Wpisy oznaczone tagiem "SLS" (53)  

giciaxd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

auto-news-pl
 
Model SLS AMG GT Final Edition kończy rozdział w historii Mercedes-AMG.
       Kategoria: Prezentacje samochodów - Nowe auta
       
       Więcej przeczytasz na stronie:
       www.auto-news.pl/(…)mercedes-benz-sls-amg-gt-final-…
 

pannajuliannaczesze
 
Na pewno ostatnio też słyszycie zewsząd ochy i achy na temat szamponów bez SLS.. Że SLSy są be i w ogóle unikać jak ognia najlepiej wie chyba już każdy a zwłaszcza ten kto ma styczność z urodowo- kosmetycznymi blogami... Ja do tej pory dość sceptycznie podchodziłam do tematu, bo unikać- ok, ale dlaczego? Że szkodliwe- rozumiem, ale na co konkretnie szkodzi? Oświecenie przyszło do mnie dziś wraz z nowym Shape'm :) I podzielę się z Wam Kobietki moje, zwracajmy uwagę czym szorujemy łepetynki :)
Zdjęcie476.jpg

Jeśli komuś nie chce się czytać, napiszę w skrócie-
Dlaczego unikać SLS?
-podrażnia, przesusza skórę i błony śluzowe (pieczenie, swędzenie, łuszczenie się naskórka itp nieprzyjemne dolegliwości)
-powoduje łupież, wypadanie włosów
-kumulując się w organizmie może obniżyć poziom estrogenów
Oraz ostatnie zdanie, w którym ucięłam ostatni wyraz,ups ;) teraz dopiero się zorientowałam a więc napiszę Wam jak brzmi w całości-

“Kosmetyki z udziałem tego związku często są skażone dioksynami, które działają rakotwórczo!”



Oczywiście nie dajmy się zwariować- wszystkie te skutki dotyczą długotrwałego, nieustannego stosowania, jeśli od czasu do czasu będziemy używać kosmetyków z SLSami głowa nam nie odpadnie.
Mnie Shape przekonał, a Was? Od dziś zwracam większą uwagę na skład kosmetyków!
  • awatar pieguusek: dobrze wiedzieć.. trzeba będzie pilnować etykiet :)
  • awatar Millii: o masakro! tyle lat niewiedzy...:P
  • awatar Zołza ^^: zdecydowanie przekonał !!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

themarthers
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bharuno
 
*Witam Was Kochane*
Od kiedy kupowałam kosmetyki, nie sprawdzałam składu, tylko wrzucałam do koszyka to co popadnie. Jednak od jakiegoś czasu postanowiłam bardziej uważać, bo niektóre składniki są naprawdę niebezpieczne a możemy je znaleźć na szamponach, odżywkach, kremach itp. Dlatego też powstała na moim blogu akcja *"Nie bądź gapą - czytaj etykietę!".* Oczywiście zachęcam was do udziału w takim przedsięwzięciu. To nic trudnego... wystarczy że przed zakupem przeczytacie skład kosmetyków, a te które zawierają bardzo dużo szkodliwych substancji, odstawicie na półeczkę. Gdy firma zauważy że kosmetyk gorzej się sprzedaje, może wreszcie coś z tym zrobią. Dziewczyny, nie niszczmy sobie zdrowia i urody, bo każda chce być piękna nieprawdaż? :)
Zgromadziłam informacje na temat szkodliwych składników i chciałabym się z wami nimi podzielić.


z7926901Q,Ulubione-kosmetyki-Agnieszki-Szulim.jpg


*Parafina*
Nie wiem czy wiecie ale parafina jest wydobywana, a raczej otrzymywana z ropy naftowej. Wiem że w większości kremach ta parafina jest. Jednak ten składnik może zapychać. *Więc osoby z niedoskonałością - wystrzegajcie się, bo przecież nie chcecie mieć jeszcze większych problemów skórnych?* Parafina jest stosowana, bo ma wiele funkcji: pomaga z problemem elektryzowania się włosów, i chroni naskórek. Oczywiście, ten temat kontrowersyjny.

*SLS i SLES*
Najczęściej spotykamy ich w szamponach, odżywkach i innych produktami myjącymi. SLES jest łagodniejszą formą SLS, znośną ale lepiej będzie gdy będziemy go również unikać. Te składniki wysuszają włosy, powodują łupież, uczulenie a w rzadkich przypadkach nawet atopowe zapalenie skóry.
*Osoby które mają wrażliwą skórę głowy powinny się tych składników wystrzegać!*
Według wiedzy książkowej: "laury­lo­siar­czan sodu jest to drażniący, agresywny detergent stosowany z powodzeniem w chemii gos­po­dar­czej i prze­mysłowej. Temat o tych składnikach jest dwustronny, jedni uważają że osoby niewrażliwe nie są podatne na zagrożenie, niektórzy jednak uważają że powinniśmy ich unikać.
*Dlaczego jest dodawany do tego typu produktów?*
Ponieważ one powodują, że kosmetyk się bardzo pieni

*Alkohole*
Nie wszystkie alkohole są złe, niektóre nawet są dobrymi nawilżaczami. Jednak *alcohol denat oraz isopropyl alcohol* to już inna sprawa. Są to substancje toksyczne, używane najczęściej jako środki rozpuszczające. Ze względu na te alkohole produkt nie powinien być spożywany (a ktoś chciałby to robić?! :D). *Są to substancje toksyczne*. Najczęściej spotykane są wkosmetykach w sprayu.

*Barwniki*
Wiem, że każda dziewczyna również bierze pod uwagę kolor kosmetyku. Lubimy te "kolorowe" kremy, szampony, żele pod prysznic. Jakże kosmetyki byłyby nudne gdyby wszystkie były bezbarwne. Przyznam że czasami kupuję kosmetyk ze względu na ich kolor. Producenci "kolorują" kosmetyki dla relaksacji klienta, oraz po to by go przyciągnąć do produktu. Jeżeli barwnika jest mało (możecie to sprawdzić czytając skład według kolejności), to nic złego.  Barwniki których nie powinniśmy się bać, mogą sobie być gdzie chcą (no nie na pierwszym miejscu - bitch, please) należą do przedziału :*CI 75100 - CI 77947*

*Oczywiście to nie są wszystkie składniki, ja niestety nie jestem ekspertką ale ten temat bardzo mnie interesuje i będę pogłębiać swoją wiedzę*
Widzę że to chyba najdłuższy wpis na całym moim blogu, więc każda osoba która przeczyta to do końca - jest super. A więc, jesteście super? :)

*Pozdrawiam Was, możecie również pisać mi w komentarzach pomysły na kolejny wpis :)*
  • awatar Wiedźma1: matko i córko! to czym się myć?
  • awatar Krytyczka: @Wiedźma1: najgorzej mają osoby wrażliwe, osoby które nie mają wielkich kłopotów ze skórą mogą ich używać, jednak są dziewczyny które przestrzegają się wszystkiego i używają samych naturalnych kosmetyków
  • awatar MalinowaPanna: Bardzo przydatna notka :) Ja jeżeli widze alkohol od razu odstawiam kosmetyk na półkę bo to nie sprzyja mojej problematycznej cerze, ale nie zwracam uwagi na parafinę właśnie...
Pokaż wszystkie (12) ›
 

auto-news-pl
 
45 urodziny AMG stały sie okazją do przygotowania modelu SLS AMG GT3 45th Anniversary.  
       Kategoria: Wiadomości motoryzacyjne - Nowości
       
       Więcej przeczytasz na stronie:
       www.auto-news.pl/(…)jubileuszowy-sls-amg-gt3_9858…
 

cosmopolitan
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
cosmopolitan:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

auto-news-pl
 
Koniec spekualcji. SLS w wersji Black jest w fazie testów.
       Więcej przeczytasz na stronie:
       www.auto-news.pl/(…)przylapany_sls_black_series_103…
 

stoprocentkobiecosci
 
Alverde Coffein Shampoo
- jak sama nazwa mowi, to szampon kofeinowy z zielonej kawy, odswieza i pielegnuje wlosy, nie zawiera silikonow, SLS i SLES, chlorku sodu, jest to szampon zaliczany do kosmetykow naturalnych. Kombinacja kofeiny i mentolu pobudza cebulki wlosow i zmniejsza wypadanie wlosow, wyciag z zielonej kawy ma zwiekszac objetosc. Czyli cud, miod i malina - szampon naturalny, dobroczynny jak pisze producent :) Uzywam do dopiero od paru dni, wiec niewiele moge powiedziec, wspomne o nim jeszcze kiedys jak sie sprawdzil :) To byl jedyny najbardziej naturalny szampon bez tych wszystkich szkodliwych substancji jaki znalazlam w drogerii (DM). Mam zamiar zamowic inny szampon Brazilian Keratin Therapy, ale o nim kiedy indziej :)

To teraz o SLS i SLES
SLS Sodium Lauryl Sulfate
SLES  Sodium Laureth Sulfate

W Europie najczęściej stosowany jest SLS, który należy do siarczanów alkoholi tłuszczowych. SLS charakteryzuje się bardzo dobrymi właściwościami myjącymi, ale również bardzo wysokim potencjałem drażniącym.

Drugim, najczęściej stosowanym w Europie składnikiem myjącym szamponów jest SLES, czyli Sodium Laureth Sulfate. SLES jest mniej drażniący, ale ma też słabsze właściwości myjące i pianotwórcze.

W szamponach produkowanych w USA odpowiednikiem SLS jest ALS, czyli Ammonium Lauryl Sulfate, a odpowiednikiem SLES jest ALES, czyli Ammonium Laureth Sulfate.
SLS i SLES nie powinny być stosowane w środkach myjących dla niemowląt i dzieci – istnieją doniesienia o szkodliwości tych związków na organizm człowieka (te informacje nie są do końca potwierdzone). Sprawdzilam szampon mojej dwuletniej corki - niestety zawiera SLES, poszukamy innego szamponu dla niej

Substancje perlotworcze
Wbrew powszechnemu przekonaniu klarowność szamponu nie wpływa na jego skuteczność. Substancje perłotwócze i zmętniające dodaje się wyłącznie w celach marketingowych.Najczęściej stosowanymi substancjami perłotówrczymi i zmętniającymi są: Glyceryl Distearate i Ethylene Glycol Distearate.

Zagestniki (modyfikatory reologii)
Nadają szamponom gęstość i lepkość. Nie wpływają one na skuteczność szamponu, mogą jednak mieć wpływ na komfort nakładania i używania szampon. Do zagęszczania szamponów wykorzystuje się następujące substancje:

   chlorek sodu (Sodium Chloride)
   chlorek amonu (Ammonium Chloride)
   guma ksantanowa (Xanthan Gum)
   carbomer (Carbomer )


SILIKONY
Silikony to oleiste substancje ktore powlekaja wlosy, dajac iluzje zdrowego blysku. Dla przesuszonych wlosow wydaja sie magicznym skladnikiem. Problem jest w tym, ze wiekszosc nie rozpuszcza sie w wodzie i niektore moga byc usuniete tylko za pomoca silnych detergentow, ktore jednoczesnie usuwaja resztki sebum powodujac, ze wlosy staja sie jeszcze bardziej suche i sianowate. Na pomoc przychodza wtedy odzywki z silikonami...i kolo sie zamyka. Jezeli silikony nie zostana usuniete, z czasem prowadzi to do ich "budowania" na wlosach, ktore wtedy staja sie przyklapniete i trudne do ulozenia. Taka silikonowa warstwa zapobiega tez przenikaniu skladnikow nawilzajacych.

Szampon Alverde z wymienionych substancji zawiera tylko gume ksantanowa i betaine (niewymieniona, wlasciwosci pianotworcze)


zrodlo informacji : www.jakkupowac.pl/(…)strona2…
o silikonoach z laboratoriumurody.pl
 

crackers
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ilmu
 
Mój pierwszy produkt z firmy Lush zakupiony przez Allegro w grudniu 2010 roku.

lush new shampoo bar.jpg


Opis producenta: Wyciąg z cynamonu, goździków i olejek z listków laurowych pomogą walczyć z utratą włosów, pobudzą i odstresują zmęczoną skórę głowy wzmagając wzrost włosów. Intensywny ale działa cuda na zmęczoną skórę i rzednące włosy. Zawiera wyciąg z pokrzywy, rozmarynu i mięty, które stymulują, zmiękczają i nadają blask włosom. Olejek z listków cynamonu rozgrzewa, odżywia i stymuluje porost włosów.

Od sierpnia 2010 roku włosy wypadały mi garściami! Serio, ale to było spowodowane stresem, dwukrotną narkozą i środkami przeciwbólowymi więc dobrze wiedziałam, że i tak będą wypadać. Ale ona wypadały i wypadały, a to na prawdę nie były małe ilości.. W końcu stwierdziłam, że spróbuję tego szamponu w kostce z Lusha.

Pierwsze co powiedziałam jak otworzyłam kopertę z nim:

“o cholera jak ostro śmierdzi!”


Fakt, zapach ma bardzo ostry - goździki i liście laurowe strasznie czuć, niektórym to może przeszkadzać (np. moim rodzicom, który po mnie korzystają z łazienki) ale ja się już przyzwyczaiłam.
DSCN1654.JPG


Na początku nie wierzyłam, że jest ono wydajne. Jednak zapłaciłam za niego jakieś 36zł z przesyłką i zastanawiałam się czy nie lepiej będzie kupić normalny szampon, np. radical z farmony. Ale myliłam się! Używam tego szamponu co 2/3 a nawet czasem 4 dzień tak wygląda po ponad 3 miesiącach używania:
DSCN1655.JPG


Właśnie go zważyłam (mam wagę która liczy co do 5g) i wyszło pomiędzy 15 a 20 g! Na początku było 55 więc spokojnie jeszcze dwa miesiące będę mogła go używać:)

Wiele osób mówiło o skrzypiących włosach po umyciu szamponami Lusha, ja takiego efektu nie zauważyłam ale za to były bardzo czyste! Dzięki temu szamponowi nauczyłam się myć głowę! Serio! Bo wcześniej myłam moje włosy szamponem a nie skórę głowy.. Teraz myjąc skórę głowy delikatnie wykonuję masaż co jest bardzo dobre dla naszej głowy i cebulek włosów.

Co by tu jeszcze dodać? Nie zakupiłam oryginalnego metalowego pudełka na szampon bo nie chciało mi się płacić za niego 15zł więc wykorzystałam metalowe pudełko po jakiś cukierkach. Po każdym użyciu stawiam mydło tak aby wyschło ale nie da się uniknąć małych strat produktu i teraz to wygląda ta:
DSCN1657.JPG


Niestety podczas mojego wielkiego zainteresowania kosmetykami organicznymi sprawdziłam z czego jest ten szampon i na PIERWSZYM miejscu znajduje się: SLS! Nawet nie SLES tylko właśnie ten gorszy Sodium Lauryl Sulfate. Wyjaśniło to mój łupież, który ciągle mam... Obecnie nie jest już aż tak widoczny ale wcześniej to była masakra.. :/ Przy okazji dzięki SlS wspaniale się pieni.

Mogę też stwierdzić, że faktycznie zatrzymał wypadanie moich włosów, nie całkowicie ale zawsze coś:)

Teraz mam mieszane uczucia, bo w sumie coś mi pomógł, lubię go ale zawiera SLS, który podrażnia moją skórę.. Chciałabym spróbować inne szampony i odzywki z Lusha ale mylnie pomyślałam, że skoro to są ręcznie robione świeże kosmetyki to nie znaczy, że są naturalne i organiczne bez parabenów i SLSów..
  • awatar Aldoneczka: muszę koniecznie wypróbować!
  • awatar I Love MakeUp: @maslosmietankowe: do codziennego stosowania nie polecam bo możesz mieć potem o wiele większy łupież niż ja kiedy stosowałam go co 2 dni.. Dodatkowo pamiętaj aby potem włosy nawilżyć, skoro myjesz je codziennie :)
  • awatar Pani Anetta♥: Coś na wypadajęce włsy! Mam z tym mega problem musze wypróbować ten produkt!!!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów