Wpisy oznaczone tagiem "Rodzina" (1000)  

gusia
 
Chrzestna szukała wieczorem po szafkach zapasowych kapci. Ponieważ mamy ten sam rozmiar dałam jej swoje ochydne basenowe. Czerwone. A ona uwielbia ten kolor. Widząc jej błys w oczach na ich widok powiedziałam że może sobie wziąć. Przeboleje i kupię sobie nowe a ona ma frajdę
 

gusia
 
Zaczęło się od rzuconej w rozmowie uwagi że to mieszkanie jest mamy. Na co jest ostry komentarz. A potem tekst że ta chata należała MI się jak psu buda. Mądra się ostatnio zrobiłam i już nie ciągnęłam tematu jak bardzo tego domu nie lubię i jak boli mnie przebywanie tu. Zapytałam o tamtą wigilię gdy dowiedziałyśmy się o śmierci dziadka. Czy zaskoczyłam ją że zaprosiłam dziadka do nas? Trochę tak. A co byś zrobiła gdybym nie chciała się nim opiekować? Miałabym mieszane uczucia, musiałabym się poważnie zastanowić ale na pewno nie zrobiłabym nic wbrew tobie. I tu mnie zaskoczyła na plus.
 

gusia
 
Babcia zapomnoała że w środę popielcową ścisły post i chciała podać na oboad wczorajsze kotlety. Dzieki (przeze) mnie w domu na obiad ryba
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
Dobrze jest w porę utrzymać język za zębami i nie powiedzieć za dużo. Matki nie przekonam a nie potrzeba mi syfu w domu
  • awatar Haniya: dokladnie tak, trzeba wiedziec kiedy sie po ptostu zamknąć, to naprawde cenna umiejetnosc, ja sie powoli uczę
  • awatar Gusia: @Haniya: też się uczę że nie ma sensu walczyć o swoje za wszelką cenę - walka z wiatrakami jest bez sensu
  • awatar Haniya: @Gusia: tak, szczególnie w rodzinie
Pokaż wszystkie (4) ›
 

gusia
 
Bycie jedynaczką oznaczało cały czas mamy dla mnie, ale też konieczność nauczenia się radzenia sobie samej. Całe życie marzyłam o starszej siostrze której mogłabym się radzić w babskich sprawach, całe szczęście że w rodzinie trafiła się taka osoba. Bardzo potrzebowałam autorytetu kobiety w rodzinie która będzie w moim wieku.
 

paulin
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Odkryłam dziś że mój biologiczny dziadek od strony ojca miał na drugie imię Marcin. Marcin to imię mojej mamy (ze strony mamy) dziadka.

Walentyna o korzeniach niemieckich też się tam znalazła.

Niech żyją metryki
 

gusia
 
mojej mamie coś odbiło i ostatnio jest bardzo miła
 

gusia
 
Był Białystok, było spotkanie w gronie przyjaciół białostocko-grójeckich i jest powrót do domu.

A tam babcia i jej spuchnięta noga. Jutro kolejna wizyta u chirirga
 

gusia
 
Trudno cieszyć się wyjazdem gdy dzieje się coś złego w rodzinie. Trudno cieszyć się wyjazdem gdy w perspektywie usg tego samego dnia co wyjazd. Zimą w sumie nie lubię wyjeżdżać. Na tydzień zabrałabym walizkę ubrań. Na jedną noc zważywszy że jadę pociągiem i wracam samochodem a w między czasie będę poruszać się po mieście i jadę od lekarza bezpośrednio od lekarza co włożyć i co ze sobą zabrać to już kompletnie nie wiem.

Dziś mam taki dzień że najchętniej wyszłabym w samej lekkiej sukience na dwór. Nienawidzę tej tony ciuchów i tego że przez rehabilitacje muszę chodzić w legginasach i bluzce. Od środy mam w pracy tunikę na przebranie bo wkurza mnie materiał. Z drugiej strony w każdej chwili może zrobić mi się zimno.

Nie chce mi się myśleć co będzie jutro. Czy w pociągu będzie zimno czy gorąco. Dojadę o czasie czy będę stać w polu. A co jak badania źle wyjdą i zespuje swoją obecnością weekend?

Najchętniej nie ruszałabym się nigdzie ze swojej kołderki aż pogoda się ustabilizuje (i nastrój)
  • awatar dorothy: Czasami każdy ma tak my częściej bo lubimy ciepełko
Pokaż wszystkie (1) ›
 

czarna15
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
Boże miej w opiece moich bliskich
 

gusia
 
babcia ma stan zapalny w lewej nodze, chirurg zleca usg na cito - termin 15 luty
  • awatar dorothy: tak jest w służbie zdrowia zanim się naprawi minie trochę czasu
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gusia
 
Faworki kupisz za kilka złotych. Przepis ktorego pamiętam że używała prababcia a Własnoręcznie spusany przez babcię - bezcenne.
  • awatar Judyta Zagubiona: Wiesz że ja nie lubię faworków? Tak samo pączki zjem góra 2 i pas, a kiedyś jak byłam dzieckiem to uwielbiałam.
  • awatar Gusia: @Judyta Zagubiona: ja za to nie lubię pączków a faworki smakują mi tylko wg babcinego przepisu
Pokaż wszystkie (2) ›
 

paulin
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Zapomniałam w niedzielę pójść po kwiatka. Dlatego rano opóźniałam wyjście z pokoju na maxa. Miałam pierwotnie bez slowa wyjść ale zmieniłam zdanie. Podeszłam i uściskałam babcię z słowami:



-wszystkiego najlepszego z okazji dnia babci a prezent będzie po powrocie z pracy


Myślałam o czerwonej róży lub jakimś innym kwiatku do wazonu i cukierkach miętowych. W drodze do Tesco przypomniałam sobie jednak że zawsze daję babci hiacynta którego potem wsadza na działce do ziemi i kwitnie jej jeszcze wiele razy. No to tradycji stało sie zadość
 

gusia
 
Chrzestna ma 38,8! Kurwa!

Martwie się. Po 60 tak lekko się nie przechodzi a ona choruje rzadko.
 

shelle81
 
Wpis tylko dla znajomych
Master of Disaster:

Wpis tylko dla znajomych

 

shelle81
 
Wpis tylko dla znajomych
Master of Disaster:

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów