Wpisy oznaczone tagiem "NFZ" (191)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: No elówa : D
Szarpnęłam jeden ciężki karton z książkami. Oczywiście coś mi strzeliło w kręgosłupie i nie mogłam się ruszyć. Ból rwał od łopatki aż po łydkę. Zrobiłam wycieczkę na SOR, gdzie odstałam w jednej kolejce, żeby złożyć dokumenty do rejestracji, a potem w drugiej kolejce, gdzie mnie zarejestrowano i poinformowano, że czas oczekiwania to około 10h xDDDDDDDDDDDDDD
Zapytałam czy chociaż w grę wchodzi jakaś amputacja lub pavulon... Pani zmroziła mnie wzrokiem i poinformowała, że mogę sobie jechać na pomoc wieczorową. Tak też zrobiłam i bez kolejek zostałam przyjęta, dostałam fiolkę ketonalu w dupę, więc bolał mnie już nie tylko kręgosłup.
Obecnie jestem na lekach ketonalopochodnych i podejrzewa się u mnie rwę kulszową, czy coś w ten deseń.
 

vai41
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
'" (...) dobrze, że to ząb cię boli
bo kardiolog za dwa lata."

Mam nadzieję, że w czasie Świąt udało mi się jakoś pojednać ze służbą zdrowia.' (- piszę z pamięci.)

Zdrówko.
 

pieniadz
 
Rząd chce wprowadzić jednolitą daninę, która będzie łączyła dotychczasowe składki na NFZ i ZUS oraz podatek PIT. Informację o podjęciu decyzji w tej sprawie przekazał dziś szef Komitetu...
www.pieniadz.pl/Rzad,chce,zlikwidowac,ZUS,NFZ,i,…
 

jamniczek-pl
 
Przeszłam się wczoraj do Pani Doktór w celu obadania mnie i najpewniej dostania skierowania na prześwietlenie, czyli RTG. Pewna kwestia się ciągnie. Dostałam. Tego samego dnia pojechałam do przychodni, w której je wykonują.

Była ze mną, przypadkiem, mama znajomej. Pokazuje, gdzie mam iść. Patrzę: czwartek - nie ma rejestracji. Jednak pukam w szybę.

Pani: Słucham?
Ja: Dzień dobry, właśnie wracam od lekarza, tutaj mam skierowanie na RTG...
P: Niech Pani chwilkę poczeka, zobaczymy co da się zrobić.

Mama znajomej weszła, za kilka minut wyszła.

Pani: Proszę, niech pani wejdzie.

Przemiła kobieta. W czasie trwania całego procesu od zamknięcia drzwi aż po opuszczenie gabinetu.

P: Proszę mi podać numer kontaktowy.
J: Wie Pani co, ja komórkowego nigdy nie pamiętam i...
P: Mam to samo, proszę pani, zawsze muszę zajrzeć do telefonu. ;)
J: Czy może być domowy?
P: Tak, oczywiście, 71...
J: Słucham, przepraszam, osiemdziesiąt dziewięć?
P: Siedemdziesiąt jeden. :) I dalej...?

Była delikatna, radosna i obchodziła się ze mną jak z jajkiem.

Wyniki w przyszłym tygodniu.

Nie wiem, czy tylko ja mam w większości szczęście do ludzi pracujących w publicznych placówkach?

A jeżeli nawet biorą pieniądze "z portfela" też są bardzo dobrzy, ludzcy i dbający o swoich pacjentów?
 

biuromedtax
 

Biuro rachunkowe MedTax a sektor medyczny

Biuro rachunkowe MedTax, jako jedno z nielicznych prowadzi księgowość dla sektora medycznego, która obejmuje: prowadzenie KPiR, pełną księgowość, występowanie w postępowaniu w trakcie kontroli podatkowej czy kontroli skarbowej m.in. jako osoba wyznaczona do konkretnych czynności, prowadzenie ewidencji lub wykazów środków trwałych, wyposażenia, oraz rozliczenia roczne PIT

Oprócz w/w zagadnień, MedTax pomaga również przy rozliczeniach z NFZ, opracowuje zindywidualizowane procedury medyczne, optymalizuje koszty.

biuro_rachunkowe_medycyna.jpg
 

biuromedtax
 
Czy wypełniłeś już swój PIT. Mało czasu zostało -  zapraszamy do naszego biura rachunkowego w Żorach. Chętnie Ci pomożemy. U nas rozliczenie roczne PIT już za 9,99 zł.
ksiegowosc_zory.jpg

Zerknij również tutaj: www.tumblr.com/settings/blog/biuro-rachunkowe-medtax
 

jamniczek-pl
 
Do lekarzy i osób w rejestracji nic nie mam. Wręcz przeciwnie. Przychylni, sympatyczni ludzie. W większości.

Zdarzyło się, że nie mogłam zarejestrować się przez internet, udało mi się dodzwonić przed wyjściem osoby z rejestracji, wręcz urzekło mnie gdy ów miły chłopak powiedział: "Niech się pani nie stresuje".

Kobieta, do której chodzę po druczki zawsze mnie pyta jak się czuję, jeżeli coś nie jest w Jej "kompetencjach" to mówi wprost. Nie szasta receptami. Nie wypisze leku z czymś, co jest sterydem bądź sterydopochodną (?) od ręki, natomiast, pomimo, że nie jest okulistką, wydała mi reckę na maść z antybiotykiem.
Odnośnie tytułu: nasz uroczy NFZ. Poczekałabym sobie na wizytę u okulisty.

No i teraz jestem zdziwiona, że tyle muszę czekać na wizytę do lekarza X. Byłam przekonana, że w przyszłym tygodniu mnie przyjmie. A tu, bagatela, ponad półtora miesiąca sobie poczekam. Ciekawe jak...  

Czy w naszym państwie państwo w ogóle ma na względzie zdrowie swoich obywateli, czy może ci obywatele są na tyle bezwartościowi w oczach państwa, że jeżeli ich nie stać na dentystę to niech im zęby wypadną, w kolejce do lekarza na NFZ rozwinie się z czegoś drobnego coś, co dobije... ja nie wiem.

To chore.

Kiedy oglądam niektóre skecze kabaretowe opowiadające o narodowym śmieję się, ale mówię Wam, nie do śmiechu mi teraz.

Ni chuja do śmiechu.
  • awatar nomadka: Lecznie w naszym kraju jest tylko dla ludzi zdrowych! Doświadczyłam tego wielokrotnie, ale w przypadku raka mojej córki - poszło szybko, diagnoza i leczenie. Jamniczku, trzymaj się dzielnie i walcz, może ktoś zrezygnuje z wcześniejszej wizyty?
  • awatar Gusia: @nomadka: leczenie w tym kraju jest tylko dla ludzi bogatych i w nagłych wypadkach kończy się prywatnie albo na SOR Takie życie kochana, nie da się na szybko wizyty lekarskiej załatwić
  • awatar Louve: Ja (na szczęście, ale nie wiem, jak długo) się zapisuję do ginekologa od razu, w tym samym dniu, lub następnym, chociaż jest również taki oddział, gdzie tak się czeka - od kilku mies. - do pół roku... Kiedyś było inaczej - przyjmowano pacjentki od razu - ci sami ginekolodzy przyjmowali w jednej przychodni, po 20 latach pokłócili się i rozdzielili, na dwie przychodnie... Jedną polecam - to wspaniali lekarze ojciec z córką, a drudzy, ci co każą długo czekać - wstrętne, chciwe konowały, niestety, znam ich od początku ich "kariery", a na początku było ok. Ja zaś najczęściej zapisuję się telefonicznie do przychodni K w szpitalu - na drugi dzień jestem przyjęta. Może i Ty znajdziesz taką możliwość.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *Bilans na dziś*
- 2x filiżanka kawy
- 1 tost z masełkiem
- 3 kanapki z pleśniakiem, szynką, pomidorem i ogórkiem
- niskokaloryczna pomidorowa
- 2 krokiety (babcia robi najlepsze na świecie <3)
- 1 paczka słoneczniku

Było dużo i tłusto. No i dupa blada z dietą! Normalnie nie mogłam sobie odmówić. Nawet nie chcę wiedzieć ile to było kcal...

Rodzice obchodzą dzisiaj którąś rocznicę ślubu. Nie wiem którą, ale złożyłam im życzenia (o które dopominał się szanowny Papa).
Mama poinformowała mnie, że dziadek leży w szpitalu. Dali mu leki na rozrzedzenie krwi i dostał krwotoku wewnętrznego... Nasz kochany NFZ <3 Przetoczyli mu już 4 worki krwi. Zadzwoniłam i kazałam leżeć, wypoczywać i dużo spać. Pytam dziadka:
-sam leżysz na sali, czy masz kolegów?
-no leży ze mną 2 takich...
-no, to sobie przynajmniej pogadasz...
-noooo, jeden głuchy jak pień, drugi zagapiony w tv
No to dziadziuś faktycznie poplotkuje : D Trzymajmy kciuki za dziadka, ma już 83 lata.
  • awatar little.mo: jeden tost z *masełkiem* XD Boskie określenie. Wiem zwykłe słowo, ale tak jak Ty w poście wcześniej jarałaś się pierdnięciem kota, tak teraz ja się jaram zwykłym słowem przeczytanym w internecie :P Napisz mi słowo "jarzyny/jarzynki" to już w ogóle będę mruczeć, albo
  • awatar Lalka Zombie: @little.mo: tak na serio to margaryna, bo nie znosze masła, strasznie się go brzydzę;/ zresztą dietetyczka mówiła, żebym nie jadła tłuszczy zwierzecych, chyba że ryby ;>
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Specjalnie dla Pauć o tym, jak leczę trądzik zastrzykami.
Opcje są dwie:
1) idziesz do internisty po skierowanie do dermatologa, i żebrzesz o skierowanie na badania posiewu trądziku. Marne szanse, że sucz Ci takie skierowanie da (mnie przez 2 czy 3 lata nie dała), no i zajmuje to mnóstwo czasu, ale jest za free.
2) robisz badania na posiew trądziku sama. Trwa to jeden poranek + kilka dni na hodowle bakterii, ale płacisz za to z własnej kieszeni (ja płaciłam 40 złotych).

Potem z wynikami idziesz do internisty lub dermatologa ( w zależności od kogo miałaś skierowanie) po leki.

Jak znoszę zastrzyki? Fatalnie! Są dość bolesne, a do tego dupsko boli jeszcze 2-3h po zastrzyku. Ból powoduje problem z chodzeniem. Ale! Każdy człowiek ma inny próg bólu, a każdy organizm indywidualnie reaguje na leki.

Zdecydowałam się na zastrzyki, by nie zaszkodzić wątrobie, żołądkowi i trzustce, ale zapomniałam poprosić o zlecenie na podawanie dożylne :P Polecam: venflon wbity raz, a służy wielokrotnie.


..lubię kłamstwa, ale ładne, ty znasz tylko parę złych...
  • awatar Pauć: Dzięki piękne za wpis :* Może mój ulubiony Dr Pandarek mi pomoże. Czego to on już nie przepisywał ;) Ale myślałam też o retinoidach... Zastanawiam się jednak czy jest aż tak źle, żeby wytaczać takie ciężkie działa.
  • awatar Lalka Zombie: @Pauć: lepiej najpierw zrob badania
Pokaż wszystkie (2) ›
 

epartnerzy
 
Od 2014 roku wymogi NFZ w zakresie oceny ofert świadczeniodawców stały się bardziej restrykcyjne. Uwzględniają m.in. kwestie jakości w placówkach medycznych, przyznając dodatkowe punkty za posiadanie akredytacji lub certyfikatu jakości. Dodatkowo zmieniły się zasady odwołań od decyzji prezesa NFZ. Książka jest praktycznym przewodnikiem menedżera, który stoi przed wyzwaniem wzięcia udziału w procedurze konkursowej NFZ, zarządzania kontraktami NFZ, dbania o prawidłowe wykonanie umowy i zmaga się z odzyskaniem pieniędzy za nadwykonania.


darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)kontraktowanie_swiadczen_przez_NFZ…

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)kontraktowanie_swiadczen_przez_nf…


W Salonie Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - GWARANCJA 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancja najniższej ceny ZAPEWNIONA!

******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com

Kontraktowanie świadczeń przez NFZ. Nowe zasady od 2014 roku - ebook.jpg
 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

jamniczek-pl
 
... trzecia osoba poinformowała mnie, że ma:

1) ropę pod zębami, ale boi się wyrywania,
2) ma zepsute zęby,
3) jak wyżej - i nie stać jej na leczenie prywatne.

I to nie były osoby z internetu. To są osoby, które rzadziej lub częściej widuję.

Co jest ciekawe: pogodzenie się z losem.
Bez złości, bez dłuższego opowiadania o naszym NFZ.

Ostatnio napotkania Pani owszem, stwierdziła: większa część leczenia powinna być refundowana. Resztę jakoś mogliby ludzie odłożyć, cokolwiek.

Z takim spokojem. Kolejnym.

Owszem, lęk przed wyrywaniem zębów jest zrozumiały, ale za rok, trzy, pięć, nie wiem ile czasu upłynie ta pierwsza kobieta nie będzie mogła (odpukać)  wytrzymać z bólu.

Pracując i będąc całkowicie lub w większości pozbawiona zębów a mając cały czas kontakt z ludźmi... Nie widzę tego za bardzo.

Ale co jest ważniejsze? Zdrowie czy miesiąc na urlopie?
Nie wiem, jak tam u nich jest, płatnym, bezpłatnym?

Jednak póki jest czas powinna umówić się na wizytę, wyrywać stopniowo na NFZ a później na tenże sam fundusz wstawić sobie sztuczną szczękę.
Lub dwie.

Chodzę już tyle czasu bez czterech przednich. Czasem uda się ukryć, czasem, na ogół, nie.

Ale robię jeszcze jedną, sądzę, że istotną rzecz: mówię o tym. Nie, że chodzę z wampirzymi zębami i "Patrzcie, nie mam czterech na górze!" , ale daję ludziom do zrozumienia - taką mam nadzieję - że kiedy trzeba zadziałać to trzeba.

Trzeba.

A ludzie się otwierają.

I wracając: pogodzenie się z losem.

Tak to już jest w Polsce, nie jestem pesymistką, jestem realistką: lepiej raczej nie będzie.
Nie mają odłożonych pieniędzy, niektórzy ledwo przędą koniec z końcem.

Życzę im jak najlepiej. Oby to się zmieniło

-*-

Na koniec:

kredyty kuszą a potem duszą.

Co za syf.

Niech zrobią coś dla ludzi, których nie stać na prywatne wizyty.
Niech zro...

Co za syf.
  • awatar ★ DarkAngel ★: Niestety z zębami jest tak, że trzeba jak najszybciej interweniować, w przeciwnym wypadku będzie dramat. Na NFZ można wiele zdziałać, zwłaszcza, kiedy trafi się na fajnego dentystę. Ja też sądzę, że zdrowie jest najważniejsze i jeśliby naprawdę chcieli, to by odłożyli, ale znam też kobietę, która jest kanarem i miesięcznie zarabia około 500zł. Pracowała na produkcji gdzie zarabiała 1500zł na rękę, ale zrezygnowała z tej pracy, bo... trzeba było tam pracować. Niektórzy są biedni, ale naprawdę na własne życzenie.
  • awatar jamnick: @★ DarkAngel ★: "Niektórzy są biedni, ale naprawdę na własne życzenie." Czyli każdego Polaka stać by było na wiele, między innymi na prywatne leczenie (nie piszę tu tylko o leczeniu stomatologicznym), ale on na własne życzenie jest biedny? Nie o wychowanie dzieci chodzi, opłacanie rachunków, pensję?
  • awatar ★ DarkAngel ★: @jamnick: Napisałam NIEKTÓRZY i podałam przykład takiej osoby. Nigdzie nie napisałam, że każdy, nie jestem aż taką ignorantką.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

blinkanowak
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

szpunka5
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kajszandoo
 
kajszandoo: Jak już kiedyś wspominałam boli mnie kolano zwłaszcza przy nadwyrężeniu. Więc dzisiaj nastąpił dzień wizyty u ortopedy.
Pokazałam mu zdjęcie które dostałam na SORze, on mi ponaciskał, poobracał i powyginał kolano na każdą możliwą stronę, okazało się że moja chrząstka i rzepka są w nieciekawym stanie. Dodał też, że mnie olali na SORze i powinnam od razu być u ortopedy. Mam jutro dzwonić aby umówić się na USG dostałam też jakieś tabletki na chrząstkę. Jeśli nie pomoże to zabieg. Więc oby pomogło.
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/(…)lekarze-alarmuja-opieka-nad-ch… - Od 1980 roku śmiertelność szpitalna z powodu zawału serca zmniejszyła się prawie czterokrotnie. Mimo to w Polsce każdego roku na zawał umiera prawie 200 tys. osób. Pacjenci po przebytym zawale serca należą do grupy zagrożonej kolejnymi pr
 

jamniczek-pl
 

“Ratownicy medyczni ze Stacji Rejonowej Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu - tylko od początku roku - zmarnowali prawie 1400 godzin na wezwania do pijanych, którym nic nie dolegało. 690 razy karetka wyjeżdżała do "pacjenta", którego jedyną dolegliwością było nadmierne spożycie alkoholu. A teraz, kiedy pogoda coraz bardziej sprzyja imprezom plenerowym, takie wyjazdy to prawdziwa zmora.”



lezy.jpg

“Zgłoszenia typu 'leży' to w żargonie ratowników medycznych sytuacja, w której nieprzytomny z powodu zatrucia alkoholowego leży na ławce, chodniku lub trawniku. Trudno nawet stwierdzić czy oddycha. Nierzadko ubrudzony jest swoimi wymiocinami. Obok leżą puste butelki po tanim winie, piwie lub wódce, a przechodnie boją lub brzydzą się go dotknąć i zapytać co się stało. Wtedy dzwonią po karetkę pogotowia.”



www.wykop.pl/(…)zamiast-ratowac-chorych-jezdza-kare…

www.gloswielkopolski.pl/(…)sluzba-zdrowia-zamiast-r…
 

pieniadz
 
W połowie tego tygodnia Rada Ministrów przyjęła projekt zmiany ustawy zgodnie, z którą koszty leczenia na terenie krajów należących do Unii Europejskiej będą pokrywane przez Narodowy...
www.pieniadz.pl/Chcesz,leczyc,sie,zagranica,NFZ,…
 

jamniczek-pl
 
Dzieci, nie wszystkie rzecz jasna, ale wiele dzieci jest takich... dzieciaki są otwarte.

Wymachują nogami, skaczą, kiedy widzą inne dziecko często podchodzą i zaczyna się rozmowa, zabawa. Ciekawe wszystkiego, w tym tego, że ktoś zwraca na nie uwagę.

Dziewczynka opowiadała coś mamie, ja zerkałam i widziałam, że łechce ją moje podpatrywanie i podsłuchiwanie (nie, nie podsłuchiwałam, były na krześle obok), natomiast zerkałam a czasem dłużej zawieszałam wzrok na jej radosnej buzi.

dzieci.jpg


Uśmiechałam się. Ona do mamy, ale spoglądała na mnie i widziałam, że opowiada nie tylko jej.

Szczere, spostrzegawcze, ruchliwe, bez tych sztywnych ram narzuconych w miarę dorastania.  

Dużo czasu mieliśmy. Wizyta u lekarza opóźniła się tylko o godzinę.

przych1.jpg


I co ciekawe, Pani, która przyszła z córką (akurat dorosłą) na moją odpowiedź, która "godzina" weszła czy coś jak to, a było jakoś pomiędzy 16.40 a 17.00, naprawdę nie pamiętam zaś weszła osoba zarejestrowana na godzinę 15:45 była tak zaskoczona, że aż rozbawiona.
Córka podobnie.

I spoko. Owszem, nie powinno być godzinnych opóźnień, może ktoś ma drugą zmianę etc., ale takie podejście młodych osób mi się spodobało. Matka góra 58-65 lat, córka może z 26-29. Ciężko ocenić.

Po co te kręcenie oczyma, które widziałam u starszej Pani, te: "- Nie, teraz pani nie wchodzi, teraz wchodzi ta pani. - Ale ja dzwoniłam do lekarza, mam wejść teraz. - Nie, teraz ta pani, później (...)" i przesiadanie się, i wkraczanie do gabinetu kto pierwszy.

przych2.jpg


Wyścig szczurów tu, wyścig szczurów tam. Ram tam tam.

A Pani "ustawiająca" kolejkę w trakcie rozglądania się po poczekalni miała minę "Cozachamstwojaturządzędokurnyszlagbytofoch".

No i walcz kobieto zaciekle, do krwi walcz.  
Niech dojdzie do rękoczynów.

Ciekawie by było.

-*-

Nie, nie jest dobrze, jeżeli człowiek wyrywa się z pracy a musi czekać godzinę. Nie jest dobrze, jeżeli przychodzi z osłabionym dzieckiem i musi czekać godzinę.

Sama lekarka w porządku, rozmawiała, wyjaśniła, uśmiechnęła czasem szczerze.

Ale czytałam o Niej. Za dużo czasu poświęca czasem jednemu pacjentowi. Z jednej strony to dobrze, bo dowie się wszystkiego, czego powinna, z drugiej ludzie narzekają na kolejki do Jej gabinetu.

Jak tu pogodzić jedno z drugim?
  • awatar Makidu: jak jeszcze ten czas w gabinecie to chociaz rozmowa pacjent-lekarz, opozniajaca reszte wizyt ok, ale ni raz slyszalam jak sobie o pogodzie gadaja, wspolnym wujku, sasiadce etc
  • awatar denaturat: połowa opóźnień bierze się z tego, że lekarze lubią sobie pogadać. ostatnio jak byłam u lekarza to wizytę którą dałoby się załatwić 5 minut trwała 15 minut, bo lekarka musiała wypełniać jakieś druczki, drukować recepty i w cholerę czasu to trwało.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
... dowiedziałam się czegoś, co mnie zaskoczyło.

Ludzie tylko po to rejestrują się i czekają miesiąc czy dwa czy nie wiem, ile się czeka w innych województwach, żeby przeprowadził/a dialog i skierował/a na testy?!

Przecież to mógłby zrobić dermatolog lub po prostu specjalista medycyny rodzinnej, pediatra!

Jeżeli nie działają na mnie tak, jak bym sobie tego życzyła, jeden i drugi środek mogę do niego pójść i powiedzieć w czym rzecz - przepisze inny.

Kolejna sprawa, której nie rozumiem.
 

 

Kategorie blogów