Wpisy oznaczone tagiem "Pictures" (882)  

daniella334
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

judalthefallen
 
Hey, I'm Judal and I put here pictures, music and anime.
Minami.Kotori.full.1467363.jpg
 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krzychol
 
krzychol:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

blackkcherry
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

blackkcherry
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

stormy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

bailarr
 
Santa: Rozdział V "Coś więcej , może wcale"


 Wspólne śniadanie . Tak dawno tego nie praktykowała. Chociaż wiedziała , że daje mu to satysfakcję patrzyła na niego i uśmiechała się przy tym słodko . A on ? Też jakby przegrał sam ze swoją meską maską . Nigdy wcześniej nie robił , nie pomagał w przygotowaniu śniadania . Kuchnia to miejsce dla kobiet ? Niee , według niego miejsce kobiet było w jego łóżku . Czasem oczywście lubiał eksperymrntować . Ale nigdy dla żadnej nie ubrał jakiegoś kretyńskiego fartuszka .
-Nie no ja już pasuje . -powiedziała odsuwając swój talerz.
-Powinnaś korzystać , to był moj jedyny popis kulinarny .
-Być może , ale wiem że nie ostatni . -odrzekła uśmiechajac się do niego wymownie i obserwujac go na swój sposób .
-Niby cicha myszka , a taka pewna .
-Niby niegrzeczny chłopczyk , a jednak taki uległy . - ziewnęła .
-Chyba to ciągłe dogryzanie mi cię wymęczyło . -próbował zażartować nie przestając patrzeć na nią .
-Taaak to twoje towarzystwo jest bardzo męczące . Poparz która godzina , a ja nadal z tobą wytrzymuje .
-Nadal ze mną wytrzymujesz ? Oboje wiemy , że sprawia ci to niebywałą frajdę . -podniósł się .
-Hmmmm no może może , - wzruszyla ramionami . - Jest prawie 11 , a o 20 musze być znowu w pracy zatem zapraszam pana do mojej sypialni. -wstała , a na jej twarzy gościł wymowny uśmiech . Pozbierała naczynia ze stołu i włozyła do zmywarki. On stal i jakby sparaliżowany obserwował każdy jej ruch . Sam nie wiedział co go tkneło , podszedl no niej . Przejechał dłonią po jej tyłku i pomógl zamknąć zmywarkę .
Przymknęła oczy i uśmiechneła się . Wiedziała ,że powinna go zganić ale nie mogła udawać . Przecież jej się to podobało . Do pewnego stopnia . Westchnela i udwróciła się do niego przodem .Niebywałe , ujrzał to co chciał . Nie chodzi tu o biust czy coś z tych rzeczy chociaż sam się temu dziwił . Zajrzał w jej oczy a ona nie pozostawała mu dłużna.
-A więc zaproszenie do sypialni do czegoś zobowiązuje wiesz o tym .
-Naturalnie łóżko przecież do czegoś służy . -ona uśmiechnela sie niewinnie a on przygryzł dolną wargę .
-Zatem , -wział ja na ręce i ruszył w kierunku pokoju .
-Wiesz , gdyby była to komedia romantyczna to sypialnia "wysłana" byłaby różami a ty jak prawdziwy książe rzucił byś mnie na łożko . Wróć na nasze łoże .
-Kopciuszku nie ma ani róż , ani ksiecia z bajki . -otworzył drzwi do jej sypialni i wszedł . -No , ale mamy całkiem dobre łoże jak to nazwałaś . -zasmial się . Połozył ją delikatnie na łóżku .
-Udajesz , że sam nie pragniesz romantyzmu ?
-Ja? -udał zdziwionego i wszedł na łozko kladąc sie obok niej . -No przecież mnie znasz . -zaśmiał się łobuzersko kładąc dłon na jej podbrzuszu .
-Znam cię ? -podniosła wzrok ku górze by na niego spojrzeć . -Raczej mam wrażenie , że jeszcze nie raz dowiem się o tobie wielu ciekawych rzeczy . Nie raz mnie zaskoczysz . A póki co łóżko służy do spania . -uśmiechneła sie poczym cofneła jego dlon , ułozyła sie wygodnie kładac głowe na jego torsie . Chciala zapytac o pozwolenie ale wydało jej się to dośc ... hm moze dziecinne .
On nie protestował , nie liczył nawet na seks . Od razu wiedział ,że znowu się z nim droczy . Skrzyżowal dłonie pod głowa i spojrzał w sufit. Chciał coś powiedzieć , ale zdaje się że ona zasnęła . Leżał tak kilkadziesiąt minut ,a myśli o niej nie dawały mu spokoju . Przekreciła sie na drugi bok, już nie czuł jej ciepła . Pomyślał ,że to nawet dobrze.Wstał patrzył na nią jeszcze przez chwilę ,aż udał się w kierunku drzwi . Gdy już miał się ubierać rozległ się dzwonek. Otworzył jakby był u siebie .
Po drugiej stronie stał mężczyzna być może w jego wieku , być może trochę młodszy .Jednak zupełnie inny niż on . Ułozony , z klasa , pod krawatem .
-Czego ? -zapytał .
-Ja do Carli , -mężczyna w krawacie próbował wepchnąć się do mieszkania . Jednak John nie ustępował .
-Tak się składa ,że jest zajęta .Bierze prysznic chyba sam rozumiesz . -jednoznacznie próbował nasunać mysl mezczyznie ze Carla z nim spała .
-A wiec jestes jej nowym chłoptasiem ? No gratuluje gustu . Prędzej czy później ona i tak do mnie wróci więc pobawcie się jeszcze . -rzucił odchodząc , jednak widać było że to co zastał wkurzylo go . Na twarzy Johna triumfował uśmiech . Coś go tknęło i wrócił do jej pokoju , położył się obok i patrzyl jak śpi .
  • awatar FalseMirror: Ostatnie słowa to tak jakbym czytała co myśli mój były a teraz obecny
  • awatar Katerina.: ooo,nowy kolega na horyzoncie. Widze,że akcja się rozkręca ;> ciekawie;) a co do bransoletek...dopiero zaczęłam i jak na razie nie mam niczego specjalnego,może z czasem coś się pojawi to na pewno wstawię;))
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów