Wpisy oznaczone tagiem "Sofia" (23)  

clawdeenka445
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

takumi
 
××Se Escapa Tu Amor♡: Martina wczoraj z przyjaciółmi na imprezie rocznicowej "San Marcos". A co to "San Marcos" ? Jest to szkoła, do której uczęszczała Tini. Wczoraj obchodziła 50 rocznicę istnienia szkoły. Tini, jako była uczennica szkoły pojawiła się na imprezie rocznicowej. W końcu z takiej uczennicy szkoła może być dumna :)
8af9273e10.jpeg

ak wiemy Martina jest stałą klientką i reprezentantką marek #Sofia Caputcio # Marimba # Ricky Sarkany. Wczoraj Martina ponownie wybrała się na zakupy do swojego znanego i lubianego # Rickiego. Z zdjęć i ich opisów z Instagrama Rickiego i Tini można wywnioskować, że Tini nabyła tę koszulę i spodnie od # Sofia Caputcio, a buty od # Rickiego :)
ca5b3a49c4.jpeg
 

kimb
 
Wpis tylko dla znajomych
KimB:

Wpis tylko dla znajomych

 

golassopl
 
golasso.pl: Bułgarscy kibole rzucali butelkami w polskich siatkarzy [zdjęcia, film] rdir.pl/1ob9du #Sofia#siatkarze#kibole#
ri.pinger.pl/(…)Polska_Reprezentacja_Siatkarska_200…
 

mojeprzeloty
 
Austriackie linie lotnicze Austrian Airlines przygotowały promocję na loty z Polski do Ljonu, Sofii, Tel Awiwu, Stuttgartu i Wenecji. Więcej: www.mojeprzeloty.pl/nowosc.php…
 

folk24
 
"Ta ostatnia niedziela" - słowa tej znanej piosenki w sposób idealny wręcz opisują kolejną edycję cyklu "Jedna Europa Wiele Kultur". Tym razem publiczność, mocą dźwięku, została przeniesiona do słonecznej Bułgarii. www.folk24.pl/w-folkowym-tonie/ostatnia-podroz/
 

sjaco
 
Chyba widziałem dziś lotne w powietrzu bociany. Znałem je kiedyś na polskim ugorze...

Choć nie wiem wciąż, kiedy te swe chude kości do grobu złożę, czas już chyba na pseudo-podsumowania.

Gradzie studencki. No byłeś mnie domem przez tych miesięcy kilka. Trudno chyba wyobrazić sobie bardziej upiorne miejsce. Opuszczę go bez żalu.
  • awatar FikMik: Do której Unii należy Bułgaria? Afrykańskiej?
  • awatar osiołek: przygotowuję specjalny happening na 8 lipca.
  • awatar ja222ja: tylko buldoga mnie trzeba.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

sjaco
 
Nic się nie zmienia. Wszystko z wolna zmierza ku końcowi końców. Finisz ten iście pokojowy i nad wyraz pracowity. Tak normalnego i rutynowego czasu jeszcze na tym erasmusiku nie miałem.

Wczoraj po raz pierwszy, jak sięgam pamięcią, poczułem, że jestem w Sofii też z okazji studiów. Na trzecim, ostatnim przedmiocie (tak, tak - oficjalny koniec pseudo-sesji), co tu miałem, pan o wyglądzie plastusia był nad wyraz srogi przy ocenianiu naszych esejów. Posypały się tróje, a nawet oskarżenie o plagiat. Takie rzeczy w Bułgarii? Świat się kończy. Nie zaznałem tu do tej pory tego typu stresu, a tu na sam koniec - takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy. Osobiście przypadła mnie w udziale 6, ale tym razem nie czułem żenady przy jej odbieraniu. Jary.

Poza tym, dnie upływają mnie między fejsbukiem a robieniem tych wywiadów marnych. Jednak oficjalnie nie lubię już etnologii. Jeśli jeszcze raz zapytam kogoś, co sądzi o książce Baj Ganio i dewastacji pomnika żołnierzy sowieckich w Borisowej Gradinie, umrę niechybnie. Toczy się toczy ten żywocik.

W studenckim gradzie, oprócz mnie, został jeszcze chyba tylko Martin Kretchemann, więc wszelkie wydarzenia przeniosły się do centrum. Parę dni temu zrobiłem sobie osobisty event i pieszobusem wróciłem spod teatru w centrum do gradu mnie studenckiego. 1,5 ha lekką nogą.

Najbliższe dni to dalsza walka z etnografią, szał zakupów i wydzieranie papierów z gardła biurokratycznej machiny.

“Dla mnie na wschodzie/Rozlałeś tęczę blasków promienistą...”



 

sjaco
 
  • awatar Ten co mowi, ze traf: Wyglada, ze trafil swoj na swoich. To cieszy. Nosisz rajstopy do tych fioletowych spodenek (ktore jeszcze nie tak dawno zwiedzaly Brazylije) czy w Bulgarii juz upaly panie sierzancie?:) Obsciskuje-Miko
  • awatar ja222ja: @Ten co mowi, ze traf: Mogę odpowiedzieć tylko jedno: było ciepło jak wilk!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

sjaco
 
Takie posty powinno się pewnie zaczynać czymś w stylu "żyję!", albo "udało się!" A dalej ścieżki zazwyczaj są dwie: "kurwa, ale dramat, wszystko jest bez sensu i co ja tu robię?!", bądź: "czego ja się tak dygałem? to fantastyczne miejsce i od dwóch dni nie trzeźwieję".

Ale nie będzie ni tak, ni tak. Jest przeciętnie, idealnie pośrodku. Nie jaram się specjalnie, ale też obstawiałem, że będzie dużo gorzej.
Niestety nie będę zbyt wylewny i elokwentny, bo płodzę te dumy w sofijskim przybytku mądrości, tj. tym uniwersytecie, co to go w swym oświeceniu wybrałem na miejsce poszerzania swoich horyzontów. A akademiku nie mam niestety jak na razie neta i jest to chyba największe jak do tej pory sofijskie rozczarowanie. Mam nadzieję, że dziś je zwalczę.

Mieszkam sam. Mój potencjalny współlokator, Turek ma się pojawić w połowie marca, ale chyba nie będzie dane mi go spotkać, bo pierwszą formalnością, z którą próbowałem się zmierzyć, była zamiana akademika droższego i ładniejszego na tańszy i brzydszy. Teoretycznie mam się przenieść w ciągu kilku najbliższych dni. Towarzyszyć mi więc będzie poczucie tymczasowości, kurewka.

Oczywiście nie jestem tak, że tę formalność załatwiałem sam. Niekwestionowanym światłem w bułgarskim tunelu jest Teddy. I złego słowa na nią nie powiem. Jest miła, wyrozumiała i aż dziw bierze, że jej się chce to wszystko robić. Dziś pomaga mi na ten przykład okiełznać biurokratyczną machinę zw. przedmiotami, planami, ectsami i wszystkim tym gównem. Okazuje się, że znam angielski i nie znam bułgarskiego, co rodzi różnego rodzaju konsekwencje. Chyba jakoś odnajdę się tu na płaszczyźnie towarzyskiej, choć w ogóle mi na tym nie zależy i wczoraj złoiłem jedynie samotnego browara, oglądając six feet under, miast upodlić się w szaleńczej orgii alkoholowej z jakimś erasmo-studentami. Jacek jeż już stary.
Z drugiej strony, pojęcia nie mam, jak zaliczę te wszystkie przedmioty. Oni podchodzą tu do mnie tak, jakbym naprawdę przyjechał tu studiować. Pytają na przykład, co mnie interesuje i jak mówię, że bułgarska kultura, to pytają, co konkretnie. A skąd ja mam, kurwa, wiedzieć?! Tego, przepraszam za słownictwo. W sumie pytała o to jakaś znajoma Mroza - postrach miejscowych studentów, więc to może wiele tłumaczyć. Reszta administracji jest całkiem miła i stoickim spokojem mówi do mnie po bułgarsku, raz na jakiś czas, pytając, czy wszystko rozumiem. Na szczęście "da" i "dubre" mam całkiem nieźle opanowane.
Czekam teraz do 13 na spotkanie z kimś ważnym w sprawie czegoś ważnego. Na pewno zależą od tego losy wszechświata, więc pewnie warto.

Także tego. Sama Sofia? Nie zaskoczyła zbytnio. Jak na lotnisku wpadłem na chwilę do łazienki, wiedziałem, że jednak króluje tu słowiański duch i szoku kulturowego nie będzie. Po Studenckim Gradzie faktycznie wałęsają się watahy dzikich psów i cyganów. Ale chyba nie gryzą, więc dziś na przykład wyszedłem z akademika bez noża. Okolica jest brzydka jak barszcz, ale na to też się nastawiałem. W ogóle, jest tu szaro i to może dołować.
Dziś jesteśmy w centrum i jest nieco ładniej, ale też jakiś "ochów" i "achów" nie wznosiłem. Jak się rozstanę z Teddy, to może pozwolę sobie na szaleństwo samotnego oglądania.

Z ciekawostek - w autobusie zagaił mnie jakiś tubylec i łamaną angielszczyzną zapytał, czy czytałem Masłowską i czy widziałam ten film, co tam tańczyli z Izą Miko ("Kochaj i tańcz"?), uznając to za przejawy polskiej dominacji kulturowej. Nie wiedziałem, jak się do tego odnieść. Na odchodne, płynną polszczyzną, szepnął mi na ucho jaką rymowankę, o tym, że - cytuję w miarę wiernie - walenie konia wywiera pozytywny wpływ na wszystko. Nie wiem, kto odpowiada w Polsce za transmisję naszej kultury za granicę, ale powinien chyba stracić rękę.

Nie miałem specjalnie czasu na wyżycie się fotograficzne, więc wrzucam jakieś ogólne, zrobione od niechcenia, widoki moich tymczasowych włości.

Pointy brak.
  • awatar Fabianov: Czy zdjęcie trzecie od dołu ukazuje ten tańszy akademik ?
  • awatar adam: Jaru, na dobrą szamę wsiadaj w 280 w przeciwną stronę niż do centrum i wysiądź na przedostanim przystanku przy kitajskiej knajpie. a tam mnostwo dobrych lokali. i wbijaj do kantyn gowniane zarcie za 1,5lv 3 daniowe
  • awatar ja222ja: @adam: o, widzisz, i to może być przydatne. Dziś naprawdę dużo się nachodziłem, by znaleźć jakąś przyzwoicie wyglądającą szamę. Ale to było centrum, centrum studenckiego grada jeszcze nie eksplorowałem;] Ej, Man, przy okazji - Ty po jakim czasie się przeniosłeś z bloku 8? I jak bardzo warunki w innych aka od 8 odstają? Dzięki za poradę! Bless
Pokaż wszystkie (7) ›
 

banzajpl
 
Bułgaria jest jednym z niewielu krajów Europy, który oferuje tak wiele - od gór do gęsto rozbudowanej linii brzegowej, od sławnych klasztorów po stare miasta. Wszystkie walory spotęgowane są...
www.lifestyle.banzaj.pl/Bulgaria-niezwykly-kraj-…
 

banzajpl
 
Bułgaria to państwo położone w Europie Wschodniej, którego stolicą jest Sofia. W lecie czeka tu na nas ciepłe Morze Czarne oraz mnóstwo smakowitych owoców i warzyw. Niezliczona ilość...
www.lifestyle.banzaj.pl/Bulgaria-piekny-czarnomo…
 

fakesmileguy
 
FakeSmileGuy: Sofia Boutella



Zawsze podziwiałem i będę podziwiał wysportowane kobiety. Najczęściej spotykam ich odwrotności tak więc takie panie pozostają w sferze rzadkich okazów w moim świecie. Możliwe, że niebawem się to zmieni, ale jeszcze jakiś czas musze pożyć w moim aktualnym środowisku.



Tymczasem skupię wzrok na jednej z przedstawicielek kobiet ćwiczących.

Sofia Boutella



Sofia Boutella urodziła się 3 kwietnia 1982 r. w Algierii (w Afryce). W latach dzieciństwa Sofia przeprowadziła się do Francji. Jako mała dziewczynka uczęszczała na gimnastykę, rytmikę i sport (G.R.S).
Przez parę lat reprezentowała Francje w lekkoatletyce.Jej taneczny talent doprowadził ją do mistrzostwa Francji. Ze względu na swoją sylwetkę zaczęła się interesować breakdancem. Kilka lat później spróbowała swoich sił w Battles de France i w Los Angeles na Freestyle-Session. Sofia zmiotła wszystkich.
W 2001r. choreografka Bianca Li dostrzegła jej talent i zaproponowała udział w filmie " LeDefi". Następnie uczestniczyła w wielu konkursach. Na początku 2005r. Bruce Ykanji polecił Sofie ekipie Nike. Tak jak każdy przyszła na casting, oczywiście go zwyciężyła. Pierwszą jej reklamą była to "Nike woman" z 2005r.(Reklama z głośnikami). Na parkiecie Battle International de Lion, wśród B-boyi najbardziej szanowanych na planecie znalazła się Sofia, jedna z trzech osób, członków jury. Spiker, który zabawiał publiczność przed rozpoczęciem show, zaproponował każdemu z jury, aby zrobili małą demonstracje tego co potrafią. W trzech ruchach nasza tajemnicza Sofia zamknęła usta wszystkim, którzy uważali, że Sofia nie ma nic do roboty na tej scenie. Pokaz zapierał dech w piersiach. Lekki, żywy i pełen finezji.
Niedawno Sofia zatańczyła w nowej reklamie Nike (tej na scenie).
Znany choreograf Nike Jamie King polecił Sofie Madonnie, której spodobał się jej styl i odrazu ja przygarnęła do swojej grupy tanecznej.
Niedawno zagrała w teledyskach Madonny tj. "Hung Up" i "Sorry" teraz szykuje się następny. Madonna wraz z grupą taneczną 21 maja rusza w wielka trasę koncertową promującą nową płytę Madonny "Confession on a dance floor". Sofia również należy go grupy breakdancowej VAGABOND.

źródło -> www.sofiaboutella.yoyo.pl/index2.php…

  • awatar Sąsiadka: Dwa słowa - jest niesamowita:)
  • awatar Wicked*: Ja uwielbiam wysportowane kobiety i wysportych mężczyzn :) Skoro spotykasz ich przeciwieństwa to może sam nie masz do sportu zapału?
  • awatar FakeSmileGuy: @OnlyThisMoments: Wręcz przeciwnie. Tekst mówił o środowisku poza salą treningową. Trenuje już jakiś czas sporty walki.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Rosyjska ruletka - 200 km/h na czerwonym

Jak zarobić 5 tys. euro w kilka chwil?

Wystarczy wcisnąć gaz do dechy i w jednym kawałku przejechać z szybkością 200 km na godzinę przez skrzyżowanie ulic przy czerwonych światłach.

Śmiertelną grę organizuje mafia i właściciele kasyn gry.

Sofijski dziennik "Standard" opisał zasady nowej gry hazardowej uprawianej na oczach mieszkańców stolicy Bułgarii w centrum, na najbardziej ruchliwych ulicach.

Prowadzący zakłady zawiadamiają chętnych o miejscu "gry" w ostatniej chwili SMS-ami lub w e-mailach,co utrudnia policji walkę z nową odmianą
"rosyjskiej ruletki".


Reguły gry są proste:

"zawodnikowi" nie wolno w żadnym momencie używać hamulców. Jeśli przejedzie cało i nie uszkadzając pojazdu przez skrzyżowanie - wygrana należy do niego.

"Kiedy potrzebuję pieniędzy, biorę udział w grze i wygrywam co najmniej 1500 euro, ale zdarzało się że organizatorzy wypłacali mi do 5000 euro" - opowiedział jeden z bułgarskich "kamikadze".

Taksówkarze po zmroku unikają "pewnych skrzyżowań"
w centrum miasta i to samo radzą zagranicznym turystom.

Według gazety, jedną z odmian "samochodowej
ruletki"jest jazda z dużą szybkością "pod prąd"
ulicami lub nawet wokół ronda na skrzyżowaniu.
 

djshakin
 
D.J.SHAKIN BOY:              MUZYCZNA PREMIERA !!!!


Dzień Dobry..Dzisiaj w ostatnim dniu lipca 2009 roku zapraszam na blok z muzycznymi premierami..Oto pierwsza z nich dla moich Przyjaciół oraz Znajomych..Życzę wszystkim pięknego dnia bez względu na pogodę..:D

           Z POZDROWIENIAMI : D.J.SHAKIN'BOY
 

 

Kategorie blogów