Wpisy oznaczone tagiem "Magnificon" (6)  

worthlesslady
 
Sad Butterfly: Wróciłam dzisiaj z konwentu Magnificon XII w Krakowie. Wcześniej niż planowałam, bo już o dziesiątej rano, a nie o osiemnastej. Jednak nie spodziewanie dostałam ataku astmy. A, że zapomniałam leku, to cóż. Musiałam iść do medyków. Ostatecznie na całą noc wylądowałam w szpitalu. I wszystko byłoby świetnie, gdyby moja przyjaciółka nie rozpłakała się z przejęcie nad moim stanem. I wtedy znowu coś mnie dopadło. Zaczęłam odczuwać, iż jestem balastem, problemem. Czymś kompletnie nie potrzebnym, męczący. Po prostu ciężarem. Myśli samobójcze pojawiły się znikąd, a ja miałam ochotę się skrzywdzić. Czułam się jak gówno. Jak potwór. Spływający makijaż po twarzy, podkrążone oczy, zsuwająca się peruka. Ludzie nie szczędzili mi spojrzeń. Dawno nie byłam taka przerażona. Na miejscu było ponad dwa tysiące osób. A co najmniej połowa z nich widziała mnie w tak parszywym stanie... Nienawidzę się za to, że jestem taka słaba, że pomimo ciężkiej depresji z sześciu miesięcy wstecz ja nadal nie potrafię maskować swoim emocji i pokazać tego fałszywego uśmiechu...  Nienawidzę się za to, że zniszczyłam przyjaciółce zabawę na konwencie.Czułam się wtedy gorzej niż tragicznie. Chciałam umrzeć. Myślałam tylko o tym. Przerażające...
  • awatar Kłębek Mroku: To, że twoja przyjaciółka tak zareagowała, nie znaczy, że jesteś dla niej problemem. To znaczy, że jesteś dla niej droga, cenna. Takich przyjaciół ze świecą szukać. A to, że miałaś atak choroby ludzie nie odbierają za żałosne i nie patrzą się na ciebie z wrednym wyrazem twarzy, tylko się martwią. Nie byłabym tego pewna gdyby zdarzyłoby ci się to na ulicy, ale na konwencie? Fandom - jedna wielka rodzina, komuś się coś dzieje to wysyłają mentalne przytulenia i ABSOLUTNIE NIKT nie myśli w ten sposób. Nie musisz maskować swojego bólu - to jest jeszcze gorsze od całej depresji, uśmiechać się gdy wypala cię od środka. Pozwól komuś sobie pomóc. Chorobami się nie przejmuj, chociaż wiem, że przeszkadzają w życiu bardzo. Ja mam stany lękowe, gdzie w najbardziej nieoczekiwanym momencie mogę dostać ataku paniki, ale hej - to tylko choroba, jakiś defekt ciała. Każdy jakieś ma, a że na mnie padło akurat to (a na ciebie astma), nie robi z nas ciężaru dla innych. Trzymaj się i przytulam mocno. ;*
  • awatar Berenica: Wystarczy zaledwie zahaczyć o miniony, depresyjny nurt myślenia i... wszystko zaczyna płynąć wraz z nim. Mam nadzieję, że to minie. Tyle co było lepiej. Ech. ♥
  • awatar Berenica: PS. Myślałam już, że zapomniałaś o tym blogu. Dobrze, że jesteś.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dividivi
 
Dawno mnie nie było więc nadrabiam!
Oto zdjęcia z wystawy dollfów na Magnificonie. Po raz pierwszy poszłam z Jasmin i spotkałam się z dollfiarzami. I muszę powiedzieć, że stresowałam się przed tym. A zostałam miło przyjęta i bardzo się cieszę :d
Jestem zachwycona,że mogłam oglądać inne lalki na żywo, i muszę przyznać,że robią wrażenie(szczególnie te ok 60 cm wzrostu). I przepraszam, że nie ma wszystkich dollfów, ale niektóre zdjęcia wyszły prześwietlone i niewyraźnie więc nie będę oszpecać lalek. Jeżeli ktoś nie chce aby foto jego BJD było na moim blogu to proszę napiszcie do mnie wiadomość, natychmiast usunę ;)
Na koniec chciałam jeszcze pogratulować Ryokowi parawanów(wspaniałe) oraz całej wystawy-w tym również pani organizator Pusi
  • awatar EvilCupcake: Świetne zdjęcia, a twoja Jasmin jest piękna :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

czarny-motyl
 
mrrrr :D
ale zacznę od początku
---
16-17 w krakowie.
ponad 2000 osób
luz, pełen luz
i "ziemia obiecana" dla wszystkich fanów m&a
---
wchodząc na salę wystawców, nie wiadomo gdzie oczy podziać. Kolorowo, dużo ludzi, dużo różnych gadżetów. Ceny ...-zależy co :)
DSC00730.JPG

panele-obliczyliśmy że w jednej godzinie było naraz ok. 20...
(dlaczego nie da się rozdwoić, roztroić, etc?)
ja siedziałam w art roomie, na amvkach, wiedzówka z db, i game roomie. Jakoś tak się krążyło tu i tam.
na cośplej nam się nie udało-duuużo ludzi, czekając w korytarzu ściśnięci jak śledzie doszliśmy do wniosku, że chyba jednak nie-nawet zdjęć nie dało się zbyt robić (daleko od sceny-M. się dostał, ale poszedł)
noc- wiadomo, siedzieliśmy, dopóki nie zaczęło sie usypiać :D
a od rana znów krążyliśmy po różnych panelach :D
i tak w sumie spędziliśmy cały ten czas.
było super :) tylko żałuję ,że nie udało nam się dostać na cosplay. może w przyszłym roku...?
---
nie obyło się oczywiście bez zakupów :D
kolejny tomik futari ecchi do kolekcji, nowa kolekcja-suppli (świetna), morfina-1 tomik, cała seria detektywa jeża (w zawrotnej promocyjnej cenie 2,-/tomik), michael-to samo-2 zł, przypinki (a jakże) i oczywiście mały japoński smaczek (znany chociażby z onegai teacher :) )
były jeszcze onigiri- pychotka :)
 

 

Kategorie blogów