Wpisy oznaczone tagiem "Przeszłość" (611)  

gusia
 
Gdyby Marcin widział mnie teraz co by pomyślał? Czy nadal nazywałby mnie zagubioną sarenką?
 

gusia
 
Lata temu Marcin nazwał mnie zagubioną sarenką. Są dni takie jak dziś gdy wracam do tych słów zastanawiając się jak wiele z tamtej zagubionej dziewczynki we mnie zostało. Te słowa mocno wyryły się w moim sercu i mojej pamięci. Są drogowskazem, wskazówką by nie cofnąć się już nigdy w otchłań ciemności z której tylko cudem wyszłam
 

gusia
 
Nie znałam ani jednego swojego pradziadka ani biologicznego dziadka. Przyszywanego miałam krótko a świadome lata na negatywnych emocjach. Pamiętam jednak że też dostawał ode mnie hiacynta.

Na cmentarz wybieram się w przyszły weekend. Akurat między dniem dzisiejszym a rocznicą śmierci. Tak aby na 5 lutego było coś na grobie
 

gusia
 
Chcąc nie chcąc kopiując bloga czytam stare wpisy. I nie zawsze jest to miła lektura. Masa strachu, bólu, negatywnych emocji. Ale też niesamowite przezycie pokazujące mi jak silna jestem dzisiaj i jak bardzo na plus się zmieniłam. Taka głupia sprawa. Wczoraj ciocia Basia chwali mieszkanie po remoncie i pyta czy będziemy jeszcze coś zmieniać - na to ja o planach remontowych mojego pokoju. A dziś pomyślałam o kolejnych zmianach w kuchni. Czas leczy rany


Żałuje że nie pisałam regularnie od czasu śmierci dziadka. Bo tam tak wiele w krótkim czasie się wydarzyło. Śmierć dziadka i przeprowadzka, sprzątanie i remont górczewskiej, guz i operacja, odejście wujka Mietka, intensywna praca z psychologiem. Wielu z tych emocji po 6 latach już nie pamiętam a szkoda. To co zostało w końcu muszę zebrać i opisać. Bo warto te wspomnienia do końca przepracować
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/38424/tak_trudno_oddychac.html
Tak trudno oddychać, gdy upiorna przeszłość wciąż daje o sobie znać, a teraźniejszość nie daje taryfy ulgowej...
 

gusia
 
Czasami budzę się i nie wiem gdzie jestem. Czasami będąc w półśnie wydaje mi się że noje łóżko jest obrucone o 180 stopni.

Dziś wydawało mi się że śpię w swoim łóżku w swoim pokoju na Bagateli i bardzo nie chciałam się obudzić
 

gusia
 
Pojechałam wczoraj do salonu optycznego ws wymiany szkieł. Na Puławską, tuż koło mojego bylego domu. Przejeżdżając tramwajem w kierunku.Rakowieckiej rzuciłam okniem na okna mojego byłego domu i łza mi się w oku zakręciła. 27 lat mieszkałam na placu uni, znam tam każdy zakamarek. Tyle wspomnień, tyle miejsc bliskich mojemu sercu. Moje serce.
  • awatar dorothy: ah wspomnienia czujemy się w stosunku do nich bezradne bo nie panujemy nad nimi
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gusia
 
Mama pojechała do przyjaciółki która uśpiła kota. Zadzwoniłam do cioci. Mnie też na rękach odszedł kot. 4 października 2009r. Rozumiem ją. To jest ból nie do opisania. Kto tego nie przeszedł nigdy nie zrozumie
 

gusia
 
Byłam dziś po pracy w swoich rejonach w bibliotece,  wysiadałam z tramwaju tak jak zwykle wysiadałam jadąc z centrum do domu.  O dziwo nie bolało. Ale może po prostu byłam zbyt skupiona na celach. Picie-biblioteka-frytki
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)przeszlosc_pociagnie_was_ku_ziem…
Przeszłość pociągnie was ku ziemi, każe wyłapywać szepty wiatru i bezsensowne opowieści drzew ocierających się o siebie. Będziecie rozszyfrowywać dziwne kody, próbować złożyć w całość to, co się rozpadło. To zupełnie bezcelowe. Przeszłość jest wyłącznie ciężarem: kulą u nogi, kamieniem u szyi.
 

gusia
 
Zawsze kiedy suszę włosy przypominają mi się czasy liceum gdy po zajęciach wpadałam do domu przebrać się, przepakować, zjeść i umyć (z wysuszeniem włosów właśnie) przed wyjazdem na działkę - wszystko w niecałą godzinę

Ja nie dam rady w 5 minut umyć się i wytrzeć? Ja? Nie jestem typową kobietą i nigdy nie byłam. Nadal bym to potrafiła
  • awatar Judyta Zagubiona: ja staram się szybko ogarniać toaletę poranną, jednak gdyby mi przyszło myć i suszyć głowę to co najmniej 1,5 godziny, bo mam kręcone suche włosy i muszę je odżywić, po samym umyciu i wysuszeniu to bym miała na głowie siano :D pozatym unikam suszarki. A Ciebie podziwiam za ekspresowe tempo
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gusia
 
Ciasto wyszło pierwsza klasa. Na święta mam jedak bez wiórków kokosowych robić

Tymczasem dziś sentymentalny spacer z chrzestną do łazienek i na gofry a powrót pod naszym starym domem. Dziś było ok ale jak w czwartek wieczorem po pracy byłam w bibliotece tam to czułam sie mega dziwnie
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)naucz_sie_cieszyc_terazniejszosc…
Naucz się cieszyć teraźniejszością. Doceniaj to, co przeżywasz, bo cenne chwile zbyt szybko przemijają i jeśli wciąż tylko spoglądasz w przyszłość, bądź tęsknisz za przeszłością, zapominasz o tym, by czerpać radość z tego, co tu i teraz.
 

gusia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów