Wpisy oznaczone tagiem "Petersburg" (20)  

gablotka-szkolna
 
Organizowany przez władze St. Petersburga od 2016 r. międzynarodowy konkurs plastyczny „Maluję Petersburg!” ma na celu rozwijanie u najmłodszych artystycznej wrażliwości, kreatywnego podejścia do tematyki dziedzictwa kulturalno-historycznego, a także promowanie pozytywnego wizerunku miasta St. Petersburg w kraju i za granicą. Na konkurs przyjmowane są prace uczniów z krakowskich szkół podstawowych i ponad podstawowych, wychowanków domów dziecka, innych placówek opiekuńczo-wychowawczych, domów kultury itp. gablotka-szkolna.blogspot.com/(…)konkurs-plastyczny…
 

svetlana28
 
Svetlana28: Wstałam dzisiaj dosyć wcześnie... Trzeba się wziąć za rosyjski. Mamy mega dużo materiału do zrobienia. Gramatyka, leksyka, wypowiedź ustna. Dodatkowo muszę poprawić kilka moich prac pisemnych. Przez wyjazd do Petersburga trzeba wszystko szybciej zaliczyć.. Tak więc od przyszłego tygodnia będę już biegać z indeksem po UZ :)
 

svetlana28
 
Dzień udany. Nie mieliśmy angielskiego, a na fonetyce czekała nas niespodzianka... Kolokwium. Mimo kilku błędów związanych z intonacją i akcentem zaliczyłam dwie wypowiedzi ustne. Odebrałam już dzisiaj wizę do Petersburga :) Coraz mniej sceptycznie oceniam ten wyjazd... W końcu spełnia się jedno z moich największych marzeń :) Jeszcze 2,5 tygodnia...
 

svetlana28
 
Ciężki dzień... Mnóstwo problemów z wyjazdem do Petersburga. Do tego masa nauki na jutrzejszy kurs podręcznikowy. Dobrze, że chociaż o 20.30 czeka mnie basen.Popływamy sobie z Oleną:):*
  • awatar Olenka: Właśnie popływałyśmy było supeeeer*****
Pokaż wszystkie (1) ›
 

pinio
 
Dominik Panek: Ciała na petersburskiej ulicy. "Kostnice są pełne" - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1okro4  #Petersburg #Rosja
 

epartnerzy
 
PREMIERA ebooka – najtaniej w Okazji Dnia!

Dawniej: Piotrogród, Leningrad; dziś: Sankt Petersburg, Petersburg lub po prostu Piter. W mieście nad Newą, podobnie jak w Moskwie, atomową apokalipsę przetrwali tylko ci, którzy mieli szczęście znaleźć się w odpowiednim miejscu, czyli w metrze.

Iwanowi Mierkułowowi, Diggerowi z Wasilieostrowskiej, przygotowania do ślubu przerywa wybuch wojny z chodnikami, na których padło podejrzenie kradzieży agregatu prądotwórczego.

Lokalne starcie wkrótce przerodzi się w coś o wiele poważniejszego. Kto okaże się prawdziwym sojusznikiem, a kto zdrajcą? W obronie zasad i własnej stacji Iwan będzie musiał podjąć nierówną walkę.

Uniwersum Metro 2033 to międzynarodowy projekt stworzony i koordynowany przez Dmitry’a Glukhovsky’ego, autora bestsellerów Metro 2033 i Metro 2034, w którym biorą udział różni pisarze, osadzający swe historie w realiach postapokaliptycznego świata Metra 2033.

Książka w formacie EPUB (bez zabezpieczeń DRM) na PC, e-czytniki, smartfony i tablety.

Promocja tylko 10 marca 2012 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/ebooki/piter_p31222.xml

********
W Salonie Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - GWARANCJA 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancja najniższej ceny ZAPEWNIONA!

Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com/
 

semiri
 
Sankt Petersburg-Wenecja Północy
Zdjęcia!!!
 

iplatv
 
iplatv: Dzisiejsze transmisje z Ligi Europejskiej zaczniemy już o 17 spotkaniem #Zenit Sankt #Petersburg - Young Boys #Berno mecze.ipla.tv/

A o 19:00 na boisko wybiegną zespoły PSV #Eindhoven i #Lille OSC. Na deser #mecz SC #Braga - #Lech #Poznań! mecze.ipla.tv/ #ipla #LE #pilkanozna #ligaeuropejska
 

iplatv
 
iplatv: [NA ŻYWO] O 20:00 w środę #transmisja meczu LM: #Ciudad Real - Sankt #Petersburg w #ipla! www.ipla.tv/Program #pilkareczna #online
 

nortus
 


Petersburg (forma zalecana), Sankt Petersburg (egzonim wariantowy)-(ros. Санкт-Петербург, Sankt-Pietierburg, dawniej Petersburg ros. Петербург, Piotrogród ros. Петроград, Leningrad ros. Ленинград)

– miasto w Rosji, położone w delcie Newy nad Zatoką Fińską na terytorium zawierającym m.in. ponad 40 wysp. W latach 1712–1918 stolica Imperium Rosyjskiego.
  • awatar Alter_Ego: Wow!
  • awatar havier35: Bajecznie wyglądają te zdjęcia-po prostu są śliczne,a od barw można dostać oczopląsu tak są bardzo kolorowe.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @havier35: tak się świętuje jak ma się pomysł i kasę.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

iplatv
 
iplatv: Zobacz fantastyczny #gol Jelenia, który dał #awans do Ligi Mistrzów: cot.ag/agPuIE
AJ #Auxerre - Zenit Sankt #Petersburg #pilkanozna

jelen1.jpg
 

kciuk-pl
 
Rosyjska młodzież nie zostaje w tyle. Całkiem duża liczba uczestników flashmobu.

Link: www.kciuk.pl/Tlumy-zombie-na-ulicach-Petersburga…
 

nortus
 

Petersburg (forma zalecana), Sankt Petersburg (egzonim wariantowy) (ros. Санкт-Петербург, Sankt-Pietierburg, dawniej Petersburg ros. Петербург, Piotrogród ros. Петроград, Leningrad ros. Ленинград)

– miasto w Rosji, położone w delcie Newy nad Zatoką Fińską na terytorium zawierającym m.in. ponad 40 wysp. W latach 1712–1918 historyczna stolica Imperium Rosyjskiego. Powstały wokół niego zespół miejski o powierzchni 1439 km² zamieszkuje prawie 4,5 mln mieszkańców.

Petersburg jest miastem wydzielonym Federacji Rosyjskiej i stanowi jej odrębny podmiot. Jest stolicą północno-zachodniego okręgu federalnego i obwodu leningradzkiego, chociaż sam do niego nie należy.

Nazwa

Nazwa miasta w ciągu wieków ulegała zmianie. Pierwotnie na cześć św. Piotra nazywało się Sankt Piterburh, co było wzorowane na niderlandzkiej wymowie Sint Petersburg - car Piotr I przez pewien czas przebywał w młodości w Holandii. Później ustabilizowała się nazwa w obecnym odniemieckim brzmieniu.

Po wybuchu I wojny światowej, 18 sierpnia 1914 niemiecko brzmiącą nazwę zamieniono ze względów patriotycznych na jej rosyjskie tłumaczenie Piotrogród.
Ponad dziesięć lat później, 26 stycznia 1924 Piotrogród stał się Leningradem - w ten sposób uczczono pamięć Włodzimierza Lenina, zmarłego przywódcy Rosji Radzieckiej. Po upadku ZSRR, 7 listopada 1991,w wyniku referendum przeprowadzo-
nego wśród mieszkańców, miastu przywrócono dawną nazwę.

Pitier – to z kolei nieoficjalna, pieszczotliwa, potoczna nazwa miasta, która funkcjonowała już w XIX wieku,było używane zarówno w czasach radzieckich, jak też obecnie. Stosuje się też określenie północna stolica.

Zalecaną polską nazwą miasta (egzonimem), zgodnie z ustaleniami Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych jest tradycyjna forma *Petersburg*
W 2006 Komisja dopuściła używanie egzonimu wariantowego Sankt Petersburg, w dalszym ciągu zalecając w języku polskim używanie nazwy Petersburg

za wiki
  • awatar Pani Mru: Piękne miasto. :)
  • awatar Alter_Ego: Piękny. Pospacerować w cieniu drzew...
  • awatar catalana: ¨Wenecja polnocy¨ i tak zwa to miasto. chcialabym tam kiedys pojechac...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

webspot
 
Kilkanaście zdjęć ilustrujących życie nieletnich w podziemiach w Petersburgu

Link: englishrussia.com/?p=5674#more-5674

#polska
 

nortus
 

Jedziesz do Rosji? Przygotuj się na szok

O Rosji każdy Polak ma dużo do powiedzenia. Ja z Rosji zapamiętam sobie: oczekiwanie na granicy, biedę, dziurawe drogi, smród i pijaństwo. Zapytam
więc, z czego ci Rosjanie są tacy dumni? Ale z drugiej strony: "Nie chcesz, nie przyjeżdżaj" - odpowie każdy z nich.


Niezależnie od tego, kto raczy mi opowiadać o Rosji(a właściwie przestrzegać mnie przed Rosją), słyszę ciągle to samo (wyłączając, rzecz jasna, drobne ubarwienia). Pojechałem zatem do Rosji i przywiozłem z niej garść ciekawostek, o których jakoś się nie mówi, a które pozwalają w pewnym
stopniu Rosję zrozumieć. A w zasadzie zrozumieć, jak bardzo jest dziwna.

Perturbacje na granicy
Jak to z "Matuszką" bywa, ciekawie zrobiło się już na granicy. Zasadnicza różnica pomiędzy przejściem granicznym w Rosji, a przejściem na przykładowej Litwie jest taka, że opuszczając napchanym walizami, torbami i pudłami samochodem rodzinne strony Mickiewicza, na pytanie: "Co wieziecie?" odpowiedź "Nic" jest wystarczająca, by przejechać.
W Rosji nie ma tak łatwo. Żeby przechadzać się po tej mlekiem i miodem płynącej krainie, należy uzbroić się w cierpliwość, a słynną polską
zadziorność zostawić sobie na inną okazję. Przede wszystkim trzeba czekać.
Nerwy ludziom puszczają, bo nie wiadomo, do czego się przyczepią, może coś pozabierają, a nawet zaaresztują.

Naturalnie (bo jakżeby inaczej) trafiłem na przerwę obiadową i choć stałem jakieś sto metrów od granicy, słyszałem doskonale te flegmatyczne mlaskanie i długie ziewanie szanownych państwa celników.Gdy już się wreszcie podjedzie -pierwsze zaskoczenie. To nie oni do mnie podchodzą, jak to się robi w Europie, ale to ja muszę wyjść z samochodu, zostawić otwarte drzwi i bagażnik, a następni truchtem podbiec do oddalonej o pięćdzie-siąt metrów budki, aby tam zaprezentować mój paszport.

Pokażcie bagaż, towarzyszu
Kiedy już to zrobię i kiedy zostanę sprawdzony w jakiejś bazie albo - kto wie - do jakiejś bazy zostanę wprowadzony, szlaban się podnosi. Oczywiście, to tylko początek generalnej rewizji. Kolejnych postojów było tak dużo, że nie dbam już o chronologię, bo i tak bym o czymś zapomniał.

W telegraficznym skrócie:byłem zmuszony wypełniać jakieś karteczki napisane cyrylicą i dopiero po złożeniu uprzejmej prośby o wersję angielską podano mi takową z szuflady, dla porządku wspomnę także o konieczności wyciąganie całego bagażu z samochodu, aby pan celnik mógł sprawdzić, czy przypadkiem nie transportuję kokainy w bagażniku albo kilku kałasznikowów pod maską.
Zmęczony wyciąganiem i wkładaniem ciężkich walizek
podjechałem do następnej budki, gdzie młoda - ale w lot chwytająca socjalistyczny celniczy sposób
bycia - kobieta poczęła zadawać mi zalatujące dawnymi czasami pytania:
- A dokąd jedziesz?
- Do Petersburga.
- Ale po co ?
- Zwiedzać, na trzy dni, tylko na trzy dni?;
- A którędy wracasz?
- Przez Tallin
- A co to jest Tallin?
itp...

Gdy wreszcie zostałem zwolniony z przesłuchania, odetchnąłem z ulgą i wjechałem do Rosji.

Samochodu raczej nie stracisz.
Przed wjazdem do Rosji trzeba wiedzieć o paru elementarnych sprawach, o których nie przeczytamy w przewodniku. Szczególnie, jeśli się jedzie
samochodem osobowym. Tak w ogóle, to według wszystkich moich znajomych podróż samochodem po Rosji jest misją samobójczą, bo "zatrzymają na drodze, samochód, pieniądze zabiorą i jeszcze gębę obiją.A nawet jeśli ominie mnie taka przygoda
to z pewnością rozwalę auto na dziurach drogowych (która to wersja jest, w rzeczy samej, o wiele bliższa prawdzie).

Wracając do meritum, nie wiedziałem o żadnych elementarnych sprawach. Mało tego,nie wiedziałem, że takowe istnieją. Na moje szczęście uświadomił mnie napotkany na granicy kierowca polskiego TIR-a. Z rozmowy dowiedziałem się na przykład, że osobowych to raczej nie kradną (tym bardziej, że ja nie jeżdżę Jaguarem), bardziej już interesują ich TIR-y, ale to "na parkingu podejdą, zakradną się,plandekę rozetną,żeby zobaczyć,co w środku".

.za to przygotuj pieniądze na łapówki dla milicji

Pieniędzy absolutnie nie wymieniać na granicy, ale dwieście metrów dalej; "jest zakręt w prawo prowadzący do małego sklepiku, a za sklepikiem taka niebieska budka, tam zawsze się korzystnie wymienia". A ruble mieć trzeba, bo na trzystuki-lometrowej drodze do Petersburga co chwilę stoją milicjanci schowani w krzakach i zatrzymują każdego, kto przekroczy prędkość 70km/h (a nie
przekraczają jej tylko kierowcy traktorów.
- Ale co, mandaty wypisują? - pytam faceta.
- E tam, panie, jakie mandaty, my zawsze dajemy po pięćdziesiąt rubelków[w przeliczeniu na złote
wychodzi trochę ponad pięć złotych] i puszczają -
uśmiecha się do mnie kierowca.
- Ale mówić coś trzeba? - dopytuję.
- Panie, jakie tam mówić, wkładasz pan w paszport pięćdziesiąt rubli i już - instruuje - Raz na drodze do Petersburga to i siedem razy płaciłem - rzucił mi na pożegnanie ten przemiły człowiek.

Praca milicji w Rosji w ogóle jest bardzo specyficzna. Może się wręcz komuś zdawać, że tych panów w śmiesznych czapkach można spotkać jedynie na drogach. Takie spostrzeżenie łatwo jednak uzasadnić, bo o ile na szosie jakiś kierowca z naprzeciwka co chwilę ostrzegał mnie światłami przed kontrolą,o tyle w samym centrum Petersburga,
na Newskim Prospekcie (odpowiednik warszawskiego Krakowskiego Przedmieścia) nikt nie spieszył
rozdzielić dwóch chuliganów tłukących się przed restauracją.

Wreszcie w Petersburgu
Załóżmy, że już dotarłem do Petersburga (choć w rzeczywistości o wiele dłużej się wlokłem). W przewodniku wyczytałem, że w mieście tym panuje
niepowtarzalna atmosfera, jakaś zjawiskowa mgła nad wodą, latem występują białe noce, a ludzie są bardzo sympatyczni.

Aby odczuć to na własnej skórze, pierwszego dnia pobytu ruszyłem na miasto.
W białą noc, żeby nie było. Najpierw zareagowały moje nozdrza,a ściślej,z wielu zaułków na ulicach śmierdziało fekaliami. Zaczynałem więc powoli
pojmować, na czym polega "specyficzny zapach" ulic Petersburga,opisywany przez Dostojewskiego.

Zaparłem się jednak i poszedłem w stronę centrum. A w centrum, pod wielkim i bardzo ładnym zresztą Soborem Kazańskim, stała sobie grupka petersburs-kiej młodzieży, studenci prawdopodobnie. Chlali wódkę, zarówno chłopcy, jak i dziewczęta. Aby uatrakcyjnić sobie spożywanie tradycyjnego trunku, zaczepiali przechodzących turystów.

Do Niemców zwracają się następująco: "Wi hajzd du ? Waz izd das? Bija  bauch?" (Jak masz na imię? Co to jest? Brzuch od piwa?). Po czym zaczynają się śmiać. W Petersburgu nie ma zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych, toteż wszyscy piją. A tajemnicza mgiełka nad wodą?To tylko owoc radosnej fantazji zamroczonych magi-cznym eliksirem poetów.Nie czułem w Petersburgu żadnej specyficznej atmosfery, może gdybym upił się wraz z tamtejszą młodzieżą, zacząłbym dostrzegać to, o czym czytam w przewodniku.

Albo taki hotel. Niby zadbany, niby miła obsługa, ale cóż mi po hotelowym szlafroku w łazience i białych papciach, skoro na śniadanie dostaję
ziemniaki i kapustę?

A co ze słynną petersburską zabudową ? Ważniejsze zabytki Petersburga nie mają więcej niż trzysta lat (zresztą podobnie jak całe miasto), ponadto są odrestaurowane. Efekt? Większość z nich, za wyjątkiem cerkwi i soborów, wygląda jak sen pijanego cukiernika, obraz totalnego bezguścia Carycy Katarzyny i spółki, natomiast ja nie czułem się jak w pełnym zabytków mieście, ale jak w Dineylandzie.

Kanały są zerżnięte z Holandii, pomniki są kopią pomników rzymskich, miasto w ogóle nie jest orygi-nalne, stanowi jedynie kopię miast europejskich.
Ambicja i pewność siebie nie mogły wystarczyć Piotrowi, aby zbudować najwspanialsze miasto na błocie, pośrodku niczego. Dostrzegalna jest za to
mania wielkości,przejawiająca się nawet w przydro-nych chwastach, które momentami sięgają trzech metrów wysokości, jak nigdzie na świecie.

Zrozumieć Rosję?
Im dłużej byłem w Rosji, tym bardziej jej nie rozumiałem. Weźmy pod lupę słynny Ermitaż. Interesowały mnie obrazy Degasa, sala z jego dziełami była jednak zamknięta. Udałem się zatem do jakiejś przełożonej, która poinformowała mnie, żebym poszedł do innej kobiety, która może otworzy, a może nie otworzy. Zdziwiony zrobiłem, jak mi przykazała. - Degas interesuje? Proszę, chodź za mną - uśmiechnęła się do mnie wskazana pracowniczka muzeum, otwierając kluczem salę. Podczas gdy pospiesznie kontemplowałem dzieła
francuskiego malarza,miła pani pilnowała wejścia, aby przypadkiem nikt się nie wślizgnął. Ja skoń-zyłem oglądać, ona zamknęła z powrotem na klucz. Jaki to miało sens, tego chyba nigdy się nie dowiem.

Artur Hellich
  • awatar Bezedura: Mimo wszystko może kiedyś tam pojadę. natomiast co do Rosji ogólnie - śniła mi się kilka razy jako wieeelka stara puszcza z piaszczystą dluga droga pośrodku (głowna arteria do Władywostoku to była) obsadzona poukrywanymi w zaroślach bandziorami uzbrojonymi w kałachy.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: na pewno Rosja warta jest zwiedzenia. Ale odległości za duże, lepiej samolotem już się wybrać.
  • awatar Marek: Jeżdżę do Rosji bardzo często, w Petersburgu też bywałem ale to co piszesz to groteskowa wyeksponowana przesada. Równie dobrze mogłeś napisać o tym, że w Ameryce jest źle, bo są Afroamerykanie... Podsumowując piszesz głupoty, Pozdrawiam!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów