Wpisy oznaczone tagiem "Marzycielka" (66)  

marzenieozyciu
 
Hejka! Właśnie założyłam bloga :). Mam zamiar pisać tu opowiadania :D. Serdecznie zapraszam!





#Marzycielka (Taki oto będzie podpisik XD)
 

historiasss
 
Było raz trzech braci, którzy wędrowali opustoszałą, krętą drogą o zmierzchu.
Doszli w końcu do rzeki zbyt głębokiej, by przez nią przejść, i zbyt groźnej, by przez nią przepłynąć. Bracia znali się jednak na czarach, więc po prostu machnęli różdżkami i wyczarowali most nad zdradziecką tonią. Byli już w połowie mostu, gdy drogę zagrodziła im zakapturzona postać.
I Śmierć przemówiła do nich. Była zła, że tym trzem nowym ofiarom udało się ją przechytrzyć, bo zwykle wędrowcy tonęli w rzece. Nie dała jednak za wygraną. Postanowiła udawać, że podziwia czarodziejskie uzdolnienia trzech braci, i oznajmiła im, że każdemu należy się nagroda za przechytrzenie Śmierci.
I tak, najstarszy brat, który miał wojownicze usposobienie, poprosił o różdżkę, której magiczna moc przewyższałaby moc każdej z istniejących różdżek, za pomocą której zwyciężyłby w każdym pojedynku – różdżkę godną czarodzieja, który pokonał Śmierć! I Śmierć podeszła do najstarszego drzewa rosnącego nad brzegiem rzeki, wycięła z jego gałęzi różdżkę i dała najstarszemu bratu, mówiąc: „To różdżka z czarnego bzu, zwana Czarną Różdżką. Mając ją w ręku, zwyciężysz każdego”.
Drugi w kolejności starszeństwa brat, który miał złośliwe usposobienie, postanowił jeszcze bardziej upokorzyć Śmierć i poprosił o moc wzywania umarłych spoza grobu. I Śmierć podniosła gładki kamień z brzegu rzeki, dała mu go i powiedziała, że ów kamień ma moc ściągnięcia umarłego zza grobu.
Potem Śmierć zapytała najmłodszego brata, co by chciał od niej dostać. A był on z nich trzech najskromniejszy, a także najmądrzejszy, więc nie ufał Śmierci. Poprosił o coś, co pozwoliłoby mu odejść z tego miejsca, nie będąc ściganym przez Śmierć. I Śmierć, bardzo niechętnie, wręczyła mu swoją Pelerynę-Niewidkę.
Wówczas Śmierć odstąpiła na bok i pozwoliła trzem braciom przejść przez rzekę i powędrować dalej, co też uczynili, rozprawiając o przygodzie, która im się przytrafiła, i podziwiając dary Śmierci.
I zdarzyło się, że trzej bracia się rozstali, każdy poszedł własną drogą.
Pierwszy brat wędrował przez tydzień lub dwa, aż doszedł do pewnej dalekiej wioski i odszukał czarodzieja, z którym się kiedyś pokłócił. Mając Czarną Różdżkę w ręku, nie mógł przegrać w pojedynku, który nastąpił. Zostawił ciało martwego przeciwnika na podłodze, a sam udał się do gospody, gdzie przechwalał się głośno mocą swojej różdżki, którą wydarł samej Śmierci i dzięki której stał się niezwyciężony.
Tej samej nocy do najstarszego brata, który leżał w łóżku odurzony winem, podkradł się inny czarodziej. Zabrał mu różdżkę i na wszelki wypadek poderżnął gardło.
I tak Śmierć zabrała Pierwszego brata.
Tymczasem drugi brat powędrował do własnego domu, w którym mieszał samotnie. Zamknął się w izbie, wyjął Kamień, który miał moc ściągania zmarłych zza grobu i obrócił go trzykrotnie w dłoni. Ku jego zdumieniu i radości natychmiast pojawiła się przed nim postać dziewczyny, z którą kiedyś miał nadleję się ożenić, zanim spotkała ją przedwczesno śmierć.
Była jednak smutna i zimna, oddzielona od niego jakby woalem. Choć wróciła zza grobu, nie należała prawdziwie do świata śmiertelników i bardzo cierpiała. W końcu ów drugi brat, doprowadzony do szaleństwa beznadziejną tęsknotą, zabił się, by naprawdę się z nią połączyć.
I tak Śmierć zabrała drugiego brata.
Choć Śmierć szukała trzeciego brata przez wiele lat, nigdzie nie mogła go znaleźć. Dopiero kiedy był w bardzo podeszłym wieku, zdjął z siebie Pelerynę-Niewidkę i dał ją swojemu synowi. A wówczas pozdrowił Śmierć jak starego przyjaciela i poszedł za nią z ochotą, i razem, jako równi sobie, odeszli z tego świata.

Zakochałam się w Harrym Potterze oraz tej opowieści o Trzech Braciach.
Najszczerzej polecam Harry Potter i Insygnia Śmierci obie części tyle, że książkę, ponieważ ma więcej  szczegółów.

5c212545-2724-4231-9805-82e931028689.jpg


double-harry-potter-voldemort-hp7-1600x12001.jpg



003a.jpg



__________
Oprócz tego kupiłam sobie na odpuście śliczny zegarek
Oto on kosztował tylko 15 zł i jest z firmy Boer QUARTZ
IMG_20150525_163822.jpg

#Marzycielka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

historiasss
 
<< Welcome to reality >>: Witajcie, przepraszam, że mnie nie było, ale jestem mega zajęta. Teraz wpadłam tylko na chwilę, aby dać o sobie znać :*

d905031fdaf1cda1e1cbe8fe2046a27d,62,37.jpg


295235832_640.jpg


stella.jpg



#Marzycielka
 

historiasss
 
Jestem zadowolona, odzyskałam brata i za kilka tygodni biorę ślub i mieszkam w pięknej willi. Poprzedni dom sprzedaliśmy, za całką pokaźną sumkę. Wszystko jest idealnie, oprócz jednej malutkiej rzeczy, ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje, nie mogę się pozbyć tego uczucia.
Teraz siedzę w domu i oglądam telewizję. Luke znalazł pracę tam gdzie Jackson i teraz ja siedzę w domu, ponieważ Luke nie pozwolił mi iść do pracy. Trochę jestem na niego zła, ale ma też racje, kto by przyjął 21 letnią dziewczynę bez matury i wykształcenia ? Mi to nawet nie przeszkadza, tylko ta nuda, dzień w dzień to samo. Z nudów zaczęłam ostatnio tańczyć hip hop. Zapisałam się na zajęcia i mam co robić przez 2 godziny 3 razy w tygodniu. Jestem coraz lepsza,  instruktorka mówi, że mam zadatki na lepszą grupę. Luke coraz bardziej mnie zaskakuję, ostatnio zmienił się w szczeniaczka z chorą łapką i przyszedł do mnie, wzięłam go do domu, a gdy położyłam go na kanapie odmienił się jak odwróciłam głowę i zakrył oczy. Jak się odwróciłam pocałował mnie. Normalnie cud nie chłopak. Jackson jest jeszcze bardziej opiekuńczy niż wcześniej, ledwo się zgodził, abym się zapisała na kurs tańca. Bardzo go kocham, jest najlepszym braciszkiem na świecie, lepszego mieć nie można.
L : Kochanie wróciłem
A : Hej – zarzuciłam mu ręce na szyje i pocałowałam namiętnie
L : Hej
A; Gdzie Jackson ?
L : W delegacji, nie będzie go miesiąc
A : Trzeba to wykorzystać
L : Jak
A : Choć to się dowiesz – powiedziałam z łobuzerską miną
Weszłam z nim na piętro i pocałowałam namiętnie, chyba zrozumiał, ponieważ nie odrywając swoich ust powiódł mnie ku sypialni. Gdy byliśmy w środku, rzucił mnie na  łóżku i doszło pomiędzy nami do zbliżenia. Gdy skończyliśmy ja usnęłam, a Luke chyba gdzieś poszedł.
Gdy wstałam jakąś godzinkę później, coś pięknie pachniało, zeszłam na dół w koszuli Luke;a i spodenkach. Gdy weszłam do kuchni, na stole było nakryte a Luke coś pichcił
A : Co się tu dzieję ?
L : Zepsułaś niespodziankę – posmutniał
A : I tak nie będę Cię kochać mocniej, bo się nie da
L : Chcesz się przekonać ?
A : Próbuj
L : Data ślubu to 24 lipca, w tym dniu się poznaliśmy. Suknia ślubna wisi w szafie. Garnitur kupiony, goście zaproszeni, sala i kościół wynajęci
A : Jednak mogę Cię mocniej kochać, kotku – powiedziałam po czym udałam się pod prysznic.
Po wyjściu spod prysznica, mokre włosy opadały mi na ramiona, więc tylko je rozczesałam. Przeszłam do garderoby w szlafroku i ubrałam się w spodenki i t-shirt z napisem „ Love me again”
Zeszłam na dół akurat jak było podawane do stołu.  Usiadłam, a po chwili dosiadł się do mnie Luke.
A: Nie wiedziałam, że umiesz gotować
L : Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz księżniczko
Zarumieniłam się i spróbowałam kurczaka siedmiu smaków. Było pyszne, zjadłam wszystko.
A : Musisz częściej gotować – uśmiechnęłam się i odsłoniłam moje białe zęby
L : Lubie jak się uśmiechasz
A : To dawaj mi do tego więcej powodów
L : Dobrze.
A : Ty gotowałeś, ty zmywasz
Wstałam i poszłam do salonu, włączyłam telewizor i skakałam po kanałach, aż nie natknęłam się na  fajny program, gdzie ludzie robią z siebie idiotów, dla marnych 2 tysięcy. Jakiś facet wskoczył do szamba, a jak wyszedł to wziął szklankę nabrał do niej szamba  i wypił. Zachciało mi się wymiotować. Ale powstrzymałam wymioty i przełączyłam program.  Znudziła mi się telewizja, więc postanowiłam się przejść. Założyłam trampki i wyszłam. Szłam ulicą i doszłam do parku. Usiadłam na ławeczce w środku parku. Obserwowałam otaczający mnie świat. Ludzie śpieszący się, dzieci hasające z psami, ludzie w moim wieku. Nagle znowu to uczucie, że ktoś mnie obserwuje, pojawiły mi się skrzydła i wzleciałam w górę. Zniknęło, to dziwne. Poleciałam do domu, weszłam oknem do mojego i Luke'a pokoju. Weszłam niepostrzeżona, zdjęłam buty i wzięłam je w ręce.  Zeszłam po cichu na dół. Luke siedział w kuchni i czytał gazetę, buty za pomocą telekinezy przeniosłam na miejsce, a sama usiadłam i włączyłam telewizor. Tak zleciał mi dzień...


2hs89cy.jpg


d2d634db001c547f517d14c8.jpg


piekne-oczy-.jpg


SpongeBob-says-fuck-logic_large.jpg


__Nic i wszystko__
Jak widzicie dodałam dzisiaj aż dwa rozdziały. Bardzo się z tego cieszę. Jutro rozdział też będzie. Zakochałam się w pisaniu opowiadań robię to już nałogowo :*


smiejaca-sie-dziewczyna-likely-pl-2950dcd8.jpeg


Miłego wieczoru :*
#Marzycielka
 

historiasss
 
Wszystko było dobrze do czasu, gdy Jackson wrócił. Był jakiś dziwny, taki oschły, nic mi nie mówił. Nawet nie zapytał się co robiłam jak mnie nie było:
A: Hej braciszku
J : Tiaa cześć. Musicie się wynieść
A : Dlaczego ?
J : Bo ja tak mówię, macie tydzień
A : No dobrze
Nie miałam zamiaru się z nim kłócić. Od razu zabrałam Luke'a do domku w górach i go oprowadziłam. Coś nadal nie grało, nigdzie nie było Pendragona. Jackson nie był taki jak kiedyś. Jedynie Luke się nie zmienił, no może jedynie był bardziej zazdrosny, przez to, że jestem rozpoznawalna przez wszystkich.
A : Jak myślisz co z Jacksonem ?
L : Nie wiem, jak tylko zniknęłaś to zrobił się dziwny, ale jak wróciłaś, był jeszcze dziwniejszy.
A : Zauważyłam
Wyszłam na dwór i usiadłam na ziemi. Myślałam o wszystkim co się wydarzyło, w ciągu ostatnich kilku dni, od mojego powrotu. Gdy miałam wracać do domu, bo zrobiło mi się zimno pojawiła się ONA jak w ogóle mogła pokazać mi się na oczy:
A : Czego chcesz ?
J : To tak witasz przyjaciółkę?
A : Przyjaciółkę ? Jesteś szmatą nie przyjaciółką.
J : Luke jest mój i koniec, nie oddam Ci go tak łatwo
A : Musiałabyś mnie zabić !
J : Najszczerszą  chęcią
Zaatakowała, bez problemu odepchnęłam jej moc ku niej. Jeśli myśli, że mnie pokona to chyba postradała zmysły. Już miałam jej oddać, gdy na dwór wyszedł Luke. Cisnęła w niego piorunem, lecz ja przyjęłam go tym samym poświęcając się dla niego. Poświęciłam dla niego własne życie.
~~~~Luke~~~~
L ; Nie ! - krzyknąłem  rozpaczliwie, gdy zobaczyłęm, że nie oddycha
J : Haha wiedziałam, że Cię obroni, tym samym ginąc
L : I co Ci to dało, jesteś zabójczynią. Nigdy z tobą nie będę.
J : Dlaczego ?
L : Dlaczego? Dlaczego? Bo jesteś beznadziejna. Nie umiałaś wygrać walki uczciwie
Nagle stało się coś dziwnego, jej  serce zabiło ponownie. Uniosła się wysoko, otoczona przez kule światła. Zaczęła się przeobrażać, chyba nic nie było widać. Słychać tylko było jej przeraźliwe jęki. Było to dziwne, że ożyła. Nagle rozległ się głos, potężny i dostojny:
G : Ona żyje, nadal będzie Cię pamiętać i igrzyska, ale nic poza tym, a ty Jo jesteś niegodna mocy jakie Ci powierzyliśmy, chciałaś zabić własną przyjaciółkę. Odbieram Ci wszystkie moce, oprócz jednej, czyli powietrza. Tylko to Ci zostanie.
Jo upadła i wyfrunęło z niej coś. Nie wiem co to było dokładnie, ale wyglądało dziwnie. W górze pozostała tylko Alexa. Nadal coś się działo, ponieważ krzyczała nadal.
G : Zyska jeszcze potężniejsze moce, niż przedtem. Zasłużyła tym, że oddala własne życie za innego człowieka, co niewielu ludzi w tych czasach by zrobiło. Jesteśmy pod wrażeniem także ciebie, więc i ty zyskasz moce takie jak ona.
Uniosłem się w górę, taką samą kulą jak Alex i też bolało i to mocno.  Ból mnie oślepił, zacząłem krzyczeć. Dopiero po  10 minutach było już po wszystkim. Moc położyła nas obok siebie.
~~Alex~~
Nie wiedziałam co się dzieje. A tym bardziej, dlaczego ja nadal żyję. Nie pamiętam nic poza Igrzyskami i Lukiem jakbym straciła pamięć. Ale mam przeczucie, że nie chce wracać do przeszłości. Muszę patrzeć w przyszłość...
__2 lata później__
Przez ten czas, życie wiodło się spokojnie. Zaręczyłam się  z Lukiem. Jestem bardzo szczęśliwa, lecz od pewnego czasu dręczą mnie koszmary. Ciągle przed oczami, mam jakiegoś chłopaka. Nie wiem kto to. Ale mam przeczucie, że go znałam. Nawet dobrze. Postanowiłam, go narysować i spytać Luke'a czy go zna.:
A : Kotku znasz go ?
L : Widziałaś go – spytał przerażony
A : Ciągle mnie dręczy w koszmarach, chce wiedzieć kto to
L : Twój brat, on żyję, tylko nie chcę Cię znać
A : Chce go poznać
L : No nie wiem
A : Proszę  - zrobiłam słodką minkę
L : No dobrze, choć
Zabrał mnie do jakiegoś lasu. Weszliśmy głębiej i zobaczyłam śliczny domek. Nic sobie nadal nie przypominałam, więc weszliśmy do środka. Na kanapie siedział chłopak mniej więcej 23 lata.
J : Alex, jak się ciesze, że Cię widzę
A : Kim pan jest?
J : Jak to kim ? Luke co się dzieję ? Dlaczego moja własna siostrzyczka mnie nie pamięta ?
Luke opowiedział mu wszystko.
J : Teraz rozumiem. Choć opowiem Ci o mnie i i naszej rodzinie
Opowiedział mi o wypadku rodziców, o tym jak źle nas traktowali. Wszystko, zaczęłam mu ufać, jak tylko powiedział, że jest moim bratem, trochę to dziwne uczucie. Zapomnieć o bracie. Czułam się głupio jak opowiadał mi co się działo u  mnie, za nim kazał nam się wynosić. Już nawet wiem dlaczego. Ktoś go opętał, a potem nie miał odwagi zadzwonić, ani nic...


4eac4bcd0001f64f5014451f.jpg




e1a89e417150e59631d3f456f30032013220724.jpg


Oto on 14 rozdział :D
#Marzycielka
  • awatar izkku: powodzenia i czekam na kolejne :P zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

historiasss
 
Nie żeby coś, ale coś to pojęcie względne Xd
Tak odbija mi :) Czas na ową nowość, która pojawiać się będzie co niedziela. Polega ona na tym, że co tydzień będzie podsumowanie mojego tygodnia oraz Co słuchałam, co oglądałam, z kim się spotkałam, co najczęściej robiłam.
Ta nowość będzie się nazywać "Co? Gdzie? Jak?"

_________________Co? Gdzie? Jak?_________________
Co robiłam ?
Wczoraj był najlepszy dzień z całego tygodnia, a mianowicie, byłam z przyjaciółkami i nie przyjaciółką z która jestem przyjaciółką, ale nie jestem (długa historia) u jednej z nich. Było genialnie, niestety jedna musiała wyjść już o 17, ale ja Ola, Natalia i Magda (Byłyśmy u natki) zostałyśmy do 21. Pod koniec grałyśmy w piłkę z braćmi młodszymi Natalii. Super było, gdy wróciłam nie mogłam się ruszyć, tak się zmęczyłam...

Czego słuchałam?
Słuchałam różnych wykonawców, ale najczęściej Ryan Star "Losing your memory" Bardzo fajna piosenka :D polecam XD oraz Rihanny nie jakichś poszczególnych piosenek, tylko wszystkich :D  


Co jadam ? XD
Wszystko XD
1307642816_by_caaaat _500.jpg



Co oglądałam?
Hmm co tylko się dało dla zabicia nudy. Najbardziej w głowie zapadło mi Step Up 3, którego dzisiaj o 13 ileś tam jest powtórka na polsacie :D

To tyle w nowości, mam nadzieję, że niedługo znowu mnie zaskoczycie tak jak dzisiaj, ponieważ jak weszłam wczoraj na bloga to miałam 5518 odwiedzin, a weszłam około 16 a teraz jest 12:13 i jest 5548. Naprawdę nie rozumiem, czy ja aż tak dobrze piszę, czy po prostu te 5548 osób się nade mną lituję :D


1d7a1fc6af25842ba22ab631108032013154451.jpg



Ps. Mam tak słabego neta, że niektóre zdjęcia na moim blogu będą pojawiać się kilkakrotnie, ponieważ zdjęcia ładują mi się po 30 minut i nie chce mi się po prostu czekać

#Marzycielka
 

historiasss
 
Na 5500 odwiedzin będzie jakaś nowość  i to jeszcze dzisiaj, ale dopiero wieczorem...
---
Nie wiedziałam, że tak szybko nabijecie jeszcze wczoraj było dużo mniej...


pobrane (2).jpg


#Marzycielka
 

historiasss
 
(...)Postanowiłam zwiedzić arenę. Sama nie wiem czego szukać, ale coś muszę robić, albo wykituje z przejęcia.  Chodziłam długimi korytarzami, oglądałam różne  obrazy.  Nagle rozległ się głośny dzwonek. Za 10 minut będzie walka, muszę się śpieszyć. Zaczęłam biec i już po chwili  byłam przy wejściu do areny. Przemieniłam się i weszłam. Ludzi było jeszcze więcej niż poprzednio, może to dlatego, że to tak jakby starcie tytanów.
K(komentator):  Witamy na arenie Tysiąclecia. Czeka nas najbardziej zażarta walka od lat. Naprzeciwko siebie stoją  „Przeklęta” i „Niszczyciel”. To będzie walka wszech czasów. Zapraszamy, siadajcie i wstrzymujcie oddech. Walka zaczyna się właśnie teraz.
Zaczęło się zaatakował mnie. Jego moc jest silna i bardzo trudno się wybronić. Zaatakowałam tym razem ja, ale nawet go nie drasnęło. Przyłożył mi naprawdę mocno, upadłam na ziemię. Podszedł do mnie i już miał mnie zabić, gdy stało się coś dziwnego. Z moich oczu poszedł laser, uderzył do w brzuch. Wstałam, byłam naprawdę wściekła, pomyślałam o wszystkich chwilach, które mnie porządnie wkurzyły. Moje oczy stały się czarne, użyłam wszystkich mocy naraz. „Niszczyciel” upadł i wydał ostatni dech. Nie żył, Ja wygrałam jestem najlepsza.
K: No i mamy zwyciężczynie. Zapraszam na konferencję przed arenę.
Wyszłam, błyski fleshy mnie oślepiły.
P(Paparazzi) : Czy wyjawisz nam swoją tożsamość ?
A : No pewnie, taki miałam zamiar. Nazywam się Alex Smith. - odmieniłam się
P : Ty jesteś ładna, dlaczego zgłosiłaś się do walk?
A : To proste chciałam sobie coś udowodnić.
P : To raczej sobie udowodniłaś.
A : Tak a teraz muszę lecieć pa – po tych słowach pojawiły mi się skrzydła i odleciałam.
Postanowiłam polecieć do lasu i tego domku, dzięki, któremu teraz jestem znana. Wylądowałam najciszej jak umiałam. Najpierw sprawdziłam gdzie kto jest w oknach. Przez uchylone okno usłyszałam rozmowę pomiędzy Luke'iem a Jo
J : Jaki zaszczyt odezwałeś się do mnie – powiedziała sarkastycznie
L : Ty się w ogóle ciesz, że cię nie zabiłem. Ja ją kocham, a przez ciebie ją straciłem
J : Nie przesadzaj ja jestem od niej ładniejsza
L : Chyba coś Ci się pomyliło. Nikogo innego nie kocham i nie pokocham.
J : Bez przesady,
Znowu go pocałowała, ale on ją odepchnął.
L : Nie zastąpisz jej ani ty ani nikt inny
Zleciałam na dół i weszłam do środka, lecąc, aby być jak najciszej poleciałam do pokoju, w którym rozmawiali
A : A tu co się dzieję. Znowu mnie zdradzasz ?
L : Matko nie, błagam uwierz to ona mnie pocałowała.
J : Wcale nie to ty się ze mną całowałeś. A jak tylko odleciała to poszliśmy do łóżka.
A : Skoro byłaś z nim tak blisko, to jaki ma tatuaż na plecach ?
J : Smoka
A : Hahhaa on nie ma tatuażu. Ty kłamiesz, to ty go pocałowałaś
J : Ale, ale
A : Wynoś się z tąd!
Wyleciała przez okno, dzięki mojej pomocy
J : Zwariowałaś mogłaś mi coś zrobić
A : A myślisz, że po tym wszystkim, chce pozwolić tak po prostu odejść ?
Wyrzuciłam ją za las. Zostałam sama z Luke'iem pogodziłam się z nim. Opowiedziałam mu co się u mnie działo. Przez następnych kilka dni było wszystko dobrze...

pobrane (1).jpg


#Marzycielka
 

historiasss
 
Hejka, mam nadzieję, że się nie obrazicie jeżeli trochę się rozpiszę (dużo) XD
______________________________________
Kolano już nie boli, normalnie biegam i gram. Od czasu do czasu pobolewa, ale da się wytrzymać :*
Jutro jadę z przyjaciółkami i nie przyjaciółką na pizze i do jednej z nich :D Będę tam siedzieć dłuugo, więc rozdział pojawi się około 20 :*
Obiecuję, że się pojawi i tak będzie.
....
Trzeci raz pisze ten wpis, ponieważ mój cudowny touch pad w laptopie mi wyłączał przeglądarkę albo wyłączał kartę z blogiem -.-
...
Bardzo cenię sobie wasze odwiedziny i komentarze, ponieważ jestem bardzo leniwa, a one dają mi takiego kopa w dupę i motywują mnie do pisania. Jeszcze to jest moje hobby, więc naprawdę mam po co pisać. Ja to po prostu lubię, nawet bardzo. Nieraz jak nie ma wpisu, to tylko i wyłącznie moja wina, bo albo mam za dużo lekcji, albo internet. Najczęstszym powodem braku wpisów jest moje lenistwo i tylko to :D
Staram się to zmienić dla was :*
..
Opowiadanie pozwala mi wyładować zapas wyobraźni, ponieważ mam tak wybujałą wyobraźnię, że prędzej czy później ucierpię na tym poważnie. Mam nadzieję, że się wam opowiadanko podoba, ponieważ naprawdę długo się zastanawiałam czy je napisać, a jak już zaczęłam to komentarzy jest wciul i mam nadzieję, że będzie jeszcze więcej, ale to już tylko i wyłącznie leży w waszych rękach :*
.
Na koniec chciałabym bardzo podziękować wam, że przez te 215 dni mam prawie 5500 odwiedzin, na okrągłą liczbę odwiedzin będzie jakaś nowość, specjalnie dla was, ale też po to, aby mój blog się rozwijał z biegiem czasu :*

To już koniec
Dobranoc :*

fresh-color-kolorowe-soczewki-aqua-roczne-etui-3450926483.jpg



z14560940K.jpg



PLL309-00192.jpg



#Marzycielka
  • awatar Krytyk: Super, Podoba mi się twój blog. Odwiedzam go codziennie i ciągle mnie zaskakujesz :) Masz talent do pisania nie tylko opowiadań, ale jeszcze normalnych wpisów :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

historiasss
 
Już jutro będzie nowy rozdział :* Dzisiaj nie mam czasu i nie mogę napisać ....
Rezi.JPG



#Marzycielka
 

historiasss
 
Przepraszam za tak długą nieobecność, ale naprawdę nie miałam czasu, a po za tym internet słabo mi działa :(
Nie jestem w stanie czekać, więc po prostu dopóki nie wróci mi internet nie będzie działał szybko,abym mogła znajdować najnowsze zdjęcia i inspiracje...
Kolano wróciło do normy i mogę już skakać :*
d2d634db001c547f517d14c8.jpg


Przechwytywanie.JPG



#Marzycielka
 

historiasss
 
W mojej klasie, a przynajmniej gronie osób, w której jestem i obracam się najczęściej, ludzie wiedzą, że lubię się fochać. To nie moja wina, to wy dajecie mi za dużo powodów do fochów... A szczególnie jedna, ona wie o kogo chodzi :3

0_0_0_736357196_middle.jpg


1307642816_by_caaaat _500.jpg


delea1.jpg



moj-fochxxxxx-jpg.jpg


Powiem tak:
1. Jeżeli dziewczyna mówi foch, to tylko dlatego, że nie ma czym Ci akurat przywalić
2. Nie zbliżaj się do dziewczyny z fochem, bez nutelli lub żelków
3. Podejdź i ją przytul, najprostszy sposób na koniec focha :*

Mały poradnik "Jak radzić sobie z fochem ^


_______________________
#Fakt 4
Jestem uzależniona od telefonu i grzyffki :*
3991b299001148a44b682516.jpg


7826660076_nie_dotykaj.jpg



#Marzycielka
 

historiasss
 
Hej, jestem po zawodach i niestety, ale mam chore kolano. Najprawdopodobniej nadwyrężone. Boli jak nie wiem, prawie nie mogę chodzić :*
Plus jest taki, że największy ból przyszedł jak już skończyłam bieg... Nie zajęłam żadnego miejsca z dziewczynami (biegłam w sztafecie). Niewiele brakowało do trzeciego miejsca. Trochę szkoda...
Wróciliśmy na ostatnią lekcję, ale pani pozwoliła nam iść do domu *.* Zabandażowałam kolano i położyłam się. Dopiero teraz poczułam się na siłach, by cokolwiek napisać na blogu. (Przyzwyczaiłam się do bólu)
___________________________
#Fakt 3
Uwielbiam bardziej smutne piosenki :* nie wiem dlaczego tak jest.
tumblr_lra4xwWW6x1qacpy3o1_500.jpg


#Marzycielka
 

historiasss
 
Hej, taki krótki wpis informacyjny :*
Jak zauważyliście w dwóch wpisach pojawiły się Fakty. To jest nowość, która będzie się pojawiała często, ale nie w każdym wpisie :)
.......
Zawsze kochałam sport, nie wiedziałam wtedy i teraz, że to bardzo wymagające =]
Nie poddaje się, ponieważ to oznaka słabości...

....
Kilka moich ulubionych piosenek, mam nadzieję, że i wam się spodobają :*








Dobranoc :*
Ps. Życzcie mi powodzenia, na jutrzejszych zawodach :*



Site+models+śpiąca.JPG



Pamiętajcie Never Say Never ( nie jestem belieber)

d2d634db001c547f517d14c8.jpg



#Marzycielka
 

historiasss
 
Miłość to takie skomplikowane słowo i uczucie. Jeżeli ktoś najpierw ją ofiaruję, a potem zabierze zostawi po sobie bolesny ślad. Z drugiej strony jak nie dostaniesz miłości, w miejscu w którym powinna być będzie pustka...
miłość1.jpg


#Marzycielka
 

historiasss
 
Luke i Jo zostali na dworzu. Położyłam Jacksona w jego łóżku, pierwszy raz byłam w jego nowym pokoju. Był raczej jasny nie to co jego poprzedni pokój, same ciemne kolory i nic więcej. Tutaj jest inaczej, jakby to nie był jego pokój. Na drzwiach było napisane Jackson, więc to na pewno jego pokój. Zanim wyszłam na dwór przyniosłam mu szklankę wody i coś do jedzenia, żeby nie musiał wstawać. Gdy wyszłam na dwór to co zobaczyłam wprawiło mnie w osłupienie. Luke i Jo się całowali:
A : Co tu się dzieje? – spytałam ze łzami w oczach
L : To nie tak jak myślisz kochanie
A : Kochanie? Jak możesz spojrzeć mi w oczy, a co dopiero mówić do mnie kochanie. A ty nie jesteś lepsza, chciałam się pogodzić, a ty zabrałaś mi chłopaka. Nienawidzę was.
Nic nie powiedzieli, gdy próbowałam odbiec Luke złapał mnie za rękę i nie chciał puścić. Użyłam mocy powietrza, aby go odrzucić. Nie obchodziło mnie, że coś mu zrobię. Pojawiły mi się skrzydła i wzleciałam w górę. Nie wiem gdzie leciałam,ale w tamtej chwili nie bardzo mnie to obchodziło. Chciałam znaleźć się jak najdalej z tego przeklętego miejsca. Po kilku godzinach lotu, zmęczyłam się, więc postanowiłam się gdzieś zatrzymać. Nie miałam pieniędzy, więc wybrałam góry. Razem z Jacksonem było to nasze tajemne miejsce, nikt o nim nie wiedział, oprócz nas. Weszłam do środka, wszystko było zakurzone, ale jakieś takie moje.  Nic się nie zmieniło, salon był przestronny i trochę staro urządzony tak jak reszta domku. Nie były to jakieś luksusy, ale na razie wystarczy.
Postanowiłam jeszcze powiadomić Pendragona, że wszystko u mnie dobrze
„ U mnie wszystko w porządku. Nie musisz się martwić”
„ To dobrze, gdzie jesteś?”
„Nie mogę powiedzieć, chcę być sama”
„Martwię się o ciebie”
„Spokojnie nic mi nie będzie”
„No dobrze”
Zerwałam kontakt ze wszystkimi, tylko mój telefon noon stop dzwonił,żeby o wszystkich zmartwieniach zapomnieć, mój stary telefon wrzuciłam do toalety. Teraz nie chciałam nikogo widzieć. Chciałam jakoś wyrazić moje uczucia, więc postanowiłam przefarbować włosy.  Wybrałam kolor niebieski, zawsze go lubiłam, nic tego nie zmieniło. Następnym krokiem, było zgłoszenie się do walk na śmierć i życie. Wykorzystywałeś wszystkie swoje moce, żeby zabic przeciwnika. Tylko muszę znaleźć jakiś pseudonim, aby nikt nie wiedział że to ja. Może „Przeklęta” tak to idealnie brzmi. Jedyne co teraz muszę zrobić, to zapisać się do igrzysk, żeby oni się nie dowiedzieli. Mam pomysł pojadę w przemienionej postaci. Niemal natychmiast przemieniłam się i poleciałam na arenę „ Walk ludzi nieczystych” nie wiem skąd ta nazwa:
A : Chciałabym zapisać się na igrzyska – powiedziałam kierownikowi
K ( Kierownik) – Haha ciekawe jak Ci pójdzie. Jakie masz moce?
A : Wszystkie
K : Taa jasne, nie rób sobie żartów
A : Ale ja nie żartuje
K: Ok. Masz tu przepustkę, Jeszcze tylko powiedz jak się nazywasz.
A : Mówcie mi po prostu „ Przeklęta”
K : Jak wolisz
Udałam się do szatni, gdzie zostawiłam torbę i usiadłam. Nie miałam najmniejszej ochoty przegrać. Chciałam za wszelką cenę wygrać, te diabelne igrzyska i zdobyć puchar. Wtedy będę sławna i się ujawnię. Wiem, że nie będzie łatwo, ale w żadnym momencie mojego porąbanego życia, nie miałam  lekko. Po kilku minutach, wezwano mnie na pierwszą walkę. Nie wiem jak silny jest przeciwnik, ale postanowiłam najpierw używać ognia i wody. Tak dla tajemniczości, wyszłam na arenę. Było mnóstwo ludzi i wszystkie oczy spoglądały raz na mnie, raz na mojego przeciwnika. Zaatakowałam, lecz nie trafiłam. Kilka razy atakowaliśmy na przemian, ale ja się zdenerwowałam i zaatakoawałm ze wszystkich stron czterema żywiołami, tego nikt się nie spodziewał. Po krótkim oporze z jego strony, użyłam lewitacji i rzuciłam nim o ścianę.  Ludzie wydawali się zaskoczeni przez chwilę, ponieważ w następnej już klaskali i wiwatowali
Prowadzący (P) : Mamy zwyciężczynię, następna jej walka już jutro o tej samej porze
Zeszłam z areny, byłam zadowolona. Podobało mi się takie życie, mam nadzieję, że szczęście mi dopisze i przy innych walkach. Wtem do szatni wszedł pan recepcjonista
R : Niezła walka,  oto twoje należne 200 juanów
A : Dziękuję
Wyszłam nie mówiąc nic na pożegnanie, przecież, jutro znowu się zobaczymy. Z każdą sekundą takiego życia podobało mi się coraz bardziej...
___________________Dwa miesiące później____________________
Jestem w finale, który jest już za tydzień. Trochę słyszałam o moim przeciwniku, podobno jest bardzo dobry, ale nie tak dobry jak ja. Przez ten czas wygrałam wszystkie walki, nie zabijałam tylko ogłuszałam i wypowiadałam zaklęcie na znieruchomienie. Nigdy nie byłam zwolenniczką zabijania. Organizatorzy nie mieli nic przeciwko, ale ostrzegli, że tym razem będę musiała go zabić. Nazywa się „ Everton” zabił wszystkich przeciwników, nie miał nawet krzty litości, ja też nie będę miała.
Nie tęsknie, ani za Jacksonem, ani za resztą. Nie wiem co się u nich dzieje. Od czasu do czasu kontaktowałam się albo z nimi przez budkę telefoniczną, albo z Pendragonem. Więcej nie chciałam ich widzieć nie po tym co mi zrobili.
___Tydzień później finał__
Bardzo się stresowałam za godzinę mam wyjść na arenę i albo zginąć, albo zabić. Bardzo się stresowałam, więc postanowiłam trochę pozwiedzać arenę...

Domek w środku

2.jpg


Jo i Luke


calujaca-sie-para-likely-pl-5cdf3d89.jpeg


Alex po przefarbowaniu

601388_120460251435413_868394587_n.jpg


Załamana alex

Dziewczyna płacząca.jpg


_________________________
#Fakt 2

Uwielbiam CR7, ale nie hejtuję Messiego...

tout-part-tres-vite-sur-twitter.jpg



#Marzycielka
 

historiasss
 
Człowiek sam musi sobie kreować drogę, bo jak zrobią to za niego inni, nigdy nie będzie szczęśliwy.

Podobno jeżeli człowiek jest szczęśliwy, może wszystko. Kraść też może ? #Fuck Logic
SpongeBob-says-fuck-logic_large.jpg


____________________________

Dzisiaj pojawi się nowy rozdział i to już niedługo. Chciałabym, żeby pojawiały się o normalnej godzinie, ale ja najpierw piszę na brudno. ( Zero błędów)
Tylko, ze przez to ucieka mi więcej czasu :(
Ale kochani wszystko dla was. Bez was nie było by tego bloga :*

Kompletnie nie z tej beczki:
#Fakt 1
Kocham reZiego i nic tego nie zmieni

photo.jpg


#Marzycielka
  • awatar ωєяσиιкѕѕѕ: fajny pomysł z tymi faktami przy każdym wpisie! :D można wykorzystać?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

historiasss
 
Nie rozumiem ludzi, którzy odchudzają się obsesyjnie. Sama ważę tylko 49,7 ( przed chwilą zeszłam z wagi :* ) przy 170 cm wzrostu. Nie wiem czy to dużo, czy nie, sama uważam, że jestem chuda, ale nie na tyle żeby się obsesyjnie odchudzać :*
W końcu " Każde ciało jest piękne, niezależnie od wagi"


3.jpg


bbfa211706_jak_chuda_dziewczyna_moze_mowic_ze_jest_gruba.jpg



Sama jem jak nieopętana, więc jestem wyjątkowa. Uważam, że nie trzeba być tak chudym:

stylowi_pl_uroda_chude-dziewczyny_1954265.jpg


Aby być pięknym. Wystarczy, że się zaakceptujesz :*

Nie warto stosować, żadnych diet niczego. Wystarczą regularne ćwiczenia i mniej słodyczy i już jesteś chudszy i brzuch nie jest zaokrąglony. Zero diet i wymiotowania raz zjedzonego jedzenia.
STOP ANOREKSJI

chuda-gruba-10381140.jpg



#Marzycielka
  • awatar Moda ♥ ♥ ♥: Zapraszam do mnie :)
  • awatar everydayflow: Nie wiesz czy 49 to dużo- przy naszym wzroście, (też mam 170), prawidłowa waga to między 54, a 71, wniosek >>> niedowaga. Wiele dziewczyn o tym marzy, wiesz o tym.
  • awatar << Welcome to reality >>: @everydayflow: Ja osobiście się nie odchudzam. Jem zupki na szybko i chipsy prawie codziennie. Nie jestem pewna dlaczego mam taką wagę. Przemiana materii. To wszystko przez geny :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

historiasss
 
To chłopak, któremu nie powiedziałaś "podobasz mi się",
to dziewczyna, której pozwoliłeś odejść.
To ten koleś, którego widziałaś tamtego dnia w pociągu,
ale spanikowałaś i odeszłaś.
To czas, który totalnie schrzaniłeś
Próbujesz wciąż pozbyć się tego ze swoich myśli.
To kłótnia która przeciągała się, bo nie chciałeś odpuścić,
To przeszłość, dla której umierasz żeby ją zmienić.
Oto wszystkie pieniądze, które zaoszczędziłeś
Podczas gdy dobre życie przemija.
To wszystkie marzenia, które nigdy się nie spełniły
Bo jesteś zbyt przestraszony, by spróbować.


PLL309-00192.jpg


gdy-facet-wykonuje-kobiecy-zawod--j.jpg


#Marzycielka

(Trwa ładowanie załączników…)

 

historiasss
 
Jest taka sprawa :) Dzisiaj jednak będzie tylko jeden rozdział, ponieważ wena mnie opuściła. Nie wiem dlaczego, ale mam ogromną ochotę pisać, ale nie mam weny :(
Wybaczycie mi prawda ?
Spróbuje jutro coś dodać, przed zawodami oczywiście :*
Będzie obowiązkowo selfie z moją przyjaciółką Natalią. Oraz kilka moich zdjęć ponieważ dawno nie dodawałam...

f45e5813ebc5597.jpg


pvr3hk_kkx11p.jpg


wielkieoczy.jpg


z14560940K.jpg



#Marzycielka
 

historiasss
 
Postanowiłam odwiedzić moją najlepszą przyjaciółkę Jo, jeżeli jeszcze nią jest. Leciałam tak, i nie miałam pojęcia gdzie jest. Dzisiaj poniedziałek 23 kwietnia czyli powinna być w szkole. Wyjęłam telefon i sprawdziłam, która godzina. Jest 12:15 właśnie zaczęła się przerwa. Muszę się tam dostać jak najszybciej. Gdy byłam już nad szkołą, wylądowałam i pokruszyłam ziemię, następnie wyprostowałam ja za pomocą magii ziemi. Wszyscy się na mnie patrzyli, jak na dziwaczkę. Nie zwracając na to uwagi, zaczęłam szukać Jo. Chodziłam po szkole już 5 minut i w końcu ją znalazłam:
A : Jo – powiedziałam do niej
J : Alex wróciłaś – przytuliła mnie
A : Taa, wróciłam tak jakby
J : Wkońcu ?
A : Nie było mnie prawie rok. Ile masz jeszcze lekcji ?
J: 3
A : Olać to choć
Złapałam ją za rękę i wybiegłam z nią na dziedziniec.
A : Umiesz latać ?
J : Nie jeszcze nie opanowałam
A : Ok
Sprawiłam, że znów pojawiły mi się skrzydła
J : Łoł
A : Oj złap mnie za rękę
Zrobiła to  o co poprosiłam i poleciałyśmy do domku w lesie.
A : To tu spędziłam ten rok
J : Łał nieźle tu masz
A : To nie wszystko. Pendragon
Pojawił się smok
J : Ty masz smoka ?
A : Tak. Czekaj gdzie jest Luke, leżał tu jak wylatywałam
Zmieniłam się w geparda i szybko przeszukałam cały dwór, gdy go nie znalazłam pomyślałam, że może być w domu. Przemieniłam się i szybko wbiegłam do środka. Był tam, rzuciłam mu się na szyję ze łzami w oczach:
A : Żyjesz
L : Tak – powiedział wzruszony – to dzięki tobie, uleczyłaś mnie
A : Ale najpierw zaatakowałam
L : To przeszłość
A : Masz rację. Choć kogoś Ci przedstawię.
Wyszłam z nim na dwór prowadząc go, ponieważ jeszcze nie do końca odzyskał siły.
A: Jo poznaj to mój chłopak Luke, Luke to jest moja przyjaciółka Jo
L : Miło mi cię poznać
J : Mi również
A : Gdzie Jackson ?
L : Nie wiem
A : Widziałeś go Pendragonie ?
P : Wychodził wczoraj w stronę jeziorka, nie wiem czy nadal tam jest.
A : Zaraz wracam
Znów pojawiły mi się skrzydła, wzleciałam w powietrze i skierowałam się nad jeziorko. Był tam leżał  przytomny na brzegu, podleciałam do niego.
A: Nic Ci nie jest braciszku ?
J : Boli – powiedział ledwo
Wzięłam trochę wody i spróbowałam go uleczyć, ale to nic nie dało
A : Gdzie cie boli ?
J : Głowa, nie  mogę się ruszyć
Spróbowałam i nic
A : Co się stało
J : Nie pora na to zanieś mnie do domu, proszę
A : Dobrze
Wzięłam go na ramiona i poleciałam do domu. Po chwili już byłam, położyłam go na ziemię
A : Opowiadaj
J:Zaatakowało mnie czterech facetów, chociaż to nie do końca byli ludzie. Byli tak szybcy, że nawet ich nie zauważyłem, nie widziałem skąd nadchodzą, lub atakują. Na koniec podeszli i zrobili mi coś z mózgiem. Tak to było, wypowiedzieli chyba „Rosne zailo” coś tam
P : Znam to zaklęcie i wiem jak je odwrócić
A : To dawaj
P  : Ja Ci tylko powiem co masz zrobić i wzmocnie twoją moc
A : Dobrze
P : Podejdź do niego i przyłóż mu rękę do głowy. Dobrze, a teraz wypowiedz słowa „ Zailo mesnor al kinema rok neda”
A : „ Zailo mesnor al kinema rok neda”
Moje oczy stały się białe, jego czarne, tkwiłam tak przez chwilę, następnie upadłam i usiadłam. Tyle, że nie kontrolowałam sobą:
A : Zniszczę was – moje oczy były puste, ale wciąż widziałam
L : Co się z nią stało ?
P : Nie wiem powinno działać
Zaatakowałam, tyle mocniej niż zwykle. Nie trafiłam, ale za to oberwałam i to mocno. Upadłam i już miałam się podnosić gdy Pendragon przygwoździł mnie do ziemi szponami.
P : Słuchaj mnie, musisz to zwalczyć
A : Hahaha, dla niej nie ma już ratunku
L : Spróbuj dla mnie proszę, nie chce Cię stracić
Jego głos uderzył w czuły punkt, zaczęłam walczyć, siłowałam się ze złymi mocami. Przez dłuższy czas wygrywały, dopóki nie zobaczyłam przerażonych min Luke'a i Jo. Zawzięłam się i wygrałam, ale trochę jeszcze we mnie zostało, nie mogłam się tego pozbyć. Upadłam na ziemię, zaczęłam krzyczeć tak przeraźliwie, że aż zmroziło mi krew w żyłach. Ten ból był tak silny, że oczy mi się zaszkliły i  zaczęłam płakać i krzyczeć. Gdy spróbowałam wyrwać się z tych podejrzanych szponów, ból stał się jeszcze silniejszy, gdy nagle Luke podbiegł i pocałował mnie. To dało mi taki rozkaz działania, wygrałam tym razem na zawsze. Nic nie zostało z tej dziwnej istoty we mnie.
Wiedziałam, że teraz wszystko się zmieni. Podeszłam do Jacksona już mógł się ruszać, więc zaniosłam go do jego pokoju, żeby mógł odpocząć...


68ff400a3970380b8d10bec3dd345653.jpg


images.jpg



#Marzycielka
  • awatar Zakira Luna: Dalej dopominam się o przecinki :P Co do sposobu pisania dialogów, nie będę Ci juz suszyc głowy, bo widzę że nie przynosi to oczekiwanego efektu ;) Ogólnie rozdział całkiem niezły :) Pozdrawiam
  • awatar Ami, Wera & Mel: Magiczne opowiadanie! Jak znajdę czas to przeczytam wszystkie części! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

historiasss
 
Hej, jak widzicie na moim blogu zaszły poważne zmiany. Z takiego mrocznego motywu przeniosłam się na jasne kolory. Dla mnie to duża zmiana. Zaczęłam pisać opowiadania i mam pod nim naprawdę dużo komentarzy tak jak pod moimi normalnymi wpisami :D
Bardzo mnie to cieszy, a tak w ogóle nie było dawno, żadnego podsumowanka, więc oto one

Wpisów: 359 z tym 360
Średnio co: 13 godzin
Ostatni wpis: 1 godzinę temu
Licznik odwiedzin: 5252 na 210 dni.
Jestem bardzo zadowolona z tylu odwiedzin i komentarzy, których jest w ciul. Mam nadzieje że niedługo będzie ich jeszcze więcej.

____________________________________
Oprócz tego chciałabym się z wami podzielić co mnie inspiruje do pisania moich opowiadań. Kto wie może i wy zaczniecie. Oto one:
1. Moją największą inspiracją jest moja nieujarzmiona wyobraźnia, przez którą już nie raz miałam kłopoty.
2. Wszystko jest tak jakby z mojego życia.
3. Zawsze chciałam mieć jakieś moce. ( Wiem to głupie)
4. Chciałam też ludziom uświadomić jak można cierpieć i jak się z tym uporać, lub nie
To tyle, mam nadzieję że znajdziecie w tym coś dla siebie i nie będziecie mnie za to hejtować.

_____________________
Jeszcze tylko tyle, że moja wychowawczyni ( oprócz tego uczy mnie i moją klasę wf), dała mi zgodę na biegi a dokładnie lekkoatletykę idę na sztafetę.
Tylko problem jest taki, że ja już nie mam kondycji od kąt mój ukochany trenerek sobie odpuścił i nie przychodził na treningi, nawet nam o tym nie mówiąc. Teraz podobno szukają nowego trenera, który by nas przejął. Od tego czasu nie mam kondycji, jestem szybka ,ale za szybko się męczę. Postaram się jak najbardziej, ale życzcie mi powodzenia...
1d7a1fc6af25842ba22ab631108032013154451.jpg


e1a89e417150e59631d3f456f30032013220724.jpg


Moja mina jak się dowiedziałam, że idę na zawody:


pobrane.jpg


Ps. Dzisiaj pojawią się najprawdopodobniej tylko dwa rozdziały, ale nie jestem pewna...


#Marzycielka
  • awatar Pinkie <3: Tez mam wychowawczynie która uczy nas W-Fu :D Pjona, gratuluję tylu odwiedzin ;) i komentarzy :D
  • awatar << Welcome to reality >>: @Pinkie <3: Dzięki :3
  • awatar PinaBela: widzę że jesteś utalentowana,biegi,opowiadania,fajnie że masz wiele pomysłów realizuj je pozdrawiam:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów