Wpisy oznaczone tagiem "Matka Ziemia" (2)  

bowa79
 
ROZDZIAŁ 6

Gdy zderzają się dwie gwiazdy

Dziecko szczęścia

Tego samego ranka Nathan negocjował z oprychami z Ufortyfikowanej Wsi Beverly Hills. Plastyk był w swojej kuchni obserwując na piętnastu różnych ekranach jak Judy i Jackson są unoszeni za pomocą wciągarki z tonącego tankowca. Rozalie znajdowała się w helikopterze ze swoim zespołem akcji bezpośredniej Matki Ziemi kierując się ku miejscu aktu terrorystycznego w głębi pustyni. Cruise zajmował się swoim krwawiącym ramieniem.
Maks także miał problemy. Problemy, to znaczy, oprócz swego zwykłego, polegającego na tym, że był dołowany. Trzeba przyznać, że w obecnej chwili był on bogatym i sławnym dołowanym, kolosalnie popularnym zdołowanym. W rzeczy samej zdołowanym chwili. Ale Hollywood jest miejscem, gdzie dystans miedzy byciem zdołowanym celebrytą, a pogardzanym, przegranym zarabiającym na reklamach bielizny, jest bardzo krótki. Coś na dnie przyćmionego mózgu Maksa mówiło mu, że przyszedł czas, aby wziąć się w garść. W wieku dwudziestu sześciu lat był już od ponad ośmiu lat wielką gwiazdą. Słynnym „bachorem”, który pił, balował i wdawał się w bójki po całym mieście. Co więcej, był on naprawdę kimś, szczerym psotnym chłopakiem. Nie jednym z bezpostaciowej masy dąsających się pięknisiów, którzy upijają się raz na swoje osiemnaste urodziny, a następne pięć lat spędzają opowiadając w magazynie People jak rzucali picie. Maks był uwielbiany nie tylko z powodu dzikich, nieokiełznanych postaci, jakie kreował na ekranie oraz we wnętrzu hełmów z Wirtualną Rzeczywistością, ale także z powodu dzikiego, nieokiełznanego charakteru, jaki najwyraźniej posiadał.
Dobre wróżki, które przybyły na urodziny Maksa, były liczne i szczodre. Obdarzyły go wielkim urokiem osobistym, ogromnym talentem aktorskim i piękną, silną, chociaż raczej niską postacią. Dały mu olśniewający wygląd, który obejmował lodowato błękitne oczy osadzone w twarzy o śródziemnomorskiej cerze. A także, a być może najważniejsze ze wszystkiego, dały mu brwi James Dean’a, które unosiły się ukośnie w górę jak u smutnego, zagubionego chłopca, ilekroć je zmarszczył. Wszystko to dobre wróżki dały małemu Maksowi, który śmiał się i gaworzył, jak przystało beztroskiej, niefrasobliwej, promiennej osobowości, co było także ich podarunkiem dla niego. Z drugiej strony, Zła Wróżka dala Maksowi tylko jeden dar, ale to omal go nie zabiło. Bo Zła Wróżka zdecydowała, że w wieku siedemnastu lat Maks, bez żadnego ostrzeżenia i przygotowania, stanie się ogromnie sławny, jako super odlotowy nastolatek w reklamie Levi.
Niektóre dzieciaki ze szkoły średniej w zetknięciu się z faktem nagłego stawania się najbardziej sławnym i na widok którego wszyscy się ślinią młodzieńcem na planecie, mogłyby potraktować to z chłodną obojętnością i dystyngowaną rezerwą. Ale Maks nie był takim dzieciakiem.
„Maks, w zeszłym tygodniu grałeś w kosza ze swoimi kumplami w Burbank, a teraz jesteś na okładce wszystkich magazynów w sklepie. Czy myślisz o tym, co będziesz robił, gdy ta adoracja się skończy?” spytała Maksa po matczynemu prowadząca talk-show w jednym z jego pierwszych wywiadów w charakterze celebryty.
„Nie mam zamiaru, laleczko, dziecinko,” odpowiedział młody Maks. „Bo właśnie teraz przyrzekam sobie imprezować aż do śmierci, zanim wykorkuję.”
Reklama, którą nakręcił Maks, aby zostać super gwiazdą, była współsponsorowana przez Levi i Klaustrosferę. Była osadzona w przyszłości, w dniu, w którym rozpoczyna się Wyścig Szczurów. Śmierć ekologiczna rzekomo przybyła i wszyscy uciekali w trwodze do swoich Klaustrosfer. Postać grana przez Maksa, nieprzejmujący się niczym nastolatek, odmawia przyłączenia się do tej ucieczki przestraszonej rodziny, dopóki jego jeansy nie wysuszą się w wirówce. Pamiętny napis brzmiał: „Bez twoich Levisów wieczność będzie się wydawać bardzo długa.”
Od tamtego czasu słynnej reklamy, gdy Maks wprawiał w drżenie miliardy serc biegnąc ku zamykającym się drzwiom Klaustrosfery, wciągając po drodze swe wyblakle dżinsy, podczas gdy jego matka krzyczała z przerażenia, Maks był zawsze wśród wiadomości z pierwszych stron gazet. Nadal był, ale zachowanie, które jest urocze u młodzieńca dwudziestoletniego, staje się trochę patetyczne u trzydziestolatka. Maks miał dwadzieścia sześć lat i zaczynał się trochę sobą nudzić. Już niedługo, rozmyślał w swych rzadkich chwilach przytomności, zacznie nudzić wszystkich. Niedługo, obiecywał sobie, może nie dzisiaj, ale już niebawem, któregoś dnia weźmie się w garść.
 

ailegnawe
 
  • awatar BigDay90: Cześć:) Zapraszam Cię na mojego bloga. Znajdziesz tam między innymi: *bluzy,sweterki,polarki *leginsy w kwiatki *dzińsy-dzwony,proste,rurki *dresy na w-f *sandałki,trampki *koszulki (m.in.: i love NY) *nowe kalosze!!! Ubrania są w niskich cenach+MOŻESZ SIĘ TARGOWAĆ! Za przesyłkę płacisz raz,więc warto zamawiać u mnie więcej niż jeden ciuszek. Z osobami z mojego miasta mogę spotkać się osobiście. Masz pytania?Pisz w komentarzu. Jesteś zainteresowana kupnem jakiegoś ciuszka? Pisz na gadu> 36331102 Pozdrawiam:)
  • awatar gość: CUDOWNE! I ten napis na końcu - remember to breathe... Póki pamiętam - obejrzyj sobie "The tree of life" - piękne zdjęcia i muzyka!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów