Wpisy oznaczone tagiem "Skinny" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 18.08.2019
aktualna waga: 55,2kg
bilans: 0kg (8,4kg)
________________

7A1B4FBA-E4BA-4030-8297-1EC4B47E9AB5.jpeg

________________
n i e  w i e r z ę  w ł a s n y m  o c z o m.
ostatni tydzień nie należał do zbyt chlubnych- jadłam niezdrowe i wysokokaloryczne przekąski, makarony, smażeninę, piłam energetyki i alkohol (za to wody prawie wcale...) a mimo to, nic nie przybrałam na wadze, na której z niedowierzania, stawałam kilka razy.
niewystarczająca ilość snu, stres, przemierzone kilometry na piechotę oraz prace remontowe najwidoczniej zrobiły swoje i dały niezły efekt.
w zeszłą sobotę, po odebraniu kluczy i zamknięciu za sobą drzwi, rozpłakałam się. choć na pierwszy rzut oka, wszystko wyglądało w porządku, to po dotknięciu ścian, przyjrzeniu się oknom, kuchence, czy po otwarciu drzwi łazienki i dotknięciu zamydlonych płytek, czuło się niewyobrażalny brud na palcach.
tydzień urlopu, na doprowadzenie mieszkania do stanu używalności, to zdecydowanie za mało. jednak po odmalowaniu ścian, wstawieniu nowego łóżka, wymianie kuchenki gazowej na nieużywaną, wylaniu całej butelki domestosu i cif’a i potraktowaniu wszystkich możliwych powierzchni karcherem, dziś mogę spokojnie powiedzieć- mamy to!
ze spraw remontowo-naprawczych zostało tylko dzisiaj poprawić sufit, który miejscami został dotknięty pędzlem z szarą farbą oraz wymienić zawór przy kuchence, który jest chyba starszy ode mnie (wolałabym nie wylecieć w powietrze szykując sobie obiad do pracy ;)) i została najprzyjemniejsza część zabawy- z a k u p y!
choć nie dysponujemy zbyt dużym budżetem (wyszły przy okazji inne nadprogramowe wydatki) to i tak się cieszę na ten moment.
wszystkie najpotrzebniejsze przybory do łazienki, począwszy od kosza na pranie, przez przybory do sprzątania/czyszczenia, koszyczki na przybory toaletowe a skończywszy na haczykach ręcznikowych, kupiłam w pepco, dziękując losowi, za niskie ceny, dobrą jakość i duży sklep 20min piechotą od domu.
kuchnię obkupię w dajarze, gdy tylko podratuję budżet i jednocześnie kupię kilka rzeczy do salonu.
na dzień dzisiejszy muszę poszukać niedrogiej firmy przeprowadzkowej, która zabierze moje kartony z ciuchami, książkami i wszystkimi innymi pierdołami do nowego mieszkania. na szczęście, mebli nie zabieram, a przed samym pakowaniem zrobię jeszcze radykalne porządki,  wyrzucając 1/3 zawartości szaf...

wczorajszy dzień w centrum handlowym, był dobrym momentem, by w natłoku obowiązków spędzić trochę czasu z mamą. mamy podobny gust, więc mogłam liczyć na jej opinię chociażby przy wyborze koloru szczotki toaletowej (sic!). tradycyjnie skończyło się to odpoczynkiem w kawiarnii, z latte na chudym mleku dla mnie i udziwnioną kawą smakową dla niej, gdzie i tak picie zaczynamy od ‚masz, spróbuj’.
obładowane torbami, kierowałyśmy się już w stronę domu, kiedy przy wyjściu, w witrynie h&m mama wypatrzyła manekina w czerwonej, dzianinowej sukience typu bodycon z długim rękawem i półgolfem, mówiąc: ‚zobacz, to coś dla Ciebie. wyglądałabyś w niej świetnie’.
wczoraj, będąc przed ważeniem, mając świadomość co jadłam przez ostatni tydzień, nie czułam się gotowa na jakiekolwiek przymiarki, a co dopiero tak dopasowanej sukienki.
weszłam w rozm. S.
leżała idealnie.
była może nawet trochę luźniejsza, ale rozm.XS na dzień dzisiejszy byłby przesadą...
‚jaka Ty jesteś chudzinka, zobacz, jak ta sukienka to podkreśla. musisz ją kupić!’
faktycznie, w lustrze nie było widać brzucha czy brzydko odstających ud, lecz ledwo dostrzegalne zaznaczenie kości miednicy i obojczyki.
pierwszy raz podobało mi się to, co widzę.
byłam zadowolona.
kupiłam pierwszą czerwoną sukienkę w swoim życiu.
symbol mojego nowego życia.
  • awatar tease: Same dobre wiadomości. Oby się wszystko dalej układało :)
  • awatar happy bae: jesteś chudzinką, a czerwone sukienki najładniej podkreślają miednicę i obojczyki <3
  • awatar LittlePlan: Zgadzam się, cudowne wiadomości, pomimo takiego jedzenia :D uwielbiam kolor czerwony, wszelkie dodatki, buty, torebki, swetry, bluzy :D zazdroszczę Ci takiego wyniku :D powodzeni w dalszych sukcesach i osiągnięciu 50 kg :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 11.08.2019
aktualna waga: 55,2kg
bilans: -0,7kg (8,4kg)
________________

B55091E1-CE7C-47B3-B3F8-C8D7725FB407.jpeg

________________
drugi miesiąc diety za mną.
choć utrata wagi nie była tak spektakularna jak w poprzednim miesiącu, to i tak łączna suma robi wrażenie. napady i głodówki dodatkowo rozchwiały organizm, dlatego cieszę się nawet z najmniejszego sukcesu.
w ostatnim tygodniu odpuściłam też półprzysiady, czego domagał się już mój organizm, a nie chciałam tego robić za wszelką cenę... od poniedziałku znów wracam do treningów.

dietę kończę za trzy tygodnie i dopiero teraz zauważyłam, jak szybko to wszystko zleciało...
jednak zakończę ją parę dni wcześniej, z kilku powodów:
-79/80dzień wypada 2-3.09 czyli w dni trzydniowej głodówki
-78dzień wypada w niedzielę, czyli dzień cotygodniowego podsumowania ważenia
-jestem na etapie tworzenia kolejnej diety, z wyższą kalorycznością, która zostanie wprowadzona w czwartek, zaraz po głodówce tj. 04.09

jeśli przez ten czas, waga będzie spokojnie spadać i osiągnę pierwotny cel (który s e r i o- nadal jest w moim zasięgu) 52/53kg, to dalsze chudnięcie może odbywać się o wiele wolniej. choć obiady składające się z gotowanych warzyw, kasz i mięsa nadal pozostaną w moim codziennym menu, to kalorycznie będę mogła sobie pozwolić na makaron od czasu do czasu czy zjedzenie czegoś na mieście, bez wyrzutów sumienia. zdrowych owsianek na śniadanie czy lekkich kolacji w tygodniu, też nie zabraknie!

teraz jeszcze przede mną ostatnia prosta.
klucze od mieszkania już odebrane- resztę weekendu i przyszłotygodniowy urlop spędzę jak prawdziwy polak- na remontowaniu i doszorowywaniu wszystkich powierzchni. już widzę oczami wyobraźni te wszystkie spalone kalorie...
  • awatar LittlePlan: Wynik super :D w 2 miesiące ponad 8 kg, to jest świetny rezultat. :D Nawet nie pamiętam kiedy tyle ważyłam, chyba w podstawówce. Już tak blisko celu jesteś, raz dwa i za miesiąc już osiągniesz pierwsze cele :) Super, że już klucze odebrane, teraz dużo pracy, to dużo spalonych kalorii :D Jakiej marki używasz taśmy do ćwiczeń?
  • awatar tease: Nowe miejsce, oby ci przynioslo duzo nowych dobrych wspomnien. A spadek ogolny faktycznie robi wrazenie. Gratuluje ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: kupiłam na stronie Alicji Janowicz (to jej autorski projekt) :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 53.
-warzywa na patelnię z przyprawą orientalną (300g)- 108kcal
-quinoa (30g)- 100kcal
-borówki (200g)- 114kcal
razem: 322/400kcal
woda: 1,5l
squat: 500 (8000)
________________

9D8ED5AD-9DFB-464F-A095-9BF7C7AACE9A.jpeg
  • awatar zjawisko dyfuzjii: ale idealnie<3
  • awatar LittlePlan: Idealny brzuch na tym zdjęciu. Chciałabym taki :( Pięknie, ten miesiąc będzie rewelacyjny dla Ciebie, borówki pyszota :D
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: jak ja tak leżę to mi się wszystko bardziej zapada i żebra odstają niemiłosiernie, ale to raczej przez budowę ciała niż chudość, niestety... :(
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 02.08.2019
aktualna waga: 55,9kg
bilans: -0,6kg (7,7kg)
________________

CA855A72-922E-4A78-8554-5E267018BDA5.jpeg

________________
dzień 46/47/48
-garść rodzynek (30g)- 90kcal
-herbata ziołowa miętowo-pokrzywowa (1l)- 1kcal
razem: 91/400/300/400kcal
woda: 2,5l
squat: 500/500/500 (5850)
________________
dziś stanęłam na wadze.
nie wytrzymałam.
waga pokazała -0,6kg a mimo to, nie skakałam ze szczęścia. radość i satysfakcja pojawiły się dosłownie na sekundę.
blada i zmarnowana spojrzałam na siebie w lustrze i czułam, że uśmiech triumfu wcale nie jest ‚mój’. a przecież waga pokazuje poniżej 56kg! dziewczyno! pobudka!
po ostatnich doświadczeniach- rodzinnym spotkaniu, napadzie i głodówce, wiem, że jestem do tego zdolna. umiem wytrzymać prawie nic nie jedząc i nawet o tym nie myśleć, jednak na początku mojego odchudzania, nie chciałam do tego dopuszczać i chyba to odebrało mi całą radość...
póki co, koniec z tym. teraz skupię się na jednym posiłku dziennie, wg poprzednich założeń  tj.
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe (<50g)
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi
-posiłek ma się zamykać w dziennym limicie kalorycznym

-raz w miesiącu trzydniowa głodówka: pierwszy poniedziałek-środa każdego miesiąca(ale sierpień z wiadomych powodów odpuszczam)

przez najbliższy tydzień będę odmierzać i dokładnie wyliczać kalorie, jednak muszę w tym czasie nauczyć się liczyć ‚na oko’, by w czasie przeprowadzki i na początku zadomawiania się w nowym mieszkaniu nie wpadać w panikę.

jeśli chodzi o przysiady- pocę się jak świnia, jednak daję radę!
jest moc!
  • awatar LittlePlan: Super :) Znowu spadek, to jest ważne, chciałaby mieć taką wagę jak ty teraz, moje marzenie skryte, chociaż 53kg to mój cel :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: Kochana, obie dojdziemy do wyznaczonych sobie celów, zobaczysz. daj sobie czas. <3
  • awatar Indira: Głodówką rujnujesz wszystko, głównie metabolizm.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
3DF41E45-2116-4707-8AB7-52FCB5F1A6DF.jpeg

________________
A- Anoreksja- moja królowa
B- Bezsilność- wkrada się w życie
C- Chudnięcie- im więcej tym lepiej
D- Doskonałość- zawsze daleka
E- ED- zaburzenia łaknienia
F- Figura- wciąż nie taka upragniona
G- Głodówka- szczyty wytrzymałości
H- Hamowanie głodu- tabletkami
I- Izolacja- tylko ja i ana
J- Jedzenie- zabronione
K- Kalorie- obsesja liczenia
L- Lustro- odbicie sprawia rozpacz
M- Męczarnia- katowanie się ćwiczeniami
N- Nałóg- nie do zwyciężenia
O- Osamotnienie- przecież nikt nie rozumie
P- Pragnienie- bycia piękną
R- Ratunek- ale po co?
S- Satysfakcja- jest cudowna
T- Thinspiracje- pomagają
U- Ukrywanie niejedzenia- ciągły stres
W- Ważenie się- chwila niepewności
Z- Zero- wymarzona waga
  • awatar zjawisko dyfuzjii: niee :(
  • awatar LittlePlan: Z - to niby taka wymarzona waga, ale praktycznie nierealna i właśnie to może gubić. Ustalić sobie cel jaki chce się osiągnąć wagi i próbować już niżej nie schodzić, można się w tym zatracić :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: tego się właśnie boję u siebie najbardziej...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
  • awatar zjawisko dyfuzjii: pieknie
  • awatar LittlePlan: Zajebiście :D 7 kg w dół to już sporo kg :D Po pierwszej piątce ciężej się pozostałe kilogramy zrzuca :D
  • awatar tease: Świetny wynik :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 21.07.2019
aktualna waga: 57,3kg
bilans: -0,1kg (6,3kg)
________________
TA DAM!
waga oficjalnie stanęła!
owacje na stojąco!
bijmy jej brawo!

nadszedł ten najbardziej wkurwiający moment, czyli oczekiwanie, kiedy waga znowu ruszy w dół.
tydzień minął mimo wszystko gładko, bez większych potknięć, kaloryczność była niska i... waga postanowiła się zatrzymać.
dodatkowo, jakby tego było mało, jestem przed okresem tj. na wkurwie, jęcząco-marudząca z zatrzymywaniem wody w organizmie gratis.
w przyszłą sobotę jadę do rodziny i nie będę miała możliwości zważyć się w niedzielę, dlatego zrobię to w sobotę lub dopiero w poniedziałek.
za tydzień powinnam ważyć 55,2kg czyli mam tydzień by zrzucić 2,1kg. heh, o ironio!
nie wiem jeszcze jak to zrobię, ale nie chcę popadać w panikę...
dobija mnie dodatkowo fakt, że nikt, z wyjątkiem mojego partnera, nie zauważył mojego spadku wagi.
serio?
ponad 6kg przy mojej wadze początkowej, która nadal była w normie, to sporo, a przynajmniej na tyle dużo, że można to dostrzec.
wyszczuplił mi się brzuch, dzięki czemu żebra są coraz bardziej zarysowane, podobnie jak kości miednicy, które przy dotknięciu są już wyczuwalne.
jednak najbardziej widać to po mojej twarzy i obojczykach, które coraz bardziej przypominają solniczki.
jednak widzi to tylko mój facet, który codziennie obsypuje mnie komplementami, a najbardziej zachwyca się pupą, która nie spada, a nabiera pięknego, brzoskwiniowego kształtu (tak, tak- robię to z myślą o nim).
jednak moi rodzice, koledzy w pracy, bliscy znajomi... nic. kompletnie nic.
ciekawe, czy jak zejdę do tych 52,7kg (czyli jeszcze niecałe 5kg) to czy ktoś coś powie...
siedzę cicho i robię swoje.
jebać ich wszystkich.
________________

DCC4CECA-3EC8-41AB-BD9D-D1624A319C7B.jpeg
  • awatar LittlePlan: Myślę, że często ludzie nie zauważają takich rzeczy, dopiero jak drastycznie schudniesz. U mnie zaobserwowali dopiero jak schudłam 10kg i przestałam ubierać aż tak szerokie rzeczy. 3mam kciuki za Ciebie :) Waga niedługo uszy :)
  • awatar tease: Dużo wytrwałości podczas zastoju :) Ja też czasem nie widzę kiedy inni chudną. Hmm odchudzanie się dla faceta to troche wątpliwa motywacja. Ale skoro działa to dobrze :)
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: odchudzam się dla siebie, ale „z myślą o Nim” trenuję pupę i tutaj tak- jest dla mnie ogromną motywacją. ;) w jego oczach jestem idealna i powtarza mi to codziennie. :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
7B2E88A3-ABFC-4D77-B9BA-E8F0C14FAE99.jpeg

________________
oczyść me myśli brudne.
ochroń mnie, Pani,
przed żywota klątwą.
pragnę żyć Tobą- jesteś mą siłą.
me usta sine
szepcą Twe imię.
Ana bądź przy mnie...

wyciągam swe ręce
sił ostatkiem,
by Twego oblicza sięgnąć,
ogrzać się w chłodzie Twego spojrzenia.
odrzucasz mnie,
bom zgrzeszyła.
lecz bądź przy mnie Ano...

me serce chłodem bije,
od Twego nauczone.
jakże ulepić mam skrzydeł postać,
gdy płomień łaknienia wśród lodu niknie?
jak Ikar knuję,
sprzeciwiam się Tobie, a Ty znów powracasz.
i bądź przy mnie Ana.

gdzie mnie prowadzić chcesz,
prowadź o Pani.
gdzie me drogi powiodą,
tylko Twa w tym wola.
czy to będą piekielne wrota,
czy złote raju bramy,
życie składam w Twe ręce.
pozostań Ana.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 14.07.2019
aktualna waga: 57,4kg
bilans: -0,4kg (6,2kg)
________________
pierwszy miesiąc odchudzania za mną.
bywało różnie.
pierwszy tydzień, sporo energii, waga spadła jak szalona, przez kolejne dni kryzysy, rezygnacja, zmęczenie, osłabienie i dokuczliwe zimno.
choć z tygodnia na tydzień waga spada coraz wolniej, to ostateczny wynik, jak na cztery tygodnie, bardzo mnie cieszy.
małe sukcesy:
-spadek wagi o 6,2kg
-wykonanie 1415 przysiadów
-wypijanie średnio 3l wody dziennie
-utrzymanie wyznaczonego limitu kalorycznego (przez 99% diety)
wnioski i plany na kolejny miesiąc:
-odstawić kawę
-odstawić dania gotowe/instant
-odstawić wszelkiego rodzaju słodkie produkty
-wprowadzić suplementy diety:
*herbatka oczyszczająca
*be slim z zieloną herbatą
*multiwitamina dla kobiet
-jeść jeden posiłek dziennie* zgodnie z limitem kalorycznym:
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi

*jeśli danego dnia limit kaloryczny na to pozwoli, jako przekąskę potraktuję sezonowe owoce.
zauważyłam po sobie, że lepiej śpię i funkcjonuję, kiedy zjem jeden ciepły posiłek, zamiast się rozdrabniać...

jestem bardzo pozytywnie nastawiona do nowego miesiąca i realizowania dodatkowych postanowień, które (mam nadzieję) podkręcą metabolizm i poprawią samopoczucie. :)
________________

2FF4778C-B58A-49B9-AD30-2B97913B971B.jpeg
  • awatar LittlePlan: Gratulacje, świetny plan :D Może powinnam spróbować dietę, która stosujesz ;) 6,2kg w miesiąc to dużo, zadowolenie i satysfakcja :D Chciałam podziękować za Twoje duże wsparcie <3
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: To ja Tobie dziękuję za obecność. <3
  • awatar tease: Świetny wynik, oby motywacji i wytrwałości było równie sporo w kolejnym miesiącu :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
ACD4748A-2863-49F3-9B1E-D3F2E7D216FD.jpeg

________________
ETAPY UTRATY WAGI

1. przez pierwsze trzy dni tracimy:
70% wody; 5% białka; 25% tłuszczu
2. do trzynastego dnia tracimy:
19% wody; 12% białka; 69% tłuszczu
3. do dwudziestego-czwartego dnia tracimy:
15% białka; 85% tłuszczu
4. od dwudziestego-czwartego dnia tracimy:
25% białka; 75% tłuszczu

-WAGA LEKKO SPADA
przy ograniczeniu ilości pożywienia, przewód pokarmowy oczyszcza się, co natychmiast odczuwalne jest w postaci znacznego spadku masy ciała- z reguły 2-4kg
-WAGA STOI W MIEJSCU
organizm dostosowuje swój metabolizm do mniejszej ilości kalorii, przestawia się na tryb oszczędny. towarzyszy temu niepohamowane uczucie głodu.
-WAGA SPADA
organizm zaczyna wykorzystywać pierwsze podstawowe źródło zapasowej energii-glikogen-wraz z nim następuje utrata wody z organizmu. spalanie 1kg glikogenu wiąże się z utratą 3-5l wody.
-WAGA STOI W MIEJSCU
organizm przestawia się na oszczędniejsze wykorzystywanie dostarczanej energii. obniża swój poziom zapotrzebowania energetycznego i zaczyna wreszcie korzystać z rezerw tłuszczowych. jednocześnie, organizm ponownie ulega nawodnieniu.
-WAGA POWOLI SIĘ OBNIŻA
organizm zaakceptował kryzysową sytuację i czerpie zapasy z magazynu, czyli tkanki tłuszczowej. w trakcie odchudzania, chudną jedynie tkanki tłuszczowe- nie zmniejsza się ich ilość, a jedynie wielkość i masa. proces ten jest powolny, ponieważ organizm „nie wie” jak długo taki stan będzie miał miejsce i chce, by zapasów starczyło na jak najdłuższy okres. cykl powtarza się i powinien być utrzymany do osiągnięcia należnej masy ciała.
waga stabilizuje się.
  • awatar tease: Nie wiedzialam o tym przydatne info ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: polecam wracać do tego wpisu, kiedy waga stanie i pojawią się nerwy, złość i chęć rezygnacji. :) trzeba przetrwać kryzys!
  • awatar Łapy precz.!: Bardzo przydatne informacje. Będę wracać w chwilach frustracji, że nic nie spada :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 30.06.2019
aktualna waga: 58,9kg
bilans: -1,8kg (4,7kg)
________________
8F22ED5A-0856-4604-A0EA-028639226A91.jpeg

________________
ten moment, kiedy Twój facet wyciska i podnosząc Cię mówi:
-Kochanie, chyba schudłaś. ile? 5kg będzie, co? <3
  • awatar LittlePlan: Gratulacje :) Moja wymarzona waga na ten moment :D
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: ja planuję zejść do 53kg, ale nie powiem- te 5kg mniej już robi różnicę. :) Ty też dasz radę! :*
  • awatar LittlePlan: @krucha_perfekcja: Ja planuje zejść do 55 kg, jeśli się uda, taki mam ogólny cel :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
B37B9C6C-2F8D-438B-BF09-7C0C11152DD0.jpeg

________________
żeby nie było, że tylko ograniczam kalorie.
rozpisałam sobie nowy challenge sfokusowany na pupie.
nie będą to jednak tradycyjne przysiady, w których głównie pracują mięśnie ud, a półprzysiady w klęku z gumą oporową na udach. przy każdorazowym wypychaniu bioder, zaciskamy mocno pośladki, więc wszystkie interesujące nas mięśnie pośladkowe ładnie pracują bez rozbudowywania tych nieszczęsnych nóg.
wg mojego turbo planu, w 60dni, powinnam zrobić prawie 13k przysiadów, czyli pod koniec wakacji moja pupa powinna być jak z obrazka. zobaczymy tylko, jak przez najbliższe dwa-trzy tygodnie będzie mi szło...

dostałam okresu.
nabrałam wody.
w toalecie byłam sto lat temu.
wnioski?
przemilczę...

od jutra, przez najbliższe trzy dni, będę jeść dwa kiwi z sokiem z połowy cytryny na czczo. kiedyś mi ten sposób bardzo pomagał i mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę. niezależnie od rezultatów- muszę chyba zainwestować w błonnik pokarmowy, bo ostatnio niewiele go w mojej diecie, a to by rozwiązało kilka problemów...
________________
dzień 11.
-galaretka truskawkowa (400g)- 200kcal
-zupa dyniowa (400ml)- 140kcal
-wafle ryżowe (5szt.)- 80kcal
-lodowa latte na mleku migdałowym- 94kcal
razem: 514/550kcal
woda:4l + elektrolity
squat: 50
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 3.
-pomidor (158g)- 30kcal
-jajko na twardo (2x rozm. XL)- 182kcal
-zupa ogórkowa (400ml)- 64kcal
razem: 276/300kcal
woda: 3l

dzień 4.
-kawa jacobs carmel- 53kcal
-kisiel- 97kcal
-młode ziemniaki (250g)- 178kcal
-mizeria (130g ogórka szklarniowego+jogurt naturalny 50g)- 46kcal
razem: 374/400kcal
woda: 3l
________________
macie jakieś turbosprawdzone, naturalne sposoby na przeczyszczenie?
co Wam pomaga?
potrzebuję jakiegoś przepisu...
  • awatar LittlePlan: Wow, podziwiam, za te dni, przecież to jest tak mało :O Dobrze Ci idzie :D Nie znam, ja mam przeczyszczenie jak za dużo zjem smażonego :/
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: picie 3l wody bardzo mi pomaga- mam ją zawsze pod ręką i częste jej popijanie pozwala zagłuszyć głód. do pracy też nie noszę kasy, by nie kupować dodatkowego jedzenia, gdybym miała napad głodu. obiady zazwyczaj jem w pracy z koleżankami, więc cały dzień czekam na godz. 15:00 by zjeść coś bardziej kalorycznego, heh. smażenina na pewno by mi pomogła, ale to ma tyle kcal... nie może być idealnie...
  • awatar LittlePlan: @krucha_perfekcja: Zgadzam się, smażenina to zło, powinnam ją w 3/4 wyeliminować tak naprawdę, bo mi szkodzi :P Nie ma, co eksperymentować. Może w internecie coś będzie z takich naturalnych sposobów ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

rougestreet
 
Kiedyś chciałam być skinny, teraz robię wszystko aby zachować krągłości i mieć kobiecą sylwetkę !

Myślałam ze zrzucanie kg to wyzwanie ... spróbujcie  przytyć w tych miejscach gdzie chcecie i podkreślić je .. to jest dopiero sztuka  !
( o tym jeszcze dokładniej będę pisać )


Kocham moje ciało , pracuje nad nim od września .
Na początku musiałam zmuszać się do jedzenia , kupiłam protein shakes i dużo dużo ćwiczę z ciężarkami . Przestałam robić cardio przez jakiś czas ...

Zdjęcie
Po lewej z lipca 2018 . Prawa strona marzec 2019

20E17404-3293-44FE-99FE-07F9B943AD40.jpeg
  • awatar Ewuszkaa: Wiem coś o tym, cieszę się jak dziecko jak coś przybędzie, ale ciężko mi to utrzymać :(
Pokaż wszystkie (1) ›
 

vanesssakot
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

neilja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neilja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

smajlej
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

smajlej
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

raimund0
 
raimund0: -900 gramow.
niby tak niewiele, a dalo mi juz z rana troche szczescia:) i dodatkowa porcje motywacji, zeby nie wpierdalac jak swinia
milego dnia wszystkim!!
IMG_8090.JPG
  • awatar Nuttkaa: również miłego (teraz już wieczoru ) :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

raimund0
 
raimund0: jecie w nocy?
ja tak.
musli i wafle ryzowe. nienajgorzej, ale zawsze 300 kalorii w plecy. szlag by to, kurwa.
dzisiaj zjem jeszcze 500-550 max, zeby zmiescic sie poniezej 900.
 

potrupachdocelu
 
Chuda wewnątrz: Śniadanie: serek tutti 200 kcal
Obiad: kawałek quseppe: 300 kcal
Kolacja: rogalik 250 kcal
-150 kcal z chodzenia
Razem jakieś 600 kcal.
Nie jestem głodna, ale mam ochotę coś zjeść. Kusi mnie kinder niespodzianka i reszta pizzy, ale nie mogę. Nie dam się. Byłam dziś w szpitalu, aby odwiedzić obiekt moich westchnień. Może gdy schudnę, to zwróci na mnie uwagę.
  • awatar Nuttkaa: kochana, facet ma zobaczyć twoje serce a nie wygląd.. zagadaj :)
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Bardzo mały bilans i dość niezdrowy... Życzę wytrwałości! :* Facet ma zobaczyć co masz wewnątrz a nie lecic tylko na wygląd, Jeżeli tak będzie to na pewno znajdzie inną ładniejsza...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

potrupachdocelu
 
Chuda wewnątrz: Śniadanie: jogurt 100 kcal
Obiad: malutka miseczka ryżu w sosie słodko-kwaśnym 300 kcal?
Kolacja: Kanapka z szynką 210 kcal
Razem: 610 kcal. Jestem głodna. Muszę to zapić wodą i niedługo wziąć się za ćwiczenia. Zacznę od 100 brzuszków i będę o 50 dziennie zwiększać, a od przyszłego tygodnia zacznę dużo spacerować ze znajomymi po mieście. Zawsze minimum 300 kcal spalonych.
  • awatar gość: Ty ej ta dziocha na focie to chyba grała tego no kunia w nasza szkapa
  • awatar JegoOkruszek: Super, powodzenia! !!!
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Jedz więcej może :c będzie Ci słabo
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów