Wpisy oznaczone tagiem "Sydney Opening Night" (4)  

dollypop
 
  • awatar Ashley Shell: ojej tylko nie pozbywaj się Jane! jest taka piękna i trudna do zdobycia!
  • awatar lalkami: Trzecie zdjęcie jest fantastyczne! A nie lubię moldu Sydney :)
  • awatar Manhamana: Piękne zdjęcia! Najbardziej podobają mi się portretowe.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

dollypop
 
Wiecie, co jest gorsze od posiadania niewielu lalek? Posiadanie zbyt wiele :/ Gdybym przeczytała ze zrozumieniem rady kolekcjonerów z dłuższym stażem, być może uniknęłabym wielu błędów i frustracji. A tak, ponieważ nie mogę zatrzymać wszystkich lalek, zadręczam się pytaniami, na które nie sposób znaleźć odpowiedź... Którą sprzedać? Którą zostawić? A co jeżeli potem będę żałować? Może Wy mi pomożecie?


g) Jane Basic Platinum

_MG_5162.JPG



h) Kit Cocoa Sin

_MG_5173.JPG



i) Stella (Re-Imagination Alyce), Far East Stella

_MG_5175.JPG



j) Suzette MetroCouture

_MG_5179.JPG



k) Shauna (Sweetheart Style)

_MG_5181.JPG



l) Sydney Central Park Stroll, Sydney On The Rocks

_MG_5183.JPG



m) Sydney Opening Night, Sydney Pastel Phoenix

_MG_5190.JPG
  • awatar chiriann: Podejrzewam, że przy takiej grupie może być trudno zdecydować, która jest tą, bez której nie da się obyć, a które mogą spokojnie poszukać nowego domu... Moja metoda (choć opracowana na potrzeby książek, nie lalek) to odłożyć całe towarzystwo w ustronne miejsce na dłuższy czas. Jeśli przez ów dłuższy czas nie najdzie Cię konieczność wydobycia którejś z ukrycia, zobaczenia jej na nowo, to znaczy, że nie będzie Ci brakowało żadnej...
  • awatar meg13: Oj żebym ja miała taki dylemat...Niestety dopiero niedawno zaczęłam...:) Piękne są wszystkie... Mi do gustu przypadła Jane Basic Platinum Z chęcią bym się nią zaopiekowała ;)
  • awatar frezje: Jane Platinum jest boska. Zostawić koniecznie!!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

stilettos
 
Dziś strój przedstawionej w poprzednim poście Sydney Opening Night z konwentu w 2006 roku w Las Vegas, tu na promo ze strony Tonnera:
OpeningNight.jpg


a poniżej na zdjęciach zrobionych przeze mnie;
ubranko Sydney Opening Night to:
- piękna suknia z szyfonu w odcianiach różu, fioletu, lawendy;
- filoetowe buty na obcasie;
- szyfonowy szal;
- kolczyki;
- bransoletka;
- nieśmiertelne 'cieliste' rajstopy których przydatność pozostanie dla mnie chyba do śmierci nierozszyfrowaną zagadką ;)

SydOpeningGala001.jpg


gorset jest przepięknie marszczony z dziesiątek minaiturowych zakładeczek, obydwa ramiączka są haftowane fioletowymi koralikami:
SydOpeningGala002.jpg


kolczyki:
SydOpeningGala003.jpg


pliski i marszczenia wszytej w gorset spódnicy ozdobionej na lweym biodrze koralikowymi haftami:
SydOpeningGala004.jpg


bransoletka:
SydOpeningGala005.jpg


zawsze niezmiennie zachwycają mnie w oryginalnych tonnerowych strojach te miniaturowe marszczenia, drapowania i zakładeczki, wygląda to obłędnie i jest tak uszyte że pomimo marszczeń i plisek ubranko leży jak ulał i jest cienkie (co w przypadku lalek w tej skali jest podstawą):
SydOpeningGala006.jpg


SydOpeningGala007.jpg


SydOpeningGala008.jpg


kolor tkaniny użytej do uszycia tej sukienki jest moim zdaniem piękny - jest to lejący się gradientowy szyfon - od lawendowego fioletu poprzez róż do jasnowrzosowego i bladoróżowego:
SydOpeningGala009.jpg


SydOpeningGala010.jpg


dodatkiem do sukni jest fioletowy szyfonowy dlugi szal:
SydOpeningGala011.jpg


SydOpeningGala012.jpg


SydOpeningGala014.jpg


SydOpeningGala015.jpg


buciki:
SydOpeningGala016.jpg
  • awatar Wyrwana z półsnu: Niesamowite detale.
  • awatar lalkami: Intrygujące siedzisko, bardzo zimowe :)
  • awatar Doll Whisperer: No fajna ta druciana kanapa, może robić za ogrodową i za luksusową ;) gdy doda się kilka jedwabnych poduch - najważniejsze dla mnie jest to, że to siedzisko jest neutralne, prawie niezauważalne i niemal przezroczyste ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

stilettos
 
Dzisiaj prawdziwy rarytas, lalka wydana na Modern Doll Collector's Convention z 2006 roku, limitowana tylko do 300 sztuk na świat - Sydney Opening Night:

SydOpeningGala020.jpg


Ta wersja Sydney ma długie, kręcone włosy w kolorze zimnego brązu - nazywam to 'srebrny brąz', bo włosy wyglądają jakby były zmrożone, pokryte prawie niewidocznym szronem czy szadzią ;)
Kolor niesamowity - niby zwyczajny, niespecjalny, niezauważalny - ale w tym odcieniu gorzkiej czekolady i podkreślony takim niespotykanym face-upem wygląda nietuzinkowo i elegancko:
SydOpeningGala021.jpg


SydOpeningGala022.jpg


sama technika face-upu jest typowa dla Sydney z ostatnich lat, ale kolory użyte w Opening Night są ogromną rzadkością: fioletowe/lawendowe oczy (do tej pory widziałam na żywo tylko u dwóch lalek: Angeliny Romance i Cinderelli), srebrny cień na powiekach, brwi w chłodnym brązie, usta w chłodnym różu:
SydOpeningGala023.jpg


SydOpeningGala024.jpg


SydOpeningGala025.jpg


bardzo lubię sculpt Sydney (jak całe rzesze kolekcjonerów), bez wątpienia to najbardziej ulubiony i najpopularniejszy sculpt spośród wszystkich szesnastocalowych lalek Tonnera, ma w sobie coś niesamowicie przyciągającego i intrygującego.

Gdybym była zmuszona zostawić sobie tylko po jednym moldzie z każdej lalki - nie miałabym problemu z żadną lalką oprócz właśnie Sydney, której niewytłumaczalny magnetyzm bardzo na mnie działa :)

SydOpeningGala027.jpg


SydOpeningGala028.jpg


SydOpeningGala029.jpg


SydOpeningGala030.jpg


SydOpeningGala031.jpg
  • awatar Fan: Cudna jest... Ach taką mieć ;-) .
  • awatar MAKARRENA: piękna jest, po prostu rewelacja! Jak ja bym chciała je wszystkie mieć...
  • awatar Lilianna: Świetnie ujęta zaduma i smutek...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 

Kategorie blogów