Wpisy oznaczone tagiem "Niedzielny przystojniak" (5)  

truloffer
 
~To tylko nasza, a nie Gwiazd Naszych Wina~

Pam. Pam. Pam. Pam.

Dzisiejszym przystojniakiem będzie...

Ansel Elgort !
( Nie wiem czemu, ale zawsze mówię na niego: Ansel Gregory
- tak mi się jakoś zapamiętało ).

Czyli Augustus Waters,
z najpopularniejszej powieści Pana Zielonego
- jedynej jaką do tej pory przeczytałam,
ale mam zamiar poznać również pozostałe,
czyli; ''Papierowe Miasta'' i ''Szukając Alaski''.
( opis ''19 razy Katherine'' jakoś do mnie nie przemawia...
a podobno jest najlepsza, zaraz po GNW ).

Słuchajcie, ja chyba naprawdę nie muszę mówić za co kocham... znaczy KOCHAMY Gusa.
Szkoda mojej dziadowskiej klawiatury, która zapewne zwariowałaby od nieustającego wymieniania jego zalet
i wyznawania mojej miłości.

A Ansel...
(Jeżu ! Kocham to imię )
całkiem fajnie posuje do tej roli,
choć... podczas czytania wyobrażałam sobie,
że ma bardziej kanciaste rysy twarzy.

Oczywiście nie zmienia to faktu, bo nadal uważam, iż jest Ciasteczkiem, a gdybym spotkała go na ulicy,
moją pierwszą reakcją byłoby rzuceniu mu się na szyję...

~~~~A Wam pasował do roli Augustusa?~~~~
original.jpg
Pokaż wszystkie (6) ›
 

truloffer
 
Wracam do was po 4 dniach nieobecności.

Rodzice nie musieli kupować mi nowego laptopa,
gdyż moje niezwykłe, wspaniałe talenty informatyczne
w końcu się ujawniły a ja naprawiłam tego starego dziada.

Przejdźmy, jednak, do dzisiejszego wpisu.
Czyli:
NIEDZIELNEGO PRZYSTOJNIAKA !!!

Atrakcją tego dnia jest... Francisco Lachowski.
Który, moim zdaniem, świetnie sprawdziłby się w roli
Raffe'go w ''Angelfall'',autorstwa Susan Ee.

Jego zdjęć w necie jest naprawdę dużo.
Nie wiedziałam które wybrać,
ale w końcu postanowiłam na te najbardziej 'Raffowe',
czyli takie które najbardziej przypominają mi jego postać.

Kiedyś już dodałam jego zdjęcie, niby w roli Patch'a
( co teraz wydaję się niedorzeczne,
gdyż zupełnie nie pasuję do mego męża z ''Szeptem'')
ale wtedy podpisałam go jako
'tajemniczy nieznajomy z internetu'.
A okazało się, że to on !!!

Sądzę, iż całkiem fajnie sprawdziłby się jako Raffe.
Choć, z informacji z książki, ma być on dooość umięśniony,
a mój Franio niestety nie spełnia tych oczekiwać pani Ee.

Za to moje tak.

Mam dość mas mięśni, góry bicepsów, żelaznych kaloryferów...
Dziękuję, ale takich mężczyzn chętnie oglądam,
ale kiedy leją się na arenie Restlingowej
( apropos, lubi ktoś oglądać WWE, ja uwielbiam !
jak te debile walą się po mordach, rzucają krzesłami bądź wyrzucają siebie z ringu ).

W każdym, jednak razie, miałam dodać tylko jedno zdjęcie.
Ale nie mogłam się powstrzymać...
nie mogłam...

Plus:
nie śmiejcie się z moich skrzydeł demona.
0809112.jpg

francisco-lachowski.jpg

2965433bdcb26db3a505e6932be213ea.gif
 

truloffer
 
Robert Sheehan...
Według mnie idealnie pasuję do roli
mojego ukochanego Szymusia z ''Darów Anioła''.
I choć nie ma kaloryfera na brzusiu czy wielgachnych bicepsów, ja go u-w-i-e-l-b-i-a-m.

Te włosy *_*
Te oczy *_*

Jego wrażliwa dusza, wrodzona nieśmiałość,
dość specyficzne poczucie humor, które w pierwszych częściach sagi cholernie mnie denerwowały.
Jednak potem pani Clare,
swoim językiem literackim dodała mu TEGO uroku.
W którym tak beznadziejnie się zakochałam.
( kurczę... zaczynam gadać jak Warner. )

A po za tym jest wampajrem.
A wampajry są sexy !

*Podobał wam się w roli Simona?*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

truloffer
 
Dzisiejszego dnia o szybsze bicie serca przyprawia mnie
Jamie Campbell Bower czyli filmowy Jace.
~~~~
Jejciu *_*
Mój kochany.
Jego uroda jest tak intrygująca.
I to właśnie dzięki niej sprawdził się w roli Jace'a.
Jego twarz nie mogła być zwykle przystojna.
Musiała zawierać *to coś*.
Tak samo, z resztą, jak w przypadku Patch'a.
Kurczę...
nawet nie umiem wyjaśnić o co mi chodzi.
Mogę mieć jedynie skromną nadzieje, że mnie zrozumiecie.

Wróćmy jednak do dzisiejszej  a k t r a k c j i.
Jamie <3
(Tak wiem... wcześniej narzekałam, użyłam nawet niecenzuralnych słów.)

Ale po ponownym obejrzeniu ''Miasta Kości'',
które zyskuję przy bliższym poznaniu,
moje serce postanowiło znów się zakochać.
Uwielbiam to ostatnie zdjęcie ♥
~~~~
A wiecie co?
Ja widziałam jego tyłek !
Serio.
Gdy na jednym z filmików pokazywał swoje tatuaże,
to jeden miał na pupie,
więc zdjął gacie...
i pokazał :D
ff5e95f10d3b97ea209573a364b9e1d6.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

truloffer
 
Moja serce wciąż śpiewa, natchnione powieścią ''Sekret Julii'', więc z tej okazji przestawiam wam mojego nowego męża.

Aaron Warner.

* Szmaragdowe oczy.
* Dobrze zbudowane ciało.
* ''ZAPŁONĄĆ''
* Dołeczki podczas uśmiechu.
* ''Piekło jest puste. Wszystkie diabły są tutaj''.  
( Ty jedyna, Natalko wiesz o co chodzi ^^ )
* Nieprzenikniony charakter.
* Żal, tęsknota, ból skryte za marmurową maską.

On... on... on..
Kurwa, on ma chyba rozdwojenie jaźni !!!
Dwie postacie siedzą w jego ciele,
raz jest chłopakiem karmiącym zbłąkanego psa na ulicy,
a raz ''bezwzględnym sukinsynem, bez serca''
(sam się tak określił, dla wyjaśnienia).

Dla człowieków, którzy są w trakcie czytania pierwszej części,
i myślą, że zapewne oszalałam żeniąc się z tym wariatem,
są w błędzie.

Tahereh skrywa tajemnice, moje drogie.
Jej zdolności tworzenia napięcia, złudnego sekretu, ślepej mgły oraz złego kierunkowskazu, zaskoczyły nawet mnie.
Zaskoczyły oraz oczarowały.

Okey...
Okey... ( ;) )
Wróćmy jednak do części właściwej czyli...

Przystojniaka !
Na chłopaka, który mógłby zagrać Warnera,
wybrałam Tim'a Bornmann'a.

Dobra...
to ja teraz sobie zemdleję.
jMzpR-pzAjM - Kopia.jpg
 

 

Kategorie blogów