Wpisy oznaczone tagiem "Seriale" (1000)  

nickola13
 

Gdyby mi ktoś 5 lat temu powiedział, że Gra o tron stanie się tak dużą częścią mojego życia, to pewnie bym go wyśmiała.
I oto jestem, obejrzałam ostatni odcinek ever i przyszła pora się pożegnać, chociaż nie za bardzo wiem jak.
Książki Martina powinny dostać osobną notkę, bo nie powinnam tego łączyć, ale dzięki temu serialowi je odnalazłam, więc za to będę zawsze wdzięczna, bo są wspaniałe.
Obejrzałam już wiele, naprawdę wiele seriali. Gorszych, lepszych czy przeciętnych i Gra o tron zawsze górowała na tej liście (mimo mojej wielkiej miłości do Supernatural) i chyba już zawsze tak będzie, nawet jeśli ostatni sezon przyniósł mi głownie rozczarowanie.
Największe pokłony muszę oddać ścieżce dźwiękowej. Ramin Djawandi powinien za nią dostać każdą możliwą nagrodę na tej planecie. "Light of the Seven", "Goodbye Brother" (które doprowadza mnie do płaczu) czy "Night King" rozpoznam teraz po 2 nutkach, a ciarki przechodzą za każdym razem.
Kolejną sprawą są efekty specjalne. Mało powstaje teraz produkcji, które by ich nie używały i zazwyczaj pozostawiają wiele do życzenia. Muszę przyznać, że jestem wymagającym widzem i zawsze się muszę do czegoś przyczepić, ale w przypadku tego serialu na CGI narzekać nie mogę. Ostatni sezon ma naprawdę dużo do zaoferowania pod tym względem i te efekty będę podziwiać za każdym razem.
Powinnam wspomnieć też o zapierających dech w piersiach lokalizacjach. W żadnej innej produkcji nie widziałam tylu wspaniałych miejsc, budynków i widoków, które tak idealnie wpasowywałyby się w klimat. HBO w tym przypadku postarało się na 100%.

Pora chyba przejść do obsady. Dzięki serialowi poznałam wielu wybitnych dla mnie aktorów i lepszej ekipy bym sobie nie mogła wyobrazić.
Z niektórymi z nich mogłam na przestrzeni tych lat dorastać. Sophie Turner jest w moim wieku i uwielbiam ją jak stąd na Księżyc.
Tak samo jak Maisie, Emilię, Kita, Jackoba, Joe, Richarda, Rory'iego, Krisa... Dobra, musiałabym wymienić całą obsadę... :D
bagging-crores-per-episode-here-is-the-salary-of-the-game-of-thrones-cast-for-season-8-1400x653-1555411342_1100x513.jpg

Pomimo wzlotów i upadków, wylanych przeze mnie łez, stresów, teorii które nigdy się nie sprawdziły... Mimo kilku stanów przedzawałowych, niemal depresji i trochę niezdrowej obsesji zapamiętam to jako coś bardzo, bardzo wyjątkowego. To godziny spędzone na zachwycie, rozmyślaniach i pisaniu w głowie własnych scenariuszy. To także radość, choć krótkotrwała (w końcu to gra o tron, więcej czasu spędziłam na płaczu i obgryzaniu paznokci) i ogromny podziw.
Przede wszystkim, dla mnie jest to rozkwit miłości do fantasy. Zaczęłam sięgać po więcej i więcej, a zwłaszcza po książki bez których nic z tego nie miałoby miejsca. Stałam się totalnym Geekiem, a ten serial zawsze będzie zajmował specjalne miejsce w moim sercu.
Jestem wdzięczna każdemu, kto przyczynił się do jego powstania (chociaż scenarzystów mam teraz ochotę kopnąć w kostkę, grzecznie mówiąc).
game-of-thrones-aftermath-posterg.jpeg

Zawsze będę pamiętać to z jakim uporem kibicowałam Starkom na samym początku, nie mając bladego pojęcia co mnie czeka w przyszłości. Będę pamiętać, jak bardzo nie cierpiałam Joffreya, jednocześnie kochając Jacka Gleesona za tą rolę. Niemal słyszę swój własny śmiech, podczas oglądania jego śmierci (to chyba coś, do czego nie wypada się przyznawać XD).
Pamiętam dobrze swoją histerię, atak płaczu po śmierci Robba (nigdy wcześniej ani później nie zdarzyło mi się tak płakać) i to, że rzuciłam ten serial z tego powodu na jakiś rok.
Scenę procesu Tyriona uważam za najlepszą w całym serialu, sceny z Tormundem za najśmieszniejsze, a w Gendrym podkochiwałam się tak samo jak Arya.
I właśnie Arya jest postacią z której wyciągnęłam wiele ważnych lekcji (pewnie napiszę osobny wywód na jej temat). Nie była moim faworytem od początku, ale moje postrzeganie całej historii dojrzewało razem z nią i zmieniłam zdanie.
I'm glad that I did.
10659.jpg

"W grze o tron wygrywasz, albo giniesz. Nie ma trzeciej opcji" i ja zdecydowanie wygrałam, włączając odcinek "Winter is coming" dawno, dawno temu.
Ta ogromna produkcja właśnie dziś się zamyka i to pewnie pora, by się pożegnać, ale that's not me.
Ja nie potrafię się żegnać, nie tak naprawdę.
Kiedyś w końcu poukładam sobie wszystkie myśli, które w mojej głowie, są teraz jedną wielką śnieżną zamiecią z trzeciego odcinka.
Kiedyś dojrzeję do tego, żeby odpowiednio zamknąć ten rozdział, but not today.
Not today. ♥
 

nickola13
 
The Umbrella Academy

Gatunek: fantasy, akcja, komedia
Premiera: luty 2019
Sezony: 1
Czas trwania: 60 minut
Role główne: David Castañeda (Diego), Aidan Gallagher (Numer Pięć), Robert Sheehan (Klaus)
7876493.3.jpg

Opis: Dysfunkcyjna rodzina superbohaterów wspólnie próbuje rozwiązać tajemnicę śmierci ojca i zapobiec apokalipsie.
2.jpg

Długo zastanawiałam się, którą dwójkę z całej siódemki rodzeństwa wam tutaj przedstawić, bo to cholernie trudny wybór.
Wybacz Five.

Klaus & Diego

Klaus Hargreeves

Myślę, że nie będzie dużym błędem, jeśli napiszę, że Klaus bardzo wyróżnia się na tle rodzeństwa i to nie tylko za sprawą swojej różowej parasolki czy fura.
Jest po prostu inny i właśnie tym od razu skupia na sobie uwagę.
Jego poczucie humoru jest mistrzowskie i muszę mu za to oddać pokłony.
Postać jest skomplikowana, po przejściach i w pewnym sensie łatwo jest się z nią utożsamić (nie wszystkim oczywiście).
Klaus jest też szurnięty i chyba tym zdobył sobie moją sympatię na pierwszym miejscu.
Poproście mnie o wskazanie ulubionego cytatu i będę musiała wymienić praktycznie każde słowo, jakie wyszło z jego ust. Ciężko jest mi napisać coś sensownie bez wdawania się w szczegóły i bez sprzedawania spoilerów (bo to zło!). Mogę chyba tylko dodać, że Klaus to perełka. Różowa, błyszcząca i rzucająca się w oczy perełka z bardzo smutnym wnętrzem.

Diego Hargreeves

Zaczęłam oglądać i pomyślałam "Hej! Ten to jest wredny!". A kilka odcinków później - WAIT... WHAT?
Diego jest badassem. Można to szybko zauważyć w jego ruchach, w tym jak mówi i zdecydowanie w jego spojrzeniu łobuza, ach.
Z całej siódemki jego najbardziej bałabym się wkurzyć (no może jeszcze Five, bo on gdyby mógł, to zabijałby wzrokiem) przez wzgląd na jego umiejętności i te noże.. Man, one robią wrażenie.
Oprócz tego, że jest nieziemsko przystojny i piekielnie seksowny ma też wielkie, dobre serduszko. A to, jak traktuje ich mamę (która jest robotem [to mały spojler okej XD]) roztapiało i moje lodowate serce(XD), bo to było bardzo, bardzo urocze.
54799127_2008448432784260_9046687184060416000_n.jpg

Ciekawostki
- serial powstał na podstawie komiksów Gerarda Waya (My Chemical Romance)
- Tom Hopper (Luther) zagrał wcześniej w Grze o tron
- 2 sezon nie został jeszcze potwierdzony przez Netflix, ale serial ma na niego bardzo duże szanse po tak wielkim sukcesie pierwszego
54523026_388015078647649_4047148000848379904_n.jpg


Nie będzie to tutaj żadna nowość, jeśli napiszę, że lubię superbohaterów.
Ta banda trochę odbiega od normy i to mi się w nich tak podoba.
Serial przede wszystkim jest ogromną dawką humoru, której potrzebuję jak powietrza w swoim życiu. Wszystkie wstawki z muzyką, że tak napiszę (bo pojęcia nie mam jak to się nazywa profesjonalnie) były boskie. Jako przykład podam wam scenę na samym początku 2 odcinka  - Five podróżujący w czasie do piosenki Run boy run. CUDO.
Aaaaaaaaalbo strzelanina na samym końcu odcinka do Bohemian Rhapsody. ARCYDZIEŁO.
Serial szybko wskoczył na wysokie miejsce w moich ulubionych, bo ma wszystko co sobie wysoko cenię, czyli
- genialny humor
- dramy, dużo dramy
- superbohatetów oczywiście
- świetny soundtrack
- zaskakującą fabułę
(i przystojniaków do których mogę powzdychać)
Chciałabym potrafić napisać o nim coś lepszego, ale jego geniusz mnie przerasta.
Trzyma poziom i nie jest przerzuconą z komiksów na ekran historyjką dla dzieci. Ma w sobie o wiele, wiele więcej niż można przypuszczać na samym początku.
Uwielbiam, podziwiam, polecam i daję mocną ósemkę. Dzięki Nikola.
8/10
  • awatar Miss Vanilla: Ciekawie się zapowiada. Dzięki za pomysł, właśnie oglądam 1 odcinek ;)
  • awatar monselene: nawet spoko serial myślałam, że będzie dno xd
  • awatar The Best Time Summer: koleżanka mnie przekonała żeby obejrzeć ten serial,sama pewnie bym po niego nie sięgnęła ale nie żałuje bo bardzo mi się spodobał :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

chiiii
 
Arvene:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

alys27
 
Alys27:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chiiii
 
Arvene:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

aniulka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aniulka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dawniejvsdzis
 
Zobacz jak się zmienili aktorzy z serialu M jak Miłość


Aktorzy z serialu M jak Miłość
Witold Pyrkosz, Lucjan Mostowiak
Teresa Lipowska, Barbara Mostowiak
Joanna Koroniewska, Małgorzata Mostowiak
Kacper Kuszewski, Marek Mostowiak
Dominika Ostałowska, Marta Mostowiak
Małgorzata Pieńkowska, Maria Zduńska
Małgorzata Kożuchowska, Hanka Mostowiak
Krystian Domagała, Mateusz Mostowiak, syn Hanki i Marka
Cezary Morawski, Krzysztof Zduński
Rafał Mroczek, Paweł Zduński
Franciszek Przybylski, Łukasz Wojciechowski, syn Marty i Norberta
Mariusz Sabiniewicz, Norbert Wojciechowski
Katarzyna Cichopek, Kinga Filarska-Zduńska
Steffen Möller, Stefan Möller, sąsiad Mostowiaków, drugi mąż Małgosi
Robert Gonera, Jacek Milecki
Paweł Okraska, Michał Łagoda
Rafał Królikowski, Konrad Badecki
Jacek Poniedziałek, Rafał Lubomski
Dorota Landowska, Mariola Radomska
Dominika Figurska, Ewa Nowicka-Skalska
Anna Mucha, Magda Marszałek
Marcin Bosak, Kamil Gryc
Maja Hirsch, Iza Marczak
Hanna Mikuć, Krystyna Filarska-Marszałek, matka Kingi
Joanna Sydor, Teresa Makowska
Andrzej Precigs, Zbigniew Filarski
Hanna Bieluszko, Doktor Renia Zakrzewska
Jan Jankowski, Robert Zakrzewski
Anita Jancia, Jola Kowalska
Barbara Horawianka, Jadwiga Zduńska
Ewelina Serafin, Kasia Wójcik
Marek Probosz, Grzegorz Górski
Joanna Jeżewska, Magda, siostra Jacka
Waldemar Kownacki, Zbigniew Napiórkowski

#raperzy
 

aniulka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aniulka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nickola13
 
Teen Wolf (Nastoletni wilkołak)

Gatunek: fantasy, komedia, dramat
Premiera: 2011
Sezony: 6
Czas trwania: 40-45 min
Role główne: Tyler Posey (Scott McCall), Dylan O'Brien (Stiles Stilinski), Holland Roden (Lydia Martin)
plakat.jpg

Opis: Po ugryzieniu przez wilkołaka zwyczajny nastolatek odkrywa, iż posiada nadnaturalne umiejętności.
plan.jpg

Stydia

*Lydia Martin* na samym początku była tylko typową szkolną pięknością, która ma popularnego chłopaka i jest lubiana. Nie do końca postać, którą można polubić na samym starcie, ale taki wzorzec pojawia się bardo często w serialach. Typowa ładna lala za którą ganiają chłopcy, która z czasem zmienia się w znaczącą, mądrą i silną postać. To samo tyczy się Lydii, ponieważ po tym, gdy zyskała swoje moce Banshee i w niewielkim stopniu nauczyła się z nich korzystać stała się dość ważnym punktem w serialu. Można się też przekonać, że w pierwszych sezonach nie do końca była stereotypową pustą lalą, bo właśnie Stiles odkrył w niej to, co próbowała ukryć przed resztą. Lydia była piekielnie bystra i tylko udwała głupiutką. Wiele razy ratowała swoim przyjaciołom tyłki i oczywiście z wzajemnością, bo niestety sama też często wpadała w tarapaty i Stiles dostawał bzika, gdy musieli ją ratować.


*Stiles Stylinski* czyli najbardziej barwna postać całego serialu. Zdecydowanie osoba, która dodaje humoru i luzu w tej całej trochę mrocznej otoczce świata wilkołaków. Zabawny, mądry i wyjątkowo oddany, bo był gotów na naprawdę wiele gdy chodziło o jego najbliższych. Urzekło mnie też, to co już napisałam, potrafił zobaczyć w Lydii to, co próbowała ukryć. Kochał się w niej od lat, znosił jej humorki i to, że łamała mu serce tak wiele razy. Zawsze był obok, był jej przyjacielem, ale i też czekał na nią. Czekał bardzo długo. Myślę, że na niektórych warto czekać.
stydia.png

Ciekawostki:
- Tyler Hoechlin (Derek) zgarnął rolę Supermena w serialu Supergirl
- Linden Ashby (serialowy tata Stilesa) i Susan Walters (serialowa mama Lydii) są w rzeczywistości małżeństwem
- Holland Roden (Lydia) i Ian Bohen (Peter) kiedyś byli parą
obsada.jpg

Teen Wolf pochłonął mnie totalnie całą i przez pewien czas nie potrafiłam myśleć o niczym innym, jak o tym, czym mnie znowu zaskoczy. Zerwałam kilka nocy i zaniedbałam przez niego trochę obowiązków, ale absolutnie było warto. Kiedy mnie już tak przemielił i wypluł po ostatnim odcinku nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Nie spodziewałam się po tej produkcji jakichś fanfarów. Myślałam, że to najzwyklejsza produkcja o wilkołakach, bo gdy on wchodził na ekrany był szał ciał na wampiry i tym podobne. I to była miła niespodzianka, gdy okazał się przyjemnym fantasy i oderwaniem od tego, co do tej pory znałam, bo pojawiły się tam inne "bestie" niż te, które można zobaczyć w większości seriali. Mało tego, trafił do mojego top 3. ;)

9/10
  • awatar Świat oczami Sandry: Już jakiś czas zastanawiam się czy zacząć oglądać ten o to serial. Twój post jeszcze bardziej mnie do tego zachęca. :)
  • awatar Effugere: O serialu słyszałam. Może sie skuszę, żeby obejrzeć
  • awatar Maddie St: Słyszałam o serialu,jednak podobnie jak Ty,nie byłam do niego zachęcona,bo był taki hype na wilkołaki i wampiry,więc jeśli chodzi o serial o tej tematyce nie trudno o jakiś. Jednak po Twoim opisie...może kiedyś w wolnej chwili sie skuszę. ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

alys27
 
Alys27:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serialoholizm
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nickola13
 
Gossip Girl (Plotkara)

Gatunek: młodzieżowy, komedia
Premiera: 2007
Sezony: 6
Czas trwania 40-45 min
Role główne: Leighton Meester (Blair Waldorf), Ed Westwik (Chuck Bass), Blake Lively (Serena van der Woodsen), Chase Crawford (Nate Archibald), Penn Badgley (Dan Humpfrey)
19-gossip-girl-poster-s4.nocrop.w710.h2147483647.2x.jpg

Opis: Tajemnicza Plotkara opisuje na swoim blogu wszystko, co dzieje się na Upper East Side.
Serena-Blair-gossip-girl-31696282-500-322.jpg


Chuck&Blair
Three words. Eight letters.

*Blair Waldorf* ta dziewczyna, to petarda i najbardziej w niej polubiłam to, że nic nie było w stanie jej powstrzymać. Była prawie niezniszczalna. Jak każdy ma wady i słabości (a jej największą słabością jest zdecydowanie Chuck) ale była w stanie zrobić praktycznie wszystko, jeżeli jej na czymś zależało. Nie ma co ukrywać, że bardzo często dochodziła do celu po trupach, była niezłą intrygantką, nie wahała się krzywdzić i patrzyła na ludzi z góry, a żeby ją opisać trzeba użyć dużo negatywnych cech i słów, to mimo wszystko uważam ją za genialną postać. Silną, władczą, niezłomną, pewną siebie i wyjątkowo inteligentną, bo trzeba mieć łeb jak sklep, żeby wymyślić tyle genialnych intryg. I oczywiście idealną diablicą pasującą do diabła imieniem Charles...

*Chuck Bass* chłodny, wyrachowany, bezczelny no i jakby nie patrzeć po prostu "zły" od samego początku. Jednak pod tą maską chłopca bez serca i zdolności do kochania skrywa się wrażliwa i zraniona duszyczka. Podobało mi się to, jak z bezkarnego i okropnie bogatego motherchucer'a stał się troskliwym i DOBRYM prawdziwym mężczyzną (chociaż umówmy się, niektórych demonów w sobie nie da się do końca zabić, C i B coś o tym wiedzą). Idealny partner do intryg dla Blair, o czym się niejednokrotnie można przekonać i co było moim ulubionym wątkiem w serialu. Ukłony dla Ed'a Westwika, bo jestem przekonana w 100%, że nikt nie zagrałby tej postaci lepiej. Nikt nie ma takiego łobuzerskiego spojrzenia, kuszącego głosu i zawadiackiego uśmieszku. Na miejscu Blair nie wahałabym się tyle razy.
ff6a02dc1ac44c4923dae52affde341f--blair-y-chuck-chuck-bass-and-blair-waldorf.jpg

Ciekawostki:
- Leighton (Blair), Ed (Chuck) i Penn (Dan) oprócz talentu aktorskiego posiadają również talent wokalny
- Blake i Penn poza serialem również byli parą dość długi czas
- Leighton starała się o rolę Sereny, a Ed o postać Nate'a. Całe szczęście, że ich nie dostali! :D
9c27796f1990e56076a08b7c5675a3ba--gossip-girl-cast-blake-lively-gossip-girl.jpg


Plotkara zdecydowanie nie leżała w grupie seriali, które mnie interesują. Przy wyborze produkcji, która pochłania mnie na kilka miesięcy zazwyczaj kieruje się obsadą (i w tym wypadku to sama śmietanka), a następnie gatunkiem - fantasy to moje guru. Ostatnio przypadek jest jak jedno z moich imion(na poważnie) i właśnie PRZYPADKIEM zobaczyłam wpisik Maddie St o Plotkarze, kiedy moja przyjaciółka była nią pochłonięta prawie w całości. Nie byłyśmy do końca pewne, czy mi się to spodoba, bo to serial o bogatych nastolatkach z NYC i to w dodatku bez supermocy, bez kogoś, kto próbuje ich zabić (hehe), a już na pewno bez możliwości cofania się w czasie i nieśmiertelnego życia, więc bałam się, że się zwyczajnie zanudzę. I oglądając pierwszy odcinek śmiałam się do rozpuku z tego, jakie te postacie są głupie i puste. A tu nagle szok, kilka odcinków później już nie umiem żyć bez Gossip Girl i dostaje obsesji na punkcie relacji Chucka i Blair. Reasumując, nie będę się więcej kierować myślą, że fantasy jest lepsze od pozostałych gatunków nawet jeśli właśnie takie lubię najbardziej. Plotkara dostarczyła mi tak ogromnej dawki emocji, że chętnie zapomniałabym co się tam działo i obejrzałabym ponownie 6 sezonów. B i C łamali mi serce, zaklejali je najtańszym klejem na rynku, a potem łamali ponownie, ale za każdym razem wracali na tory, a na samym końcu obsmarowali się super glue i byłam przeszczęśliwa (chociaż trzeba przyznać że kopara opada w finałowym sezonie).
Gossip Girl you know I love you. XO XO

8/10
 

serialoholizm
 
,,Przygotowując" się do pierwszego wpisu surfowałam sobie po internecie szukając pomysłu. W pewnym momencie postanowiłam sprawdzić jak internetowe słowniki definiują słowo ,,nerd". Większość definicji nie zwróciła mojej uwagi, nie zawierały w sobie nic odkrywczego. Jedynie ta należąca do wikipedii zatrzymała mój wzrok i myśli na dłużej, a tak naprawdę sam początek. Według niej nerd to ,,negatywne określenie". Negatywne???
Dla mnie to słowo już od dawna nie jest negatywnie. Może dlatego, że ubóstwiam ,,Teorię wielkiego podrywu", a może dlatego, że sama nie jestem duszą towarzystwa. Nienawidzę być w centrum uwagi, poznawać nowych ludzi, rodzinnych imprez i grzecznościowych rozmów z ludźmi których znam, ale wcale nie chce rozwijać dalej tych znajomości. O zgrozo często po prostu wolę posiedzieć sobie w domu w łóżku pod kocem i z laptopem na kolanach.
Ok takim 100% nerdem może nie jestem, ale słowa ,,nieprzystosowana do życia w społeczeństwie" moim zdaniem w pełni do mnie pasuję. Więc może jednak jestem??
W każdym razie już od jakiegoś czasu siedział mi w głowie pomysł założenia tego bloga. Bo podczas tego mojego przesiadywania w łóżku to właśnie oglądanie seriali i stron z nimi związanych zajmuję mi najwięcej czasu.
Więc witam się z wami tym wpisem bez ładu i składu i mam nadzieję, że znajduję tutaj trochę pokrewnych dusz. :D
 

aniulka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

elizabeth_15
 
Elizabeth15:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów