Wpisy oznaczone tagiem "Pascal Lajt" (1)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Czyli gdzie zjeść i czy Pascal Lajt się popsuł?

33021438_1625038230876819_8167184783575613440_n.jpg

PRZEWODNIK PASCAL LAJT LWÓW

Podczas niedługiej podróży pociągiem przeczytałam przewodnik po Lwowie. Od tego typu pozycji wymagam, aby krótko opisały historię i kulturę miasta oraz podpowiedziały, co zobaczyć i gdzie zjeść. Szukam też informacji praktycznych, które przydadzą się, gdy widzę ciekawy obiekt takich jak mini mapki
z zaznaczonymi zabytkami oraz ich zdjęcia z podpisami. Doceniam też, gdy pod opisem muzeum znajdują się godziny jego otwarcia i ceny wstępu.
Gdy wyjeżdżałam do Pragi kupiłam przewodnik z serii Pascal Lajt i perfekcyjnie spełnił wszystkie powyższe wymagania. Dlatego teraz również postawiłam na to wydawnictwo. Niestety troszkę się zawiodłam. Owszem z przewodnika dowiedziałam się dużo o zwyczajach i historii miasta oraz o atrakcjach turystycznych, ale brakowało mi praktycznych informacji, które ułatwiłyby zwiedzanie. Zdarzały sytuacje, gdy staliśmy przed jakąś cerkwią, która była zaznaczona na mini mapce w przewodniku, ale nie było odnośnika, co to za cerkiew ani jej zdjęcia. Tak samo ze świeczką szukać w przewodniku informacji o godzinach otwarcia i cenach w muzeach.
Nie mogliśmy sprawdzić w Internecie, bo Ukraina to nie Unia Europejska i nie mamy tam darmowego przesyłu danych, a ja nawet zasięgu nie miałam.
Jedyna informacja  wyczytana w przewodniku, która naprawdę się przydała to polecenie restauracji Biały Lew.

33095507_1625039037543405_4501809725519691776_n.jpg

Podsumowując seria Pascal Lajt mnie nieco rozczarowała. Póki, co nie ma wydawnictwa, które sprostałoby moim oczekiwaniom w kwestii dobrego przewodnika.
Ogólna ocena: 5/10.

BIAŁY LEW

33028558_1625038457543463_5645212654885666816_n (1).jpg

Restauracja znajduje się w samym centrum i podaje specjały kuchni ukraińskiej. Zamówiliśmy kociołek pierogów i regionalne piwa. W kociołku był miks pierogów. Chcieliśmy porównać te ukraińskie
z polskimi. I jaki wynik?
z mięsem- identyczne
ruskie- polskie wygrywają ze względu na to, że oprócz ziemniaków mają jeszcze ser i cebulkę
z kapustą- ukraińska wersja z czerwonym sosem bije na głowę polską
Piwo, chociaż pszeniczne (innego nie mieli) to nawet mi smakowało.

33041371_1625038744210101_283656141492191232_n.jpg

Pani kelnerka doskonale mówiła po polsku. Na pochwałę zasługuje wystrój- drewno i zabawna scenka na ścianie przedstawiająca pijanego mnicha. W lokalu jest również sporo zdjęć przedstawiających (zapewne) właściciela wymachującego flagą z białym lwem podczas  licznych podróży.

33066074_1625039600876682_3245646875088388096_n.jpg

Podsumowując, polecam pierogi w Białym Lwie. Zaspokoicie nimi głód i nabierzecie sił do dalszego zwiedzania.
Ogólna ocena: 10/10.
 

 

Kategorie blogów