Wpisy oznaczone tagiem "The Gift Collection" (2)  

stilettos
 
Analissa używa moldu Euphemii, który bardzo lubię.
Jest dziewczęcy, trochę naburmuszony, z wydatnymi ustami z rowkiem w dolnej wardze (rulez!), wąską trójkątną buzią, lekko spiczastą bródką.

Analissa ma przydymione, turkusowoniebieskie oczy, lekko niebieskie cienie na powiekach, czarną oprawę oczu i czarne brwi, koralowoczerwone usta pomalowane w sposób który kojarzy mi się z makijażem pierrotów;
fajnym 'marionetkowym' akcentem face-upu jest malutkie czarne serduszko namalowane wysoko na jej lewym policzku:
analissa020.jpg


face-up przypomina te słynne maski z commedia dell'arte;
Analissę zaliczyłabym do masek poważnych - ale o moja osobista opinia ;)
analissa021.jpg


jedyne co mi nie podoba się w Analissie - to niebieskie cienie na powiekach: moim zdaniem kolorystycznie bardzo gryzą się z kolorem jej ust i niepotrzebnie gubią ładny, ciekawą niebieskość jej oczu;
analissa022.jpg


Analissa ma kruczoczarne włosy uczesane w dwa symetryczne, nisko zaplecione koki:
analissa024.jpg


analissa025.jpg


brwi są prowadzone komiskowo jedną kreską, natomias makijaż oczu jest bardziej dopracowany i szczegółowy:
analissa026.jpg


usta w sculpcie Analissy/Euphemii uwielbiam najbardziej - są cudnie naburmuszone, niemal skrzywione w delikatnym grymasie, no i ten boski rowek w dolnej wardze... ;)
analissa027.jpg


analissa028.jpg
  • awatar magda: Analissa od początku była jedną z moich most wanted tonnerek. Kiedy ją zdobyłam zachwyciłam się nią jeszcze bardziej, mimo tego, że wcześniej bałam się tej teatralności i umowności tej lalki i jej ubranka. Jest po prostu cudowna! Wszystko jest w niej genialne, makijaż, mold, fryzura i absolutnie oszałamiające ubranko. Może się komuś podobać lub nie, ale trzeba przyznać, ze jest to jedno z najbardziej dopracowanych ubranek Tonnera ever. (jak dla mnie najbardziej dopracowane). MAJSTERSZTYK;-) Marta, w wolnej chwili plisss wrzuć moją ulubioną fotkę Analissy razem ze swoją piękniejszą siostrą Cinderellą...
  • awatar Doll Whisperer: @magda: Zgadzam się w 100% - jej ubranko to mistrzostwo krawieckiego lalkowego świata, nie tylko rewelacyjnie uszyte - ale też genialnie przemyślane i zaprojektowane, każdy detal - pomponiki przy wykończeniu dołu spódnicy (o patchworku już nawet nie wspominając), prążkowane rajstopy, buciki to małe dzieła szuki utrzymane w takim magicznym, klimacie dell'arte.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

stilettos
 
Historia Analissy i Gianetta narodziła się w warsztacie mistrza marionetek Donata Gianelli.
Pewnej zimy Wielki Książę miał poślubić swoją ukochaną - Catherinę. Całe miasto radośnie przygotowywało podarunki dla królewskiej pary,a Donat pragnął by jego prezent był najpiękniejszy - zdecydował więc zrobić parę marionetek.
Lalki te miały być jego najwspanialszym dziełem i po wielu tygodniach rzeźbienia głów, rąk i stóp z najtwardszego drewna, szycia kostiumów z najlepszych tkanin para była gotowa do zamocowania linek.
Zbliżała się już północ gdy Donatello zakończył mocowanie sznurków i krzyżaków; nie chciał, by linki marionetek się poplątały więc połozył Analissę i Gianetta na swoim warsztatowym stole wzdłuż siebie aż do następnego ranka.
Tej nocy, gdy Donato już spał, przez okno, które nieopatrznie zostawił otwarte powiał zimny, zaczarowany wiatr zostawiając wszystko pokryte szronem, który skrzył się jak pokruszone diamenty.
Rankiem gdy mistrz się obudził poszedł do warsztatu by podziwiać swoje wspaniałe nowe dzieła; ale nie mógł uwierzyć w to, co widzi! Na stole siedzieli Analissa i Gianetto połączeni jednym zestawem linek i jednym krzyżakiem. Donato nie mógł zrozumiec jak to się mogło stać. Zastanawiał się: "Kto mógł to zrobić?"
Do wesela zostały tylko dwa dni, więc zabrał się szybko za rozdzielanie marionetek, by zdążyć na czas.
Znów pracował aż do późnej nocy; i zapobiegając temu, co wydarzyło się zeszłej nocy posadził Analissę i Gianetta na osobnych stołach. Wczesnym rankiem Donato zobaczył, że marionetki siedzą razem na stole połączone jednym zestawem linek i jedym krzyżakiem. Do uroczystości został już tylko jeden dzień i Gianetto był zupełnie zdezorientowany z powodu tego, co ponownie się stało. Pospieszył rozdzielać ponownie marionetki i ponownie mocować osobne zestawy linek.
Tej nocy Donato zdecydował czuwać w nadziei, że złapie tego, kto psuł jego piękne marionetki.  Ale niestety przy przyjemnym cieple kominka Donata ogarnął głęboki sen.
Nastąpił dzień ślubu, Donato poderwał się ze swego fotela i nie mógł uwierzyć własnym oczom.

“O, nie" - krzyczał - "nie ponownie! Kto znów was połączył?”


Tym razem już było za późno na naprawianie marionetek, więc nie miał wyjścia - musiał je podarować w takim stanie, w jakim były.
Na przyjęciu weselnym Donato podarował Analissę i Gianetta młodej parze. Zanim zdążył wyjaśnić całą historię Wielka Księżna powstała ze swego krzesła i wykrzyknęła: - "Nikt nie podarował ani nie będzie w stanie podarować nam piękniejszego prezentu! Dwie marionetki połączone jednym zestawem linek są symbolem naszej miłości, naszej jedności". - jej głos uszczęśliwił marionetki, ponieważ dobrze wiedziały, że nigdy już nie będą rozdzielone. I, oczywiście, wszyscy żyli długo i szczęśliwie.*

Analissa pochodzi z 'marionetkowej' kolekcji "The Gift" z 2008 roku, jest limitowana do  500 sztuk na świat, wykorzystuje mold Euphemii.

Analissa na promo ze stony Tonnera:
analissa.jpg


a poniżej na zdjęciach zrobionych przeze mnie;

Analissa ma w zestawie:
- boską, patchworkową sukienkę ze zdejmowanym kryzowym kołnierzem oraz zdejmowanymi mankietami;
- pasiaste rajstopy;
- klapki na obcasach;
- kapelusz w stylu Napoleona;

analissa001.jpg


analissa002.jpg


zacznę do tego, że po prostu uwielbiam jej ubranko i całą stylizację:  sukienka to mistrzostwo świata - uszyta na sutej halce z jedwabnego szantungu w stylu patchworkowym z malutkich kwadracików, wykończona u dołu miniaturowymi czarnymi pomponikami, dodatkowo ma zdejmowany marszczony kryzowy biały kołnierz obrębiony czarną tasiemką i takież mankiety; sukienka ma pasek z szerokiej satynowej czarnej wstążki zakończony z tyłu dużą kokardą;
analissa003.jpg


czarny kapelusz w stylu napoleńskim z niebieskimi ozdobami:
analissa005.jpg


niesamowicie lubię takie stylizacje - zabawne,  trochę z przymrużeniem oka, wariacje na temat różnych modowych konwencji zebrane w bajkowe, odjechane ubranko:
analissa006.jpg


analissa007.jpg


detal patchworkowej sukienki, wyglada jak miniaturowa kolorowa szachownica:
analissa008.jpg


analissa009.jpg


bez marszczonej kryzy:
analissa010.jpg


analissa011.jpg


wykończenie dołu sukienki - miniaturowe czarne burleskowe pompony:
analissa013.jpg


emo rajstopy to die for:
analissa014.jpg


analissa015.jpg


tył ozdobiony dużą czarną satynową kokardą:
analissa017.jpg


różowe buciki z kokardą - w stylu Marie Antoinette:
analissa018.jpg


* w moim wolnym przekładzie ze strony Tonnera:
www.tonnerdoll.com/gift.htm
poprawki do tłumaczenia mile widziane :)
  • awatar lalkami: Bardzo ładna historia. Strój taki sobie, wg mnie za duże kontrasty, ale misternie wykonany i na Twoich zdjęciach też zyskuje :)
  • awatar marti.: boże, ona jest absolutnie bajeczna. to pierwsza Tonekrka, która chce mieć. Twoja wina!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów