Wpisy oznaczone tagiem "Revlon" (155)  

meg281
 
Hej kochani:) Pokażę Wam dziś moje lipcowe nowości.

DSC_1688.JPG


DSC_1689.JPG

Dajcie znać co Wy kupiłyście w lipcu:)
  • awatar Mi ki <3: Trochę było ale bardziej z ubrań stroje kąpielowe i zwiewne kombinezony na wakacje a teraz tonami będę kupować olejki do opalania :))
  • awatar Kaasiaa20: Ten balsam z Ziaji kiedyś bardzo lubiłam i o nim zapomniałam :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

czarnaaa89
 
Hej dziewczynki :*
Rok pomału się kończy a więc mam dla Was "wspaniałą 7", czyli siedem kosmetyków które podbiły moje serce w roku 2016 :)
Jest baaardzo dużo kosmetyków które lubię i często do nich wracam, ale wybrałam tylko 7 , jakby mi przyszło opisać wszystkie to by mi 3 dni zeszło :P
Oto moje ukochane produkty :]
IMG_20161220_145347.jpg


1. Balsam Palmer's - ukochany balsam na wszystko , na suchą skórę, na rozstępy . Gęsty , nietłusty, szybko się wchłania , i pięknie pachnie, balsam wart swej ceny .
250ml - ok 30zł

2. Pasta głęboko oczyszczająca Ziaja - chyba nikomu nie muszę jej przedstawiać :)
75ml - ok 8zł

3. Podkład Revlon Colorstay - jedyny podkład z którego jestem zadowolona w 100% , moja buzia bardzo go lubi .
30ml - 30zł (w sklepach internetowych)

4. Utrwalacz makijażu Make Up For Ever - produkt bez którego nie wyobrażam sobie makijażu który ma się utrzymać cały dzień, pięknie utrwala, nie zapycha , nie ma efektu maski , makijaż pięknie wtapia się w buzie i co dla mnie najważniejsze nie wysusza buzi :)
125ml - 150zł

5. Biała kredka NYX Jumbo - służy mi jako baza pod cienie , i jest na chwile obecną niezastąpiona :) cienie trzymają się cały dzień , dzięki tej "bazie" cienie mają piękne nasycone kolory na powiekach a nie tylko w paletce ;)
5g - 25zł

6. Paletka Nude Tude The Balm - moja ulubiona paletka, można nią stworzyć wiele różnych i pięknych makijaży :) cienie się nie osypują, bardzo dobra pigmentacja , fajnie się nimi pracuje :)
11,08g - ok 130 zł

7. Dolce&Gabbana The One - to jest mój ukochany zapach tego roku , intensywny , długo się utrzymuje , czasami jest tak że ciuchy nawet po praniu jeszcze pachną tą perfumą
30ml - 280zł

To by było na tyle :)
Z miłą chęcią poczytałabym Wasze wpisy o ulubieńcach 2016 roku :)


Buziaczki kochane :*
  • awatar little_my: Też uwielbiam podkład z revlona :)
  • awatar Wiedźma1: Też kiedyś lubiłam ten podkład ale jest odrobinę za mocno kryjący
  • awatar viqen: super produkty :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

hairlovelo
 
IMAG5852.jpg
Kosmetyki do włosów to nie jedyne kosmetyki jakie lubię kupować... Mam jeszcze inne typu kremy to twarzy, balsamy itd, ale są to zazwyczaj pojedyncze sztuki które uzupełniam na bieżąco. To czemu trudniej jest mi się oprzeć to kosmetyki do makijażu (szczególnie cienie do powiek). Dzisiaj krótko o nich, no może nie tak krotko...
IMAG5805.jpg
*Rimmel Stay Matte: Puder to jeden z niewielu kosmetyków do twarzy który kupuje w wyniku potrzeby. Temu jestem wierna od wielu lat ale chyba tego kosmetyku nie muszę przedstawiać. Akurat mam dwie sztuki gdyż pierwsza jest dosłownie na wykończeniu.
IMAG5807.jpg
*L'oreal Infallible 24 matte: gęsty podkład matujący który idealnie stapia się z moim naturalnym odcieniem dzięki czemu jest niewidoczny. Dobrze kryje ale niestety może podkreślać suche skórki, konieczne nawilżenie przed nałożeniem. Kupiłam na ostatniej promocji -50% w Rossmannie i jestem zadowolona.
*Soraja make up podkład matujący: przeciętny przeciętniak, na dodatek pechowo wybrałam za ciemny odcień, rozcieńczam z nawilżającym kremem tworząc coś w rodzaju kremu BB. Nie kosztował dużo. Chociaż coś, chociaż krzywdy nie robi.
IMAG5811.jpg
*Essence soft touch mouse: jakieś 1,5 roku temu miałam fazę na musy: świetnie matują także nawet puder jest nie potrzebny a także dobrze kryją. Tych jednak nie zaliczyłabym do najlepszych. Skóra dość szybko zaczyna się błyszczeć i niestety wysuszyły moją skórę twarzy. Gdyby ktoś szukał musu to radziłabym zastanowić się na czymś innym, chociaż te drogie nie były. Plus jest taki, że teraz używam ich jako korektor lub bazę pod cienie i tutaj się spisują.
*L'oreal Matte Morphose: zdecydowanie dłużej pozostawia skórę bez błyszczenia, jest lżejszy a mimo to nadal dobrze kryje. Nie mam mu nic do zarzucenia, może nie polecałabym go dla skóry suchej (ale tutaj żaden mus nie jest wskazany).
IMAG5813.jpg
*Maybelline Affinitone: całkiem niezły korektor, dość dobrze kryje, ale...
*Revlon Colorstay: robi to zdecydowanie lepiej. Mogę przyznać, że to mój ulubiony korektor. Fakt ekspertem nie jestem, ale jeśli zakrył niejedną niemiłą niespodziankę to znaczy, że jest godny polecenia.
*Rimmel Stay Matte: pamiętam, że kiedyś miałam całą serię tych kosmetyków, czyli puder, korektor i podkład. Z podkładu już dawno zrezygnowałam, natomiast korektor... jest naprawdę średni
: średnio kryje, a formuła w sztyfcie nie do końca mi odpowiada. Zużywam go jako bazę pod cienie ale nie kupię go ponownie.
IMAG5809.jpg
*Ingrid baza na powieki: sama nie wiem co o niej sądzić, formuła jest lekko tłusta, na skórze pozostaje półprzezroczysta, niby spełnia jakoś swoją rolę ale to nic nadzwyczajnego. Spodziewałam się po niej więcej, ot przeciętniak ale w niewygórowanej cenie.
*Bell Hypoalergenic: czyli hipoalergiczna baza pod makijaż dla skóry skłonnej do przebarwień: zielony odcień łagodzi zaczerwienienia. Kupiłam ją również na ostatniej promocji w Rossmannie, a użyłam dopiero kilka razy. Nie skradła mojego serca chociaż zła nie jest. Szczerze powiedziawszy ciężko mi się wypowiedzieć, zazwyczaj pomijam ją w makijażu...
IMAG5815.jpg
*Smashbox flamaster do ust: niegdyś mój ulubieniec ale jatko flamaster kosmetyk dość krótkowieczny. Naprawdę długo utrzymywał się na ustach i nie widzę wad tego kosmetyku.
*MaxFactor: tutaj jest już trochę gorzej, czasem miałam wrażenie jakbym pomalowała usta prawdziwym flamastrem, szczególnie było to zauważalne przy konturach, ale ogólnie dość przyjemny kosmetyk. Utrzymywał się dość długo na ustach, ale nie jakoś rewelacyjnie.
*Maybelline SuperStay: pomadka w formie błyszczyka, co prawda nie utrzymuje się 10 godzin (no chyba, że nic byśmy nawet nie wypili) ale i tak kosmetyk mnie pozytywnie zaskoczył swoją trwałością. Biorąc pod uwagę cenę mogę go z czystym sumieniem polecić, w swej kategorii jest dobry.
*Lovely colorwear: dopiero dzisiaj zauważyłam, że chociaż kredka ma ważność do 2016 roku to na jej powierzchni zrobił się jakiś taki nalot przypominający... cukier (?!). Nietrwała ale o uroczym efekcie, wystarczyło jedno, lekkie muśniecie ust dla ich zabarwienia. Więcej muśnięć: ostrzejszy efekt. Mimo wszystko wole trwalsze pomadki/kredki.
IMAG5816.jpg
*NYC 2in1: fenomenalna pomadka, sama nie wiem dlaczego kupiłam podwójną szminkę. Oprócz tego jest przeciętna, a raczej nie najlepsza: trwałość nie powala.
IMAG5821.jpg
[zbliżenie]
*Bourjois Une Casual Matt: fajny matowy efekt, zamawiałam ją przez internet i niestety zdjęcie trochę inaczej przedstawiało jej odcień. "Nie czuję się" w niej. Jeśli chodzi o trwałość to nie jest jakaś wybitna ale też nie jest zła.
*Rimmel Kate: polubiłam się z ta pomadka, spodobał mi się efekt na ustach: naturalny, codzienny, dobry na każda okazję. Trwałość tak jak poprzedniczka, jest ok.
*Chanel: spodziewałam się czegoś lepszego, mogłabym ją porównywać do poprzedniczki z Rimmela, właściwie nie widzę różnicy, pomijając odcień oczywiście.
IMAG5819.jpg
[zdjęcie nie do końca oddaje rzeczywiste odcienie, ehh... tak to jest z tymi kalkulatorami]
*MaxFactor Xperience: dopiero dzisiaj zauważyłam, że jest to balsam do ust, no ale pamiętam, że użyłam go tylko raz po tym jak go kupiłam. Daje naturalny efekt, ale z błyszczącymi drobinkami, zupełnie jak błyszczyk, czego nie cierpię. Miałam ochotę na fiolet, rozczarowałam się. Chyba już wole pomadki ochronne, może zużyje zimą...
*Maybelline Superstay 14 : chociaż kosmetyki Maybelline uważam za przeciętne i niczym nie wyróżniające się (można by przykleić naklejkę z napisem "Rimmel" lub "Astor", a ja bym nie zauważyła różnicy) to jednak jest to drugi kosmetyk do makijażu ust tej marki który pozytywnie mnie zaskoczył. Do tego stopnia, że jest to mój ulubieniec. Lubię za kolor i trwałość, trwałość i trwałość. Ale ma swoje wady. Po prawie całym dniu jest męcząca (czuje taki efekt przeciążonych ust pomadką... nie wiem jak to określić) i dosyć nierówno kryje dlatego wcześniej wygładzam usta zanim ją użyje. Aaa i uwielbiam ten kolor!
*Chanel: tak jak wcześniej: nie jest zła, nie jest bardzo dobra. Odpowiada mi bardzo jej odcień, lubię ją tak samo jak Rimmela.
*Wibo Rouge: właściwie to... jeszcze jej nie używałam. Kupiłam zachęcona promocyjną cena, ale chyba zbiera dobre opinie.
IMAG5830.jpg
*Lumene: przeciętna konturówka i dlatego leżała zapomniana w mojej kosmetyczce. Pewnie będzie leżeć dalej, ale nie mogę niczego złego jej zarzucić.
*Rimmel Lasting Finish: znowu zdjęcie przekłamało i nie za bardzo jestem zadowolona z docenia, mimo wszystko tak jak poprzedniczce, nie mogę nic złego zarzucić.
*Golden Rose: o tak tak! Starzał w 10. Trwałość i odcień są idealne. Cóż tu dożo mówić?
*Wibo konturówka do ust: kolejny strzał, tym razem w 9. Odejmuje za to, że jest to konturówka wysuwana, odkręcana czy jak to się określa, a nie tradycyjna kredka jaką preferuję. Tak bardzo mi było smutno kiedy popędziłam po nią do Rossmanna gdyż ta jest na wykończeniu, a jej już tam nie było... Wycofana, zapomniana, zastąpiona czym nieciekawym.
*Maria Claire: marchewkowy odcień, lubię tą kredkę, całkiem dobrze się spisuje ale nie używam marchewkowo-czerwonych pomadek więc czeka na lepsze czasy.
*Maybelline: opakowanie czerwone, a kredka jakby... brązowa? Coś tu chyba jest nie tak. Ponadto opakowanie sugeruje iż jest to kredka do oczu, ale próbowałam: nie wyszło. Kredka jest twarda i chyba to wszystko co mogę o niej powiedzieć.


Ufff, jestem blogowo wykończona, mam nadzieje, że post wam się spodobał bo podzieliłam go na dwie części. W drugiej będą kosmetyki do makijażu oczu. Ale jeśli post nie przypadł wam do gustu to zrozumiem i dalszą część sobie odpuszczę.
  • awatar LadiesMoto: woow, dużo tego :p Zapraszam do mnie ;)
  • awatar Gabrielaa: ileż kosmetyków ;) większość używasz? brakuje mi tu rozświetlacza i bronzera które potrafią zdziałać cuda w makijażu :)
  • awatar redrosette: Ja wole nawet nie patrzeć ile tego mam bo chyba bym musiała się w głowę puknąć. :)
Pokaż wszystkie (12) ›
 

fashionxstreet
 
*Witajcie Kochane :**

Jak tam u was? U mnie super, wakacje pełną parą, wczoram wrocila kumpela z Londynu ,dziś się spotkałysmy na kawusi i pogadałysmy :) , wczoraj przyszło moje zamowienie z Zalando , zamowilam buty i torebkę ale buty bylam zmuszona zwrocic bo są ciasne :( , ALE zamówie sobie większe , jak przyjdą napewno Wam pokaże :) A i dziś przyszedł do mnie moj nowy telefon >:o

Nowości które u mnie ostatnio zawitały :
DSCN2452.JPG

Laaakiery <3 (nie zabraklo tez czegos do ust)
DSCN2453.JPG

Wszystkie kolorki takie boskie ze mam straszny dylemat którym pomalować pazury  >:o

Moje aktualne zbiory prezentują się tak :
Essiaki
DSCN2457.JPG

Nudziaki i róże
DSCN2476.JPG

DSCN2477.JPG

Różne odcienie czerwieni
DSCN2485.JPG

Niebieskości
DSCN2486.JPG

DSCN2490.JPG

Zielenie
DSCN2493.JPG

Czarne z drobinkami
DSCN2500.JPG

Nawierzchniowe & brokatowe
DSCN2503.JPG

odżywki ,top coaty itd
DSCN2509.JPG

A lakiery przechowuje w koszyczku na święconke :P hah prawie się już wysypują :p
DSCN2521.JPG


Jakby się komus jakis kolor spodobal to napisze nr koloru :)



 Lecę nadrobić Wasze posty :*





                             xoxo ,






                                 *Fashion Girl*
  • awatar Józia350: Świetne lakiery, zazdroszcze tych z essie. Jesteś z nich zadowolona? Bo właśnie już kilka razy miałam kupić przy zakupach online i zawsze jakoś tak odwlekalam bo szczerze mówiąc wolę mieć kilka tańszych lakierów niż jeden drogi i nie wiem czy warto :)
  • awatar Rene^^: spodobał mi się brokat z Sally Hansen (ten granatowy). Podasz nr? Śliczną masz całą kolekcję :D
  • awatar blog.carolicious: moje oko przyciągnął ten zielony z AVON :)
Pokaż wszystkie (17) ›
 

packa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Born in Winter:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

choccolate
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kosmetykomaniaczka
 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojego ulubionego podkładu który, zachwycił mnie od samego początku.  

PLUSY:

+ gama kolorystyczna
+ matowo-satynowe wykończenie
+ trwałość (do 8h)  
+ wydajność
+ krycie
+ nie ciemnieje
+ odporny na ścieranie

MINUSY:

- opakowanie bez pompki
- czasami przesuszał cerę

Reasumując: Zawsze szukałam podkładu mocno kryjącego i Revlon był strzałem w 10.  Bardzo dobrze kryje wszystkie niedoskonałości, nie trzeba używać dodatkowo korektora, co najważniejsze utrzymuje się przez 8 h. Cera się po nim nie świeci, podkład się nie ściera- myślę, że sprawdzi się na jakieś imprezy, wesela. Ja posiadam kolor 180 sand beige a jestem bladziochem i ten kolor mi pasuje. To już moja druga buteleczka. Minusami są brak pompki i czasem mam wrażenie, że troszkę przesusza cerę.

Cena: ok. 30 zł w drogeriach internetowych.

Używałyście ? jakie są wasze opinie ?
  • awatar MusicItsMyLife: mi tez przesusza i więcej go nie kupię wolę MF Lasting :)
  • awatar kosmetykomaniaczka20: @dodzik-blog: Tak 180 jest jasna ;) wiele osób się waha między 180 a 150 z tym, że podobno ten drugi jest ciemniejszy ;) niestety nie mam żadnego porównania. Ja jak pierwszy raz zamawiałam ten podkład to też nie miałam jak sprawdzić stacjonarnie ale poczytałam w internecie na temat tego koloru, naoglądałam się słoczy i padł wybór na 180 ;) i to był dobry traf .
  • awatar kosmetykomaniaczka20: @dodzik-blog: cieszę się ;) daj znać czy kolor Ci pasuje i jaka jest Twoja opinia na jego temat ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kosmetykomaniaczka
 
W moich kosmetykach powoli zaczęły robić się pustki więc pomyślałam, że najwyższy czas na zakupy. Przeglądając pewną stronę drogerii internetowej wpadło mi w oko kilka produktów i parę też kupiłam w stacjonarnej drogerii oczywiście jako kobieta mogłabym wykupić cały sklep bo kosmetyków nigdy nie za wiele ale kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy.

-maska do włosów Kallos Keratin
-odżywka do włosów i skóry Farmona Jantar
-eyeliner W7
-podkład Revlon Colorstay
-kredka do ust Lovely
-Top Coat Manhatann
-rozświetlacz Technic
-lakiery Selene
-chusteczki Bobini

Wszystkie produkty są dla mnie nowością więc będzie co testować oprócz podkładu Revlon którego już znam i zamówiłam kolejną buteleczkę-niedługo pojawi się recenzja tego produktu.
  • awatar Adios bitchachos ♥: co to za eyeliner ? dobry ? jantar musi być :) podstawa.
  • awatar kosmetykomaniaczka20: @Adios bitchachos ♥: To jest eyeliner z W7 ;) na razie go testuję ale póki co się sprawdza, tylko nie przypasował mi pędzelek który jest strasznie sztywny a ja nie umiem się nim posługiwać także podmieniłam sobie od innego eyelinera ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

makijazownia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

badgirl123
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

drusilla
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lookwell90
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pepperberry
 
Cześć!

Przez długi czas używałam dwóch podkładów na zmianę. Jeden z nich to Loreal True Match w kolorze N2 Vanilla zaś drugi, odrobinę cięższy, mocniej kryjący i bardziej wytrzymały, REVLON ColorStay w kolorze 150 Buff.
Wszystko wydawało się okej jednak brakowało mi czegoś w obu tych produktach. Jeden słabiej krył, drugi odrobinę przesuszał i tak dalej... W końcu zdecydowałam się kupić #MAC #StudioFix. Pracowałam na tym produkcie w salonie kosmetycznym ale nigdy nie miałam okazji posiadać go w swojej kosmetyczce.

Moja cera jest sucha w stronę mieszanej. Policzki i okolice oczu są suche zaś strefa T mieszana a niekiedy nawet tłusta. Ciężko było dobrać podkład, który nie wyszuszy i zmatowi jednocześnie.

KOLOR - Jeśli chodzi o kolor to chyba każdy znajdzie odpowiedni dla siebie. Gama jest przeogromna. W sklepie eskpedientki chętnie pomagają dobrać ten odpowiedni, ja mam NC15. Kolorek jest ładny, bez różowych tonów, idealnie stapia się z moją skórą.

KRYCIE - krycie można stopniować jednak ciężko jest zrobić sobie nim krzywdę. Po jednej warstwie daje ładny naturalny efekt nieskazitelnej cery. Dwie warstwy tworzą efekt teatralnego makijażu jednak o nie można tu mówić o tzw. "masce".

TRWAŁOŚĆ - Podkład wytrzymuje na buzi na pewno minimum 10 godzin. Pod koniec dnia nadal wygląda ładnie i świeżo, nie spływa, nie tworzą się plamy, nie osadza się w zmarszczkach mimicznych. Przez cały dzień zachowuje się tak samo, idealnie :)

Cena może wydawać się minusem jednak jest on bardzo wydajny. Jedna pompka starcza mi na całą twarz, nie potrzebuję ani więcej ani mniej.
Podkład sprzedawany jest bez pompki. Miałam w swoim życiu wiele fluidów bez pompeczki na przykłąd #REVLON CS czy #Estee Lauder Double Wear jednak w przypadku Stuio Fix pompka jest niezbędna. Podkład jest zbyt zbity żeby móc wylewać sobie pożądaną ilość na dłoń. Pompke można dokupić co jest dla mnie troszkę głupiutkie.
Podkład mnie nie wysusza i nie zapycha. Jest to dla mnie bardzo ważne, gdyż pomimo codziennego nawilżania i stosowania kremów miałam problem z suchą skórą w okolicach nosa. Niektóre fluidy aodchodziły razem z suchą skórką.

Koszt podkładu: £21.5 | Koszt pompki: £4

Na pewno kupię go jeszcze nie raz. Jestem nim szczerze zachwycona i z ręką na sercu mogę polecić każdemu. :)


A Wy macie jakieś doświadczenia z tym podkładem? :)
  • awatar meredith85: tego nie miałam, ja zakoachana jestem w mac face&body i zaczełam 3 opakowanie ale nie potrzebuje mocnego krycia chyba ze mam gorszy dzien to mieszam z odrobina pro longwear :)
  • awatar Catalinka: Ja na codzień używam tego studiofix i jestem naprawde zadowolona ;)
  • awatar Catalinka: A face&body mnie kusi, muszę spróbować :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

redrosette
 
Leniwa niedziela przerodziła się w dzień urody i tak jak na co dzień nie mam czasu i chęci na maseczki, dzisiaj troszkę bardziej zadbałam o pielęgnacje.
A wam jak minęła niedziela? :)
Dzisiaj przychodzę z ulubieńcami minionego miesiąca. Kilka nowości i dwa produkt do, których zawsze powracam. Zapraszam.

P9051639.JPG


* Le Petit Marseiliais mleczko nawilżające.
Uwielbiam opakowania, które ułatwiają użycie. Duży plus za pompkę. Zapach jest obłędny, bardzo szybko się wchłania. Świetnie nawilża.
* Maybelline Affinitone.
Daje satynowe wykończenie. Pięknie i naturalnie wygląda na twarzy.
* My Secret Blusher 102 peach pink.
Róż daje delikatny kolor. Na twarzy wygląda bardzo naturalnie.
* Revlon ColorStay.
Po przerwie wróciłam do niego i wygląda świetnie na mojej twarzy. Bardzo długotrwały i daje ładne wykończenie. Nie należy do lekkich podkładów.
* Maybelline One by One.
Ulubiona maskara. Wydłuża i pogrubia rzęsy, daje piękny mocny efekt.
* Hean korektor rozświetlający 101 porcelain.
Korektor daje delikatne rozświetlenie. Mocno kryje i nie przesusz okolic oczu.
* Kobo Fasion Colour 105 velvet rose.
Większość moich pomadek to nudziaki ale ten kolor pokochałam od razu. Odcień wpada delikatnie w fiolet i świetnie wybiela zęby. Nie podkreśla skórek ani nie wysusza.
* Catrice Absolute Eye Colour 750, 450, 470.
Cienie, które uwielbiam za kolory, trwałość. Dobrze się rozcierają i długo utrzymują się na powiece.

Adrianna.
  • awatar Lenna.M: a u mnie puder z maybelline sie nie sprawdza niestety..
  • awatar Coldi: Opakowania z pompką są super :)
  • awatar Panna x.: gdzie kupilas korektor?
Pokaż wszystkie (13) ›
 

redrosette
 
W drogerii www.ekobieca.pl/ można, od jakiegoś czasu zamówić sobie próbki różnych podkładów dostępnych na ich stronie. Przy każdym zamówieniu można dodać do koszyka cztery próbki, które kupujemy za punkty otrzymane za poprzednie zamówienia. Ja już mam kilka próbek w zapasie i jedną już wykończyłam i przychodzę do was z mini recenzją. Kolejną użyje jeszcze kilka razy i również podzielę się opinią. Próbka wystarczyła mi na kilka razy i myślę, że coś już mogę na temat produktu powiedzieć.

Revlon Nearly Naked.
pol_pl_Revlon-Nearly-Naked-Makeup-Podklad-do-twarzy-120-Vanilla-30-ml--8189_1.jpg


P9011587.JPG


Opis produktu:
Podkład ma krycie lekkie do średniego, z możliwością budowania go przez kolejne warstwy. Pięknie stapia się z cerą dając bardzo naturalne wykończenie - niczym druga skóra. Rekomendowany dla osób z cerą suchą, normalną lub mieszaną.
Zalety:
- idealnie stapia się ze skórą i dopasowuje do kolorytu cery,
- kryje niedoskonałości,
- wyrównuje koloryt,
- nie powoduje błyszczenia,
- delikatnie (bezdrobinkowo) rozświetla dodając skórze wewnętrznego blasku,
- nie robi plam ani efektu maski, daje efekt drugiej skóry,
- chroni skórę wysoki filtrem SPF 20.

Cena: ok. 45zł / 30ml.

Odcień:
P9011614.JPG


Moja opinia:
Moja cera akurat w tym czasie wygląda w miarę przyzwoicie i nie mam większych niespodzianek na twarzy. Podstawowym wymaganiem co do podkładu jest krycie i na to najbardziej zwracam uwagę przy testowaniu produktu. Revlon praktycznie wszystkie swoje zalety spełnia ale ma kilka minusów. Krycie ma średnie, przykrywa zaczerwienienia, przebarwienia ale myślę, że z większymi niedoskonałościami mógłby sobie nie poradzić. Podkład wygląda bardzo ładnie na twarzy, daje delikatne rozświetlenie, twarz wygląda naturalnie. Konsystencja jest rzadka ale nie taka jak ColorStay. Po nałożenie produktu w ogóle nie czuć go na twarzy, jest lekki i delikatny. Podkład ładnie stapia się ze skórą, nie ciemnieje ani nie tworzy maski. Krycie można stopniować chociaż ja wole nałożyć jedną warstwę i przykryć niespodzianki korektorem. Duży minus za brak pompki a byłoby to wielkim ułatwieniem przy lejącym produkcie. Podkreśla suche skórki i bardzo szybko cera traci mat. Nie mam problemu z błyszczeniem się skóry ale tutaj po godzinie zaczynam się świecić. Podoba mi się efekt jaki daje, naturalnej zdrowej cery ale nie wiem czy zdecydowałabym się na pełnowymiarowy produkt. Myślę, że na cieplejsze dni byłby świetny, zdecydowanie dla osób z mniejszymi niedoskonałościami. Podkład jest bardzo lekki, jeśli ColorStay był za ciężki warto wypróbować tego produktu.
Efekt:
P9011556-tile.jpg


Używałyście? Polecacie czy też nie?

Adrianna.
  • awatar Jestem Arielka: Niektórzy się tym podkładem zachwycają, inni wręcz przeciwnie. Jak na razie mam swojego ulubieńca w tej kategorii i chyba nie mam ochoty na testy innych... chociaż efekty wyglądają fajnie
  • awatar redrosette: @Niebieskooka2706: właśnie ja też wszędzie czytałam, że słabo kryje a tu nawet dobrze sobie radzi. :)
  • awatar gość: a mi się wydaję, że bardzo fajnie wygląda na Twojej buzi :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

carrpediem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

drusilla
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów