Wpisy oznaczone tagiem "Nwm" (13)  

zolinka2
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zolinka2
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zolinka2
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zolinka2
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zolinka2
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zolinka2
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zolinka2
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lodziamiodzia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rzarzina
 
Witajcie to znów ja i postanowiłam napisać dla was wpsisik o waszych zwierzakach z gry (msp)ja mam dwa zwierzaki ale może ktoś dojdzie moje zwierzaki nazywają się: Kacperek i Błyskotka ♥ Kc je a wy jakie macie zwierzaki na msp? Pisać w komach Pozdrawiam! Motto:
"Zwierzaki w real,zwierzaki w blogach!" KOCHAM WAS Bay
Takie tam.jpg

>:D
 

isiek123
 
Następnego dnia nie poszłam do szkoły.Skłamałam mamie,że strasznie boli mnie brzuch,i odpuszczę sb szkołę,a lekcje odpisze od Oli.Mama niechętnie się zgodziła.Byłam strasznie zmęczona,lecz mimo to nie mogłam zasnąć.Leżałam i przeglądałam sms'y od Maksa i Oli.Oczywiście,odpisywałam tylko na te od Oli.
#Kochanie,chodź na obiad.!-krzyknęła mama z kuchni.
# Nie jestem głodna mamo.!-odkrzyknęłam.
Spojrzałam na lusterko leżące obok łóżka i widząc swój policzek ponownie się rozpłakałam.
Ciągle się zastanawiałam,czy dobrze zrobiłam nie mówiąc o tym nikomu,ale nie mogłam zrobić inaczej,nie miałam odwagi.
Nagle moje rozmyślanie przerwało mi pukanie do drzwi.
#Przyniosłam ci lekcje.-do pokoju weszła Ola z plecakiem na ramieniu.
#O. . .miałam do cb dzwonić.Miło,że o mnie pomyślałaś.-wymusiłam uśmiech.
#Siadaj-poklepałam łóżko.
Ola usiadła obok mnie na łóżku i zaczęła się przyglądać mojej twarzy.
#Co ci się stało.?-dotknęłam mojego policzka.
#Nic.-szybko się odsunęłam.
#Yymm. . .dużo dzisiaj pisaliście.?-zmieniłam temat.
Ola tylko przymrużyła oczy i nic nie mówiąc podała mi lekcje.Później  jeszcze dość długo rozmawiałyśmy.
#Chodźmy na spacer.-Ola szybko się zerwała i złapała mnie za rękę.
Przestraszona wyjrzałam przez okno.
Nie wiedziałam co mam jej powiedzieć.Jednak na moje szczęście,ale i nieszczęście przyszedł Maks.
#Możemy porozmawiać.?-spytał stając na przeciw mnie.
#Na osobności.-spojrzał znacząco na Olę,która wzięła plecak,pożegnała się ze mną i wyszła.
Usiadłam na tapczanie i zaczęłam patrzeć na podłogę. Maks usiadł obok mnie.
#Co ci się stało w policzek.?-starał się spojrzeć mi w oczy,jednak ja,jak tylko potrafiłam uciekałam wzrokiem.
#Przewróciłam się.-szybko odpowiedziałam
#Ook. . .a powiesz mi kim był ten chłopak.?-pytał Maks,nie odpuszczając.
#A co cię to obchodzi,co.?! Chcesz mi robić wyrzuty,że mam kolegów.?! Hmm.?!-wstałam i zaczęłam płakać.
#Ej,ej.Co się stało.?-zapytał spokojnie,przytulając mnie mocno do sb.
#Nic,jaa . .po prostu. . .mam zły dzień.-rzuciłam szybko,wtuliłam się mocno w jego klatę i zaczęłam płakać jak małe dziecko.
#Ciichutko.-Maks starał się mnie uspokoić.
Tę chwilę przerwało pukanie do drzwi.
#Laura,idźcie do sklepu po bułki,bo zapomniałam kupić.-kiedy mama weszła do pokoju,odkleiłam się od Maksa i odwróciłam się do niej tyłem.
#A ty nie możesz.?-spytałam,wycierając oczy.
#Nie,nie mogę.-powiedziała stanowczo.
#Maks z tb pójdzie,prawda.?-uśmiechnęła się do Maksa dając mu pieniądze.
#Oczywiście,że pójdę.
#Ok.-mama jeszcze raz się uśmiechnęłam,a potem wyszła.
#No to zbieraj się piękna.Idziemy.-powiedział Maks,wycierając mi zapłakane oczy.
#Ja. . nigdzie nie idę.-powiedziałam cała się trzęsąc.
#A to niby czemu.?-zapytał zdziwiony Maks.
#Bo. . -nie wiedziałam co mu powiedzieć,nie mogłam przecież wyjawić prawdy.
#Bo,bo. . no właśnie.Chodź,idziemy.-wyciągnął mi jakieś ubrania z szafy,a sam stanął tyłem. Szybko się ubrałam.
#Już,jesteś gotowa.?-zapytał Maks,zakładając kurtkę.
#Już.-szybko odpowiedziałam.
Złapał mnie za rękę i wyszliśmy z domu. Idąc chodnikiem mocno się do niego przytulałam i patrzałam za sb jak głupia.
#Co ci jest.?-zapytał drwiąco Maks.
# Nic,nic.-odpowiedziałam szybko,kiedy  wchodziliśmy do sklepu.
Kiedy staliśmy już przy kasie,zaczęłam się rozglądać i zauważyłam tego brutala w kolejce obok.Kiedy mnie zobaczył uśmiechnął się drwiąco i puścił mi oczko.Szybko się odwróciłam,serce zaczęło mi szybciej bić i myślałam,że zaraz zemdleje.
#Proszę cię,chodźmy stąd,teraz.-powiedziałam ciągnąc Maksa za rękę.
#Poczekaj,zaraz wyjdziemy.
#Ale ja chcę teraz,rozumiesz.? Ja chcę już iść do domu.-łzy zaczęły mi lecieć.
#Co się znowu stało.?-zapytał Maks.
#Nic,ja chcę do domu.-strasznie się starałam,żeby wyjść zanim on wyjdzie.
#Dobrze,zaraz pójdziemy.Spokojnie.-pogłaskał mnie po ramieniu.
#Nie.!Ja chcę wyjść teraz.!-krzyknęłam i usłyszałam donośmy śmiech tego mężczyzny.
Kiedy na niego spojrzałam wysłał mi buziaczka i pokazywał inne rzeczy,których nie będę opisywać.
Na szczęście wyszliśmy wcześniej niż on.Do domu biegłam tak szybko jak nigdy dotąd.
#Bułki zaraz przyniesie Maks mamo.-rzuciłam wbiegając po schodach na górę.
Maks przyszedł nie długo po mnie.
Położyłam się na tapczan z głową wtuloną w poduszę.Maks usiadł obok  i zaczął mnie głaskać po głowie.
#Powiesz mi co się stało w sklepie.?Martwię się o cb Laura,tak trudno ci to zrozumieć,zależy mi na tb.-powiedział odsuwając się ode mnie.
#Nwm co mam jeszcze zrobić,żeby ci to udowodnić.Zakochałem się w tb i nie mogę patrzeć na to jak cierpisz.Proszę,powiedź mi co się stało.
#Naprawdę.?-usiadłam obok niego na łóżku i starałam się zmienić temat.
#Naprawdę ci się podobam,nie Wiktoria.?-spytałam patrząc mu w oczy.
#Mhmm.-położył dłoń na moim posiniaczonym policzku i niepewnie mnie pocałował,kiedy położył drugą rękę na moim biodrze,poczułam tak jakby to nie był Maks,ale ten facet.To uczucie było okropne.
Szybko się od niego odsunęłam.
#Coś się stało.?-zapytał zawstydzony Maks.
#Coś zrobiłem źle.?Jeśli tak,to przepraszam.
#Nie,ja po prostu.. . mam tam łaskotki.-wymusiłam uśmiech i złapałam się za biodro.
#Chyba powinnam iść już spać.Jutro trzeba iść do szkoły.
#No tak,tak.Już zmykam.-uśmiechnął się speszony i wyszedł z mojego pokoju,a ja zaraz po zatrzaśnięciu się drzwi zaczęłam znowu płakać.
 

youknowmysteez
 
Wiesz, że mogę to zrobić i robię to często,
jadę z rymów chmurą gęstą, gęstą, od chmur po których skaczę, skaczę,
może zbyt przejaraną  ale robie to tak, a nie inaczej,
Damy tu radę dziś, ja i moja wewnętrzna część Ciebie, Ty i Ty, grrrys,
Tygrysa mam w sobie i zdajesz sobie sprawę z tego, że jestem kotem,
Ta, wyższa szkoła mruczenia, mruczenia,
mam dość milczenia, nie będę tego znosił,
mam dość lodu, chce tylko pomruczeć do Twoich oczu, oczu,
Mam ten styl, koci, spadam na cztery blunty,
wiem to źle, ale jestem, jestem kociasty, ciasny,
jest strumyk uczuć, które trafiają do mojego serca,
lecz  jest kocica która, która go rozszerza, szczera,
jest rozmowa z samym sobą, tak jak rozmawiam z Tobą, z moją w Twojej osobie osobą.
Jest Jesień, Jesienią liście spadają, ja już spadłem, leżę,
wstaje, pnę się przed siebie, zapatrzony na góry,
wena mnie pcha, niech pchnie mnie na olis, Olimp, szyt, greckiej kultury,
Ya o i moja bogini, przepraszam Kocia,  #KociaGinny.

Zamiast dać Ci kwiaty, to ja skręcam Blunty...
 

isiek123
 
Love.?-No thanks. < / 33: Po lekcji,którą oczywiście całą przegadaliśmy,wyszliśmy razem na przerwę.Maks wydawał się bardzo fajny,szybko znaleźliśmy wspólny język.Po lekcjach też wracaliśmy razem,okazało się,że Maks mieszka bardzo blisko mnie.Od tego dnia staliśmy się nie rozłączni.
MIESIĄC PÓŹNIEJ. . .
#Too gdzie idziemy.?-spytał Maks łapiąc mnie za rękę.
#Nwm,a na co masz ochotę.?-spytałam kiedy szliśmy już chodnikiem.
#O wiem,moi rodzice jadą na noc do ciotki,w sumie to już ich nie ma,jak chcesz to możesz u mnie nocować.-uśmiechnęłam się ciągnąc go w stronę jego domu.
#Chodź,spakujesz się.-powiedziałam ciągle go ciągnąc.
#No idę,idę.-szedł za mną wciąż się śmiejąc
Weszliśmy do jego domu,Maks zapytał o zgodę mamy,a kiedy się zgodziła szybko poszliśmy do jego pokoju,żeby go spakować.Kiedy już się spakował,złapałam go znowu za rękę i wyciągnęłam z domu.
#Co się tak spieszysz.?-zapytał Maks starając się trochę zwolnić.
# A bo ja wiem.-zaśmiałam się i troszeczkę zwolniłam.
#Tak lepiej.-uśmiechnął się Maks i pocałował mnie w policzek.
Kiedy weszliśmy do mojego domu,położyłam jego torbę w moim pokoju i usiadłam na łóżku.
#Oglądamy coś.?-spytałam kładąc się na łóżku i biorąc na kolana laptopa.
#No możemy.-położył się obok mnie,a ja oparła głowę o jego umięśnione ramię i włączyłam film.
Po godzinie film się skończył,wyłączyłam laptopa i położyłam go na podłodze obok łóżka.
#To co teraz robimy.?-zapytałam ziewając.
#Ty to raczej powinnaś iść spać.-zaśmiał się głaszcząc moje włosy.
#No chyba masz rację.-przytaknęłam.
Leżeliśmy tak jeszcze chwilę,a potem poszłam do łazienki się przebrać w piżamkę,położyłam się do łóżka,a Maks poszedł się przebrać.Oniemiałam kiedy zobaczyłam go w samych bokserkach.Nigdy nie robił na mnie takiego wrażenia,jak właśnie tej nocy,może pakował i to sporo.On mi się teraz po prostu podobał,ale nie mogłam mu tego powiedzieć,bo zniszczyłabym naszą przyjaźń.
#Wskakuj.-spojrzałam na niego i poklepałam łóżko.
#Już,już.-położył się obok mnie i pocałował mnie w policzek.Pierwszy raz od jego pocałunku poczułam motylki w brzuchu.Co mam zrobić,przecież,ja nie powinnam tego czuć,to bym mój przyjaciel.Nie chcąc powtórzyć tego uczucia odsunęłam się na brzeg łóżka z dala od niego.
#Dobranoc.-powiedziałam i przyłożyłam głowę do poduszki udając,że już zasnęłam.
#Aa. . .dobranoc.-westchnął i też przyłożył głowę do poduszki.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów