Wpisy oznaczone tagiem "Nightwish" (68)  

njn
 
Potrafię podać przykład okołogotyckiej piosenki, w której postać Lucyfera zostaje zdekonstruowana do granic absurdu. Jest nią utwór „Lucifer” zespołu Blutengel, niemieckiej kapeli grającej muzykę electro-goth i futurepop („gothic pop” – określenie sugerowane przez samą formację). Dobrze, ja rozumiem, że wielu wolnomyślicieli postrzega Lucyfera jako chrześcijańskiego odpowiednika Prometeusza: wyklętego herosa, który poniósł dotkliwą karę, bo chciał przekazać ludziom tajemnice zastrzeżone dla mieszkańców Niebios. Ale żeby od razu robić z niego przyjaznego ducha niosącego pomoc wyalienowanej nastolatce?! Czegoś takiego nie wymyśliłby nawet najgłupszy satanista! A właśnie taką wizję czarta promuje Chris Pohl i jego damska ekipa.

Pod względem muzycznym „Lucifer” to prosty, elektroniczny kawałek, który przypomina standardowy popowy przebój. Jednak w tekście utworu występują istne cuda-wianki. Zwrotki: „Nie była jedną z nich. Nigdy nie miała przyjaciółki. Była tą jedną, z którą się drażniono. Nie była jedną z nich. Ona zawsze stoi sama. Nikt nie dał jej szansy. Zawsze była popychana. Nie była jedną z nich”, „Jej rodzice zginęli w wypadku. Nigdy się w nikim nie zakochała. Nikt nie rozumiał jej strachu. I każdej nocy płakała o pomoc. Modliła się do Boga, bo tak ją nauczono. Lecz on nigdy się do niej nie odezwał. Było jej tak zimno, czuła się taka opuszczona. Ale wtedy przyszedł Upadły Anioł”, „Ale wtedy przyszedł Upadły Anioł, żeby wyleczyć ból wewnątrz jej serca, jej złamanego serca. Ona zamknęła oczy i zobaczyła jego dobroć i prawdę. Ona nie jest sama, on zawsze tu jest”. Refren: „Ona jest zakochana w diable. Ona jest zakochana w Lucyferze. To jest jej zemsta za wszystkie lata nienawiści i łez. Ogień spada z nieba. Ona pali swoją przeszłość. Ona zaczyna nowe życie. Do piekła z Jezusem Chrystusem!”.

Tym, co w cytowanym materiale uderza najbardziej, jest zupełny brak logiki w ostatnim wersie („To hell with Jesus Christ!”. Idiom „to hell with” – dosłownie „do piekła z” – zazwyczaj tłumaczy się jako „do diabła z”, lecz w tym przypadku należałoby zastosować tłumaczenie „słowo w słowo”). Skoro Szatan jest taki kochany, to piekło musi być cudownym miejscem. A skoro piekło jest cudownym miejscem, to po co tam wysyłać znienawidzonego Syna Bożego?! Widzę tylko dwie możliwości: albo piekło nie jest cudownym miejscem, albo Syn Boży wcale nie jest taki znienawidzony. Trzeciego wyjścia nie ma. Hmmm… Może ten piosenkowy nonsens jest efektem zamierzonym? Może chodzi w nim o to, żeby jednym równoważnikiem zdania zanegować cały tekst, czyli niejako „wyegzorcyzmować” kontrowersyjną treść? A może autor „Lucifera” chciał po prostu oddać stan umysłu niedojrzałej dziewczyny, która w ramach buntu młodzieńczego została satanistką? Nie mam zielonego pojęcia.

Jedno jest pewne: łagodny szlagier grupy Blutengel ma więcej wspólnego z prawdziwym satanizmem niż dzieła heavy metalowe ukazujące diabła jako dziką bestię. Pamiętajmy, co o HM mówiła Zeena Schreck, córka Antona Szandora LaVeya („Zeena Schreck interview on KJTV”, Radio Werewolf Youth Party, YouTube.com, watch?v=tgHCCgPOpFM). Dla satanistów czart to przyjaciel, nie potwór, choć uznaje się go wyłącznie za archetyp, konstrukt kulturowy. Jak pisał lewicowy aforysta Stanisław Jerzy Lec: „W piekle diabeł jest postacią pozytywną”. I dlatego piosenka „Lucifer” może budzić niepokój części odbiorców.



Trzeba przyznać, że romantyczna wizja Szatana jako Upadłego Anioła jest w gotyku szalenie popularna. Tandetny kawałek „Lucifer” formacji Blutengel to tylko wierzchołek góry lodowej. Takich piosenek jest znacznie, znacznie więcej. Istnieją nawet utwory, w których ludzie – z natury niedoskonali – są przyrównywani do upadłych aniołów (przykład: „Fallen Angel” austriackiego duetu L’Ame Immortelle). Postać podobna do Upadłego Anioła zdobi okładkę CD „Lichtgestalt” mojej umiłowanej Lacrimosy. Tendencję do eksponowania tego symbolu można ponadto zaobserwować w rocku/metalu symfonicznym, gatunku nagminnie mylonym z gotykiem. Holenderka Sharon den Adel pyta w jednej z wykonywanych przez siebie piosenek: „Upadły Aniele, powiedz mi, dlaczego? Co jest przyczyną, cierń w twoim oku?” (Within Temptation - „Angels”). Finka Tarja Turunen śpiewa: „O, Panie, dlaczego anioły upadają pierwsze?” (Nightwish - „Angels Fall First”) i „Anioły, one upadają pierwsze, ale ja wciąż tutaj jestem” (Nightwish - „End of All Hope”). Motyw Upadłego Anioła bez trudu znajdziemy w teledysku „Amaranth”, jednym z pierwszych wideoklipów Nightwisha nakręconych z udziałem nowej wokalistki, Szwedki Anette Olzon (to było dekadę temu, teraz w NW występuje Holenderka Floor Jansen).

Niektórzy melomani twierdzą, że Upadły Anioł pojawia się też w filmiku „Fire and Ice” Within Temptation. Ja nie do końca zgadzam się z tą interpretacją (chociaż na początku materiału słychać odgłos grzmotu, sygnał Lucyfera). Moim zdaniem, „Fire and Ice” to pesymistyczna przeróbka historii Joanny d’Arc zawierająca feministyczne przesłanie pt. „Kościół rzymskokatolicki podcina kobietom skrzydła”. Skoro już rozmawiamy o tej produkcji… Jest w niej coś, co powinno zaalarmować katolickich tradycjonalistów. Otóż w pierwszym ujęciu widzimy m.in. ukrzyżowanego Chrystusa wiszącego w powietrzu, jakby na niewidzialnym krzyżu. A kto się boi krzyża? Oczywiście, diabeł. Skłonność do eksperymentowania z krzyżem i ukrzyżowanym Chrystusem ma również Jorge Mario Bergoglio, co bywa traktowane jako dowód na to, iż jest on antypapieżem rozpracowującym KrK od wewnątrz. Dużo o tym napisali Bernard Teolog i jego przenikliwi komentatorzy na blogu Franciszekfalszywyprorok.wordpress.com.



 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Dawno nie było tu żadnego kawałka ;). Śmiem twierdzić, że ten jest naprawdę świetny! ^^.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

irethyos
 
Aurelia Gabriela:


Namiętnie słucham dziś Nightwish.



Poza tym jestem świeżo po przeczytaniu książki "Notatki Samobójcy". Z początku średnio mi się podobała - mało refleksyjnych wątków, czegoś, co by mnie oświeciło, dało do myślenia. Niby pojawiały się tu różne przemyślenia bohatera, ale mało mi się podobały, bo wydawało mi się, że jest on na poziomie typowego zrozpaczonego nastolatka, który się tnie, jest smutny z byle gówna i nie potrafi nawet zdefiniować tej całej swojej nienawiści do świata. Za to od początku śmieszył mnie jego ironiczne uwagi i wypowiedzi - ogromny plus. Po około 100 stronie lektura zaczęła mnie bardziej wciągać. Coraz lepiej poznawałam Jeffa, jego świat, to, jaki jest i czym się kieruje oraz główną przyczynę jego próby samobójczej. I ta ironia, jaką zawierały jego przemyślenia. Nawet w chwili, kiedy łzy mi leciały, potrafiłam się roześmiać po przeczytaniu którejś z nich. Aktualnie jestem oczarowana książką. Oceniłam ją 7/10, bo mimo, że jest dobra i przyjemnie się ją czyta (pochłonęłam ją na dwa razy, pewnie przeczytałabym ją jednym ciągiem, ale nie miałam zbyt dużo czasu), to jednak nie jest to jakieś bardzo wybitne arcydzieło. Zdarzały się lepsze powieści, zawierające głębsze wypowiedzi, refleksje, ciekawsze wątki. Ale jednak fajnie byłoby poznać świat człowieka samobójcy. Albo właściwie "samobójcy". I ogroooomny plus za zakończenie! Coś, czego się zupełnie nie spodziewałam. Jeff tak dobrze ukrywał "TĄ TAJEMNICĘ" nie tylko przed światem, ale także przed samym ze sobą, że nie byłam w stanie domyślić się, o co chodziło.


Opinia nadaje się bardziej na lubimyczytac i zaraz ją tam wkleję, ale tutaj też ją zostawię. Może akurat zachęcę kogoś do przeczytania :) DZIĘKI, KLARA, ZA POŻYCZENIE MI JEJ!


IMG_9302.JPG


Dziś nie byłam w szkole. Siedziałam jakieś dwie godziny nad zadaniami i pół godziny nad fizyką, ale nie dość, że nie wyrobiłam się na autobus, to jeszcze potem zaczęłam się obawiać, że dostanę dwójkę lub trójkę, która przekreśli moje marzenia (świadectwo z paskiem i VII LO)... Przynajmniej znalazłam czas na tą lekturą, na posprzątanie pokoju. Teraz zostały mi lektury do konkursu i jedna szkolna. Nie powinno być źle. Potem odpiszę sobie notatki lekcyjne i pouczę troszkę na jutro :)


IMG_9322.JPG



ŻYCZĘ UDANEGO POPOŁUDNIA WSZYSTKIM :*!
  • awatar impossible <3: tez lubie czytac ale przez ta szkole brak czasu na to..
  • awatar kolorowekredki: Kaduś za bardzo się przejmujesz , wiem że będziesz miała dobre świadectwo to znaczy napewno je będziesz miała . ii nie opuszczaj lekcji bo trojakowa zaczęła sapać ;__________;
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ladyaq
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mrauta
 
Louder♥:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ladyaq
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zetka28
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

allamaris
 
allamaris: No i po koncercie.... A tyle się naczekałam. Od początku : najpierw z Piotrkiem mieliśmy sprzeczkę pt " jak dojechać na kampus SGGW" . Ja miałam swoją koncepcję on też. :) Po dojechaniu szok- połowa ludzi nie została wpuszczona bo nie miała np upoważnienia do legitymacji (os poniżej 18 roku życia ) a mnie o dziwo znów pytali o dowód (znaczy że młodo wyglądam;)  ) . Najpierw grał Hunter , gdzie zostałam wyściskana ale było zajebiście :D Największy szok przeżyłam, jak zaczęli grać od Arges .... Ogólnie super, ale wolę ich normalne koncerty, grają dłużej i jest większa zabawa ^^ . Później przerwa no i In Flames , gdzie kolega wrzucił mnie na falę ^^ Po raz pierwszy byłam na fali !!!! :D:D:D Najpierw byłam przerażona a po chwili mi się spodobało :) I reszta koncertu pod samą barierką ^^ Dwie h przerwy podczas której posililiśmy się zapiekankami i piwem i gwiazda wieczoru - NIGHTWISH ! I tu .. się zawiodłam byłam bliska płaczu.. Efekty specjalne boskie, setlista cudowna ale ... ANETTE :/ wszystko popsuła... Miałam dylemat żony alkoholika - chciałam odejść ale za bardzo kocham. Widać było że ludzie byli zawiedzeni Anetką ... Wiem, że następnym razem jak Nightwish będzie grać , to nie pójdę na ich koncert :(
A dzisiaj mega przygotowania , bo jutro nam się remont zaczyna. :P
Ok koniec pie... xD
PS KTO MI WYTLUMACZY, JAK TU ŁADNIE WSTAWIĆ ZDJĘCIA ????
 

blackscarlett
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jackpuchacz
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maniaczka
 
Heejka :d

Jak tam pogoda ? U mnie jest cudowna ! Tak pachnie zakwitającymi kwiatami, niebo jest bez żadnej chmurki i jest ponad 20 stopni ciepła ! AAA wręcz szaleję xD na fotce moja brans z muliny + piosenka Nightwish - Forever yours. Może to nie koniecznie jest piosenka na ciepły dzień, ale za to fajnie się przy niej zasypia bez względu na porę roku ;)


 

ladyaq
 
polk123
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis tylko dla Diabolical devotion .

 

ladyaq
 
polk123
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis tylko dla Diabolical devotion .

 

itnew
 
Znamy kolejnych wykonawców, którzy zagrają na tegorocznych Ursynaliach. Będą to  Oedipus, AmetriA oraz NOKO. Studencki festiwal ...
imprezisko.pl/?p=608
oedipus_480_mat_pras_1287129289_L.jpg
 

amaranth
 
Cześć .
Postanowiłam założyć pingera, by dodawać różne zdjęcia, głównie moich ulubionych gwiazd. Na początek, może, hmm Anette Olzon, wokalistka zespołu Nightwish.

c3d9d_anettesolo2011.jpg



anetteo.jpg


an.jpg


anet.jpg


anett.jpg
 

kochankacobaina
 
#warszawa #stodoła #koncert #nightwish #tarja

Poniedziałek, Warszawa, Koncert, Stodoła.
Ex wokalistka Nightwisha.

with S.o.D
  • awatar Grabarz. †: Zabierz mnie! *_*
  • awatar missingdream: kolega też idzie ;)
  • awatar small guitarist: Ach, Tarja... Tak bardzo żałuję, że odeszła od Nightwish. To ona dawała temu zespołowi taki niebanalny charakter. A Anette? Niektórzy się do niej przyzwyczajają. Tak przynajmniej pisało w wywiadzie w "Gitarzyście". Ja chyba nie potrafię. Chcę jechać. <3.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

ladyaq
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ladyaq
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ladyaq
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ladyaq
 
polk123
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis tylko dla Diabolical devotion .

 

ladyaq
 
polk123
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis tylko dla Diabolical devotion .

 

 

Kategorie blogów