Wpisy oznaczone tagiem "Sesa" (15)  

hairlovelo
 
Było podsumowanie roku, było podsumowanie pielęgnacji to i przyszedł czas na podsumowanie kosmetyków. Tak sobie kupuje i pomału zużywam z czego pewnie 4/5 leży i się kurzy. Doszłam nawet do wniosku, że nie rzecz w tym że lubię używać kilka kosmetyków na raz (czasami faktycznie, ale na dłuższa metę mnie to męczy, zazwyczaj lubię mieć jakiś wybór ale i tak stawiam na najczęściej stosowane kosmetyki w ostatnim czasie) ale w tym, że ja podrostu lubię mieć wszystkiego dużo. Ot taki zbieraczy charakter chyba mam. Niemniej takie podsumowanie czasem pomaga w powstrzymywaniu się przed kolejnym zakupem.

SZAMPONY
IMAG1248-1-1.jpg
1. Mydło Sesa: zauważyłam, że najlepiej sprawdza się stosowane co kilka myc np. raz w tygodniu. Pod rząd jego działanie jest tylko trochę ponadprzeciętne. Uwielbiam.
2.Yves Rocher: przykład na to, że to co zachwalane przez większość nie zawsze się sprawdza. Szampon po prostu nie domywa moich włosów, więc o żadnej objętości nie może być mowy. Czeka na kolejne szanse.
3. Natur Vital żeń szeń: przeciętniak, myślę że gdyby nie polimer w składzie działał by o wiele lepiej, bo dobrze domywa, objętość jest okey ale jakoś ze świeżością coś jest nie tak.
4. Henna Shampoo: jeszcze nie używany.
5. Ziołowa nalewka Bania Agafii: n/u.
6. Aktywator wzrostu BA: n/u.
7. Planeta Organica szamp. prowansalski: obawiam się, że delikatne szampony nie są dla mnie, czeka na kolejne szanse.
8. Planeta Organica czarna, marokańska glinka myjąca: użyłam zaledwie kilka razy, czeka na swoja kolej. Jestem ciekawe jak działa przy ciągłym stosowaniu.
9. Białe mydło Zioła i Trawy Agafii: aktualnie stosowany, dobrze myje, super się pieni i dobrze się zmywa, dla samych włosów jakby jest delikatniejszy, jednak jak na tak ziołowy skład to spodziewałabym się chociaż minimalnego przedłożenia świeżości włosów.

MASKI
IMAG1249-1.jpg
1. Zabieg laminowania Marion: w sumie to nie jest typowa maseczka, czeka na swoja kolej a moją wenę (ostatnio wole nie ryzykować).
2. Natur Vital maska aloesowa nawilżająca: n/u.
3. Seri miód&migdały: n/u (w sumie raz jej użyłam przed myciem więc ciężko się wypowiedzieć).
4. Biovax do włosów ciemnych: mam naprawdę mieszane uczucia. Z jednej strony nie obciąża, czasami działa dobrze, a czasie jakby była za lekka i powoduje puch, raz nawet obciążyła włosy w nieestetyczny sposób.
5. Kallos Hair Botox: n/u.
6. Maska wenedyjska Planeta Organica: n/u.
7. Maska ziołowa Sto Traw: na razie się nie wypowiem.
8. Farmona bamboo&oils: n/u.
9. Bioetika maska z proteinami: bardzo dobra maska dla włosów, które lubią proteiny. Mimo braku silikonów i skromnego składu nie jest za lekka. ODŻYWKI
IMAG1236-1-1.jpg
1. Cece of Salon Keratin&Cherry: nie przepadam za ta odzywką ponieważ wysoko w składzie ma alkohol denaturowy i jakoś nie mogę się przełamać by jej użyć po myciu. Za to zużyłam większość opakowania na emulgowanie oleju ale to też nie skradło mojego serca.
2. Yes To Cucumber: n/u.
3. Nivea Long Repair: używam jej prawie po każdym myciu i w przeciągu dwóch/trzech miesięcy zużyłam pól opakowania, działanie jest naprawdę zadowalające, myślę tez że jest odpowiednia na zimową/jesienną pogodę: puch, plątanie, wiatr, zimno/ciepło, deszcze - jakoś się przed tym broni.
IMAG1241-1-1.jpg
1. Bioetika jedwab na końcówki.
2. Sessio Chantall serum arganowe.
3. Marion orientalne oleje z olejem kokosowym.
3. Argan oil serum z olejem arganowym.
Opinia będzie zbiorcza ponieważ według mnie są to bardzo podobne produkty. Wszystkie mają dobry skład i dosyć niską cenę. Dobrze zabezpieczają końcówki jednak najlepiej spisuje się tutaj Chantall. Bioetika zawierająca proteiny nie będzie wszystkim pasować. Wszystkie okropnie wydajne dlatego nie pamiętam kiedy kupiłam które z nich, chyba dosłownie kilka lat temu. Na domiar złego Marion i ArganOil dostałam więc tak sobie zużywam wiekami...


W drugiej części będą pozostałe produkty, które używam częściej lub bardziej. Jeśli znacie któryś z powyższych kosmetyków to czekam na wasze opinie. Oczywiście kiedyś, z czasem pojawią się pełnowymiarowe recenzje.

:)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hairlovelo
 
Kiedyś, kiedy jeszcze nie miałam styczności z kosmetykami z Indii (ogółem określę: z orientalnej części Azji) zawsze mnie one intrygowały. Wydaje mi się, że krąży jakaś umowna, niepisana opinia, że są to kosmetyki naturalne (a konkretniej z naturalnym składem bo mimo wszystko to nie to samo), z nutką magicznej mocy (dzięki owej naturalności), a co za tym idzie skuteczne.
Może to przez poczucie, że kometki które otaczają nas w zwykłej drogerii serwują nam samą chemie. Z resztą nie tylko kosmetyki bo jedzenie też. I jakoś tak może myślimy, że tamten świat przez to, że słabiej rozwinięty jest pozbawiony tej "całej chemii"?
Mówiąc ściśle, czy indyjskie kosmetyki są takie naturalne i niezwykłe jak mogłoby się zdawać?
India-mulheres.jpg
Odpowiem od razu: i tak , i nie. Przy czym pragnę zaznaczyć, iż nie jestem specjalistką od tych kosmetyków i wypróbowałam ich niewiele. Pragnę jednak przedstawić moje spostrzeżenia.

-OLEJE MINERALNE W INDYJSKICH KOMETKACH
parafina jest niezwykle popularna nie tylko w indyjskich kosmetykach ale także i naszych, europejskich. Czemu? Jest tania, skuteczna i bezpieczna (bardzo niskie zagrożenie alergią). Ponad to jeśli parafina jest tania u nas to co dopiero w tamtych rejonach. Nie każdym jednak włosom służy olej mineralny. Może być po prostu za ciężki, nadbudowywać się i źle się zmywać. Zanim kupimy orientalny olejek na parafinie za ponad przeciętną cenę (+ koszty przesyłki) lepiej dorwać na próbę oliwkę dla dzieci Bambino. Na parafinie oparte są niektóre oleje Dabur: Vatika, sławna Amla, KTC (m.in. też z amlą).

-SŁABO DOSTĘPNE SKŁADY
niestety nie każdy sklep podaje składy wszystkich swoich produktów. Nie każdy też producent umieszcza dokładny skład. Ta kwestia nie jest najwidoczniej prawnie uregulowana. Na opakowaniach "naszych" kosmetyków muszą być podane składniki według porządku: od największej do najmniejszej zawartości przy czym każdy z nich musi być uwzględniony. Niektóre indyjskie kosmetyki mają podany pełny skład, niektóre tylko składniki aktywne. Trzymam się zasady, że kupuje produkty z podanymi pełnymi składami.

-MOŻLIWE REAKCJE ALERGICZNE?
w tym przypadku nie ma znaczenia czy produkt pochodzi z Polski, Europu, Azji czy Afryki. Naturalne składniki (tj. zioła, ekstrakty roślinne) mają większe stężenie substancji aktywnych więc siłą rzeczy mogą uczulić każdego (i nie jest to wina delikatnej skóry czy składnika, jest to naturalne, przykładem może być aloes czy mocznik które dość często uczulają). Z tego powodu jeśli jakieś naturalne składniki widnieją dalej w składzie może niekoniecznie jest to minus.

-CENY
wbrew pozorom nie są to aż tak bardzo drogie kosmetyki. Czasem sprzedawcy żerują na ich unikalności i podnoszą ceny. Warto porównywać i szukać taniej. Oczywiście najtańsze są w krajach pochodzenia gdzie nie są doliczane kosztu transportu itd (dobry przykładem są kosmetyki Himalaya zdobywające popularność w PL, bywa że ich cena wzrasta u nas trzykrotnie), ale kto może sobie na to pozwolić?

-SKŁADY
trafiłam na kosmetyki naturalne w 100% jak i w zupełnym przeciwieństwie zarówno osobiście jak i tylko przeglądając ich składy w sklepach internetowych. Naturalne będą wszelkie zioła i mieszanki ziołowe, a także henny (ale to nigdy nie jest regułą na 100%) np. od firmy Khadi czy Hesh. I to mogę polecić z czystym sumieniem jeśli ktoś lubi takie klimaty.
Oleje tak jak wspominałam wcześniej mogą ale nie muszą bazować na olejach mineralnych (co nie jest ani plusem ani minusem, wszystko zależy od tego co lubią włosy), często są to oleje ziołowe i mieszanki np. Sesa. Najpopularniejszy to oczywiście kokosowy.
Radzę ZACHOWAĆ OSTROŻNOŚĆ przy zakupie odżywek/masek, a szczególnie szamponów. Nie chodzi o to, że mogą być szkodliwe. Widziałam kiedyś skład odżywki Sesa, który był długi i ogólnie rzecz biorąc nieciekawy, więc po co przepłacać jak lepsze znajdziemy stacjonarnie? Szampony często zawierały silikony czy inne sub. filmotwórcze wysoko w składzie, równie wysoko sub. zapachowe, sub. naturalne na samym końcu: dla moich cienkich włosów nie jest to najlepszy wybór. Nie twierdze tym samym, że indyjski szampony/odżywki są do kitu, ale lepiej zajrzeć w skład żeby się nie rozczarować i nie brać pierwszego lepszego.

Tyle w teorii, a w praktyce wygląda to tak:
IMAG1091-1.jpg
czyli moje pierwsze wrażenia:
-olej koksowy Vatika: olej nierafinowany z dodatkiem ziół (bez parafiny). Bardzo go lubię chociaż dopiero raz olejowałam nim włosy (a mam go naprawdę długo). Używam na rzęsy i brwi a także na końcówki. Nie jest bardzo "tłusty" więc nie obciąża. Kilka razy stosowałam na twarz. Odżywczy olej który nigdy mnie nie zawiódł ale niestety nie jest dla każdego (zazwyczaj włosy wysokoporowate nie lubią o. koksowego, a moją znajomą "zapycha" na twarzy).

-Hesh: Amla i Kalpi Tone: czyli czyste zioła. Amle użyłam dopiero raz więc jeszcze się nie wypowiem. Kalpi tone sprawia, że mój skalp wolniej się przetłuszcza, a włosy zyskują na objętości. Niestety maja intensywne zapach i mogą plątać. Mimo wad zyskały moją sympatie.

-Vatika krem na noc: do olejowania włosów. Ja stosuje go na kilka godzin, ale nigdy na noc. Jest opary na oleju mineralnym, a jego działanie natłuszczające jest intensywne. Skład nie jest super, och!, naturalny. Czasem obciążał mi włosy, ale zawsze dobrze się zmywał. Teraz stosuje go co jakiś czas i zmywam mydłem Sesa dzięki czemu włosy nie są obciążone. Stosuje gdy chce dogłębniej odżywić włosy. Kolejny polubiony produkt.

-Sesa mydło w kostce do włosów: stosuje w drugim myciu. Dobrze myje włosy pozostawiając lekka warstewkę wyczuwalną w dotyku. Może lekko utrudniać rozczesywanie. Dodaje objętości przedłuża świeżość skalpu. Super się pieni i szybko zmywa, pozostawiając swój aromat na włosach (lekki, ziołowy). Bez wątpienia chce żeby to mydło zostało ze mną na dłużej.

-oprócz tego miałam przyjemność używać olejku migdałowego Vatika (którego dawno wykończyłam, stąd brak na zdjęciu), który oparty był na parafinie. Olejek ładnie pachniał, niestety oleje na parafinie są dla mnie za ciężkie i szybko się nadbudowują na moich włosach. Spisywał się dobrze ale stosowany tylko od czasu do czasu. Dobrze się zmywał.

PODSUMOWUJĄC
w praktyce produkty te maja swoje plusy i minusy jednak te pierwsze przeważają nad drugimi. Kiedy już wiem jak ich używać i jakiego działania mogę się spodziewać jestem zadowolona i chce wypróbować kolejne indyjski kosmetyki.

W teorii należy zachować czujność i pilnować składów. Najlepiej jednak poznać swoje włosy, wtedy ryzyko, że kosmetyk się nie spisze znacznie spada.

Zawsze sobie myślałam, że chciałabym mieć w swojej urodzie coś orientalnego, indyjskiego. Chociaż moje włosy nie są czarne to przynajmniej lubią indyjskie kosmetyki.

Znacie, stosujecie indyjskie kosmetyki? :)
  • awatar Mad Nina Blog: Bardzo lubię wselkie olejki do włosów (Amla etc) i urzeka mnie ich zapach xD aktualnie stosuję olejek Sesa na skalp i jestem bardzo ciekawa czy przyspieszy mi porost włosów jak to inni mówią xD
  • awatar Wiedźma1: Bardzo ciekawy wpis :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hairlovelo
 
Przyszedł taki czas, w którym pomyślałam: jest idealny czas aby sobie coś kupić. Dużo myśleć nie musiałam i kupiłam. Większość tych kosmetyków miałam już upatrzone od jakiegoś czasu, a że zbliżały się Mikołajki i Dzień Darmowej Dostawy to skorzystałam i ja.
IMAG1010-1.jpg
*Planeta Organica szampon prowansalski regeneracyjny do wszystkich rodzajów włosów: pierwszy szampon od nie wiem jak dawna, który kupiłam i który nie posiada silnego detergentu. Jednocześnie są to pierwsze zakupy kosmetyków Planeta Organica dlatego jestem bardzo, bardzo ciekawa jego działania. / Allegro 12,90

“Delikatny klimat Prowansji i jej urodzajna ziemia darują nam bogaty wybór ziół od dawna stosowanych w pielęgnacji włosów. Niezwykły skład tego szamponu to olej z pestek winogron i  ekstrakty z 6 prowansalskich ziół. Tworząc ten szampon oparliśmy się na starej prowansalskiej recepturze.”



*PO mydło do włosów i ciała czarna marokańska glinka: do jego kupna najbardziej zachęcił mnie skład, a właściwie glinka ghassoul na pierwszym miejscu. Dalej znajduje się bogactwo olejów i ekstraktów i składniki "typowo mydlane" (dla tradycyjnych mydeł w kostce). / Allegro 33,99

“Marokańska glina gassul jest naturalnym produktem wulkanicznego pochodzenia z wysoką zawartością krzemu i magnezu. Jest silnym absorbentem, pięknie oczyszcza i usuwa toksyny. Glina wydobywana jest ręcznie w podziemnych kopalniach, potem przemywana wodą. Oczyszczoną suszy się na słońcu. Działa antycellulitowo z efektem drenażu limfatycznego. Glinę wzbogacono drogocennym olejem z czarnych oliwek, odżywiającym włosy, organicznym olejem z eukaliptusa, nadającym skórze gładkość, a włosom jedwabistość i olejem drzewa balsamowego, wzmacniającym korzenie włosów.”



*Hesh Amla naturalna odzywka w pudrze: niezaplanowany gość zakupów. Polubiłam maskę Kalpi Tone to i do tej długo przekonywać się ne musiałam i wylądowała w koszyku. Liczę na równie dobre działanie i mniej intensywny zapach. Tym razem jest to amla w proszku, a nie mieszanka różnych ziół. / Eto świat 8,90

“Maska pielęgnująca włosy. Przeznaczona do włosów w kolorach od ciemnego blondu do czarnego. Dodaje włosom blasku i objętości, wzmacnia cebulki. Zmniejsza przetłuszczanie się skóry głowy, walczy z łupieżem. Zapobiega siwieniu i przedwczesnemu wypadaniu włosów. Regularne stosowanie maski do włosów Hesh Amla powoduje wzmocnienie naturalnego koloru włosów.”



*Sesa mydło do włosów: to mydełko już długo chodzi za mną. jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi do ograniczania przetłuszczania się włosów. / EŚ 5,90

“Naturalne, ziołowe mydło do włosów i skóry głowy SESA. Mydło sprawia, że włosy są odżywione i nawilżone. Mydło Sesa oczyszcza, nawilża, odżywia skórę głowy i włosy, a także przeciwdziała swędzeniu skóry głowy, łupieżowi oraz wypadaniu włosów, ponadto działa antyseptycznie i antybakteryjnie. Mydło zawiera sześć olei oraz naturalne wyciągi z ziół. Włosy po zastosowaniu mydła do włosów Sesa stają się jedwabiście gładkie, miękkie i pełne blasku.”



W skrócie to by było na tyle. Właściwie całe zakupy były robione pod kątem określonego działania na włosy, a właściwie pożądanego działania jakim jest ograniczenie przetłuszczania się skóry głowy.

Teraz moja ciekawość została zaspokojona mam nadzieje, że na długo i zakupy nie będą kusić.

Mieliście styczność z tymi kosmetykami? A może wpadło wam coś w oko? :)
  • awatar Wiedźma1: Planeta Organica -świetne kosmetyki :)
  • awatar Pearlita: Nie słyszałam o tych kosmetykach wcześniej :) Ciekawe jak będzie się używać odżywka w pudrze, pewnie to coś podobnego jak suchy szampon.
  • awatar Yoasiczka: też jestem ich ciekawa :-)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nie-taka-mala-mi
 
Zgodnie z zapowiedzią w pierwszym poście dziś post o pielęgnacji, a właściwie walce o piękne włosy.

Od dawna mam hopla na punkcie swoich włosów, życie z nimi nie jest łatwe, ale w wielu przypadkach sama je sobie utrudniłam - ale o tym kiedyś tam...

Wyselekcjonowałam produkty, które podobno czynią cuda i których wręcz z namaszczeniem i książkową konsekwencją używam od jakichś 2 tygodni.

Najbardziej spektakularne efekty zapewniają oleje, od nich zacznę więc wyliczankę, czego i z jaką częstotliwością używam.

I. OLEJE

- Osławiony KHADI - ja jednak używam mniej popularnej ciemniejszej wersji (z amlą), niż ta osławiona jasna wersja typowa na porost
khadi_amla.jpg

Stosuję go w proporcji częstotliwości: 2 razy KHADI (na całą noc), 1 raz SESA

- SESA - póki co mam małą buteleczkę, 90ml
sesa.jpg

Częstotliwośc stosowania: 1 raz na 2 użycia KHADIEGO, na całą noc. Podgrzewam w kubeczku, wlewając do niego gorącej wody i wkładając całą buteleczkę.

- kokosowy VATIKA Dabur - bardziej jak dodatek do masek niż do samodzielnego olejowania, jakoś bardziej wolę naturalny olejek kokosowy (taki w słoiczku, no name)
KOKS.jpg

Na skórę głowy i włosy raz na 5 użyć innych olejów, co 3 mycie dodaję go do maseczki WAX

II. Mycie

- Szampony VATIKA - KOKOS i OLIWA Z OLIWEK
dabur-vatika-tropical-cocount-volumizing-shampo-200-ml-szampon.jpg

41584_250.jpg

KOKOS używam zwykle po olejowaniu włosów olejkiej VATIKA kokosym, OLIWĘ Z OLIWEK zazwyczaj, gdy stosuję maseczkę VATIKI z tej samej oliwkowej linii

- ALTERRA Koffeinowa
52087_250.jpg

Nie jestem przeświadczona o jej cudownych właściwościach, na razie w fazie testowania

- CE CE Med CHERRY & KERATYNA - sprawdzony na moich włosach i używany już od dawna. Lubię ze względu na obniżoną zawartość SLS i KERATYNĘ w składzie
cece-salon-keratin-cherry-szampon-regeneracyjny-do-wlosow-farbowanych-500-ml.jpg


III. Maski

- VATIKA Dabur OLIWA Z OLIWEK
127491-maseczka-do-wlosow-oliwka-dabur-vatika-maska-500g_500_375.jpg

Częstotliwość 2 razy na 3 mycia.

- WAX Pilomax dla blondynek
Pilomax Wax 5.jpg

Generalnie najbardziej lubię i wierzę w WAXy L`biotici, ale z racji sentymentu do prawidziwego pierwszego angielskiego WAXa postanowiłam dać szansę Pilomaxowi, który to niby właśnie jest tym angielskim oryginalnym waxem

III. Wcierki

- wychwalany pod niebiosa JANTAR Farmony
JANTAR.jpg

W końcu mam okazję go przetestować, dorwałam 2 buteleczki w miejscowym sklepie zielarskim i miałam ochotę odstawić taniec radości, czekam teraz na cuda, jakie rzekomo ta wcierka wyczynia :d
Wcieram codziennie

IV. Odżywki bez spłukiwania

- Green Pharmacy ELIKSIR ZIOŁOWY
green-pharmacy-eliksir-ziolowy-do-wlosow-lamliwych-zniszczonych-oraz-farbowanych-250ml.jpg

Psikam na umyte włosy, każdorazowo. Prawdziwa bomba ziołowa!

- serum na końce GREEN PHARMACY
green-pharmacy-serum-jedwab-w-plynie-aloe-vera-30-ml.jpg

Nadgorliwie wcieram nie w same końce, ale od połowy włosów, po każdym myciu.

V. Od wewnątrz:

- Biotyna H (2 tabletki dziennie)
zdrovit-biotyna-pastylki-50pastylek.jpg


- Pokrzywa herbatka VITAX
HERBATA.jpg

Piję 2-3 filiżanki dziennie, o dziwo bardzo lubię ten smak:)

- Drożdze z mlekiem
drożdże.jpg

Co wieczór przed snem, zalewam gorącym mlekiem i wypijam 1 kubek.

Powyższe trio wspomagaczy "od wewnątrz" kiedyś bardzo mi pomogło przy zapuszczaniu włosów.

Efekty kuracji będę na bieżąco opisywać.
Trzymanie kciuków bardzo wskazane ;)
  • awatar LetsLife: Witam :D takie pytanko; pijesz drożdże?! jak to działa? mogłabyś napisać o tym coś więcej? i gdzie można dorwać ten jedwab do włosów? :D
  • awatar mala-mi: @LetsLife: Drożdże tak jak pisałam rozpuszczam w gorącym mleku i wlewam do gardła (nie będę tu pisać o delektowaniu się kubkiem tego przysmaku, bo jego smak jakiś szczególnie zachęcający nie jest ;)). Kiedyś piłam regularnie, włosy zdecydowanie szybciej wówczas rosły, skóra też się poprawiła z tego co pamiętam, więc same plusy :) Jedwab GP kupiłam w Naturze, zdecydowałam się bo w składzie nie ma alkoholu, póki co spisuje się nieźle ;)
  • awatar KateSoleil: i jak z tym pilowaxem? daje jakiekolwiek efekty?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

pizmak007
 
Dziewczyny zachwycają się Khadim, u mnie w mydlarni go nie był, więc przygarnęłam olejek Sesa.
W internecie krążą różne opinie o nim, że śmierdzi jak starsza pani, że nie da się wymyć. Dla mnie najważniejsze było działanie. Mianowicie powoduje szybszy wzrost włosów oraz ich wzmocnienie.

Opis producenta:
Ajurwedyjski środek powstrzymujący wypadanie włosów. Stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów. Eliminuje łupież. Receptura olejku pochodzi ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków.
Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione.

Skład:
Bhrungraj (Eclipta alba) 3% , Trifala 3% w/v, Brahmi (Saraswathi) (Centella asiatica) 1% w/v, Chameli Pan(Chetika) (Jasminum officinale) 1% w/v, Chanothi (Krishnala) (Abrus precatorius) 0.5% w/v, Dhaturo(Mahamohi) (Datura metel) 2% w/v, Elaychi (Sukshma) (Elettaria cardamomum) 0.5% w/v, Gali pan (kalkeshi) (Indigofera tinctoria) 1.% w/v
, Indravama (Gavakshi) (Citrullus colocynthis) 1.% w/v, Jatamansi (Tapasvini) (Nardostachys jatamansi) 0.5% w/v, Karanj Beej (Chirbilvak) (pongamia glabra) 0.5% w/v
, Neem Beej (paribhadra) (Azadirachta Indica) 0.5% w/v, Mahendi Pan (Henna) (Lawsonia alba) 0.5% w/v, Mandur (Sinhan) (Ferri peroxi dumrubrum) 4% w/v, Rasvanthi (Rasgarbh) (Berberis aristala) 0.5% w/v, Akkal kara (Anacyclus pyrethrum) 0.5% w/v, Vaj (Jatila) (Aconus Calamus) 0.5% w/v, Yashti Madhu (Mulethi) (Glycyrrhiza glabra) 0.5 % w/v
, Milk (Dugdha) 10% v/v, Wheat Germ Oil (Triticum aestivum) 1% , Lemon Oil (Citrus medica) 1% Bogate źródło witaminy C i antyoksydantów, Nilibhrungandi Oil 8% , Til Oil (Sesamum indicum) 25%, Sugandhit Dravya 2% ,Colour : Quinazarine Green SS

Cena: Ja zapłaciłam 26,50zł za 90ml w Mydlarni Jaśmin w Częstochowie (dla zainteresowanych mają też sklep internetowy jasmin-mydlarnia.pl/), w necie waha się między 24-30zł

Co do zapachu - chciałam kupić w sklepie stacjonarnym coby przekonać się, czy faktycznie tak strasznie pachnie, niestety okazało się, że butelki po odkręceniu mają folię (co działa też na plus, bo mamy pewność, że nikt nie grzebał w naszej buteleczce;) ) Olejek ma w składzie mleko, więc zapach wg. mnie jest bardzo przyjemny, słodko-ostry, taki typowy indyjski zapach.

Przy pierwszym użyciu bardzo mnie piekła i swędziała skóra głowy, ale tak podobno ma być ;) Przy kolejnych już nie było takiego problemu.
Użyłam olejek dopiero 3 razy, ale póki co jestem pozytywnie nastawiona do tego produktu.

No i wydało się, że mam świra na punkcie swoich włosów :D
ban-001.jpg
 

czytaczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

choccolate
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ilmu
 
DSCN6635.JPG

*BeBeauty (Biedronka) - Micelarny żel do mycia i demakijażu twarzy* Jak na taki produkt cena jest świetna. Dobrze się pieni i oczyszcza twarz i co najważniejsze - nie podrażnia i nie wysusza mojej skóry! Idealnie nadaje się też do korundu o którym poniżej:

*Zrób Sobie Krem - Korund* Idealny peeling! Moja skóra nigdy nie była taka gładka i co najlepsze - mam wrażenie, że moje przebarwienia i blizny potrądzikowe zmniejszyły się znaczenie! Polecam każdemu wypróbować!

*Queen Helene - Mint Julep Masque* Zamówiłam na Allegro i o niej zapomniałam aż do wakacji! Sprawdziła się idealnie kiedy zgubiłam moje algi i potrzebowałam jakiegoś zamiennika. Znajdziecie ją na Allegro, nawet w mniejszych wersjach - można przetestować efekt wow na własnej skórze:) Jedyny minut - aplikacja i brak poprawy skóry na dłuższą metę.

*Savon Noir - Czarne mydło peelingujące* Myję nim twarz raz albo dwa razy dziennie i zauważyłam poprawę stanu skóry! Szczególnie jeśli chodzi o pory, ale na jeszcze lepszy efekt muszę zaczekać jakiś miesiąc albo dwa.. Jedyny minus jak na razie to efekt ściągnięcia po zmyciu go - konieczny krem nawilżający!

DSCN6637.JPG

*AA - Płyn micelarny* Skóry nie nawilża, ale całkiem nieźle sprawdza się jako zamiennik Biodermy Sensibio.

*Bingo Spa - Olej makadamia* Używam go razem z kwasem hialuronowym jako krem na noc i całkiem nieźle ogarnął moją skórę na twarzy dopóki wszystkiego nie zepsuły nowe tabletki oczyszczające.. Olejek świetnie sprawdza się też na włosy (okazjonalnie) i na skórę pod oczami.

*Zrób Sobie Krem - Kwas hialuronowy* Do olejków idealny, chociaż nie zauważyłam po nim MEGA efektu nawilżenia. Mój błąd na początku był taki, że nie trzymałam go w lodówce i myślę, że dlatego stracił trochę swoje wartości. Mieszam go zazwyczaj z olejkiem makadamia.

*Cethapil - MD* Krem na dzień, który używam już od hohohoh.. od dawna:) Całkiem nieźle się spisuje, ale ja po wielu pochlebnych recenzjach spodziewałam się większego nawilżenia. Gdyby istniała wersja z SPF to bym na pewno kupiła ponownie.

DSCN6638.JPG

*Batiste - Suchy szampon* Najcudowniejszy! ilmu.pinger.pl/(…)batiste-suchy-szampon-blush-tropi…

*Yves Rocher - Malinowa płukanka octowa* Świetnie nabłyszcza włosy poprzez zamknięcie łusek. Przepięknie pachnie, ale niestety jest bardzo niewydajna pomimo tego, że przelałam ją do butelki z atomizerem...

*Alterra - Odżywka do włosów Granat&Aloes* Wygładza włosy i to czuć! Kiedy nie mam czasu na użycie maseczki to używam jej i moje włosy są ogarnięte i nie puszą się.

*Olejek Sesa* Powróciłam do niego po roku i jak na razie nie zauważyłam jeszcze efektów jak rok temu, ale czekam cierpliwie. Cała recenzja z tamtego roku tutaj: ilmu.pinger.pl/m/8322541/olejek-sesa

DSCN6642.JPG

*Essence - Stay with Me* Ukochane błyszczyki ever!

*Manhattan - Soft Mat* Matowa pomadka w kremie - świetna! Trzyma się bardzo długo, tylko nie możemy jeść i pić ;) Szkoda tylko, że gama kolorystyczna jest mała..

DSCN6643.JPG

*Bingo Spa - Silnie złuszczający preparat z 50% kwasami AHA* Najlepszy peeling do stóp jaki miałam! Stosowany raz na tydzień daje świetne efekty:) Mega duże opakowanie starczy mi pewnie na całe życie!

DSCN6645.JPG

*Maybelline - Krem BB* SPF 30 podczas lata bardzo mi się przydał. Mieszałam go z ulubionymi podkładami (Revlon ColorStay albo Estee Lauder DW) i dawał świetne efekty - bardziej promiennej cery, ale nie świeciłam się po 2 godzinach jak to zazwyczaj było po zaaplikowaniu samego kremu BB. Odcień idealnie stapiał się z skórą i sprawiał, że moje pory były mniej widoczne! Polecam spróbować:)

*Estee Lauder - DW* No co jak co, ale to dalej jest mój ulubiony podkład, którego nie powinnam tak bardzo nadużywać, bo niestety zdarza mi się go nosić nawet podczas zwykłego dnia.. Jest za ciężki.. Ale co zrobić, kiedy moja skóra wygląda w nim na idealną?

*M.A.C. - Pro Longwear Concealer* Idealny korektor pod oczy i nie tylko! Nie do zdarcia przez cały dzień. Świetnie się sprawdza jako baza pod cienie, chociaż nie jest aż tak dobra jak ArtDeco.. I świetnie przykrywa niedoskonałości. Jedyny minus jaki zauważyłam: jak się utlenia to ciemnieje. Nie wiem czy tylko na mojej skórze czy u innych dziewczyn też, ale u mnie delikatnie zmienia kolor w ciągu dnia, ponieważ jak rano jest od niewidoczny (idealnie stopił się z skórą i podkładem) to potem jak robię poprawki to widzę delikatnie ciemniejsze miejsca tam, gdzie go właśnie nałożyłam! Mimo to jest to najlepszy korektor jaki miałam jak na razie:)

*Loreal - True Match Concealer* Korektor pod oczy, który całkiem dobrze kryje i przy tym ładnie rozświetla miejsce pod oczami, czego nie robi MAC. Zazwyczaj robię tak, że najpierw nakładam MAC a na niego troszkę tego korektora i jest pięknie♥

DSCN6651.JPG

*Avon - Krem do rąk z olejkiem z owsa* Świetny krem na noc! Tani i wydajny. Polecam spróbować przy jakiś zakupach w Avonie.

*Cacharel Amor Amor* Ulubione perfumy ♥

*Zrób Sobie Krem - Naturalny olejek z pestek śliwek* Cudowny preparat na końcówki włosów! Świetnie sprawdza się też do twarzy, ale troszkę mi go szkoda, więc używam tylko do końcówek;)

DSCN6648.JPG

*Ecotools - Pędzel do pudru* Genialne 3w1! Do pudru, różu i bronzera! Jeden z lepszych pędzelków jakie mam:)

*Sleek - Storm* Dalej jest moją ulubioną paletką, którą w życiu nie skończę chyba :D Obiecałam sobie, że nie kupię sobie innej dopóki nie wykończę tej, ale to chyba nie możliwe!

*Essence - Bibułki matujące* Co jak co, ale przydają się:) Śliczne opakowanie i cena też w porządku.

*Maybelline - Mineralny róż do policzków* Hiuhiu mój ulubieniec od daaaawna! Bardzo stara recenzja: ilmu.pinger.pl/(…)maybelline-mineral-power-blush…

DSCN6649.JPG

*H&M - Pędzelek* Najlepszy pędzelek do brwi jaki miałam! Co tam jakieś Hakuro czy Essence.. przy tym wymiękają :D Druga strona też bardzo fajnie sprawdza się do rozcierania cienia na dolnej powiece. Używam go z ręką na sercu CODZIENNIE! Polecam szukać :)

*Rimmel - Color Mousse 8h* Bardzo trwały cień do powiek w musie, który jak nałożymy to zastyga. Świetna baza pod inne cienie. Polecam szukać go na Allegro w formie takich testerków:) Tanie jak barszcz!

*Essence - Cienie do stylizacji brwi* Kocham to! Nie dość, że jest bardzo wydajna to jeszcze wielofunkcyjna, bo jaśniejszy cień używam do brwi a ciemniejszy najczęściej do podkreślenia dolnej powieki albo do załamania.

*Miss Sporty - Podwójne cienie* Jaśniejszy używam do wew kącika i pod łuk brwiowy - prawie zawsze :)




UFFFFF koniec długiego posta! Przepraszam z góry, za możliwe błędy:)

I zauważyłam, że zapomniałam dodać moje ulubione lakierki do paznokci!! Oj będzie następny post :)

Dobranoc ♥

I żeby ten rok szkolny był lepszy od poprzedniego!! ♥
  • awatar smerfetka1987: fajni ulubiency lata >:D tez lubie podkłąd estee lauder ale abrdziej map podkład ;)cetaphil,sleek paletki <3 musze kupić te cienie w musie z Rimmel :)
  • awatar magicblueeyes: O jest też kilka moich ulubieńców ;)
  • awatar beautybypatrycja: uuuuuu sporo tych ulubiencow:>
Pokaż wszystkie (9) ›
 

ilmu
 
Jak na razie jestem nawet zadowolona - 52cm!
Staram się wykluczyć całkowicie SLSy i silikony, bo moje włosy zdecydowanie kochają oleje:)

Z takich podstawowych danych:
- myje włosy co 3 dni
- rozczesuje włosy suche!
- nakładam oleje 2 razy w tygodniu
- farbuje raz na 3-4 miesiące farbą bez amoniaku
- podcinam grzywkę sama, bo niestety zaufania do fryzjerów nie mam
- używam prostownicy, suszarki od święta
- produktów do stylizacji włosów nie używam
- używam gumek bez skuwki, ewentualnie spinam klamrą

DSCN3360.JPG

*L'oreal Casting Creme Gloss*
Moje naturalne włosy mają odcień mysiego blondu i zdecydowanie wole się w ciemniejsze, dlatego farbuje łagodnymi farbami. Miałam dwa kolory: czekolada i jasny brąz. Ten pierwszy zmywał się i zostawał kolor rudy, natomiast ten drugi nie i za to go kocham! :)

DSCN3534.JPG

*Szampony:*
- Alterra dodająca objętość - bardzo dobry szampon o żelowej konsystencji i genialnym składzie. Cena jak najbardziej okay, jedynie objętości nie nadaje:)
- Yves Rocher z wyciągiem z pokrzywy - zapach dość specyficzny, mnie osobiście intryguje. Dobrze się pieni, ale mam wrażenie, że przesusza włosy, bo jest to szampon oczyszczający.
- Barwa - recenzja była: ilmu.pinger.pl/(…)barwa-ziolowa-szampon-skrzyp-poln…
Niestety zawiera SLS, ale dobrze nadaje się do zmywania olei.

DSCN3538.JPG

*Wcierka Jantar* - nie muszę nikomu przedstawiać. Zapach wody kolońskiej, cena przystępna i działanie - nie wiem? Jeszcze efektów nie widzę a jestem po 3 tyg kuracji.

DSCN3541.JPG

*Oleje do włosów:*
- Oliwka HiPP, która zastosowałam dzięki Multicolor! Świetnie nawilża włosy, dzięki witaminie E i olejowi z słonecznika i migdałów. Jest genialny!
- Olej makadamia z BingoSpa - cholernie trudno jest go zmyć z włosów, więc unikam go, pomimo, że działa tak samo jak oliwka Hipp
- Olej MONOI z Biochemii Urody - najlepszy chyba olej na włosy, którzy przepięknie pachnie! Cena 12 zł/50ml

DSCN3544.JPG

Na końcówki używałam serum z Biovaxu, ale po odstawieniu go musiałam ściąć końcówki.. Dlatego wolę używać oleje:
- arganowy z BingoSpa: w sumie troszkę mi go żal na końcówki i dlatego używam:
- oleju z pestek śliwek, który działa tam samo jak poprzedni, tylko na końcówki wystarczą mi 1-2 KROPLE

DSCN3546.JPG

Czasem robię płukanki z octu jabłkowego i działa cudownie. Szkoda, że często o niej zapominam..

DSCN3547.JPG

Nożyczki fryzjerskie za mniej niż 50zł. Służą mi tylko i wyłącznie do podcinania włosów.

DSCN3548.JPG

Olejek Sesa, który w zimie dobił dna a szkoda, bo pomógł mi na wypadające włosy w okresie jesienno-zimowym i mam nadzieję, że kiedyś do niego wrócę albo do innego oleju z wschodu:)

DSCN3549.JPG

Odżywka z Alterry - granat i aloes - działa zajebiście! Włosy są super wygładzone i błyszczą się cały czas:)

DSCN3536.JPG

Spray do włosów z Isany - zawiera silikony i jest beznadziejna, nie polecam!

DSCN3551.JPG

Maseczki Biovax - genialne, ale trzeba je zostawić na całą noc. Moim zdaniem najlepsza jest do włosów wypadających i dopiero niedawno zauważyłam, że posiadają silikony, ale na szczęście te łagodniejsze.

DSCN1018.JPG

DSCN1020.JPG

Suche szampony z Batiste - recenzja była niedawno tutaj: ilmu.pinger.pl/(…)batiste-suchy-szampon-blush-tropi…

IMG_2852.JPG


To chyba wszystko! UFFF


Na razie muszę znaleźć jakąś dobrą szczotkę, która rozczesz moje kłaczki..
Ma któraś z was szczotkę jonizującą?
  • awatar ∂яєαмѕ.♥: MeGa. ;D zapraszam. ;d
  • awatar BogusiaM: prawdziwa włoso maniaczka się z ciebie robi:P oliwki hipp jeszcze na włosy nie używałam ale chyba zaczne;)
  • awatar I Love MakeUp: @BogusiaM: oj chyba tak :D próbuj i daj znać, bo moim zdaniem oliwka jest genialna na włosy a przy tym nie droga:)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

choccolate
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ilmu
 
Dawno nie wstawiałam wpisów z tej kategorii, ale już biorę się do roboty:)

DSCN2494.JPG

*Płyn micelarny Bioderma Sebium* Nie kupię ponownie, ponieważ jest droższa od klasycznej Biodermy i mam wrażenie, że wysusza moją skórę. Dodatkowo tą wersję trzeba zmywać z okolic oczu, ale faktycznie bardzo dobrze zmywa makijaż.
*Alterra - Szampon nawilżający GRANAT I ALOES* Tani produkt dostępny w Rossmannie, który ma bardzo fajny skład! Konsystencja jest żelowa i średnio się pieni (bo nie mam SLSów). Zapach jest śliczny - przypomina mi wakacje! Pomimo tego, że nie nawilża włosów (bo jaki szampon to robi? Żaden!) polecam spróbować:)
*Olejek Sesa do włosów* Zapach faktycznie nie powala, ale mnie nie przeszkadza. Po systematycznym stosowaniu pomaga, ale zastąpię go chyba innym olejkiem - może Vatika?

DSCN2495.JPG

*Carmex w sztyfcie* Cudowny, troszkę mało wydajny (przez swoją konsystencję), ale działa! I posiada filtr SPF 15! Polecam:)
*Syvleco - Krem do rąk* CUDO NAD CUDAMI! Najlepszy krem do rąk jaki kiedykolwiek miałam. Cena 17zł, dostępność: Allegro lub lokalne sklepy z produktami eko/pszczelarskimi.
*Krem propolisowo-ziołowy do stóp* Ceny nie pamiętam, ale jest strasznie niewydajny i nic nie robi. Tego nie polecam.

Uciekam korzystać z tej pięknej pogody, ciao:*
  • awatar Marcysia ; ): z carmexem już się w ogóle nie rozstaje. :D od kiedy go wypróbowałam zawsze mam kilka sztuk. ;)
  • awatar choccolate: ja już kończę ten krem do rąk. Rewelka dla mnie :))
  • awatar Digital Violet Lips: miałam ten szampon, bardzo fajny :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

ilmu
 
Długo się nad nim zastanawiałam, bo ostatnio olejowanie włosów stało się troszkę popularne. Głównie na YT zrobiło się o nim głośno i w końcu odkryłam stronę www.helfy.pl !

"Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione."
Czy to prawda? Przeczytajcie moją recenzję!

Cena: 25zł / 90ml
Zapach: dla niektórych nieznośny, dla mnie specyficzny, ale szybko się do niego przyzwyczaiłam i nie przeszkadza mi.

helfy.pl/sesa-olejek-wypadajace-wlosy-alopecia-l…

Moje włosy są przetłuszczające się i czasem mam problemy z łupieżem. Na początku myślałam, że moje włosy będą jeszcze bardziej przetłuszczone, ale nie! Wszystko będzie okay, ale kiedy DOBRZE umyjemy włosy.

Przede wszystkim jak aplikować taki olejek?
Na umyte włosy nakładamy 1-2 łyżki stołowe olejku. (co dla mnie jest za małą "dawką") Wcieramy go w skórę głowy a reszta na włosy i końcówki. Potem warto założyć czepek i ręcznik i iść spać. Rano trzeba dokładnie, najlepiej dwa razy, umyć głowę - tutaj niestety u mnie potrzebny jest SLES, bo szampon z Yves Rocher bez SLS/SLES nie daje radę.. Kiedy mam pewność, że cały olejek zmyłam? Kiedy szampon porządnie się pieni i tutaj złamać moją świętą regułę mycia włosów - nie myję tylko skóry głowy, ale też całe włosy, bo zdarzało mi się mieć tłuste od połowy w dół..

Moje włosy są niby proste, ale po wywijane. Nie jest to w każdym bądź razie skręt i to mnie strasznie irytowało, bo musiałam je prostować, co bardzo zniszczyło moje włosy.. plus oczywiście farbowanie. Ale co zauważyłam? Kiedy moje włosy są nawilżone to się troszkę lepiej kręcą, nie są oklapnięte, są takie fajne! Nie prostuje ich już teraz prawie w ogóle!

Zapach jak wspominałam jest specyficzny, mnie w ogóle nie przeszkadza, ale utrzymuje się parę godzin. Ale mój sposób na to: szampon miętowy head&shoulders i zapachu nie ma!

Wyżej napisałam, że 1-2 łyżki to dla mnie za mało i napisałam w tej sprawie do pani z helfy z pytaniem czy ten olejek u każdego jest taki niewydajny, bo ja zużyłam połowę olejku w 2 tygodni przy stosowaniu co 3-4 dni! I pani odpowiedziała mi, że zalecana porcja kosmetyku to 1 łyżka stołowa, żeby włosy nic nie ociekały. Ja używając ok 2-3 łyżki czułam, że to za mało (mam włosy do łopatek). Tak więc dla mnie jest niewydajny.

I najważniejsze w tej recenzji: efekt tego olejku po prawie 2 miesiącach używania - przez pierwszy miesiąc używałam go co 3-5 dni a teraz używam go raz na miesiąc (w czasie szkoły nie mam czasu myć rano głowy, bo staram się nie suszyć włosów suszarką!)

Po pierwsze:
1) w wakacje pozbyłam się łupieżu dzięki szamponowi z Yves Rocher a teraz nie mam tego problemu i myślę, że to właśnie zasługa Sesy
2) niestety nie powstrzymał wypadania włosów, jak leciały tak lecą garściami... Ale to może być też czynnik stresu i jesieni! Na jesień włosy zawsze wypadają. podobno.
3) włosy są nawilżone! oj tak tak tak! I do tego moje ładnie się nawet wykręcają - niestety nie jest to skręt..
4) włosy nawilżone = nie puszą się!
5) podcinałam ostatnio włosy 2 miesiące temu i końcówki nie są rozdwojone, ale poczekam do pełnych 3 miesięcy i powiem czy się rozdwajają czy nie:)
6) rozpoczęłam kurację tym olejkiem od razu po farbowaniu włosów ( ilmu.pinger.pl/m/7646579/farbowanie ) i zastanawiałam się czy przypadkiem on nie "ściągnie" mi tej farby, ale nic takiego się nie stało, nawet lepiej - farba się trzyma super a odrostów w ogóle nie widać! Jak zauważyliście farbowałam włosy z jasnego mysiego blondu na jasny brąz i po prawie 2 mies nie widać odrostów - yeahh!!!  


Musze dodać, że skład pokochałam od razu, bo po pierwsze jest to organiczny olejek, który zawiera same dobrocie, nie będę wam całego składu wypisywać, bo znajdziecie go na stronie helfy, ale zawiera olejki, zioła, mleko! Żadnych parabenów, slsów, silokonów!

Byłam nim bardzo podekscytowana, ale włosy wypadają dalej, więc zastanowię się nad innym olejkiem, jak skończę ten (może to faktycznie kwestia jesiennego wypadania włosów?). Jednak polecam go do "naturalnego" przyciemnienia odrostów, pozbycia się łupieżu!



sesa.jpg

Ostatnio chce go zaaplikować i.. nic! Myślę sobie "pusto?" NIE! U mnie w pokoju jest już tak zimno, że olejek zmienił stan skupienia! To był jeden z głównych argumentów dla moich rodziców, żeby włączyli ogrzewanie:)

Ufff dość obszerna recenzja, ale chciałam wam przekazać wszystko na temat tego olejku! :)
  • awatar Fiolka86: Oj tak olejowanie wywołuje same dobre emocje :) Skład na bazie oleju kokosowego i sezamowego - ciekawie Myślę, że problem wydajności może wynikać z gęstości i długości twoich włosów. 1 łyżka byłaby idealna na moje krótkie. W sumie chciałam go kupić, ale waham się pomiędzy nim a Vatiką z kaktusem.
  • awatar I Love MakeUp: @Fiolka86: następny olej jaki kupię to pewnie vatika:)
  • awatar Fiolka86: @I Love MakeUp: to poczekam na recenzję :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów