Wpisy oznaczone tagiem "SCHIZOFRENIA" (262)  

skaza9979
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ebook-fantastyka
 
Autor: Andrzej Dembończyk  

„SCHIZOFRENIA opowiadania o samotności” Andrzeja Dembończyka to opowiadania surrealistyczne, łączące cechy psychologiczne i fantastyczne.
Zbiór opowiadań, których wspólną cechą jest smutek, samotność, poniekąd wołanie o pomoc. Różne historie, różni ludzie, jeden wspólny element. Smutek, przedstawiony na różne sposoby, jako stały czynnik tworzący całe życie, jako chwila, w której nasze życie staje do góry nogami, w końcu jako część nas. Poruszany jest temat śmierci, przykry, tragiczny, lecz bohaterka jednej z kilku historii postrzegała ją jako jedyną dobrą rzecz. To śmierć sprawiła, że Lili Norlen była szczęśliwa .

Czy zastanawialiśmy się kiedyś, kim tak naprawdę są ludzie chorzy na schizofrenię? Co czują? O czym myślą? Potencjalnie są to zdrowi ludzie, szczęśliwi, których życie potoczyło się zupełnie inaczej. Być może w sytuacjach tragicznych, kryzysowych, przełomowych czujemy się i zachowujemy dokładnie w taki sam sposób, może nasze poglądy na różne sprawy są takie same. A co jeśli to ze zdrowymi ludźmi jest coś nie tak? Może każdy z nas jest chory na schizofrenię?


Szczegóły publikacji:
fantastyka.masz24.pl/schizofrenia_opowiadania_o_…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

dodheimsgard
 
Wpis tylko dla znajomych
☽O☾:

Wpis tylko dla znajomych

 

nocnekoszmary
 
nocnekoszmary: Mam ochotę zniknąć. Nie, nie zabić się. Ale zniknąć. Z życia społecznego. Z pracy, szkoły, wyprowadzić się od K.
Bo tak. Ktoś nowy pojawił się w moim życiu. Jakieś niewiele ponad pół roku temu. Jest moją narzeczoną, mieszkamy razem. Podobno wszystko się układa, podobno jestem szczęśliwa, ale coś jest we mnie jakaś dziura której nie potrafię zapełnić. Mam kochającą partnerkę, mam pracę ale coś nie gra. Nawet biorę regularnie leki. Czuję się po nich podobno dobrze. Nawet nie piję alkoholu i nie biorę narkotyków. Staram się sprzątać w domu i dbać o siebie. Staję się powoli idealna. Ale coś jest nie tak, to chyba za szybko. Powoli się wypalam. Brakuję mi czegoś, potrzebuję odetchnąć. Moje życie towarzyskie ogranicz się do O. M. i N. Trzy osoby. No mogło by być gorzej, jednakże są to bardzo bardzo sporadyczne kontakty. Brakuje mi kogoś z kim mogłabym szczerze porozmawiać, tak jak kiedyś, kilkanaście znajomości anonimowych przez internet było spoko. Bo jednak ta świadomość że mogę napisać, zadzwonić, wygadać się, posłuchać, ale nigdy się nie spotkamy było spoko. Bo mam większą pewność, że te osoby nie skrzywdzą mnie tak jak "realni" ludzie. Brakuje mi tego. Ale nie tylko tego.
Nie mogę o tym wszystkim powiedzieć K. Czemu? Bo weźmie to za bardzo do siebie, uzna, że to jej wina, że za mało mi daje.
Nie jestem "sama", mam kochającą partnerkę i te parę osób  ale jestem Samotna. Mam ochotę płakać, ale nie mogę, powstrzymuję się. Bo Ona siedzi na łóżku. Powinnam ją przytulić czy coś ale jakoś nie mogę, nie mam ochoty. Najchętniej piłabym te cholerne energetyki paliła papierosy i pisała tu, ewentualnie z kimś, kimkolwiek.
Mam czasem te cholerno-cudne myśli żeby odebrać sobie życie, momentami ulotnie się pojawiają. Głosy są ciągle. Podpowiadają złe myśli.
Na razie to tyle, jeszcze dziś tu wrócę.
Zawsze wracam, prędzej czy później ale zawsze jak jest mi źle, a w najbliższym czasie się to nie zmieni.
Pozdrawiam
  • awatar gość: Złe życie = złe myśli, złe głosy. Napraw swoje życie, uporządkuj sprawy osobiste, a doznasz ulgi.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

suicidalna
 
15 prób samobójczych...
13 hospitalizacji psychiatrycznych...
20 przeżytych lat...
TYLKO 1 ŻYCIE...

Jestem nikim.
Jestem osobą chorą psychicznie.
Mój obecny stan jest podtrzymywany.
Przy życiu trzyma mnie moja 4 MSC. córcia.
Tylko dla niej żyje.
Gdy myśl o śmierci przyjdzie mi na myśli, patrze na córkę, odchodzi... Mała jest dla mnie całym światem. Wyciągnęła mnie z dna. Przy niej potrafię się uśmiechać, wygłupiać.

Od 15 roku życia moim miejscem zamieszkania były szpitale psychiatryczne, żyłam od próby samobójczej do próby, okaleczałam się. Diagnozy różne... depresja/zespół stresu pourazowego/nerwica/schizofrenia a teraz BORDERLINE, zaburzenia osobowości. Przetestowałam tyle psychotropów... nie do wiary.

Żyje, dzięki Małej.
Kocham Cię córeczko!
  • awatar Zagubiona w szarej rzeczywistości: Ugh masz ogromny bagaż doświadczeń aż nie zazdroszczę... Nie jesteś nikim,dla swojej córci jesteś całym światem,bardzo dobrze,że żyjesz dla niej.Okaleczenia..Jak ja ten termin dobrze znam...Pozdrawiam i miłego dnia życzę :*
  • awatar Młoda mama: Mam podobnie do Ciebie. Też jestem mamą i uśmiech córeczki daje mi sił choć nawet przed zajściem w ciążę długo się nie okaleczalam ale znów mam ochotę to zrobić gdy wlasna matka mówi mi że jestem zła matka i że mojej córeczce byłoby lepiej w domu dziecka... Świat mi się wali gdy słyszę coś takiego. Tylko bycie mamą mnie trzyma na siłach ale skoro jestem zła matką to po co ja żyję? A staram się jak mogę, nie robię nic złego...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

dodheimsgard
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nocnekoszmary
 
nocnekoszmary: Boje się, że stracę całkowity kontakt ze światem realnym.
Siedzę tu, ja i moje papierosy+laptop do tego wieczornego romansu samotności.
Zaprawdę powiadam Wam, depresja to prawdziwa suka, przychodzi w najmniej odpowiednich momentach.
Myśli samobójcze to rak mojej duszy, od ok. 8-9 lat ciągle mi towarzyszą i ciągle się wzmacniają, a ja bezczelnie jeszcze je karmię złymi myślami.

Bardzo się boję, że S. mnie opuści-jest naprawdę świetną przyjaciółką ale naprawdę z nikim nie umiem rozmawiać nie tylko z nią. Wkurwia ją ta cisza po drugiej stronie słuchawki. Ale co mam zrobić skoro gdy nie rozmawiamy mam jej tyle do powiedzenia a gdy już dzwonię to milknę... Ani jedno NORMALNE zdanie nie przechodzi mi przez gardło.
Wiem, po prostu wiem, że pewnego dnia powie "DOŚĆ" i zostanę sama.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ebook-zdrowie
 
Autor: Antoni Kępiński  

Antoni Kępiński (1918-1972) - lekarz, filozof, humanista - wprowadza w tej książce czytelnika w świat przeżyć chorego na schizofrenię, pokazuje bogactwo jego fantazji, myśli, wyobraźni, analizuje twórczość plastyczną. Jako lekarz wychodzi daleko poza konwencje opisu klinicznego - klasyfikuje objawy choroby na podstawie obserwacji stosunku pacjentów do świata, do własnych ról społecznych, do siebie samych, do życia erotycznego.

W tej głęboko humanistycznej książce, łączącej w sobie cechy pasjonującej lektury i dzieła o niepodważalnej wartości naukowej, najważniejszy jest pełen zrozumienia, dobroci i miłości stosunek lekarza do chorego, pozwalający na odkrywanie najgłębiej w psychice człowieka położonych tajemnic choroby.


Szczegóły publikacji:
zdrowie.masz24.pl/schizofrenia.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "zdrowie, medycyna", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-zdrowie-medycyna.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

mia96
 
WSZYSTKO CO BĘDZIE TU NAPISANE TO PRAWDA, NIC NIE ZMYŚLIŁAM, NIC NIE ZMYŚLĘ. ZATAJĘ JEDYNIE SWOJE PRAWDZIWE DANE.

Mia niedawno skończyła 19 lat. Spodziewała się chociaż najmniejszego gestu ze strony ojca, mamy chociaż by ciche sto lat ale nic z tych rzeczy nie miało miejsca, żadnych prezentów życzeń czy chociaż by poprzestania przez jeden dzień głupich kłótni, patologicznych  zachowań. Jej życie to koszmar! Nie, nie dlatego, że nie dostała prezentu i życzeń na 19 urodziny. Z tego powodu nie jest jej przykro, nie pierwszy i nie ostatni raz, nie ona jedna i nie ostatnia. To dlatego, że w jej domu od dawna nie ma zgody ciepła, miłości, zaufania, ciszy i spokoju  zastępuje je krzyk przekleństwa agresja i patologia! czysta ukrywana w sercu patologia ból, który nosi w sercu od kiedy pamięta, z którego dziś musi się komuś zwierzyć. Aby po części to wszystko wyjaśnić musi zaglądać w daleką przeszłość, to bardzo boli.

Wygląda to tak nasza bohaterka Mia ma brata, który ma 10 lat- mały kochany blondynek, który niestety cierpi przez swoich rodziców. Ma także 16-letnią siostrę, z którą się dogaduje i stara się zrozumieć jej humorki związane z dorastaniem. Ostatnie rodzeństwo Mii to też siostra, ma ona 20 lat, z nią Mia dogaduje się znacznie gorzej niż ze swoją młodszą siostrą. Jej mama ma 42 lata ojciec 40. Mama nie pamięta, Mii i je rodzeństwa, że ich urodziła ani też całej  rodziny. Ojciec jest chory psychicznie choruje na schizofrenie. Nie bierze leków.

Nasza bohaterka od kiedy pamięta jej życie nie było kolorowe.. Zawsze problemy finansowe, zdrowotne lub inne. Nie myślcie jednak, że użalała się nad sobą i próbuje wzbudzić waszą litość.  W jej pamięci utkwiło pewne zdarzenie. Kiedy ojciec w napadzie agresji po pijaku Wyrzucał zawartość lodówki na cały dom, był wtedy taki straszny. Miał inne oczy niż znała do tej pory, panował w nich szał, dziki szał bała się go, panicznie się bała w tamtej chwili. Tłukł jajka, szklanki rzucał czym popadnie. Bała się, że zrobi jej krzywdę i krzywdę jej małemu bratu, On wtedy tak strasznie płakał na pewno czuł, że dzieje się coś złego. Był taki malutki Bała się o jego maleńkie ciało on nie mógł się bronić. Miała wtedy 9 albo 10 lat,siedziała na łóżku skulona razem ze starsza i młodszą siostrą. Bił mamę, która broniła jej rocznego braciszka w łóżeczku aby nie stała się mu krzywda. Na nic były krzyki jej i dwóch sióstr, Mia wpadała w panikę on nie przestawał. Awanturował się to było okropne. Pamięta, że płacząc w koncie powiedziała cichutko "tato idź już spać przestań proszę". Ojciec wtedy odwrócił się w jej  stronę. Zamarła spojrzała na mamę zaczęła zaciskać powieki i ręce na swoich ustach. Ta chwila trwała wiecznie. Żałowała swojej prośby do póki ojciec nie odwrócił się i nie poszedł w stronę łóżka.

Oto jedno z licznych przeżyć w życiu Mii.
 

nocnekoszmary
 
nocnekoszmary: Jakie ciężkie jest życie w chorobie. Ciągłe branie leków, wizyty u psychiatry. Chciałabym być zdrowa. Żyć normalnie, tak jak inni, nie myśleć ciągle, że wszyscy są przeciwko mnie. Że każdy patrzy, śmieją się ze mnie. I słuchanie tych głosów w głowie. Co prawda przyjmuję regularnie leki ale po poprzednich miałam działania niepożądane i Pani doktor musiała mi zmienić na inne i teraz jestem na bardzo małej dawce zanim mi zwiększy do maksimum. Zaczynam znowu słyszeć i mam ten natłok myśli. Jeszcze ze sobą nie gadam więc jest dobrze :) Ale nie wiem czy dobrze przejdę tą zmianę.

Zrozumiałam, że człowiek bywa bardzo samotny. Niby mam znajomych, ale z nimi nie gadam. Mam też nawet wspaniałego przyjaciela, ale jednak nadal czegoś mi brakuje. Brakuje mi pełnego zrozumienia. Ale kto mnie zrozumie skoro sama siebie nie rozumiem? Kim tak właściwie jestem? Naiwnym człowieczkiem zapierdalającym wciąż do przodu próbując nadgonić stracony czas.
Nie akceptuję siebie. Mojej choroby, ciała, orientacji i wielu innych. Czy można to w ogóle zaakceptować?
  • awatar wolontariuszkamarta: przeczytałam wszystkie Twoje wpisy... sa mi tak bardzo bliskie...jest mi strasznie, strasznie smutno, że Twoje życie właśnie tak a nie inaczej wygląda :( nawet tego najgorszego nie życzyłabym wrogowi... :( :( ŻYCIE JEST BEZNADZIEJNE! :(
  • awatar nocnekoszmary: @Martens13: niestety masz rację z tą beznadziejnością życia. Dzieki wielkie, widać będziesz moją wierną czytelniczką heh Jeśli masz jakiś problem i chcesz pogadać pisz na priv, postaram się pomóc :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nowpromises
 
xxxyyxyxyx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nowpromises
 
xxxyyxyxyx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

justkeepcalm
 
justkeepcalm: Zaczęłam rozmawiać z pluszowym misiem.
Czuję się źle w towarzystwie ludzi.
Są ze mną zmyśleni socjopaci
Sherlock
Loki
Draco
Tony
Serio, to wystarcza.
PLEASE
JUST
LEAVE
ME
ALONE
AND
SHUT
THE
FUCK
UP
I
DONT
NEED
YOU
I
DONT
KNOW
YOU
YOU
DOESNT
EXIST
I
DONT
FEAR
YOU
 

deadmayneverdie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

suicidalmood
 
Pierwsza notka zawsze jest nudna, więc nie będę nikogo tym zamęczać.

Nazywam się Wiktoria, w styczniu skończę 16 lat.
Nie zakładałabym tu bloga, jednak zbyt wiele znajomych miało fo niego dostęp i nie mogłam tam pisać tego co myślę.

http%3A%2F%2F24.media.tumblr.com%2F3502697ac0433dfc44f48f73d586a523%2Ftumblr_mtc7fgPW3C1rs6uq8o1_500.png


Tak więc jestem..
 

mystrangedie
 
Jechałam rowerem. Sama. Po pustej drodze. I wtedy się zaczęło. Miałam jechać do babci. Odważyłam się. Wiara w przeznaczenie każe mi robić rzeczy,których się boję,bo wiem,że jeśli coś ma mi się stać to stanie,a jeśli nie to nie.

Głosy. Dziwni ludzie. Urojenie. Śmierć czai się za krzakami. Chciałam uciekać,ale nie miałam siły.

Wystraszyłam się kawałka gumy leżącego na drodze. Panikowałam,wyjechałam prawie na środek drogi i dałam się zabić ciężarówce, bo myślałam, że tam jest wąż. W Polsce nie ma takich wielkich węży idiotko! A może uciekł komuś z terrarium? Bałam się wszystkiego. Moja wyobraźnia mnie zabija. Lubię samotność,ale boję się być sama. A może lubię też czuć taki lęk?

W moim stanie psychicznym nie powinnam czytać ani oglądać żadnych wpływających na psychikę rzeczy. Problem w tym, że tylko te mnie interesują i pociągają. Żydowskie dzieci z sierocińca. Samotne. Na środku wyspy. Tak o tym czytam.

Tak się boję tylu rzeczy...

Kiedy jestem na basenie lubię płynąć sama po torze. Na plecach żeby zatkało mi uszy. Słyszę wtedy tylko wodę i swoje bijące serce.To taki moment grozy,dlatego to lubię. Patrzę w sufit i wyobrażam sobie, że zaraz runie.

Dlaczego łzy przychodzą mi z łatwością gdy chodzi o jakąś fikcyjną sytuację? Czemu czasem tygodniami nie mogę i nie umiem płakać, a gdy zobaczę powiedzmy takie ścięcie Neda Starka to ryczę jak porąbana?

Sama. Tylko ja i moje książki. Mój świat imaginacji pełen paranoi i zdławionego krzyku.
  • awatar muerte_: Paranoje, lęki, przewidzenia, skąd ja to znam?
  • awatar Mileyyy: masz takie napady leku, że np wyobrazasz sb swoj pogrzeb? Ja mam takie codziennie.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mystrangedie
 
Wszyscy mi tak zazdrościli, że tam jadę. Wiedzą jaka jest ciocia Ania. A jak jak zwykle nie doceniłam tego. Taka już jestem. Moje dziwne humorki i zachowania na pewno uraziły ciocię. Jestem pewna, że mnie już więcej nie zaprosi. Może miałam powód? Niewystarczający wiem, ale ciocia denerwowała mnie niektórymi rzeczami. To, że jest przesadnie grzeczna i uprzejma dla mnie bardzo mnie drażni, tak samo jak to, że ostrzega mnie jak jest jakaś mała dziura w chodniku, albo łapie mnie, żebym nie weszła na ulicę pełną samochodów. To jeszcze niewystarczające powody, wręcz nie poważne, wiem to. Ale poważnie wkurzyło mnie to, kiedy w niedziele do kościoła spódniczkę i rajstopy i miałam u góry białą bluzkę na naramkach. Sweter był przewieszony przez krzesło, a ciocia patrząc na mnie powiedziała „chyba nie zamierzasz tak iść?” No nie., To mnie rozwaliło. Miałam ochotę zacząć krzyczeć. Czy ona myślała, że mam IQ 5, że nie wiem, że w kościele należy mieć zakryte ramiona? Drażni mnie również jak coś mruczy do siebie, to są pojedyncze przypadki, ale zastanawiam się, czy gada do siebie też jak mnie nie ma. Albo to, że krytykuje nowości w sztuce. Ja jestem osobą bardzo wrażliwą na piękno, lubiącą oglądać architekturę, obrazy i w ogóle takie różne i uważam, że to musi iść do przodu, mimo że najpiękniejsze rzeczy powstały już dawno, dawno temu, to  te współczesne również są ładne! Nie podoba jej się np. wystawa rzeźb w granicie na dziedzińcu zamkowym i otwarcie je krytykuje, ja natomiast oglądam je dokładnie, zafascynowana. Nie, nie jest to coś najpiękniejszego, co  w życiu widziałam, ale zastanawiam się co artysta miał na myśli wprowadzając takie rozwiązania i wiem, że dużo czasu kosztowało go zrobienie tego…  Według mnie chodzi też za wolno. To też głupstwo, na wakacjach nie chodzi o to, by pędzić, a oglądać wszystko dokładnie, ale mi zależy również na kaloriach… Robiłam np. tak, że raz byłam normalna, pogodna, dużo mówiłam, a innym razem krzywiłam się, marudziłam, nie odpowiadałam jak ciocia do mnie mówiła, tylko po prostu sobie milczałam idąc 3 metry przed nią. Ciocia płaciła za cały mój pobyt ,nawet wysłała mi  pieniądze na pociąg. Na drogę powrotną dała mi jeszcze 2 dychy jakbym chciała sobie coś kupić do picia, czy jedzenia, bo ja już straciłam całą kasę. Płaciła za wszystkie bilety wstępu w miejscach zwiedzania, kupiła mi turystyczną kartę na wszystkie linie komunikacji miejskiej, zapraszała na jedzenie do drogich miejsc i mogłam wybierać co chciałam. Głupio mi było za moje zachowanie i na końcu starałam się jakoś to nadrobić, podziękowałam jej najładniej jak umiałam i później z domu jeszcze zadzwoniłam. Może mi wybaczy. Ale miałam pisać od początku. ( Na zdjęciu pyszne lody grejfrutowe z Nałęczowa i ciocia. )

2013-07-04 16.02.39.jpg

2013-07-09 16.36.45.jpg

2013-07-05 16.37.53.jpg
  • awatar muerte_: Również irytują mnie ludzie z jakichś błahych powodów, później ich ranię.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kilogramykoksu
 
kilogramykoksunadchodze: Czuję jak to jedzenie gnije we mnie. Zastanawiam się, co jest ze mną nie tak. Dlaczego istnienie wywołuje taki ból we mnie? Myślałam, że z czasem strach minie, że to wszystko minie. Czemu nie mija? Wciąż czekam i czekam na wybawienie od śmierci. Czuję, że Małpa może mnie zaprowadzić jedynie linią pochyłą na dno. Czemu się jej sprzeciwiasz co? Przecież chciałaś umrzeć. Czuję, że we mnie są dwie osoby, jedna chce walczyć do utraty tchu, a drugiej to nie obchodzi. Chce normalnego życia, normalnego jedzenia, normalnego ciała bez sznyt. A z drugiej strony chce być j****ym kościotrupem, bez tłuszczu, bez wolnego miejsca od sznyt. Kim ja jestem?
 

bojesiee
 
'Jestem samotnością
Jestem wolnością.
Jestem lękiem.
Jestem psychologiem.
Jestem schizofreniczką.
Jestem narkomanką.
Jestem człowiekiem.
Kim jestem?
 

lavaskriva
 
Wpis tylko dla znajomych
Double Fantasy:

Wpis tylko dla znajomych

 

amaliarosa
 
amaliarosa: Psycholog do psychologa na korytarzu w Instytucie... Psychologii" idź się bawić w schizofrenię gdzie indziej!"


30352_488009674576944_1448874083_n.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów