód moich zmartwień. Jednak po krótkiej chwili czuje przyjemny ciepły wydech pieszczący moje ucho. Wszytko jest w porządku. Wszystko gra.

Gdy mnie tak otula jest mi naprawdę ciepło, jest inaczej niż zwykle. Niż codziennie [...]
On też tak o sobie mówił. Ma problemy z krążeniem. Jednak będąc ze mną to on narzeka na chłód moich stóp. Żartuje sobie pod nosem, że "kto ma zimne stopy jest dobry w łóżku"... Ja o tym wiem, jestem wręcz tego pewna. Wystarczy grać rolę jakiej oczekują Jego oczy.


W uszach rozbrzmiewa mi pt.2 Kanyego, umiem całość. Od niedawna. Fakt, że ktoś coś potrafi utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że "też jestem w stanie to zrobić". Zazwyczaj wtedy to robię. Potem wpadam w monotonię opanowując umiejętność. Znajduję coś innego. Krąg się zatacza.

Nie otacza mnie ciemność lecz światło migoczących lamp zza framugi okna. Nie zezwalają na sen. To byłoby zbyt proste. Ogarnia mnie wszechobecna melancholia. Zaciągam zaczerwienionym nosem.. trę napuchnięte oko. Nawet leżąc kręci mi się w głowie. Chce snu. Potrzebuję snu.
Ale On pracuje na nocną zmianę.
Inny On.

Jego poprzednik się rozmył a ja czekam wpatrzona w ekran telefonu.  Rozmywają się palce, przedramię, rozgrzana klatka piersiowa, w końcu - serce. Nic nie wybija znanej mi melodii bum bum bum bum bum bum...
Dla pewności delikatnie dotykam materaca. I czuję tylko materac. Tylko. Materac. Nie ma w nim tego ciepła. Dla pewności delikatnie dotykam ...czoła. "Nie, jest w porządku. Wszystko gra." Przykrywam dłonią oczy. Słyszę swój głęboki wydech.
Jestem tu sama.

780CC987-2BE1-4D2E-8C12-32E735E53272.jpg


IMG_4268.JPG


IMG_5109.PNG
  • awatar gość: Strach odbiera wszystko, wiesz? Ukochanych, bliskich - wszystkich. Strach zabija. Ta zasrana niepewność. Nieznajomość rzeczy. Faktów. Zabija. Zabił. Mnie. Moje życie. Najukochańszych, którym chciałam dać wszystko, a nie dałam nic. Boli. Straszliwie boli. Nie da się czasu zawrócić ani wrócić do poprzednich szans. To jest jak wygrać w totka, a potem to stracić. Straszliwy ból. Lepiej byłoby nigdy tego nie mieć, niż mieć i stracić...
  • awatar Hachie: Piękne i smutne... Czytając ten wpis trochę załzawiły mi oczy, ale tylko troszkę...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

zrzucamplaszcz
 
Zrzucam płaszcz tłuszczu: Sesja sresja, nie mam czasu na nic. Ale to może lepiej?

Trzymam michę, jest bardzo dobrze i od kilku dni bez zarzutów nawet najmniejszych. Budzę się z płaskim brzuchem i kładę z płaskim brzuchem. Znowu widzę obojczyki, a dla mnie jest to wyraźna oznaka: zrzucasz!

Kalendarz był strzałem w dziesiątkę. Już kilka raz mówiłam sobie "w tym roku będę wszystko zapisywać, planować i pilnować, będę systematyczna". Zawsze była z tego jedna, wielka dupa. Tym razem sumiennie wszystko zapisuję, podkreślam cytaty (kalendarz Chody mam), odznaczam, co zrobiłam itd. Pomaga mi to w organizacji niezwykle!

Zaliczenia i egzaminy zabierają mi 3/4 doby i jeszcze więcej sił. Ale i tak staram się wyskrobać godzinę, dwie na siłownię. Jeżeli nie siłownia, to mata w domu i jakoś leci. Niewiele tej aktywności ostatnio, ale jest i daję z siebie 100%.

Mam cel ku motywacji: zdana sesja = tatuaż!
  • awatar gold-pants: Oo a masz już jakiś pomysł na tatuaż? Ja też utknelam w książkach i notatkach - masakra. Ja w tym roku akademickim bez kalanderza bym zginęła.. mocno ułatwia życia
  • awatar ~d*: Super Ci idzie :) Kalendarze motywujące dodają przysłowiowego kopa :) Ja właściwie wróciłam na Pinger po dość dużej nieobecności bo z nim zawsze łatwiej było mi "chudnąć".
  • awatar Chrysalis ♕: No i można z Ciebie brać przykład. ;) Fajnie się czyta wpis, gdzie wszystko jest pod kontrolą i nie tylko starasz się pogodzić też sesję z treningami i dietą, ale Ci to wychodzi. Tak trzymaj!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

voodocat
 
dazegardener: W tramwaju ciezko wytrzymać.
Wysiadam przystanek wcześniej. Jeszcze zza okna wpatruje sie we mnie on. Nie widzę w tym nic złego.

W powietrzu unoszą się mleczne obloki oddechow. Mijam starszą  kobietę w kremowym płaszczu, futrzanym szaliku.
Chlopak przede mną łapczywie dogryza suchą bułkę. Jak Jaś zostawia za sobą okruszki.
[...]

Przestaję ruszać nogami. Nie idę. Stoję. Głęboki wdech mroźnego powietrza tworzy harmonię miedzy naturą a moim ciałem. Teraz otacza mnie tylko gęsta burzowa chmura. Prosto z płuc. Zapowiadali opady. Nie pamiętam już tylko czy śniegu czy deszczu.

.. przypominam sobie, co robić miałam, co robić mam, co robić miała będę.. po co to wszystko, te wyimaginowane obowiązki.


IMG_5339.PNG


IMG_5338.PNG


IMG_5364.PNG
 

zrzucamplaszcz
 
tumblr_o1xgfbU89J1t5l2xjo1_500.jpg

Dzień mierzenia.
Ajajaj :D Wyszła moja niekonsekwencja, ale i tak jest dobrze, bo czułam, że nie będzie absolutnie żadnych postępów. Mam naprawdę spory problem z porcjami i trochę problemów przysporzyła mi nietolerancja laktozy. Dodatkowo jestem w trakcie jakiegoś masakrycznego okresu, ciągle ochota na słodkie (żebym jeszcze mogła ją zaspokoić jakkolwiek, ale z tą nietolerancją, to naprawdę ciężko coś znaleźć!), napuchnięta jestem okropnie. Pewnie  za kilka dni powtórzę pomiary, coby mieć prawdziwy wynik, jak już cała woda ze mnie zejdzie...
Jednak w kalendarzu zaznaczony był 06.01, więc trzeba było!

Rewelacji nie ma i oklasków być też nie powinno. Waga wskazuje raptem -1kg (czyli nic XD), a centymetry -4 (coś tam). Jednak jak już wspomniałam, jestem mile zaskoczona, że jednak coś się dzieje.

Postaram się bardziej ;)
  • awatar Paznokciowo: mi też ostatnio ciężko idzie. zimą zawsze mam większy apetyt :( -1 kg to zawsze coś więc nie marudź. lepiej - niż + :P
  • awatar mental_squirrel97: Zima jest najgorszym okresem w ciągu całego roku. Jedyne na co masz ochotę to jeść i spać. A gdzie to wszystko stracić małe wstrętne kalorie. :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zrzucamplaszcz
 
happy-new-year___http-loveisafake-tumblr-compost150454000262-1.jpg

Wchodzę w 2017!

Ostatnie dni były dobre. Poczułam nową energię, której tak długo poszukiwałam. Nie miałam nawet żadnego załamania przez te kilka dni i czuję się tak, jakbym wreszcie wychodziła na prostą. Wiem, co chcę osiągnąć, gdzie trafić i czuję motywację. Oczywiście nie przeniosę gór, nie przeskoczę niemożliwego i biorę pod uwagę, że los może mi zrządzić jeszcze gorsze rzeczy niż 2016, ale... ale nie warto spędzać sobie tym snu z powiek. Dzisiaj jest dzisiaj. O dzisiaj trzeba zadbać.

Zmieniłam fryzurę, zrobiłam porządne ciuchowe zakupy, zakupiłam kalendarz Chodakowskiej, wypisałam w nim wszystko, co mogłam, chodzę na siłownię i chodzić z pewnością będę (te przymusowe dwa dni wolnego były katorgą!!), staram się jeść zdrowo i kieruję zasadą małych kroczków, do przodu, do przodu, ciągle do przodu. Jestem też już spokojniejsza w sprawach finansowych. Wreszcie dostałam rentę  (3 miesiące opóźnienia w decyzji :) ) i wiem, że jakoś sobie z mamą damy radę. Po krótkim kryzysie w związku wszystko wróciło na właściwe tory (że też wystarczyło zerwać kontakt z jedną osobą!). Jest STABILNIE. A stabilność to wszystko, czego potrzebowałam, żeby ruszyć z miejsca.

Wam, kochane, dziękuję za czytanie moich wypocin, goli, porażek przez cały 2016. Dajecie czadu :D

Życzę Wam pokładów motywacji, szczęścia, setek uniesień, osiągnięcia celów i dobrego Sylwestra :)
  • awatar gość: Szczęśliwego Nowego Roku :D
  • awatar gość: Kochana Tobie również dużo szczęścia, pomyślności oraz motywacji w 2017 roku! :D
  • awatar Chrysalis ♕: Czyli na plus? :D My dziękujemy, że możemy Cię czytać :P A ja Tobie życzę, by wszystko co sobie postanowiłaś się udało, by nie było w 2017 żadnych niemiłych niespodzianek i by los Ci sprzyjał. ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

zrzucamplaszcz
 
Zrzucam płaszcz tłuszczu: Mam taki ogromny odcisk na stopie od chodzenia pod górę na bieżni, że już drugi dzień muszę odpuścić siłkę i w ogóle najlepiej wszelkie chodzenie. HELP.

PS Niebawem postaram się o konkretniejszy wpis jakiś :|
  • awatar gość: Współczuję :/ też mi się takie coś trafiło
Pokaż wszystkie (1) ›
 

voodocat
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów