Wpisy oznaczone tagiem "Oriflame" (416)  

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pieknoibiznes
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pieknoibiznes
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pufal
 
Dzień Mamy z Oriflame
wszystkiekonkursy.pl/dzien-mamy-z-oriflame/
#oriflame #‎wszystkiekonkursy‬ ‪#‎konkurs‬ ‪#‎konkursy‬ ‪#‎nagroda‬ ‪#‎nagrody‬
13177635_10154215017419783_1745554578162694078_n.png
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Uff, miałam dzisiaj dzień wolny. I tak musiałam jechać do Poznania ale gdyby nie to, że nie szłam do pracy to już w ogóle byłam bym w tyle. Jeszcze mam jedną rzecz do zrobienia na uczelnie, a każda wolną chwile chce poświęcić pracy licencjackiej. Zamierzam przeprowadzić się żeby oszczędzić sobie dojazdów ale razem z MisiemPysiem odłożyliśmy to na czerwiec z różnych powodów.

Byłam m.in. dzisiaj na rozmowie o prace w dość nietypowym miejscu bo w internetowym serwisie rozrywkowym. Nie wiąże jednak z tym żadnych nadziei bo sama nie wiem czy podołam. W poniedziałek mam umówiona kolejna rozmowę ale niestety nie dostane wolnego. Na razie odkładam zmianę pracy bo przy obecnej umowie z agencja i całym zamieszaniu z powodu wzięcia jednego, głupiego dnia wolnego przechodzi mi ochota na nie. Jeszcze tylko miesiąc.

A dzisiaj po drodze na dworzec zahaczyłam o Hebe, a tam promocje na Essence.
IMAG1543.jpg
*Oriflame: bibułki matujące: lepsze od Wibo i Marion które są zbyt cienkie (nawet jak na bibułki), dobrze że mam znajoma konsultantkę. Właściwie to jedyny produkt jaki od niej kupuje i to regularnie. Co ja bym bez nich zrobiła, idealne dla cery mieszanej bo zbierają sebum i nie zaznaczają skórek jak puder.
*Pacynki Essence: no, no pędzle mnie jakoś nie przekonują.
*Cienie Essence: brit-tea: właściwie średnio mnie przekonują, a stara paletka na która kiedyś się pokusiłam raczej mnie nie zadowala ale w sumie za 12 zł mogę dać im szanse. Mam słabość do pasteli.
*Pomadka Essence sheer&shine.
*Pomadka Essence longlasting: pomadki tej firmy ciekawiły mnie już dawno a teraz w cenie 6 zł każda zmusiły mnie wręcz do zaspokojenia ciekawości.
*Peelingi purederm: kilka dni temu na jednym z blogów śmignęła mi pozytywna opinia o niebieskim, a że tej blogerce ufam nadzwyczajnie to wzięłam właściwie bez zastanowienia. 8 zł w promocji (przy okazji polecam boga alchemiczno-kosmetycznie).

Macie czasem tak, że jak wpadnie wam w oko makijaż to robicie go kilka dni pod rząd? Ja tam mam bardzo rzadko, właściwie lubię codziennie coś innego, a ta kreskę maluje już 3 dzień i jutro też zamierzam. Więc się chwale moim małym odkryciem, chociaż eureka to pewnie nie jest.
IMAG1532.jpg
Zdjęcie na szybko więc proszę o wybaczenie. I zbliżenie:
IMAG1526.jpg
Ostatnio koleżanka z pracy mnie nawet z jej powodu skomplementowała i może zabrzmi narcystycznie ale muszę przyznać że mi pasuje. Bohaterzy moi mali:
IMAG1517.jpg
A jak już się chwale makijażem to przy okazji następna propozycja, która ostatnio wpadła  mi w oko: mianowicie złota kreska na dolnej powiece.
IMAG1428.jpg
IMAG1547.jpg
  • awatar dor0tka: mam pomadkę z serii essence longlasting, bardzo ją lubię ;) świetnie wygląda ta kreska, super rozjaśnia oko :) a w ogóle bardzo podoba mi się twój kolor oczu, taki niespotykany :)
  • awatar hairlovelo: @dor0tka: dziękuje, bardzo mi milo, a pomadkę jutro wypróbuje :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

amsisley
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

hairlovelo
 
Przyszła pora na kolejny kosmetyk ale to znowu nie będzie typowa recenzja. Będą to jedynie wrażenia ze stosowania kosmetyku jako, że była to bardzo krótka przygoda. A dlaczego? A no wystarczy spojrzeć na zdjęcie.
IMAG0689.jpg
OPAKOWANIE
15 mililitrowa tubka z "koreczkiem" który można wtórnie użyć. Całkiem wygodnie. Taka pojemność starczyła u mnie na dwa użycia.

ZAPACH
no kokos to to może nie jest ale zapach jest przyjemny, kosmetyczny, sama nie wiem jaki. Dość lekko utrzymuje się na włosach, nie jest nachalny i nie drażni.

KONSYSTENCJA
taka trochę olejowa ale raczej rzadka i mniej tępa ale jednocześnie lepka. Jakie było moje zdziwienie kiedy pierwszy raz nakładałam olejek i podczas gdy rozpościerałam go na dłoni zaczął się pienić. Olejek nie jest typowym tłuściochem, nałożony w mniejszych ilościach znika z włosów.

DOSTĘPNOŚĆ
tu może być gorzej jak to z produktami katalogowymi. Kosztuje 5,90 zł ale właśnie znajduje się w promocji i koszt wynosi niecałe 3 zł.

OD PRODUCENTA
Odżywcza kuracja stosowana by wygładzić i dodać blasku włosom suchym i zniszczonym. Umieść zamkniętą tubkę w gorącej wodzie na minutę. Otwórz, rozprowadź zawartość na mokrych włosach, po minucie spłucz. Następnie umyj włosy szamponem.

SKŁAD
AQUA, BUTYLENE GLYCOL, OLETH-20, HYDROXYETHYLCELLULOSE, PANTHENOL, PEG/PPG-20/6 DIMETHICONE, POLYQUATERNIUM-7, IMIDAZOLIDINYL UREA, PARFUM, METHYLPARABEN, SODIUM CITRATE, CITRIC ACID, COCOS NUCIFERA OIL, HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, PROPYLPARABEN, SODIUM BENZOATE

Woda, humekant (sub. nawilżajaca), emulgator/sub. myjąca (wtf?), zagęstnik (odp. za lepkość), humekant, silikon, polimer (tworzy film/lekki silikon rozp. w wodzie), konserwant (dopuszczalna ilość w kosmet. 6%), zapach, konserwant, regulator pH, kwas cytrynowy, OLEJ KOKOSOWY, PROTEINY PSZENICY, konserwant, konserwant.

Jak na moje oko slaby. Nie wiem co robi tutaj sub. myjąca dość wysoko w składzie. Jest to raczej olejek syntetyczny chociaż opakowanie jak najbardziej sugeruje, że produkt jest bliski naturze (nie lubię takiego zmylania).

DZIAŁANIE
olejek dobrze się zmywa z włosów. Za pierwszym razem użyłam go w mniejszych ilościach i włosy po umyciu były błyszczące. Za drugim razem w większych ilościach i zauważyłam o wiele większe wygładzenie (i lekkie obciążenie). Uważam, że olejek dość dobrze spełnił swoje zadanie.
Stosowałam go na ok. pół godziny przed myciem po podgrzaniu. Lekko usztywnia włosy po wchłonięciu ale tak jak już wspominałam nie jest tłusty jak typowy olej.

PODSUMOWANIE
słaby skład ale dobre działanie (chociaż nie wiem czy olejek by tak działał po dłuższym, regularnym stosowaniu). Ze względu na pojemność i  cenę można go wypróbować bez wyrzutów sumienia ale nie zostanie u mnie na dłużej.

A wczoraj była sobota i był czas na zakupy.
IMAG0678.jpg
*Isana Med Urea krem na noc: niestety krem znika z półek (!), być może wróci po jakimś czasie ze zmienioną szatą graficzną (i być może składem). Ten krem jest dla mnie idealny. Nawilża i nie sprawia mi przykrych niespodzianek w postaci wyprysków co przy mojej mieszanej cerze nie jest takie proste. W cenie na do widzenia 3,59zł/50ml.
*Babydream mydło w kostce: uzupełnienie braków.
*Mydło błotno-solne: czysta ciekawość. Mocno pachnie lawendą.
*Zioła w saszetkach Westminster Tea posłużą jako płukanki do włosów.
*Cien masło do ciała MANGO: po pierwsze ładny skład, po drugie ładny zapach i potrzecie dobra cena. 9,99zł/400ml. Masło do skóry suchej i normalnej, obok którego nie mogłam przejść obojętnie. I to opakowanie.

No i to tyle, żadnych w sumie rewelacji.

A wy kupiliście ostatnio coś fajnego do pielęgnacji? :)
 

lexiewarrior
 
Cześć i czołem!

Od około tygodnia jestem w zespole firmy ORILAME. Na początku trochę bałam się przyjąć tą propozycję i odwlekałam odpowiedź pewnej dziewczynie. Nie byłam do końca pewna, czy jest to fair, czy jest to prawdziwe, czy dam sobie radę, czy to nie jest czasem jakiś kit. Moje wątpliwości rozwiała znajoma z Facebook'a, która napisała do mnie i spytała, czy otrzymałam taką propozycję. Odpisałam, że tak, ale nie wiem, czy zacznę w tym być, gdyż nie jestem do końca tego wszystkiego pewna. Ona natomiast wyjaśniła, że mogę spróbować na 3 miesiące i jeśli mi się nie spodoba to po prostu zrezygnuję. Ona tak zrobiła, więc pomyślałam, że w razie co będę miała się kogo pytać bądź z kim po prostu porozmawiać na ten temat.

Powiem Wam szczerze, że jest całkiem fajnie. Mam zniżki. Oferują gratisy. Pniesz się w górę w swoim tempie. Nikt Ci go nie narzuca. Jeśli tylko chcesz - rezygnujesz. A najważniejsze jest to, że to TY ustalasz to, KIEDY pracujesz i ILE pracujesz. Dla mnie takie rozwiązanie jest super, bo pracuję od 8:00 do 16:00. Mieszkam już na swoim z chłopakiem, więc też są zawsze jakieś obowiązki. A to zakupy, a to pranie, sprzątanie, gotowanie. Niektórzy z Was pewnie już wiedzą jak to jest. :)

* * *

Tak wygląda katalog nr 13. On się dzisiaj niestety już kończy, aczkolwiek na dniach dostanę katalog nr 14. Tam jest bardzo dużo fajnych promocji i jeśli ktokolwiek z Was chciałby sobie coś zamówić to zapraszam. Piszcie w wiadomościach prywatnych. :)
20150928_170350.jpg

A jeśli kogoś interesuje to, czym ja się teraz zajmuje, to zapraszam na spotkanie na SKYPE. Wymienimy się najpierw numerami telefonów, uzgodnimy dogodny dla Nas termin spotkania i być może Wy również zostaniecie Konsultantkami i Menadżerami firmy ORIFLAME.

* * *

Krótki opis tego, czym się zajmuję:

Oferta dotyczy promowania sklepu internetowego. Jednym z obowiązków jest reklama - testowanie produktów, wyrażanie opinii. Firma ma własny system szkoleniowy na menadżerów i dyrektorów, który mogę wytłumaczyć dopiero jak się zobaczymy. Początkowo zarobki to ok. 500 zł, z czasem nawet kilka tysięcy. Kilka godzin pracy w tygodniu, sama decydujesz kiedy chcesz pracować i jak. Mile widziane osoby, które mają inne zajęcia. ZAPRASZAM!
keep-calm-and-join-oriflame.png
 

lexiewarrior
 
Miałam przygotowany już wpis na bloga. Był już calutki skończony. Kliknęłam "Dodaj wpis" i... d*pa. Nie dodał się. Nie wiem dlaczego. Jestem zła, bo już nie pamiętam co dokładnie było w tym wpisie, ugh. -.-

* * *

Dni mijają mi bardzo szybko. Czuję, jak gdyby moje życie przeciekało mi przez palce. Nie chciałabym, aby moje życie mignęło mi przed oczami. Czuję, że powinnam coś zmienić, ale nie wiem jak. Nie mam już powoli siły, żeby je zacząć zmieniać. Powinnam walczyć, ale brakuje mi sił. To bez sensu. Ten cały wpis też jest bez sensu. Miałam zacząć dziś czytać jakąkolwiek książkę. Chyba nie zacznę. Nie mam na to ochoty. Trochę mi smutno. W pracy stres, nacisk i psychika siada. W domu też nie za ciekawie. Codziennie jakaś sprzeczka, nawet o byle co. Codziennie coś. Powoli opadam z sił. Czuję się jak wymięta stówka, UGH.

* * *

Piątunio mam wolny. Może uda mi się trochę odpocząć i naładować baterie na kolejne dni. Jestem też wstępnie umówiona z Ewką i Jej małą córcią. Mam nadzieję, że spotkanie dojdzie do skutku. Byłoby miło znów spędzić razem czas.

Oglądam Kubę Wojewódzkiego i jednym z gości jest MAFFASHION, czyli Julia Kuczyńska. Kojarzycie ją? Julka jest z mojego rodzinnego miasta - Złotów. Wiedzieliście o tym? Według mnie jest to bardzo fajna, mądra i pracowita dziewczyna, która sukces osiągnęła poprzez wiarę w swoje marzenia i uparcie dążyła do swego celu. Wielki szacun dla niej za to. Podziwiam Cię, Julka.

* * *

Od dzisiaj oficjalnie jestem Konsultantką i Menadżerem Oriflame. To taka moja dodatkowa praca, dodatkowy zarobek. Miałam o tym napisać osobną notkę, ale to chyba już nie dzisiaj. Zrobię to jutro.


* * *

Przedwczoraj, tj. 21.09.2015 r. minęły 2 lata i 8 miesięcy odkąd jestem w związku z moim M. Ach, jak ten czas szybko leci. Jeszcze moment i stukną Nam 3 lata.
 

 

Kategorie blogów