Wpisy oznaczone tagiem "Recenja" (9)  

whissy
 
Cześć :*

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić masło do ciała z ISANY, które fantastycznie się zapowiadało, a okazało się w skutkach tragiczne dla mnie :(

Zdjęcie pochodzi z internetu, gdyż swoje opakowanie wyrzuciłam i zapomniałam zrobić zdjęcia:
Isana.jpg

wizaz.pl/kosmetyki/foto/52330_500.jpg
Produkt ten kupiłam pod wpływem dobrych recenzji na wizażu :)

Masło to ma przepiękny zapach, nietłustą konsystencję, ma dużą pojemność bo aż 500 ml, jest tanie - kosztuje ok.10zł, szybko się wchłania w skórę i super nawilża.
Wydawałoby się, że produkt idealny :) A jednak nie :(

Stosowałam je przez dwa miesiące i wszystko było w porządku, ale nie dawno strasznie mnie uczuliło :(
Bardzo swędziały mnie nogi i ręce, powychodziły mi krostki, naczynka popękały, coś okropnego.
Na początku myślałam, że może coś innego mnie uczuliło, ale po odstawieniu tego masełka swędzenie i podrażnienie ustąpiło.
Tak więc niestety winnym okazało się masło ISANY :(
Na jakimś blogu (niestety nie pamiętam na którym) przeczytałam, że nie tylko ja miałam taką historię...

Nie używam już tego produktu od prawie dwóch tygodni, ale nadal mam ślady po jego stosowaniu - mam nadzieję, że niedługo znikną, bo nie wygląda to za ciekawie :(

Tak więc to masełko już nie zagości w moim kosmetycznym zbiorze.

Używałyście tego masła? Jak się u Was sprawdziło?
Może macie jakieś fajne masełko do ciała, które mogłybyście mi polecić?

Pozdrawiam :*
  • awatar Zakochana❤: Ojej :( Nie dobrze. Ja go nie używałam i po Twojej recenzji raczej będę omijać je z daleka ! Oby poznikało :*
  • awatar In my life: moja babcia je stosuje ;d mówi że najlepsze jest xD
  • awatar elare: o kurcze, uczulenie powinno Ci zejsc ale rzeczywiście długo sie utrzymuje...nie miałam tego masła i po Twojej opinii raczej nie bede miała chociaż mnie jeszcze nigdy nic nie uczuliło...
Pokaż wszystkie (5) ›
 

whissy
 
Cześć dziewczyny :*

Zgodnie z zapowiedzią, przedstawiam Wam szampon do włosów Alterra Granat i Aloes :)
Ostatnio co raz więcej na blogach mówi się o pielęgnacji włosów, mam nadzieję, że ta recenzja Wam się przyda :)

P1010470.JPG

P1010471.JPG


Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Coco Sulfate, cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Lauroyl Sarcosine, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extract, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Alcohol*, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**.
* surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie.
** naturalne olejki eteryczne.

P1010472.JPG


*Przeznaczenie* - jak to szampon, ma za zadanie myć włosy i w sumie nic więcej nie oczekuję od szamponów :) Wersja Granat i Aloes przeznaczona jest do włosów suchych i zniszczonych. Dzięki dobranym odpowiednio składnikom szampon ten ma nawilżać i wspomagać odbudowę zniszczonych włosów.

*Działanie* - tak jak wyżej wspomniałam, ja od szamponów nie oczekuję cudów, po prostu ma ładnie zmyć wszelki bród z mojej głowy i faktycznie to robi, za co ma u mnie wielki plus :)
Kolejną jego zaletą jest fakt, że nie podrażnia skóry głowy.
Po umyciu, włosy są czyste, lśniące i mięciutkie w dotyku.
Kolejną jego zaletą jest to, że nie plącze włosów i łatwo się je rozczesuje :)

*Zapach* - bardzo przyjemny, lekko owocowy, dość intensywny, choć długo na włosach nie pozostaje.

*Konsystencja* - szampon ten jest dość gęsty, nie lejący, ładnie się pieni i dobrze spłukuję się.
Produkt jest w postaci przezroczystego "żelu".

P1010475.JPG


*Wydajność* - w sumie ciężko mi powiedzieć, gdyż używam go naprzemiennie z innym szamponem, wciąż jest to moje pierwsze opakowanie.

*Opakowanie*  -bardzo zgrabne, proste, idealne na wyjazdy, gdyż jest małe i solidnie wykonane (ja swój miałam na wyjeździe i całe szczęście się nie rozlał w walizce).

*Pojemność* - 200 ml

*Cena* - ok. 9zł

*Dostępność* - produkty firmy Alterra są dostępne w Rossmannie.

*Włosy po umyciu szamponem Alterra* :

782739.JPG


Zasłoniłam buzię, bo jestem bez makijażu i nie chciałam Was straszyć :p

"Efekt świeżości" utrzymuje się do 3 dni, ja jednak wolę myć włosy co drugi dzień - niestety wyjście na dwór powoduje, że wracamy z całą tablicą Mendelejewa na głowie :s


*Podsumowanie* - bardzo polubiłam ten szampon, nie znajduję póki co w nim żadnych wad :)
Jest to jeden z moich ulubionych produktów firmy Alterra :)

Z serii Granat i Aloes oprócz szamponu dostępna jest również maska i odżywka do włosów - jeszcze nie miałam okazji ich testować, ale pewnie w przyszłości się skuszę :)

Link do recenzji mleczka do ciała Alterra:
whissy.pinger.pl/m/14772521/alterra-mleczko-do-ciala

A teraz lecę szykować się do spania, jutro inauguracja roku akademickiego :p

Pozdrawiam :*
  • awatar Zakochana❤: Kocham odżywki z Alterry i chyba się skuszę na szampon :) Słyszałam ,że włosy są po nim oklapnięte ,ale jak patrzę na Twoje zdjęcie to nic takiego nie widzę :) :*
  • awatar BabskieMazidła!: Bardzo ci polecam maske do wlosow z tej seri, wlosy sa po niej bardzo miekkie ale nie obciazone! :-)
  • awatar pat18s: super, że szampon ci pasuje, u mnie niestety się nie sprawdził, jest zbyt naturalny i swędzi mnie po nim skóra głowy :(
Pokaż wszystkie (15) ›
 

whissy
 
Cześć :*

Ostatnio testuję kosmetyki firmy Alterra, dużo dobrego o nich słyszałam i sama postanowiłam się przekonać, czy faktycznie są dobre i skuteczne pomimo swej niskiej ceny.

Na pierwszy ogień idzie mleczko do ciała "Wanilia i Pomarańcza".

P1010376.JPG


Skład: Aqua, Glycine Soja (Oil), Alcohol, Glycerin, Myristyl Myristate, Elaeis Guineensis (Oil), Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Glyceryl Stearate, Parfum, Sorbitol, Butyrospermum Parkii (Butter), Persea Gratissima (Oil), Prunus Amygdalus Dulcis (Oil), Prunus Persica (Kernel Oil), Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, P-Anisic Acid, Tocopherol, Sodium Cocoyl Glutamate, Linalool, Helianthus Annuus (Seed Oil), Limonene, Sodium Hydroxide, Disodium Cocoyl Glutamate, Geraniol, Litchi Chinensis (Fruit Extract).

P1010377.JPG


*Zapach* - jest słodki i delikatny, najbardziej czuć pomarańczę, na szczęście nie jest on ostry
i duszący; przez to, że jest to produkt naturalny, nie pachnie chemicznie. Za zapach ma u mnie duży plus :)

*Konsystencja i wchłanianie się* - mleczko nie jest ani za gęste ani nie lejące się; niestety mleczko to się marze po skórze i ciężko się wchłania; po wchłonięciu nie pozostawia tłustego filmu.

P1010378.JPG


*Efekt na skórze* - po zastosowaniu tego mleczka skóra jest miła w dotyku, czuć, że jest nawilżona, ale to nawilżenie nie trwa długo na suchej skórze (ja niestety taką mam).

*Wydajność* - Stosowałam je średnio co drugi dzień, mleczko starczyło mi na 3 miesiące - według mnie jest bardzo wydajne, niewielka ilość produktu wystarcza, aby wysmarować całe ciało.

*Pojemność* - 250 ml;

*Cena* - ok. 8-9 zł;

*Dostępność* - produkty firmy Alterra są dostępne w Rossmannie.
Wersja zapachowa "Wanilia i Pomarańcza" z tego co wiem jest wersją limitowaną i z tego co widziałam u siebie w Rossmannie to już znika z półek.

*Dodatkowe uwagi* - bardzo trudno jest wydobyć z opakowania resztki mleczka, mnie nie udało się go zużyć w 100% do końca, a szkoda, gdyż ta pozostała resztka mogła by starczyć na 1-2 użycia.

*Podsumowanie* - ogólnie jest to dobry produkt, myślę, że nikomu nie zaszkodzi. Jeżeli jesteście posiadaczkami bardzo suchej skóry, to nie jestem pewna, czy się u Was sprawdzi.
Najbardziej polecam ten produkt osobom, które mają lekko suchą lub normalną skórę :)


Na dniach pojawią się recenzje następujących produktów z firmy Alterra:
- Krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży,
- Krem przeciwzmarszczkowy na dzień z wyciągiem z dzikiej róży,
- Peeling do ciała "Żurawina i figa",
- Szampon nawilżający do włosów suchych i zniszczonych "Granat i aloes",
- Olejek do ciała "Limetka i oliwa".

Jakieś specjalne życzenia co do kolejności recenzji?
Jeśli o czymś zapomniałam wspomnieć i macie jakiekolwiek pytania, to piszcie śmiało w komentarzach, chętnie odpowiem :)

Pozdrawiam :*

Nie wierzę, że już w poniedziałek jest inauguracja roku akademickiego :p
  • awatar foreveryoung: pewnie pięknie pachnie :)
  • awatar Zakochana❤: Kocham kosmetyki Alterry ( a raczej ich odżywki i olejki,bo tylko je próbowałam ) :) Już się nie mogę doczekać recenzji szamponu :) :*
  • awatar Angie92: mam ten balsam kupiłam niedawno na promocji :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

xxmikuuxx
 
Na urodzinki dostałam wspaniałe, piękne kredki firmy Koh-I-Noor. Wyglądają pięknie, ale... Jak rysują?


kredki-akwarelowe-24-kol-mondeluz-3711.jpg


Mają piękne kolory, do zestawu jest dołączona ostrzynka i 2 pędzelki. Po przyjściu ze szkoły od razu się na nie rzuciłam, a w szkole mogłam je nawet całować. Czy się rozczarowałam? Kredki fajne, ale lepiej rysować normalnie i rozsmarowywać je pędzlem. Moczenie kredki w wodzie nie daje za dobrych efektów. Czarna kredka po rozmazaniu nie wygląda za dobrze, a szczególnie przy mandze. Jednak same kolorowanie daje świetne efekty. Trzeba się trochę przyzwyczaić, a można wyczarować piękne rysunki.
Ogólna opinia: Kredki wspaniałe.
Ocena: 9,5/10

Koh-I-Noor nas nie zawiodło. A was pozdrawiam i polecam czekać na kolejną Miku recenzję!
 

whissy
 
Cześć :*

Uwielbiam spędzać wakacje na działce, jest tam tak cicho, tak spokojnie, w ogóle nie odczuwam tam, że czas szybko płynie :)

Niestety pojawili się nieproszeni goście: *komary* :[
Jak ja ich nie znoszę >:|
Wróciłam do domu cała pogryziona :(

Ostatnio kupiłam żel łagodzący ukąszenia owadów o świetnej nazwie "Bye Bye Mosquito" :D

Do tej pory zawsze stosowałam fenistil, jednak ten żel okazał się lepszy na ugryzienia.

P1000968.JPG


P1000969.JPG


P1000970.JPG


*Opis i skład:*
P1000971.JPG


Zawiera w sobie aloes, który łagodzi miejsce ukąszenia.
Sam produkt dla mnie jest rewelacyjny: tylko raz posmarowałam ukąszenia i ... zapomniałam, że zostałam pogryziona przez komary - nic a nic nie swędzi :)

P1000972.JPG


Żel ten należy nakładać punktowo na miejsca ukąszenia.
Ważne jest, aby po zastosowaniu go *umyć ręce - ze względu na zawartość mentolu, kamfory i alkoholu etylowego nie może dostać się do błon śluzowych!!!*

P1000973.JPG


No dobra, biorę się za czytanie Waszych wpisów, uzbierało mi się trochę zaległości :s

Pozdrawiam :*
  • awatar magicblueeyes: Mnie tego lata, co bardzo dziwne nie ukąsił ani jeden komar :) U mnie ich nie ma :D
  • awatar pat18s: u mnie dwa dni temu pojawiły się komary i już zdążyły mnie pogryźć, a gdzie mogę kupić ten żel? w aptece?
  • awatar Adrianna1905: jaka nazwa haha na mnie jednak najbardziej działa fenistil zel ten z komarek na opakowaniu :p
Pokaż wszystkie (11) ›
 

whissy
 
Cześć dziewczyny :*

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję błyszczyka do ust firmy *Bell* z serii Royal Glam.
Dla mnie niewątpliwym plusem jest fakt, że jest to produkt *polskiej* firmy :)

ri.pinger.pl/(…)P1000393.JPG…

ri.pinger.pl/(…)P1000401.JPG…

Błyszczyk ma pojemność 5,5 g i jest ważny 12 miesięcy od otwarcia.
I jeszcze zbliżenie na skład:

ri.pinger.pl/(…)P1000399.JPG…

Jest to błyszczyk z wyciągiem z aloesu, dzięki czemu oprócz nadania koloru naszym ustom, pielęgnuje je :) Faktycznie usta po zaaplikowaniu tego produktu są wygładzone i mięciutkie, nie trzeba wcześniej nakładać żadnego balsamu czy pomadki ochronnej do ust :)


Kolor, który posiadam to 063, jest to taka jasna brzoskwinka, naprawdę piękny kolor, który będzie pasował właściwie wszystkim typom urody.

ri.pinger.pl/(…)P1000394.JPG…

Tak prezentuje się na dłoni:

ri.pinger.pl/(…)P1000397.JPG…

A tak na ustach:

ri.pinger.pl/pgr312/77c9a7a0000f093950004bd5/61_1.JPG

ri.pinger.pl/pgr152/dee7c545000eb71a50004bd9/61_2.JPG

Jak widać nie posiada żadnych drobinek brokatu, daje na ustach ładną taflę i nie skleja ust, co mi się bardzo podoba :D
Idealnie pasuje do makijaży, w których dominuje makijaż oczu :)

ri.pinger.pl/(…)P1000395.JPG…

Aplikator jest dość nietypowy: jest to gąbeczka w kształcie łopatki(?), ale przez to jest bardzo wygodny, gdyż nabiera dużo produktu (rzadko kiedy za dużo), nie trzeba się dużo namachać, aby ładnie pomalować usta :)

ri.pinger.pl/(…)P1000396.JPG…

Jeśli chodzi o smak i zapach błyszczyka, to jest on bardzo słodki i owocowy :) Nic tylko całować :D

Na ustach utrzymuje się średnio 1-2 godziny, ja od błyszczyków nie wymagam dużej trwałości :)

Cena: ok. 12zł

Bardzo a bardzo lubię ten produkt, jest to obecnie mój najlepszy błyszczyk do ust i mam ochotę skusić się na inne błyszczyki firmy Bell :)

Jakie produkty Bell macie i lubicie? Chętnie poczytam o nich w komentarzach :)

Pozdrawiam :*
  • awatar .Antonina.: Śliczny kolor ;) Wygląda jak ładniejsza wersja błyszczyka od Essence Stay With Me 02 My favourite milkshake
  • awatar pat18s: wygląda ślicznie :)
  • awatar sia0208: fajny :) ślicznie wygląda na ustach :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

whissy
 
Electric Girl: W swoim życiu próbowałam już przeróżnych balsamów do ust: nivea, ziaja, avon, tisane,... aż w końcu natknęłam się niedawno na produkt do pielęgnacji ust firmy Bielenda, a konkretniej na naturalny balsam do ust Bio Plantacja Kokos.
KOKOS.jpg

Uległam pokusie i kupiłam go, gdyż uwielbiam zapach kokosa :). Niestety w domu nie byłam już nim tak zachwycona jak w sklepie.

Owszem, ma kilka plusów, takich jak:
+ duże opakowanie w "słoiczku" (21 ml);
+ niska cena (ja za swój zapłaciłam 5,99 zł);

Jednak dostrzegam w nim więcej minusów niż plusów:
- drobinki brokatu - uważam, że balsam  pielęgnacyjny do ust nie powinien
  mieć "takich bajerów";
- zostawia na ustach białą poświatę, co wygląda nie estetycznie, jak by się
  miało biały nalot na ustach;
- ma okropny smak!!! jak pierwszy raz nałożyłam go na usta, to od razu
  musiałam go zetrzeć.Dla mnie to ma on smak mydła czy kremu.
  Próbowałam jakoś przyzwyczaić się do tego smaku, ale dla mnie to po
  prostu misja niemożliwa;
- prawie wcale nie nawilża moich ust - może przez 10 minut miałam
  uczucie nawilżenia, a potem moje usta były strasznie wysuszone.

Ogólnie rzecz ujmując nie polecam go. :(

Chciałabym zaznaczyć, że są to moje subiektywne odczucia, być może macie inne zdanie na jego temat.

Wiem, że z tej serii Bio Plantacja są jeszcze trzy rodzaje balsamów do ust, ale nie próbowałam ich.

Miałyście może z nimi do czynienia??? Możecie coś powiedzieć na ich temat?
Czekam na komentarze...

Pozdrawiam:*
  • awatar Electric Girl: @Zakochana D.: Dziękuję za wpis :) Na pewno ją wypróbuję :) I coś mi mówi, że też sprawię sobie malinową ;p
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kciuk-pl
 
Czy dałoby się zamienić w spisie lektur szkolnych Sienkiewicza "ku pokrzepieniu serc" na awanturniczego i o wiele bardziej prawdziwego Komudę...

Link: www.kciuk.pl/Sienkiewicz-niech-sie-chowa-a14769
 

 

Kategorie blogów