Wpisy oznaczone tagiem "Sindy" (7)  

kalinape
 
Wycieczka do Disneylandu
Sindy, Cosima i Todd:
DSC_2310-001.JPG


DSC_2307-001.JPG


DSC_2308.JPG

Paskuda też tam była, bo przeciez jak inni mogli by być , a ona nie...
DSC_2317.JPG


DSC_2312-001.JPG
 

evilcupcake
 
Jako, iż mam obecnie małą przerwę między egzaminami maturalnymi postanowiłam zmontować kolejny wpis ze swoimi znaleziskami odkupionymi z drugiej ręki. Większość lalek i mlp to rzeczy wypatrzone na giełdzie w "przyjaznej cenie". Tym razem również nie obyło się bez szorowania, a nawet repaintu i rerootu! ;) Od razu dodam, że mam już materiał na trzecią notkę, więc pojawi się ona zapewne za jakieś dwa tygodnie. Ah! I wybaczcie za tą wariację bieli, która raz jest szara, a raz tak intensywna, że wypala oczy.

13zabur.jpg
Jako pierwsze zaprezentują się Pearl Beach Christie, Mulan od mattel i dwie randomowe rzeczy jakimi są starsza wersja Polly Pocket i parasolka od Draculaury. Mulan miała potwornie brudną twarz, ale nie powstrzymało mnie to przed zabraniem jej ze sobą, bo kto normalny zostawia Mulan?! :D  Christie miała z włosów zrobiony jeden, wielki kokon. Moja słabość do ciemnoskórych basiek wzięła górę, a może to jednak jej cena? Zapytałam się pana ile za nią chce, oczekiwałam, że powie coś w granicach 10 zł, a tu niespodzianka! "Złotóweczkę poproszę." Moja mina musiała być bezcenna, bo pan aż się śmiać zaczął.
1zabur.jpg
Tak, wiem, Mulan jest z Chin, a to japońska yukata. Liczy się, że nie lata goła i wygląda dobrze. hehe
3zabur.jpg
Ta lalka została obdarzona wyjątkowo pięknym kolorem oczu, normalnie aż bije od niej blask. XD
3azabur.jpg


12zabur.jpg
Kolejna lalka to Denim Dazzle Sindy od Hasbro, kupiłam ją na olx z prawie trzydziestoma innymi lalkami, na szczęście udało mi się je sprzedać i zostało ze mną tylko kilka sztuk. :) Tu jeszcze w wydaniu "syf i malaria".
2zabur.jpg
A tu już czyściutka. Ta Sindy ma makijaż w dość nietypowych kolorach, niebieska oprawa oczu prezentuje się genialnie. Sukienka pochodzi od barbie, ale myślę, że wyjątkowo do niej pasuje.

Następne w kolejce są nieparzystokopytne.
0zabur.jpg
Dwa kucyki z G4 to Fluttershy i Rarity z McDonalda, swoją drogą bardzo ładne i dobrze zrobione. Na drugim zdjęciu widać przeuroczą Baby Sweetsteps z G1, jest ona jednym z niewielu mlp z ruchomymi nóżkami wśród tych, które aktualnie posiadam. Wszystkie trzy miały strasznie rozczochrane włosy i (nie ukrywajmy) nie były zbyt czyste.  
SAM_3585.JPG
Ogarnięcie ich na szczęście nie było problemem. :>
6zabur.jpg


pinkie.jpg
Oto i moja biedna, mała Pinkie. To jedyne zdjęcia "przed" jakie jej zrobiłam. PP nie dość, że ma wychapaną grzywę i ogon, to jeszcze ktoś postanowił potraktować ją długopisem. :( Na dokładkę miała paskudnego, gluto-dreda we włosach. fuj
8zabur.jpg
Teraz ma się znacznie lepiej.

9zabur.jpg

Od lewej strony Starbeam II, G2 Light Heart i Doseydotes. W najgorszym stanie była pierwsza, co widać na pierwszy rzut oka i jako jedyna przeszła całkowitą metamorfozę. Na Light Heart najbardziej było widać wszelkie zabrudzenia, które zeszły po umyciu magiczną gąbką. Dosey jestem oczarowana, połączenie cytrynowej grzywy z fioletowym ciałem dało efekt, który moje oczka bardzo polubiły. :]
11zabur.jpg

7zabur.jpg
Czyż nie jest przesłodka? Aż sama nie wierzę, że tak dobrze wygląda.

Na koniec pozwoliłam zostawić sobie mój kucykowy eksperyment. Jako, iż nigdy nie repaintowałam żadnego mlp, ani nie rerootowałam (tego akurat nawet w przypadku lalki nie robiłam), postanowiłam poświęcić, zmęczoną życiem Starbeam. W jej przypadku gorzej już chyba być nie mogło? Wybrałam się do chińczyka i kupiłam zestaw sztucznych włosów, były tanie i dość przyjemne w dotyku, a mnie i tak były potrzebne na zmarnowanie, więc nie widziałam sensu w tym by się porywać na sprowadzanie sztucznych kłaków lepszej jakości. Efekty nie są najgorsze jak na pierwsze podejście, ale muszę przyznać, że pozbywanie się z głowy zabawki kleju, to była istna katorga.
4zabur.jpg
I jak? Jestem nawet z siebie zadowolona, nareszcie mam poniacza o nieco odmiennym wyglądzie niż cała reszta. ;) Powinnam jej chyba wymyślić jakieś imię?
5zabur.jpg
  • awatar ~ImperfectDolly~: Podziwiam cię, że masz chęci i czas na bycie "Doktor Dosią" dla zabawek. Efekty są po prostu super, ale najbardziej podoba mi się to, jak wykurowałaś kucyki. Starbeam to po prostu małe dzieło sztuki i jest kolejnym dowodem na to, że z czegoś w stanie opłakanym potrafisz zrobić coś super. ;) Powodzenia na dalszych egzaminach życzę!
  • awatar dazzle: wow... jak zobaczyłam kucyki to aż musiałam parę raz w dół i w górę zeskrolować, bo trudno uwierzyć, ze z MLP w takim stanie da się zrobić coś takiego :D gratuluję i powidziam umiejętności i... cierpliwosć;)
  • awatar Moniacz: Podziwiam Twoje zabawkowe metamorfozy, efekty są świetne, ostatni kucyk wymiata! :D A te włosy pinkie... Nie wiem, co poprzedni właściciel musiał z nimi robić, że aż takiego dreda wytworzył. O_o
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

evilcupcake
 
Widzę, że blog już zaczyna porastać mchem i kurzem. Ostatnio nie mam czasu na pisanie, wszystko przez napiętą sytuację w szkole. Całe szczęście niedługo się to zmieni, przynajmniej na jakiś czas.

A teraz do rzeczy.
Panie i Panowie przed państwem pierwszy wpis z serii "Zabawki uratowane". Zaplanowałam sobie, że co jakiś czas na blogu będą pojawiały się wpisy pod takim tytułem, coś w rodzaju mini-serii. Będą to notki poświęcone różnym lalkom, kucykom, figurkom itp. które udało mi się znaleźć na giełdzie, w SH lub kupić z drugiej ręki, zapewne nietrudno się było domyślić. ;) Wszystkie prezentowane przedmioty trafiły w moje ręce w stanie od "może być" do "ło matko, to się na mnie patrzy" lub "bez mydła nie podchodź". Innymi słowy na owych zabawkach ślad odcisnął swoje piętno, niektóre z nich są starsze ode mnie, a niektóre zwyczajnie nie były szanowane przez poprzednich właścicieli.
Uwielbiam wszelkiego rodzaju rupieciarnie, rynoszki i targi staroci. Niektórzy pozbywają się naprawdę dziwnych rzeczy, raz widziałam sztuczne stopy, a czasami udaje mi się upolować małe skarby wymagające renowacji.
Planowałam zacząć prezentację od przedmiotów, które znalazłam na samym początku, ale głupiutka Evil oczywiście nie posiada ich zdjęć "przed" czyszczeniem, więc polecę z tym co mam udokumentowane. :)

Na pierwszy ogień idzie moja duma i chwała, wygrzebana z wielkiej góry zabawek z SH.
Jest to my little pony Lemon Drop z pierwszej generacji i jakby tego było mało jest to włoski wariant! Byłam w niebo wzięta gdy okazało się, że fioletowe kłaki nie należą do jakiegoś kloniacza barbie, tylko do jednego z moich ulubionych kucyków z G1. :D
Ok, koniec zachwytów, stan zabawki był tragiczny, a poprzez tragiczny mam na myśli ARMAGEDON.

Sami oceńcie:
5zu.jpg
 
6zu.jpg

Zapomniałam o jej bogatym wnętrzu!
8zu.jpg
Syf i malaria! Dla wyjaśnienia-to jest rdza, obrzydliwa i śmierdząca.
Niektórzy pewnie uznaliby taką zabawkę za śmieć i spisali na straty, a ja jedyne co miałam w głowie po jej znalezieniu to "omg G1, ómieram!".
Oto i efekty mojego uporu:
7zu.jpg
Nie licząc uszkodzeń na znaczku i czarnych kresek na pyszczku, to całość prezentuje się super, liczę na to, że jeszcze kiedyś uda mi się trafić na takie znalezisko. ^^
Zdjęcie dla ciekawskich.
Oto wnętrze Lemon Drop, "przed" i "po".
9zu.jpg


NEXT!
Są to Triple Treat II przytaszczona z giełdy i Scootaloo znaleziona w SH. Nie pałam wielka miłością do G3, ale zawsze chciałam mieć Kimono z tej generacji, może kiedyś gdzieś ją znajdę. ;)

Niestety nie posiadam lepszego zdjęcia TT niż to poniżej, ale wydaje mi się, że dobrze ukazuje ono jej stan "przed".
SAM_2405.JPG

Trochę mycia i gotowe!
SAM_3214.JPG

Z tą nie jest aż tak źle, ale będzie lepiej. ;)
SAM_2414.jpg

Tadaaammm!
SAM_2431.JPG


I żeby nie było, że wpis ogranicza się tylko do poniaczy, to teraz zaprezentuję dwie lalki Sindy.
Wychodzi na to, że sponsorem dzisiejszego wpisu jest firma Hasbro. XD Szczerze to nie mam zielonego pojęcia czemu właściwie kupiłam cały karton używanych lalek... Zrobiłam to pod wpływem oczarowania kwadratową szczęką Sindy i teraz muszę znaleźć dom dla masy Steffi i niektórych modeli wcześniej wymienionej hasbrówki, bo nie zamierzam zostawiać sobie takiej watahy. *zainteresownych zapraszam na PW, ceny od 3 do 6 zł*

Sindy baletnica, trzy razy tak, dziękuję. :D Co najciekawsze, lalka ma wmoldowane buty.
10zu.jpg

To chyba mój ulubiony model, głównie dlatego, że jej ciałko nie jest sztywne jak kłoda i ma wspaniałe, gęste włosy.*klik, klik żeby powiększyć*
11zu.jpg

Niestety lalka miała pecha i jakiś dzieciak zgryzł jej dłoń...!@#% Całe szczęście uszkodzenia udało mi się w większym stopniu naprawić.
przedipo.jpg


Na zakończenie dodam randomowe zdjęcie Sosekiego i Hinoki i dodam, że jutro wybieram się na giełdę w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Oby łowy były owocne. XD
SosekiHino.jpg

Masz pytanie? Zapraszam na ask.fm/evildolls
  • awatar Pozytywna32: Ciekawy pomysł na wpis. Zapraszam do mnie. Może coś skomentujesz ? Jeśli ci się spodoba. Śmiało obserwuj.
  • awatar Moniacz: Jej, przypomniały mi się moje kucyki, których X lat temu miałam milion, nie mam pojęcia, które "G" to było, wiem tylko, że podczas licznych przeprowadzek wszystkie skończyły gdzieś na śmietniku (dzięki, mamo). Wnętrze żółtego poniacza faktycznie wyglądało... hmm, nieciekawie, w pierwszej chwili myślałam, że to robaki. xD
  • awatar gość: Jak ogarnęłaś rękę lalki? D:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

ashley2020
 
Sindy z Hasbro jest uważana za lepszą podróbkę Barbie. W sumie i racja .. co prawda Barbie nie dorównywała w latach 90tych, ale uroku jak i świetnych ubranek i dodatków jej nie brakowało. Najbardziej podobały mi się te Sindy, które miały czepek na głowie ^^ Pamiętam jak Katowicach na głównej ulicy był wielki sklep z zabawkami (aktualnie jest tam studio teatru) była tam masa barbie i innych zabawek i mimo, że Sindy była tańsza to i tak dostałam jakąś lalkę tańszą od Steffi ^^ no ale cóż .. zawsze powtarzam marzenia się spełniają nawet po 15 latach :D  Dzisiaj Sindy łyżwiarka trafiła do mnie i od razu wzięłam się do jej SPA. Kilka wrzątków i kilka godzin z odżywką na włosy zrobiły swoje :) a międzyczasie zrobiłam spódniczkę :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

arrianeavenge
 
Arriane Avenge ^,..,^: Dawno nie pisałam ( brak czasu), ale żyję! I nie zapomniałam o pingerze a tym bardziej o lalkach.
A przez ten czas do mojej kolekcji dołączyły 3 następne panie. Używane tak jak dwie z poprzedniej notki. Oczywiście zafundowałam im małe SPa ;).

Jako pierwszą przedstawię Ariel (chyba nie jest to żadna inna panna. Na główce ma napis Disney a na tułowiu wszystkim znane Made in China)
Jak iż moja Ariel do Simby jest obecnie w swoim oryginalnym ubraniu. To ta druga pożyczyła od niej różową sukienkę.

arielnew1.png


arielnew3.png



Ariel ma nietypową twarz, ale i tak ją lubię.
arielnew4.png


Następna panna i blondynka , ale za to pierwsza Sindy w mojej kolekcji :).Pamiętam jak koleżanki narzekały że ciągle dostają od rodziny te lalki.
Zapewne Sindy w czasach kultu Barbie (który chyba nadal trwa?) była nie doceniona. Ja sama jej nie doceniałam. A teraz jest dla mnie piękna.

sindy1.png



sindy2.png


sindy3.png

Oprócz pięknej twarzyczki Sindy posiada jeszcze świetne ciałko. Ładniejsze od Barbie w tamtych czasach. Niestety nie mam zdjęcia, ale łatwo można znaleźć je w google ;).

Następna jest Barbie ;). Kupiona za 2 zł. No cóż była bardzo brudna i ktoś obciął jej włosy na bardzo krótko. Ale dało rade coś z nią zrobić. Teraz wygląda tak :

barbieagynes.png


barbieagynes2.png


barbieagynes3.png



Oraz na Bonus. Katherina znowu w nowej sukience ;). Muszę zrobić do niej jeszcze rękawiczki i parasol ;).

czerwkaterina2.png


czerwkaterina3.png
  • awatar angel-miss: Ta nowa sukienka jest świetna ;)
  • awatar Werciaa<33: Super ;D Ale gdzie MH ?? Czekam na foty :*
  • awatar By_Olka: Katherina jest cudna ^^
Pokaż wszystkie (6) ›
 

marymagdalen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

marymagdalen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów