Wpisy oznaczone tagiem "Mirosław Przedpełski" (3)  

bobakowski
 
Za czasów Daniela Castellaniego słyszeliśmy, że Liga Światowa nie jest ważna, można ją odpuścić, itd.

A przecież odkąd za sukcesy w LŚ można otrzymać sporo punktów do rankingu FIVB, to te rozgrywki mają swoją wysoką rangę. W końcu Mirosław Przedpełski - prezes PZPS - na łamach "Polska The Times" powiedział:

"Chcemy, by Andrea położył nacisk na odzyskanie zaufania u naszych kibiców, a jak najlepiej je odzyskać, jeśli nie wygrywając mecze na własnym parkiecie w Lidze Światowej, której finał obędzie się w tym roku w Polsce.

Lepiej późno niż wcale!

PS
Przedpełski dodał:

“W mistrzostwach Europy być może zagramy młodszym składem.”



A dlaczego? Punkty za ME nie są ważne?
 

bobakowski
 
O tym, że Polsat ma spory wpływ na polską siatkówkę, wie z pewnością wielu kibiców. Nie jest żadną tajemnicą, iż to właśnie telewizja zapewnia Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej sporą część budżetu.

Kiedy - przy okazji zwolnienia Daniela Castellaniego - dotarły do mnie wiadomości, że argentyński szkoleniowiec nie był ulubieńcem szefów sportu w "słonecznej" telewizji i dlatego pożegnał się z pracą, jakoś nie do końca uwierzyłem. Zdawałem sobie sprawę, że Marian Kmita doskonale zna się z szefami PZPS (Mirosławem Przedpełskim i Arturem Popko), ale...

Dziś mnie jednak zmroziło... Najpierw przeczytajcie tekst Mariana Kmity, który zamieściła "Gazeta Wyborcza":

www.sport.pl/(…)Siatkowka___Czekamy_na_raport_trene…

Tak, tak Kmita zarzuca polskim siatkarkom balangę, którą miały zorganizować po przegranym meczu z Chinkami (czyli w sytuacji, gdy jeszcze były szanse na walkę o miejsca 5-8). Zarzuca, ale nie przedstawia żadnych dowodów...

Zarzuca również Jerzemu Matlakowi, że nie panował nad zespołem, nie wiedział, jak zmienić jego grę. Daje jasno i wyraźnie znać, iż Polsat chciałby, aby zwolniono tego szkoleniowca.

I to daje w dość bezczelny sposób (poprzez media). A może tak Marian Kmita zostanie szefem PZPS?
 

bobakowski
 
Siedzę sobie przy porannej kawie, czytam "Gazetę" i... Przecieram oczy ze zdziwienia.

Artykuł p.t. "Siatkarze bez koszulek? To ich problem" (tak na marginesie, gratuluję "sportfanowego" tytułu :) ) pokazuje problem naszej reprezentacji - i to tydzień przed najważniejszą imprezą ostatnich czterech lat. W przyszłą sobotę biało-czerwoni rozegrają pierwszy mecz na mistrzostwach świata, a nie mają... skarpetek.

Zresztą, nie tylko. Brakuje również koszulek, strojów wyjściowych, itd.

Tak źle jeszcze nie było. Brakuje nam sprzętu głównie do treningów i meczów sparingowych - mówią ANONIMOWO czołowi reprezentanci.

Nie boi się Mariusz Wlazły, który - jak zwykle - mówi prosto z mostu: - to prawda, ostatnio nawet skarpetki musiałem sam sobie kupić.

Co na to PZPS? Działacze, jak zwykle, problemu nie widzą. Jedynie Mirosław Przedpełski - szef związku - zapowiada, że jeśli zarzuty się potwierdzą, to:

- to problem team menedżera i kierownika reprezentacji. Chyba ich pozwalniam.

Szkoda tylko, że tydzień przed MŚ zajmujemy się skarpetkami Wlazłego, a nie wysoką formą kadry.

PS
A może tak kibice przeprowadzą - np. przed przyszłym sezonem - zrzutkę na sprzęt dla reprezentacji. Skoro ludzie za to odpowiedzialni tego nie potrafią...
 

 

Kategorie blogów