Wpisy oznaczone tagiem "Podróżowanie" (42)  

xdpedia
 
www.xdxd.pl/7177/zadalam_sobie_to_samo_pytanie.html
Kiedyś zastanawiałam się, dlaczego ptaki siedzą wciąż w jednym miejscu skoro mogą latać, wszędzie, po całym świecie. Później zadałam sobie to samo pytanie...
 

visiton
 
VisitON: CENTRUM SZKŁA I CERAMIKI LIPOWA 3 to jedyna w Krakowie placówka edukacyjno-kulturalna kompleksowo zajmująca się szkłem i ceramiką.

Placówka ta wchodzi w skład Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych i mieści się w poprzemysłowej części Krakowa, na Zabłociu, przy ul. Lipowej 3, naprzeciwko Fabryki „Emalia" Oskara Schindlera i Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK.

Centrum Szkła i Ceramiki zaprasza:
na POKAZY RĘCZNEGO FORMOWANIA SZKŁA
na WYSTAWĘ „SZKŁO W KRAKOWIE. PRZEMYSŁ I SZTUKA”
na WARSZTATY PLASTYCZNE

visiton.pl/(…)6111-centrum-szkla-i-ceramiki-lipowa-…
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
W życiu Luny ostatnio dużo się dzieje ;). Dorwała się do moich antystresowych kolorowanek, które kupił mi Harry, dostała plecaczek i kilka nowych, uszytych przeze mnie ciuszków, więcej podróżuje... Może zacznijmy od kolorowanek ;).
Tutaj Luna, jak z resztą widać, rysuje ;). Ubrana w nową koszulkę mojego autorstwa, oraz spodenki od Marzeny z Dłubanin Lalkowych :D.
1.jpg

Chwalimy się nowymi ubrankami ^^.
2.jpg

3.jpg

4.jpg

Oraz plecaczkiem :D.
5.jpg

6.jpg

Co do plecaczka, to jest to portfelik, który dostałam jak jeszcze chodziłam do 2 lub 3 klasy szkoły podstawowej, więc ma on już swoje lata :P. Postanowiłam oddać go Lunie, ale zanim to zrobiłam, zaszyłam dziury (popruł się na szwach), przypaliłam prujące się na około nitki, wzmocniłam fabryczne szwy zszywając plecaczek od środka "na okrętkę" oraz wyprałam go ;). Efekty mojej pracy widać na poniższych zdjęciach ^^.
7.jpg

8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

12.jpg

Luna dumna z plecaczka, spakowała go i pojechała z nami w odwiedziny do babci ;).
13.jpg

U babci.
14.jpg

15.jpg

16.jpg

17.jpg

Trzy dni później (15.06.2017r.) mama powiedziała, że musi zawieźć Cross'a na pociąg. Stwierdziłyśmy z Luną, że nie chcemy same siedzieć w domu (Harry był w pracy) i jedziemy z nimi ;). Tutaj Luna siedzi w samochodzie :).
18.jpg

Wracamy :).
19.jpg

20.jpg

Przy okazji jeszcze wstąpiłyśmy do babci, żeby zabrać ją do nas :P. Niestety zdjęć nie mam. Natomiast dzisiaj (16.06.2017r.) pojechałyśmy z mamą do pracy :).
21.jpg

22.jpg

23.jpg

24.jpg

25.jpg

To by było na tyle ;). Trochę się zdjęć nazbierało z tego czasu :P.
Pozdrawiam ^^.
  • awatar *Mordka*: Ładne zdjęcia. Zazdroszcze ci talent w szyciu xD.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Dziękuję ^^. Hehe, jeszcze ponad rok temu nie umiałam tak szyć, ale jak to się mówi, praktyka czyni mistrza :).
  • awatar Lucilla: Super, że wszędzie ją zabierasz ;) A plecak ogromnie mi się podoba !!!
Pokaż wszystkie (13) ›
 

kobietamag.pl
 
„Pokaż mi swój koszyk, a powiem Ci, gdzie jedziesz” – mogliby spokojnie powiedzieć przedstawiciele sklepów ze sprzętem turystycznym. Sprawdzamy, co najczęściej kupujemy i jakie są tegoroczne letnie hity oraz podpowiadamy, czego nie może zabraknąć w walizce podróżującego -
kobietamag.pl/co-najczesciej-kupujemy-na-wakacje…
Pakowanie na wakacje.jpg
 

kobietamag.pl
 
Choć rozpoczęło się kalendarzowe lato, to aura nas niestety nie rozpieszcza. A tu przecież już wakacje. Gdzie szukać lata? Co obecnie najczęściej decyduje o wyborze wakacji – czyste i ciepłe morze i urlop koniecznie z parasolem… przeciwsłonecznym. Niestety nasze morze nie zachęca nas ani temperaturą wody, ani słoneczną pogodą, której nigdy nie można dodatkowo przewidzieć.  Gdzie warto szukać alternatywy? -
kobietamag.pl/wakacyjne-slonce-murowane-tylko-gdzie/
Chorwacja.jpg
 

kobietamag.pl
 
Słodko i intensywnie – tak właśnie pachną kwitnące drzewa pomarańczowe, a sam zapach, o czym nie wszyscy wiedzą, ma silne właściwości antydepresyjne. To naturalne remedium na stres, jest dodatkowo bezcennym źródłem antyoksydantów, witaminy C i B6 oraz kwasu foliowego. Gdzie można zobaczyć gaje pomarańczowe na własne oczy?
kobietamag.pl/tam-gdzie-rosna-pomarancze-czyli-g…
Pomarancze.jpg
 

kobietamag.pl
 
Podróże do egzotycznych krajów wydają się rozrywką zarezerwowaną dla bogatych. Koszty dwutygodniowej wyprawy do Tajlandii, Australii czy Nowej Zelandii to wydatek rzędu 12 tysięcy złotych, który może zniechęcić niejednego podróżnika. Tymczasem podróżować po całym świecie można znacznie taniej. Co więcej, ekspedycje „low cost” mogą trwać nawet wiele miesięcy. Podpowiadamy, jak przygotować i sfinansować taką wyprawę, by wyruszyć w podróż życia.
kobietamag.pl/backpacking-swietny-sposob-na-tans…
Backpacking.jpg
 

kobietamag.pl
 
„Chiny od góry do dołu”, a może raczej „Chiny od podszewki”, to opowieści z dwuletniego pobytu Autora w Państwie Środka. Nie, nie podróży z plecakiem i przewodnikiem „Lonely Planet”, ale właśnie pobytu, ponieważ Marek Pindral pojechał tam, aby uczyć angielskiego na uniwersytecie w Chengdu.
kobietamag.pl/chiny-od-gory-do-dolu-czyli-zycie-…
„Chiny-od-gory-do-dolu”.jpg
 

adamambler
 


Siedzę przy małym stoliku na ulicznym patio w cafeteri na el Caminito. Na porysowanym czasem blacie stolika, stoi butelka zmrożonego piwa Quilmesa, obok pusty kufel, którego nie używam, bo tutaj piwo smakuje lepiej z butelki. Siedzę przy stoliku, sączę zimne piwo i próbuję wyobrazić sobie jak wyglądały narodziny tańca który odmienił świat. El Caminito, mały zaułek w La Boca, portowej dzielnicy biedaków – ulica kolorów, najsłynniejsza z ulic Buenos Aires, fasady budynków ciągnących się w pierzeji, wymalowane są na żywe kolory: niebieski, czerwony, różowy, pomarańczowy, beżowy, zielony, żółty. Te kolory na budynkach, to pomysł jednego z argentyńskich artystów z lat pięćdziesiątych XX wieku, ale miejscowi opowiadają że na takie same pstrokate kolory były malowane te domy już dawniej. Bliskość stoczni i portu, sprawiała że robotnicy często zabierali z sobą resztki farb z pracy i malowali nimi kawałek domu, chcąc utrzymać je w żywym odnowionym wyglądzie. A że farby z zasady nie było wiele, to i każde okno, attyki, naczółki, kapniki, gzymsy, frontony, balkony czy parapety miały inny kolor. Może to bliskość portu, a może te żywe kolory, ściągały w te okolice pierwszych tancerzy,  kiedy na bruku ulicy, jeszcze niezdarnie, ale pełni pasji, szukali pierwszych kroków tanecznych, pierwszych ruchów ciała, do tańca przygrywano im na bandeonie, argentyńskim instrumencie przypominającym akordeon. Rzadziej tańczono we wnętrzu lokalów, ukrywając się przed wzrokiem publiki, najczęściej ten taniec rodził się spontanicznie, na ruchliwej pełnej ludzi ulicy.



Aby opowiedzieć historię narodzin tańca który odmienił świat, trzeba cofnąć się prawie półtorej wieku do tyłu, bo składa się na nią specyfika argentyńskiego życia w ówczesnych czasach i miłość i namiętność która nieodłącznie wiąże się z jakąkolwiek relacją między kobietą i mężczyzna.

Argentyna była młodym krajem z ogromną przewagą hiszpańskiej społeczności. Od XIX wieku kraj rządzony był przez Brytyjczyków, którym udało się w końcu zbudować kolej żelazną między północą państwa a jego południem. To właśnie rozwój komunikacji spowodował decyzję rządu, aby zaludnić puste tereny Argentyny, dostępne w końcu dzięki działającej linii kolejowej. Argentyna rozpoczęła ostrą  reklamę w Europie, jako nowy kraj dla europejskich emigrantów, pełen darmowej ziemi i naturalnego bogactwa. Wkrótce do jej portów zaczęły przybywać statki wypełnione biednymi emigrantami z Europy. Licznie przybywali mężczyźni z Italii, Hiszpanii, Portugalii, przywożąc na argentyńską ziemię swoją kulturę i zwyczaje. Niestety ta nowa ogromna fala emigracji stworzyła jeden wielki problem, najczęściej emigrantami byli mężczyźni, rzadziej pojawiały się całe rodziny, czy też samotne kobiety. Wkrótce w całym kraju zaczęło brakować kobiet. Rząd aby pomóc uregulować ten problem, zalegalizował prostytucję, która miała pomóc samotnym mężczyznom egzystować w  kraju, gdzie na jedną kobietę przypadało kilku mężczyzn.



To właśnie w takich miejscach, w burdelowych barłogach, na brukowanej ulicy przed nimi, na której mężczyźni czekali w kolejce na swoją kolej, wśród niewystarczająco wielu, ciężko pracujących prostytutek, oferujących mężczyznom swoje kilka minut czasu, narodził się taniec który odmienił cały świat. Tango.

Hiszpańscy emigranci przywieźli z Europy flamenco i habanere, niemieccy wiedeńskiego walca, italijscy tarantele, polscy polkę i mazurka, na bazie właśnie tych tańców można szukać genezy powstania pierwszego tanga. I takie były ruchy pierwszych tancerzy, spontaniczne, pełne marzeń i tęsknoty rodzącej się gdzieś w głowach czekających na swoją kolej przed burdelami, podnieconych spotkaniem z kobietami mężczyzn. Dla których krótki akt seksualny miał zaspokoić ich potrzebę kontaktu z kobietą. To pewnie tam, wśród mężczyzn czekających na swoją kolej, narodził się pierwszy taneczny ruch, taki dzięki któremu tancerz, mógł zaimponować prostytutce, lub wzbudzić zainteresowanie innych przechodzących kobiet. Wśród dziesiątek cabaretos, w których mężczyźni spędzali swój wolny czas korzystając z wina i prostytutek, wewnątrz setek tanich burdelos które wypełnione były każdego razu, gdy do portu zawijały statki z wyposzczonymi marynarzami, którzy przez miesiące marzyli o gorącym ciele kobiet, gdy spędzano bydło do miasta, a pilnujący je gauchos (południowo-amerykańscy pasterze krów, odpowiednik amerykańskiego kowboja), z pełną pieniędzy kieszenią, płacili kobietom za krótkie chwile spełnienia, w upale południowo-amerykańskiego nieba, w gwarze portu wypełnionego skrzypieniem zacumowanych okrętów, w rżeniu koni ciągnących załadowane towarem wozy, wśród krzyków ładowaczy, upychających argentyńskie bogactwa na dziesiątki statków zdążających do Europy, wśród biedy i płaczu każdego z tych emigrantów, tęsknoty za krajem swoich urodzin. Wszystko to odpowiednio wymieszane, w odpowiednich proporcjach stało się miejscem narodzin najbardziej niezwykłego tańca, jaki stworzył człowiek.



Dzisiaj el Caminito jest również zapełnione ludźmi, większość to  turyści którzy licznie odwiedzają najsłynniejszą ulicę Buenos Aires, niektórzy siedzą na patios przy stolikach pijąc piwo, inni stoją w grupkach na rogach ulicy, tak samo jak wiek temu stali guapos, prawdziwi mężczyźni, marynarze, górnicy, gauchos, poszukiwacze złota – obserwując przechodzące muger (kobietę), i kiedy dostrzegali tą właściwą, podchodzili do niej i zaczynali prezentować przed nią siebie, prowokowali ją tanecznymi ruchami. Czasem pytali się:

- Seniorita, me permite este baile? (Czy zatańczy pani ze mną?)



Już później kiedy tango panowało na ulicy, wystarczyły gesty, w których guapo unosili znacząco głowę prezentując siebie, wskazywali na trotuar będący sceną taneczną. Jakże przypomina to świat ptaków, które tańczą przed samiczką, stroszą swoje piórka, ukazują jej swoje kolory, prężą ciało, napinając mięśnie, zapraszając dziobem do tańca, którego finałem ma być kopulacja. Podobnie było na el Caminito i innych ulicach zapełnionych biednymi emigrantami. Guapo wybierali swoją parega (partnerkę do tańca). Ale to one wówczas decydowały kogo wybrać, ich decyzja wśród guapo powodowała czasem rozlew krwi, jeśli było więcej chętnych na ładną kobietę, a wśród tej dysproporcji ilościowej między kobietami i mężczyznami, łapano za noże i lała się krew. Wygrywał silniejszy, tym bardziej imponując swoją męskością partnerce. W wieczornym upale dnia, w popołudniowym skwarze, w chłodzie nocy, na brukowanej ulicy, wśród dziesiątek małych cafeteri, cabaretos i burdelos rodził się taniec który miał odmienić świat. Tango.



W burdelu w Buenos Aries,

opowiada historię, Prostytutki

I mężczyzny który zakochuję się w niej

Najpierw jest pragnienie

Potem ……..pasja!

Potem ….. podejrzenie!

Zazdrość! Gniew!  Zdrada!

Gdzie miłość jest najwyższą stawką,

Tam nie można ufać,

Bez zaufania

Nie ma miłości

Zazdrość

Tak, Zazdrość! Aż do szaleństwa…….

Roxana!

Nie musisz ubierać tej sukienki dzisiejszej nocy,

Roxana!

Nie musisz sprzedawać swojego ciała każdej nocy….

Jej spojrzenie na twojej twarzy

Jej dłoń w twojej dłoni

Jej wargi pieszczą twoje ciało

To zbyt dużo abym mógł to znieść

Roxana!

Dlaczego moje serce płacze?

Roxana!

Uczucie z którym nie mogę walczyć

Jesteś wolna, możesz mnie opuścić

Ale nie oszukuj mnie

I proszę

Uwierz mi kiedy mówię

Kocham cię

Fragment „El Tango de Roxanne”

 z „Moulin Rouge!” filmu Baza Luhrmanna



Zrodziło się jak zawsze z pasji i namiętności tych mężczyzn dla których nie wystarczało tylko kilka minut bliskości z prostytutkami, z tanich burdelów. Zawsze nasza męskość pragnie kobiecego podziwu i tak pojawiło się tango w którym mężczyzna prowadził kobietę pokazując jej w tańcu swoją namiętność, męskość i podziw dla jej kobiecości. I rozpoczęła się gra, która była tylko tańcem, gdzie mężczyzna ukazywał jej siłę swojego ciała, zdobywał ją, a ona oddawała mu się na oczach publiki, uciekając i wracając i w końcu publiczność która obserwowała ten taniec, zapragnęła również oddać się temu drganiu, nie zważając na moralność, na konwenanse nienagannego zachowania narzuconego od wieków, zapragnęła  zatracić się w jego wirze, w prowokujących spojrzeniach, pieszczotliwych dotykach, w mocnych tanecznych ruchach naśladujących posiadanie kobiecego ciała, i w tych delikatnych imitujących oddawanie się mężczyźnie i nagle w jednym tańcu, którego narodziny odbywały się w bólach porodowych wśród jęków płaczących i tęskniących emigrantów, którego wodami porodowymi były soki złaknionych wyposzczonych męskich ciał, gdzie krew pierworodna obmywała krew lejącą się z ran innych zalotników, gdzie pierwszym krzykiem noworodka były dźwięki bandeonu, a pierwszymi wypowiedzianymi słowami były te wydobyte ze skrzypiec i fortepianu – ukazał się pierwotny taniec zakochanych, taniec samca i samicy, taniec bez blokad jakim była cywilizacja, czysty taniec dwojga pragnących siebie ciał.



Jest wiele genez tego tańca, ale siedząc na el Caminito, odczuwam tylko ten jeden, właściwy, prawdziwy, rzeczywisty, tak podobny to tego jak narodził się kiedyś z jazz. Tango ewoluuje do dnia dzisiejszego, jego największy moment triumfu, to zaakceptowanie go w Paryżu na początku XX wieku, gdzie przyjęto go entuzjastycznie i mimo że w wielu krajach tańczono go przez lata w ukryciu (nawet w Argentynie gdzie się narodził był przez wiele lat zakazany), nic już nie potrafiło zatrzymać jego ekspansji i świadomości tego że taniec pary może być przepełniony namiętnością i erotyką. Już po tym każdy kolejny taniec: twist, salsa, foxtrot, swing, rock and roll już tylko korzystały z rewolucji jaką stworzyło tango, stając się pierwszym tańcem pary, kobiety i mężczyzny, w czasie którego kręcono się w kóło w objęciu i w przytuleniu, i zezwolono aby iskry namiętności skrzyły się między tańczącymi. To pierwszy taniec gdzie dotyk ciał tancerzy stał się nakazem, a prowokacja erotyczna naturalnym krokiem tanecznym, i równocześnie przestał być nieprzyzwoitością, to pierwszy taniec kojarzący się bardziej z grą wstępną, z pieszczotami, flirtem jaki prowadzimy przed aktem seksualnym, i równocześnie przestano kojarzyć go ze sprośnością, to pierwszy taniec który sprowokował seksualną wolność i między innymi dzięki niemu udało się wywalczyć akceptację publicznych pieszczot przez zakochanych. Nie było łatwo, zaadaptować tango wśród ówczesnego społeczeństwa, gdzie publiczny pocałunek zakochanych był bardziej rozwiązły niż kobieca nagość, a przytulanie i zbliżanie się ciał w sposób jaki propagował to ten taniec, kojarzył się już z publiczną pornografią. Ale tango spowodowało że każdy chciał je zatańczyć, że zapominano o zasadach wpajanych przez rodzinę i kościół, że nie patrzono już czy kobiety obnażają swoją kolana, a guziki ze szczelnie zapiętej bluzeczki odpięte  są nieomal do biustu, nie patrzono już na tulącą się do mężczyzny kobietę jak na wszetecznice, nie rugano całujących się na ulicy zakochanych. Choć do rewolucji seksualnej była jeszcze długa droga, taneczne ruchy tanga wyzwoliły w nas demona seksualności na zawsze pokazując, że erotyka, namiętność i miłość mogą być częścią naszego codziennego życia. I wiem jedno, bez tych narodzin i bez tego bardzo dziwnego poczęcia w tanich burdelikach biedoty w Buenos Aires, nasz świat w jakim dzisiaj  żyjemy, byłby z pewnością dużo mniej kolorowy, niż ulica kolorów el Caminito w la Boca jednej z dzielnic Buenos Aires.
7-715-tango.jpg

newego_LARGE_t_641_105002511.JPG
 

kobietamag.pl
 
Kolejna część relacji z wyprawy do Afryki – robi się coraz bardziej gorąco i egzotycznie. Na zdjęciach przybywa orientalnych kolorów – prawie czuć ów specyficzny zapach Afryki – kto raz tam był, nigdy go nie zapomni. Czytajcie zatem i oglądajcie fotki…
kobietamag.pl/mauretania-senegal-sahara-relacja-…
wyprawa-kongo-cz.2.jpg
 

kobietamag.pl
 
Kończą się wakacje a Ty nadal nigdzie nie pojechałaś? W pracy młyn, więc przydałby się weekendowy wypad. Tylko gdzie? Spokojnie, mamy receptę na to, jak zaplanować miłą wycieczkę po mieście i nie zwariować.
kobietamag.pl/jak-przedluzyc-sobie-wakacje/
Miejskie-wakacje.jpg
 

kobietamag.pl
 
Za dynamiką, zgiełkiem i błyskawicznym tempem życia dużych miast stoją lata historii, niezwykłe zabytki i różnorodne festiwale, których nie znajdziemy idąc górskim szlakiem czy „smażąc się” na piaszczystej plaży. Wybierzmy się w podróż do kilku europejskich miast, aby przekonać się, dlaczego w wakacje warto być mieszczuchem.
kobietamag.pl/wakacje-w-miejskim-rytmie/
Wakacje-w-miescie1.jpg
 

kobietamag.pl
 
Biura podróży prześcigają się w coraz bardziej atrakcyjnych ofertach wycieczek. Pięciogwiazdkowy hotel, all inclusive i wakacje spędzone na leżaku przy basenie, a w ręku drink z palemką. Jeśli znudziły cię takie atrakcje, marzysz o prawdziwej aktywnej wyprawie, chcesz sama decydować o swojej podróży i planować swój wolny czas – idealnym rozwiązaniem będzie dla Ciebie wakacyjna podróż samochodem. Południe Hiszpanii z przystankiem w Paryżu albo romantyczna podróż do Włoch, przez urokliwe Alpy. Sama wybierz dokąd pojechałabyś najchętniej.
kobietamag.pl/babskie-wakacje-samochodem/
Babskie-wakacje-samochodem.jpg
  • awatar HOTELview: Trasa po Polsce też może być interesująca :) Zobacz na naszej stronie gdzie warto się zatrzymać :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kobietamag.pl
 
Kilka minut i kilka kliknięć, a już za moment możemy znaleźć się na słonecznej plaży z dala od codzienności. W ostatnich latach biura podróży przeniosły się do internetu zdobywając popularność osób zapracowanych i poszukujących najniższych cen. Jak wybrać najlepszą ofertę i na tym nie stracić?
kobietamag.pl/wakacje-przez-internet-czyli-jak-b…
Wakacje-przez-internet.jpg
 

kobietamag.pl
 
Zanim wymarzone wakacje staną się koszmarem, sprawdźmy, co zrobić, żeby tego uniknąć. Mimo zwiększenia sum gwarancyjnych i zapewnień Ministerstwa Sportu i Turystyki, że żaden turysta nie pozostanie za granicą bez pomocy, powinniśmy zachować ostrożność i stale kontrolować kondycję finansową biura podróży, z którym planujemy wybrać się na urlop.
kobietamag.pl/czarne-chmury-nad-biurami-podrozy/
 

kobietamag.pl
 
Łowienie ryb na łódce u brzegu Zakintos, szukanie śladów królowej Tamary w Wielkim Kaukazie albo tydzień w jurcie na Jedwabnym Szlaku do Buchary – to wakacje, które można wspominać latami. Wakacje, na które kiedyś pozwolić mogli sobie tylko włóczykije, a których dziś poszukują zmęczeni biernym odpoczynkiem turyści.
kobietamag.pl/wyprawa-zamiast-wakacji/
 

kobietamag.pl
 
Z urlopu poza opalenizną i pamiątkami przywozimy często niestety coś jeszcze – choroby, które są groźne zarówno dla nas, jak i dla naszych najbliższych. Zachorować można z błahych powodów i to nie tylko w krajach tropikalnych, ale i europejskich. Specjaliści alarmują, że brak odpowiedniej profilaktyki zdrowotnej może obarczyć wymarzony wyjazd groźnymi konsekwencjami, które czasem prowadzą nawet do śmierci.
kobietamag.pl/ruszaj-w-swiat-bezpiecznie/
 

kobietamag.pl
 
27 kwietnia w Sopocie startuje kolejna, 16 już edycja Międzynarodowych Mistrzostw Autostopowych. Jest to jedna z największych tego typu imprez odbywających się w Polsce oraz tej części Europy. W tym roku organizatorzy mistrzostw zapraszają wszystkich chętnych autostopowiczów do Budapesztu.
kobietamag.pl/miedzynarodowe-mistrzostwa-autostopowe/
 

guciova
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pyskulcia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kamerzystalublin
 
kamerzystalublin: Wziąłem busa busydagmar.pl i kierunek Monachium. Bez odbioru! #wakacje #podróże #busy #podróżowanie #jazda
 

ebooki24org
 
Sprawdzona wiedza i porady pochodzące od praktyków, które pomogą każdemu turyście mądrze podróżować.
www.ebooki24.org/ebook/tanie-podrozowanie-tanie-loty
Ebook „Tanie podróżowanie” to pokrótce:

  * cenne pomysły na obniżenie kosztów podróży,
  * adresy przydatnych stron turystycznych,
  * przepiękne zdjęcia z podróży,
  * mnóstwo inspiracji i porad doświadczonych podróżników,
  * lektura obowiązkowa każdego zdobywcy nowych zakątków świata!

www.ebooki24.org/ebook/tanie-podrozowanie-tanie-loty
Tanie podróżowanie.jpg
 

 

Kategorie blogów