Wpisy oznaczone tagiem "Poranne bzdurki" (9)  

najlepszekosmetyki
 
..."ołówkiem mieszasz kawę, bo do kuchni jest pod górę..."

:D

 

najlepszekosmetyki
 
:D

chair.jpg


Poranna wiedza z fejsa - niezawodna! No i ta świadomość, że pożytkowanie krzeseł i pozostałych temu podobnych przedmiotów do przechowywania garderoby jest na tyle powszednie, że zyskało już swoje słownikowe określenie... bezcenne!

Ale jak to będzie po naszemu? Hm...?

Krzesłodrobianka?

:D
  • awatar Happy mom: Idąc tym krokiem jestem floordrobe??? :D :D
  • awatar Obywatelka Świata - : Chyba krzeszafa
  • awatar NieAnonimowa: @20-kilku letnia Bradshaw: :D
Pokaż wszystkie (11) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Uściślając to trwa sobie nadal tyle tylko, że bliżej mu do czasu przeszłego więc przyjmijmy taką formę. W mojej wersji tego tygodnia działo się dużo i jeszcze więcej... poniedziałek z samego rana przywitał mnie dźwiękiem budzika i ustawionym alertem - "wstawaj łamago, daj czadu na egzaminie!". Pierwsze sekundy procesu myślowego kompletnie nie chciały posklejać niczego do kupy.. jaki egzamin, kto, ja? I nagle następuje ten błysk świadomości i zależnie od danej sytuacji życiowej - albo dostajemy kopa, albo sporą dawkę przerażenia. W moim przypadku było trochę tego i tamtego. Kop wysadził mnie do łazienki, a przerażenie pozwoliło jedynie wlać w siebie dwa kubki kawy. Egzamin na kategorię A, w deszczowy, mocno deszczowy poniedziałek - nie wróżył nic dobrego. I tak też się stało. Stojąc pod daszkiem przed placem manewrowym z moim wydelegowanym do przegzaminowania mnie miłym, starszym panem; doszliśmy do wniosku, że może i da się "to" zrobić, ale damy sobie spokój. Kostki mi bielały od zaciskania kciuków - bo przyznam się tu na forum, że na siłach to ja się nie czułam. Skończyć to się mogło źle; i pal licho jak ja oberwę kolejnego siniaka; zamordować sprzęt na którym tyle żądnych kategorii A osób ma zdawać egzamin - tego sie nie wybacza! Wycofaliśmy się więc z placu boju, dostałam nowy termin egzaminu i przyjdzie mi znowu przerabiać ciężki przed-egzaminowy poranek. Ptaszki ćwierkają, że nie tylko mnie to czeka, bo kompani z kursu polegli na slalomie który napawa mnie przerażeniem, a ostatnio dosłownie mi się śnił. Nie powinnam szukać pocieszenia w fakcie, że innym też się to nie udaje, ale nie umiem ukryć tego, że jakoś mnie to podnosi na duchu... świadomość, że nie jestem do końca takim pokracznym stworkiem...

Główny temat tego tygodnia - pada. No pada, leje, napiera deszczem, zatapia trampki, moczy truskawki. Na fejsie gorzkie żale, w sklepie od klientek gorzkie żale, w telewizorni obiecują cuda. Codziennie wskakuje w szorty z nadzieją, że to już dziś! Dziś właśnie zacznie się prawdziwe lato, zaleje nas tropikiem i znowu zaczniemy narzekać; tym razem na pot, topiące się lody w waflu, zapchane miejskie fontanny i cały szereg letnich atrybutów. Tyle, że to chyba już naprawde dzisiaj się zacznie co?

Drugim głownym tematem są wyprzedaże - istne szaleństwo sklepowe. Tak sobie cieszyłam oko na waszych notkach wyprzedażowych, że aż sama zapragnęłam tego dreszczyku i wczoraj popyciłam do mekki zakupohlizmu. Pierwsza stacja - Zara, no ba... to trzeba zobaczyć na własne oczy. Primo - w sklepie szał. Kolejka do kasy niczym wielki mur chiński; w sensie, że długaśnie długa, w przymierzalni istne pandemonium, na sklepie kocioł. Idąc do przymiarki z cudnym cukierkowym sweterkiem chciałam dosłownie przeprosić pracującą tam dziewczynę której nie było widać zza sterty odrzuconych ubrań, że tylko dołoże jej pracy, bo z góry wiedziałam, że i tak go nie kupie. Szybko mi przeszło, bo po tym co widziałam stwierdzam, że z ludźmi jest coś nie halo. Mocno się zdziwiłam gdy dziewczę nie mające więcej niż 16 lat zażądało aby pracownica z przymierzalni: opuściła swoje stanowisko pracy, znalazła jej w tym cyrku większy rozmiar mierzonych spodni i jeszcze go jej przyniosła do kabiny... miałam na końcu języka pytanie czy może nie zmienić jej jeszcze pieluchy?

Suma sumarum po przebiciu się przez kilka sieciówek wróciłam do domu z szortami z nowej kolekcji NY. Zdecydowanie utwierdzam się w przekonaniu, że sklepy online to mój ukochany sposób na zakupoholizm...

Z innych bzdur egzystencjonalnych - warto się ich czasem uczepić gdy prawdziwe i realne problemy pukają do drzwi - trza mi sukienki na ślub kuzynki, uwielbiam swoje nowe włosy i nowe perfumy o dziwo z Avonu, nie wysypiam się przez miłość do Vikingów, szukam sposobu na zaprzestanie darcia się Didosława jakby ktoś obdzierał go z futra, nie byłam od 6 dni na siłowni i jeśli mnie dziś ktoś tam nie wykopie (Karolina to do Ciebie!) to nie wiem czy znajdę w sobie na tyle siły, żeby zrobić to samej. Poza tym chce mi się malin, eklerka i kawy... z tym trzecim nie będzie problemu... (Sylwia to do Ciebie :P )

No dobra, to sobie poklikałam, a teraz trzeba zakasać rękawy i byle do soboty!

:D
  • awatar Porcelanowa Lala: Uwielbiam Panią, Pani Elizo ! :*
  • awatar Woman in wonderland: Uwielbiam Cię czytać :) ja również przerzuciłam się całkowicie na wyprzedaże online oszczędzając tym samym dużo zdrowia i zachowując spokój :P a co do siłowni to proszę marsz!...bo jak nie Ty to kto? jesteś moją motywacją :)
  • awatar NieAnonimowa: @Porcelanowa Lala: że niby jestem stara i zmurszała, że już mnie panią przezywasz? :D :D :P
Pokaż wszystkie (27) ›
 

najlepszekosmetyki
 
- Weekend poszedł na straty z powodu gwałtowanego załamania zdrowotnego... ale bez obaw; jak szybko przyszło, tak szybko poszło. Jedynie wymęczyło porządnie, więc całą sobotę i pół niedzieli wygniatałam materac w łóżku. W sumie to tego mi było trzeba...

- Mamy dziś Dzień Kota! Wszystkim sierściuchom - cmokas w łebek! Mój prywatny właściciel czterech łap, puchatego ogona i oponki na brzuchu dostanie swoją porcję pieszczot i smakołyków jak tylko wrócę do domu, bo rano to byłam zajęta czymś zupełnie innym...

did.jpg


- ...a mianowicie szybkim ogarnięciem rąk i nóg celem udania się na łowy Lidlowe. Ku mojemu zaskoczeniu uczestników biegu po promocyjne dobro było baardzo mało, ale nie tu krył się wróg! Przy boksach szybko się okazało, że to co nam "rzucono" to ochłap przetrzebiony przez pracowników. W sumie to przecież im też się coś należy prawda? Psioczyć nie mam zamiaru bo zostawili po 2 szt. S-ek z tego co upolować chciałam...

ZDJ_5602.jpg


ZDJ_5604.jpg


W domu okazało się jednak, że takich spodni to jednak nie chciałam, tzn. nie chcę. Wizualnie - miodzio. Rozmiarowo - to normalne 38. Wniosek z tego taki, że Lidl nadal nic nie robi z rozmiarówką. Szkoda. Może ktoś na nie polował i chce odkupić? Bo bezsensu żebym je oddawała, jeśli akurat ktoś ma na nie chętke...

- A ja mam chętke na nowe espresso karmelowe które przybyło właśnie do mnie. W pudełku znalazłam nie tylko kawy... pół kilogramowe opakowanie pralinek przez chwile wydawało mi się jakimś dziwnym żartem, ale po chwili doczytałam, że to z okazji walentynek. No miło, miło... trafili idealnie na Dzień Kota i na poniedziałek!

espresso_caramel_detail[1].jpg


:D
  • awatar Złośnica w King Sajzie: Rozmiarówka do bani, ale akurat mój osobisty zadek na tym skorzystał :) u nas 5 minut po otwarciu moje oczy ujrzały istny armagedon :P
  • awatar NieIdealna Zakupoholiczka: Wpraszam sie na kawę :P
  • awatar gustosuerte: chorera ! nie pasuje mi zbtnio wzór tych gaci bo bym brała :( w biedronce mieli tez niezla oferte na ubrania
Pokaż wszystkie (34) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Do jutrzejszego słodko pierdzącego dnia opakowanego w serduszka... tylko jeszcze sobie zakupie papier toaletowy w miłosny deseń i mogę zaczynać!

Bez nazwy-1.jpg


:D :D :D
 

najlepszekosmetyki
 
Bo luz w bluzie sobotnią porą! W parze z bezplanowym weekendem, zakwasem (w końcu!) po wczorajszym treningu który nazwę "wyzwanie bikini", smakiem na coś absolutnie grzesznego, widokiem na wiosnę, dobrym humorem, spełnionym marzeniem (o tym już wkrótce), potrzebą nowej książki, zachcianką na kolejny tusz do rzęs i tym wszystkim co mi w głowie siedzi!

blus.jpg


Bluza - www.mosquito-sklep.pl/(…)552-pikowana-bluza.html…
Spodnie, buty - SinSay
Bransoletka - NoName
  • awatar urodowapasjonatka: jaka cudna bransoletka ;) oj tak,czuć już wiosnę,oby szybko przyszła :D
  • awatar NieAnonimowa: @urodowapasjonatka: słodziakowa co nie? Tylko tak zalatuje Tousem, aż za bardzo :D
  • awatar urodowapasjonatka: @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: no słodziakowa,taka pocieszna ;)
Pokaż wszystkie (20) ›
 

najlepszekosmetyki
 
* Skleroza nie boli, jedynie nogi bolą, bo trzeba się nachodzić... ale nie tylko! Skleroza oszczędziła mój portfel, bo dopiero po przyjściu do pracy "przypomniałam" sobie, że dziś 20-sty i w Lidlu rzucili dresmanię. Ominęła mnie walka z emerytkami o różowe bluzy i szare dresiwo. Smuteczek...

* Zaczynam drugi tydzień żywieniowych zmian i trenignowych postanowień. Z czym zaczynam? Z pieczarkową wzmocnioną pełnoziarnistym makaronem, kaszą z porem i pieczarkami w komplecie z zieloną fasolką szparagową; a to wszystko w miejsce snickersa i pszennej bułki. Do tego wieczorna kąpiel w sosie własnym sponsorowanym przez zumbę z Ulą.

* Kalosze z Decathlona - absolutnym hitem aktualnej jesieni jaką mamy tej zimy. Nie zliczę ile razy opowiadałam gdzie je kupiłam, nie zliczę ile razy zaliczyłam solidną kałużę. Czy w lecie też można chodzić w kaloszach? :P

* Wyrazy współczucia dla Polski wyżej niż ta południowa; tylko ani myślcie przeganiać to co się u was dzieje do nas! Nie narzekam na brak odśnieżania, skrobania, czerwonego nosa, dwóch czapek i czterech szalików... :D

* Poniedziałku stłum emocje i bądź grzeczny... proszę!

:D
  • awatar urodowapasjonatka: ha ha dokładnie,zimo z dala od południa :d
  • awatar Fobianka: na chwilę mogłoby pójść do Was! :( Muszę się stąd bezpiecznie wydostać! URDE MOL! Ja na te kalosze już koczuję, mam w planach je zamówić ;)
  • awatar KociKotek: Mój termometr pokazuje -5,3 °C brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr sio z tą zimą i mrozem !
Pokaż wszystkie (30) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Wiecie jak objawia się mój spożywczy kac, tuż po świętach?

Tak, że właśnie skończyłam drugiego pączka...

:D

No co?

Przecież mówią - lecz się tym czym się strułeś, a na kaca najlepszy jest tłuszcz...

:D
  • awatar doll_divine: i wigilijny kompot z suszonych owoców :D
  • awatar Ela85: ja właśnie pożarłam dużego mikołaja z czekolady haha
  • awatar nadiela: ja wciągam 3 sztuke ferrero rocher, do końca dnia zjem całe opakowanie, a wątroba mi wysiądzie :P
Pokaż wszystkie (25) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Patrz!

ZDJ_4102.jpg


Uśmiechają się do Ciebie!

:D :D :D
  • awatar gustosuerte: o matko ! ;o
  • awatar VictorianMother: O matko:-) gdzie je kochana kupilas? Bylam wczoraj w Tesco i ich nie widzialam, podaj mi prosze lokalizacje:-) dzis juz mi sie nawet snily :-)
  • awatar celebrity123: o boże :O to takie cuda można jeszcze dostać? ;D
Pokaż wszystkie (32) ›
 

 

Kategorie blogów