Wpisy oznaczone tagiem "Steve Rogers" (7)  

harukoo
 
Zapraszam wszystkich do lektury opowiadania pisanego przez moja dwie przyjaciółki, którego historia osadzona w uniwersum Marvela. ;)

Tak pokrótce opisując jest o młodej dziewczynie Caroline, która mieszka z przyjaciółką Alice i jej chłopakiem. Swojej ulubionej kawiarni dziewczyna poznaje przystojnego Steva, z którym nawiązuję nić sympatii. Kilka dni później chłopak jej przyjaciółki zabiera dziewczyny na imprezę organizowaną przez jego wuja, samego Tonyego Starka! Carolina wpada w oko biznesmenowi, jednak na imprezie jest także Steve!

Kogo wybierze Caroline? Jak potoczy się jej historia? Będzie dalej wiodła swoje spokojne życie? Czy może Iron Man i Kapitan Ameryka wplączą ją w jakaś niebezpieczną misję?

Przekonacie się o tym klikając link poniżej!
Zapraszam!
 
www.wattpad.com/story/87700022-
Tony-and-Steve-steve-and-tony-30724375-500-493.jpg
 

supermonstereczka
 
20 stycznia 2014 rok, godzina 17: 02

Gemma została brutalnie posadzona na krześle. Poczuła ból w klatce piersiowej i syknęła cicho, starając się nie zostać usłyszaną. Podczas powrotu do bazy TARCZY, Mściciele nieźle ją poturbowali, co zapewne było skutkiem postrzelenia Nataszy.
Dziewczyna została skuta kajdanami, które zakryły jej całe ręce tak, aby nie mogła używać swoich mocy.
- Musieliście się nieźle napracować nad nimi - zakpiła, patrząc Kapitanowi prosto w oczy - A myślałam, że nigdy ich nie zrobicie.
- To był pomysł Tony’ego. Ja byłem temu przeciwny - powiedział Steve zimnym głosem  - Teraz widzę, że się myliłem.
- Nie jesteś pierwszą, ani na pewno nie ostatnią osobą, która mi to mówi. - prychnęła.
Przez dłuższą chwilę patrzyli na siebie wściekle. Kapitan ledwo się powstrzymywał, aby ponownie nie uderzyć Gemmy. Dobrze wiedział, że jest związana i praktycznie bezbronna, więc, gdyby coś jej teraz zrobił, sam miałby niemałe kłopoty.
Po jakimś czasie do pokoju przesłuchać weszli Tony Stark, Clint Barton oraz Nick Fury. Dyrektor TARCZY usiadł naprzeciwko czarnowłosej i spojrzał na nią przenikliwie swoim jednym okiem.
- Agentko Jones, proszę o wyjaśnienia - powiedział sucho.
- Wyjaśnienia? - zakpiła - A co ja mi ci tutaj wyjaśniać? O ile się orientuję, Mściciele powiedzieli ci, co takiego zrobiłam. Byłam w Hydrze. Sprzedawałam im informacje na temat agencji. W końcu to moja praca, jako informator.
Zaśmiała się i spojrzała na Fury’ego z dziwnym błyskiem w oku.
- A myślałem, że masz jakieś usprawiedliwienie. - dyrektor wstał z miejsca - Doktor Pym zorganizuje więzienie. Takie, z którego nie uciekniesz.
Steve zatrzymał go przy wyjściu.
- Czemu Hank? Przecież to jej…
- Wiem, Kapitanie. - przerwał mu - Sam wszystko ustaliłem. Stark, Banner i Richards mu pomogą. Agentka Jones stąd nie ucieknie. - po tych słowach, rzucił okiem na Gemmę i wyszedł.
Rogers i Stark poszli w jego ślady. W mieszczeniu został Clint.
- Wpakowałam się w niezłe gówno, prawda? - parsknęła.
- O to się nie martw.
***
Po trzech dniach specjalnie pomieszczenie dla Jones było gotowe. Dzięki Hankowi i Bonnie Stark, Gemma dostawała trzy posiłki dziennie, a także codzienną gazetę. Wszyscy wiedzieli, że dziewczyna zawsze lubiła wiedzieć, co się dzieje na świecie. Nie miała jednak dostępu
do świeżego powietrza i światła słonecznego. Ale nie przeszkadzało jej to.
Dwa razy w tygodniu mogła mieć też wizytatorów. Najczęściej przychodzili Bonnie, Hank i Clint. Raz pojawiła się też Natasza, mówiąc, że nie wini jej za to, co się stało. Rana nie była głęboka, pozostawiła tylko niedużą bliznę.
Czuła się świetnie, mimo zaistniałej sytuacji. Wiedziała, że jej zadowolenie minie bardzo szybko.

5 maja 2014, godzina 13: 01
Gemma chodziła po pomieszczeniu niespokojna. Minęły cztery miesiące. Czytała w gazetach, że Mściciele mają teraz niezłą zadymę. W całą sprawę zamieszani są też X-Men i Doktor Strange. Miała nadzieję, że ta lekka dekoncentracja pozwoli jej działać.

19 października, godzina 21: 09
Dziesięć długich miesięcy. Gemma, mimo że dostawała pełnowartościowe posiłki, czuła się słaba. Zauważyła, że schudła, a jej włosy zrobiły się proste i zniszczone. Sięgały jej już do pasa, co często ją denerwowało. Jednak nie mogła prosić o ich ścięcie. W końcu to nie koncert życzeń.
Od miesiąca nie odwiedzają jej ani Hank ani Clint. Raz w tygodniu przychodzi Bonnie, która, chyba jako jedyna, nie traktuje Gemmy jak jakieś ścierwo. Za każdym razem uśmiecha się i rzuca zabawne żarty. Jones wie, że musi być to dla niej trudne. Ona sama pewnie nie byłaby taka wytrwała. To była ta cecha, którą Gemma uwielbiała u Bonnie. Nigdy jej jednak tego nie powiedziała.
- Październik… - mruknęła czarnowłosa z uśmiechem, patrząc na datę na pierwszej stronie gazety. - Niedługo się wszystko zacznie.

24 października, godzina 5:55
Gemma nie czekała długo. Siedząc na łóżku i czytając po raz piąty ten sam artykuł, usłyszała ciche stukanie za drzwiami. Rzuciła gazetę na ziemię i podeszła do wyjścia. Ktoś zaczął otwierać zamek. Po kilku sekundach dziewczyna mogła zobaczyć twarz swojego “wybawcy”.
- Spóźniłeś się - mruknęła tylko z lekką chrypą.
- Wybacz, ale były korki. - usłyszała sarkastyczną odpowiedź. A osobą, która ją uwolniła był, nie kto inny, jak bóg kłamstw, Loki.
- Cześć - powiedziała cicho - Wszystko gotowe?
Loki kiwnął głową.
- Załatwiliśmy wszystko wczoraj, więc od razu możemy zacząć działać.
- Świetnie. Ale najpierw stąd wyjdźmy, mam już dość tego miejsca - westchnęła Gemma.
Kłamca wypowiedział zaklęcie i oboje zniknęli.
CDN
  • awatar Bonnie Rumlow: Awww. To. Jest. Genialne. Pisz szybko dalej i ja chcę Gemma x Loki (i jakieś Frannie też by się przydało czy coś) XDD
  • awatar ♥ The Fastest Girl Alive ♥: Przeczytałam właśnie prolog i rozdział 1... No nieziemskie, po prostu nieziemsko piszesz *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

supermonstereczka
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

nyappy483
 
7d9d729a767567b2cf30d7151267e0c7,62,37.jpg

Kapitan Ameryka, czyli właściwie Steve, "Steve" Rogers. Pierwszy komiks marvela o Kapitanie Ameryce ukazał się w 1941 roku, jednakże nie było to pierwszy taki superbohater noszący strój nawiązujący do flagi USA. Postać Steve'a Rogersa początkowo była wykorzystywana do celów propagandowych podczas wojny (np. na jednej z okładek komiksów Kapitan Ameryka uderza pięścią w twarz Hitlera).
Kapitan-Ameryka.jpg

Ale wracając do Steve'a... Został osierocony w młodym wieku. W 1940 roku próbował się zaciągnąć do wojska lecz nie udaje mu się to z powodu zbyt słabej postury i problemów zdrowotnych.  Dr Abraham Erskine daje Steve'owi propozycję uczestniczenia w tajnym projekcie wojskowym, który ma na celu stworzenie super żołnierzy. Dostaje serum, które zwiększyło jego siłę fizyczną, szybkość, inteligencję i wytrzymałość. Niestety doktor Eskine ginie w zamachu i Steve zostaje jedynym super żołnierzem. Zostaje wysłany do walki z nazistami mimo początkowych sukcesów misja się nie powodzi, a kapitan zostaje uznany za zmarłego. Okazuję się jednak później, że ciało Rogersa w wyniku eksplozji zostało wyrzucone do oceanu, gdzie zamarzło, a dzięki serum utrzymywało się przy życiu.
Avengers_char_CA4.jpg

Trochę króciutko, wiem...^^""
Kapitan Ameryka jest jedynym z moich ulubionych Avengersów. Podoba mi się jego charakter. Jego odpowiedzialność i to, że jest takim..hm...porządny? :)
depositphotos_21174435-Captain-America-Chibi.jpg
 

hotornot
 
hot czy not?: Cyklu "Przystojniacy z The Avengers" ciąg dalszy.

Pierwszy Avenger, Pierwszy Supebohater, miłość Agenta Coulsona - Steve Rogers aka Kapitan Ameryka.

Exultation - dla mnie - zbyt amerykański, zbyt klasyczny, zbyt blond. Ale ma pewną stronę, którą lubię...
oh, i chyba zepsułam spodziewaną kolejność?:D

Arisa: Wiedziałam, że to zrobisz, tzn. popsujesz kolejność. Ale w takim razie, moja kolej przypada na sama-wiesz-kogo :P
Steve... milutki i to wszystko, podobnie jak Ex, nie w moim stylu, więc hot bym go nie określiła. Ale go lubię.
Ps. dodam tylko, że chyba celowo niemal każdego jego ujęcie w "Avengersach" zawiera wspomnianą przez Ex "stronę" :P

Exultation: ehehehe. Ta strona jest najlepsza :D
ja w kinie: static.fjcdn.com/(…)Watching+a+3D+Movie+for+the+fir…
 

 

Kategorie blogów