Wpisy oznaczone tagiem "Maria Daines Band - Too Late" (1)  

orionblues
 
Maria Daines - Til I Feel Better,


patrzę na swój rozgardiasz artystyczny i mierzę odległość,
czasową do skończenia cykli prac na temat mojego rodzinnego,
grodu o dumnej nazwie własnej EŁK, nie jest to wprawdzie,
odległość mierzona w latach świetlnych, ale jest dosyć sporo,

w naszych ludzkich pojęciach odległości, ale może nastąpić,
tąpnięcie pozytywne z wielkim hukiem i czas się skróci nagle,
tak często bywa w sztuce w wielu formatach, np. mój kolega,
pracował nad formą dość dużej formy przestrzenno- rzeźbiarskiej,

Snowy White - Midnight Blues,


i miał podobne problemy, ale pewnego dnia dałem się namówić,
na posmakowanie pół litra oleju lnianego, ze znanej firmy Polmos,
i w trakcie fechtunku kieliszkowego, postanowił popróbować,
innych form rzeźbiarskich tak dla własnego spokoju, i nawet nie,

spodziewacie co się stało!, krzyknął do mnie, skocz po jeszcze,
dwie flaszki oleju lnianego, mam to czego szukałem od pół roku!,
ja będąc uczynnym kolegą i jako inspirator weny twórczej szybko,
zrealizowałem jego zamówienie,gdy wszedłem do pracowni zamurowało,

Chris Bell - Elevator To Heaven,


mnie, wręcz zatkało!, patrzę a On stoi przed dwu metrową formą,
swojej formy przestrzennej!, wręcz cudownej!,reszta to była betka!
to tylko kwestia detali czysto rzeźbiarskich!, a w tym to on był,
wprost genialny!, za tydzień całość była gotowa do przekazania!,

ile to ja się nasłuchałem komplementów, a jaki udział mój był,
w całym dziele?, praktycznie żaden, ale według jego słów gdyby,
nie moja osoba to nie wpadł na pomysł wysłania mnie po olej,
lniany, a od tego momentu nastąpił wybuch jego weny twórczej,

Blues Cousins "Open the door",


i tak zostałem obwiniony za tą jego eksplozję twórczą, napływ,
natchnienia na zupełnie nową formę przestrzenną w jego żywocie,
i tak to bywa w naszym żywocie artystycznym, nie dyskutuje już,
na te tematy, sam oczekuję takiej wizyty sprawczej w moim czasie,

prac nad rewelacyjnymi ujęciami miasta w czasie, muszę tylko,
zgromadzić zapasy oleju lnianego!,umyć drzwi i czekać na puk,puk!,
niech to będzie ktoś naładowany pozytywną energią dla mnie, nie,
musi być świadomy swojej roli w całości dzieła, niech tylko się,

Maria Daines - 'You Don't Love Me',


pojawi w moich drzwiach!, będę gotowy na spotkanie!, wybawiciela,
nie musi być świadomy swojej roli, po co to komu?, wszystko ma,
być zgodne z zasadami weny, to jest bezosobowa forma istniejąca,
tylko jako potencjał twórczy popularnie zwany natchnieniem,

a nosiciel tej idei nie musi być zorientowany w tych czarach,
chwili, ale my to wiemy i czujemy, to jest bliżej nieokreślona,
przestrzeń, która do kogoś się przylepi, a on i tak nie jest,
świadom jak ją skonsumować twórczo, One ciągle gdzieś wałęsają,

się po świecie Naszym,
i szukają szyfranta zakodowanej weny,
twórczej, ale jest tylko problem,
aby na nią trafić w odpowiedniej chwili!,

pozdro,,,,,

Maria Daines Band - Too Late,
 

 

Kategorie blogów