Wpisy oznaczone tagiem "Nowe Zycie" (5)  

galadriel
 
Kochana Asiu, gratuluję odwagi i ogromnie się cieszę, że jesteś :*, dziękuję Mikołajowi i wszystkim muzykom za wasz wkład i serce w Freedom in the City, mam nadzieję że do zobaczenia <3
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

fattyohana
 
Ania z psychicznego wzgorza: I wiem,ze teraz mnie znienawidzicie. Nic dziwnego. Sama sie boje tego, co wlasnie chce zrobic. Ale to chyba jedyne wyjscie. Tak bardzo pragne 'normalnosci' a robie z siebie jeszcze bardziej popierdolona niz jestem. To koniec. Usuwam bloga, bo nie moge pozwolic na to bym zniszczyla sie jeszcze bardziej. Przepraszam tych co we mnie wierzyli, jestem Wam bardzo wdzieczna. Ale ja nie umiem juz tak dluzej. Nie. To nie jest zaden zart. Po prostu. Chyba dojrzalam do tej decyzji. Przepraszam. Mam nadzieje, ze Wam sie wszystko ulozy dobrze. Ze.. bedzie zyc szczesliwe. Kazda z Nas na to zasluguje.
  • awatar Happiness Factory: To na pewno jest najlepsze decyzja jaką mogłaś podjąć. Jestem dumna z Ciebie, bo trzeba mieć cholernie dużo odwagi i siły by walczyć o normalność. Żyj i bądź szczęśliwa ;*
  • awatar Mileyyy: I teraz, nie wiem, co mam napisać. Nie moge ci życzyć ani powodzenia ani niepowodzenia. Po prostu, moge ci życzyć teraz tylko szczęścia w dalszym życiu.
  • awatar BrunetteRAWR: Powodzenia kochana <3
Pokaż wszystkie (5) ›
 

excentryczna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

shebangs
 
OH.....

WYMIENIAM TWOJE IMIĘ NA INNE

Kurde!naprawdę chyba mam depresje.Totalny koszmar.Wczoraj żeniła się moja miłość z gimnazjum:)Jak widziałam w orszaku osoby z którymi kiedyś miałam styczność, byłego, ,,miłostki'' ze swoimi laskami obecnymi to zdałam sobie sprawę że wszystko idzie na przód i nie należy mieć sentymentów, rozpamiętywać.Bo to bez sensu.

bride.jpeg


Nie mo­ja cisza,
Nie mo­je miejsce
Czys­ty przypadek-
Nic więcej..  

Czasami tez dopada mnie chandra-powód?Denerwuje mnie że na wszystko co teraz mam musiałam i muszę pracować sama-sama martwiłam się o zdanie matury i korki, teraz o czesne.Obecnie jest ciężki etap-zdawanie prawa jazdy-potem kupno samochodu na który sama muszę uzbierać.Zachciało się niezależności...Szybko przestałam być dzieckiem, nie wiem czy w ogóle nim byłam..Wpajanie mi obowiązkowości sprawiło że dzisiaj jestem cholernie poważna i rzadko się uśmiecham.


usssss.gif


Pod­su­mowa­nie dnia.

śniada­nie: czekolada,
na obiad amo­re pomidore,
ko­lac­ja: lo­dy z popcornem,
ilość godzin w pra­cy: dwanaście,
stra­cone ki­log­ra­my: 1,
no­we ki­log­ra­my: 2,
sa­mopoczu­cie: sześć na dziesięć,
narzeczo­ny: brak.  

sedno-brak narzeczonego.Smutno trochę samemu.Ale jednocześnie odpycham wszystkich kawalerów.Przebieram, wybieram.Ale tak naprawdę każdy ma coś czego nie nawidze.Albo mnie nęka, albo zaprasza na odpusty, albo jest bez klasy.A ja chce naprawdę kogoś wyjątkowego, kto będzie trwał przy mnie, i będzie odpowiadał moim wymogą pod względem fizycznym i psychicznym:) Nie chce nigdy być z kimś kogo nie będę kochała i będe z nim z  przymusu..Więc ślub planowany-hmmm za 20 lat:)


kwioa.jpeg



Ciężko wysłuchać, gdy wokół ty­le krzyku

Trochę dodając ta notkę humor mi się poprawił - to dobrze.Ale powiem tyle ,że idę robić to co wychodzi mi najlepiej-obiad:)Kotlety:)Pozdrawiam czytających:)Paaa


eaaattt.jpeg

 

 

Kategorie blogów