Wpisy oznaczone tagiem "The Marmalade" (20)  

orionblues
 
od jutra wracam na forum treściowe bloga, mam dosyć problemów natury osobistej, skutki pożaru będą się ciągnąć całymi latami, a kto ma czas na to, jutro Wam opiszę jak potraktowały mnie firmy, powołane w kraju do niesienia pomocy takim osobom jak ja, będziecie mieli ubaw po same pachy!,,,,,,a z drugiej strony to rodzą się inne poważne refleksje na ten stan rzeczy,,,,

pozdro,,,,,do jutra,

The Marmalade,
 

orionblues
 
"REFLECTIONS OF MY LIFE" THE MARMALADE,


dziś na sen przygotowałem Wam piękny kawałek starej kapeli,
do której czuję sentyment od czasów pobytu w PLSP w Supraślu,
mam nadzieję, że spełni swoje zadanie przygotowania do snu,
a na dodatek i pewności stabilizacji ducha THE MARMALADE,

uczyni dla cuda,,,,,

tylko trzeba mieć wiarę w siłę melodyki,,,

pozdro,,,,,  

The Hollies - He Ain't Heavy He's My Brother,
 

orionblues
 
pogoda stabilizuje się na poziomie minusowym a max to-5 góra,
pachnie to stabilizacją na święta, a potem będą zmiany kilka,
stopni do góry lub dół, to powinno Nam wystarczyć na razie,
nikomu w sumie nie zależy na ostrym ataku zimy przy stole,

jedynie martwi mnie skok roku, przybędzie Nam Radosny Nowy Roczek,
dla każdego to coś innego, będziemy starsi bez względu na wiek,
młodym to się spodoba tradycyjnie, potem za parę lat zmienią swoje,
zdanie, ale nie martwmy się na zapas młodości otaczającej,

wszystko przed nimi, co możemy to niech im się wiedzie spokojnie,
życie będzie miało czas i doświadczy ich solidnie, oby jak,
najlepiej i bez zgrozy, ale kto to może wiedzieć,  życie jest po to,
aby go doświadczać szeroko i szczęśliwie, tak Nam było dane!,

każdy z Nas pakiecik doświadczenia ma zawsze przy sobie, ale o tym,
sza, to prywatna wiadomość nie dla wszystkich, ale powspominamy sobie,
jeszcze w tym roku!, przecież nie wszystko jest tajemnicą, są takie,
fakty z którymi można się dzielić śmiało, dużo osób brało,

w nich udział, i byli bardzo zadowoleni!, chociażby Sylwestra!, bale,
prywatki i inne schadzki taneczne w latach młodości, to radocha,
która długo siedzi w człeku, ale na wspominki jeszcze odpowiedni czas,
powspominamy tych co już odeszli do krainy szczęśliwości wiecznej,

powspominamy tych co jeszcze mają kondycję radości bytu wzajemnego,
których jeszcze spotykamy z radością!, ale to nie to samo, inny,
śmiech, zadumane oczy czasu, doświadczenie mówi o przemijaniu chwil,
o pamięci i roztropności bytu, staramy się dość mocno trzymać fason,

ale nikt nie przeskoczy własnego garbu pamięci,,, bo po co?,
na każdego to czeka dowcipnie i nikogo nie ominie, to doświadczenie,
ścieżki życiowej, taki intymny gniotek cichych zdarzeń radości,
i smutku, ale już bez łez, całkowicie suchy,,,,, i tylko Nasz,

pozdro,,,,,,

,,REFLECTIONS OF MY LIFE" THE MARMALADE ~ 1969


Najdziwniejsze rzeczy we Wszechświecie,
 

orionblues
 
Jakiś czas temu w "New York Timesie" ukazał się artykuł o superbogatych gospodyniach z Upper East Side [na Manhattanie], którym mężowie opłacali imprezy towarzyskie, a na koniec roku obdarowywali swe wybranki bonusami w zamian za "bycie dobrą żoną". Praktyka, którą jedni uznają za grubiańską, dla mnie brzmi niepokojąco znajomo.,,,,,

,,,,Moje małżeństwo przez większość czasu przypominało transakcję biznesową, w której płacono mi 325 dolarów tygodniowo, i te ustalenia nie wynikały z przywilejów, na jakie mogą liczyć panie z Upper East Side, choć w pewnych kręgach społecznych uznano by je za intratny układ.

Doświadczyłam obrzydliwej nierówności finansowej, którą rzadko nazywa się po imieniu. Pod płaszczykiem "romantycznej miłości" i pozornego wyboru skazano mnie na przegraną pozycję w małżeństwie opartym na relacji władzy,,,,,,

Aleksa poznałam we Włoszech. W wieku 22 lat dopiero rozpoczynałam karierę dziennikarki i miałam za sobą wiele bezpłatnych albo prawie bezpłatnych chałtur w celu wyrobienia sobie nazwiska. W dniu, gdy po raz pierwszy zobaczyłam Aleksa w Rzymie, dowiedziałam się, że właśnie zaoferowano mi pracę we włoskiej gazecie w Mediolanie, cztery godziny drogi od Wiecznego Miasta. Tymczasem Alex był amerykańskim dyplomatą w Rzymie, z wykształcenia prawnikiem pochodzącym z dobrej rodziny. Był ode mnie 16 lat starszy i doszedł w życiu do punktu, w którym zapragnął mieć żonę,,,,,,

............................................................

kogo interesuje los sympatycznej dziennikarki polecam cały tekst,
link będzie na dole tekstu, ale nie to jest istotne!,,,,,
chodzi o wolność i całkowitą niezależność w związku kobiety?,
temat nie jest jednoznaczny z uzmysłowieniem sobie problemu!,
a taki istnieje w sferze demokracji wyzwolonej kobiety i jej losu,

jak kogoś w tym momencie rozbolała czacha, to radzę darować sobie,
dalszy tekst, dla dobra społecznego i własnego spokoju, to najlepsze,
wyjście, mój punkt patrzenia na ten temat nie musi być powszechnie,
smaczny dla wszystkich!, mówimy o moich poglądach nie czynach, bo to,
jest zasadnicza różnica, dodam tylko, że nie jestem popularnym sadystą,

staram się całe życie żyć z kobietami uroczo i przyjaźnie, bez nich,
życie byłoby smutne i ponure, jak szczurojada, ale dosyć o sobie,
kobieta, to w sumie bezbronna osoba, a kogo ma się bać?, oczywiście!,
bezmyślnego chłopa, oczywiście tylko swego życiowego wybrańca, męża!,
to największe niebezpieczeństwo, które na starcie ukrywa się słodko,

pod pozorem wielkiej miłości i wzajemnego zaufania!, ale kiedyś wywołane,
jest tragedią pod różnymi aspektami bytu wzajemnego, najlepiej od razu,
rozwieść się dla dobra ludzkości i siebie samego, ze względu na szacunek,
po co potem stąpać gołą stopą po odkrytych kablach zasilania o napięciu,
500 volt!, można na długo stracić humor, niezbędny dla prawidłowego związku!,

życie ludzkie usłane jest niespodziankami bardzo przykrymi i nigdy,
nie wiadomo w co wdepniemy, a wszystko co ludzkie nie jest nam obce!,
dlatego zawierając związek dobrze jest znać dobrze drugą stronę, dla własnej,
choćby z wygody i bezpieczeństwa!, ale człowiek młody obojga płci jest,
ogłuszony uczuciem upragnionym, wydaje mu się, że osiągną szczytowy punkt!,

a to tylko złuda, ale nie zawsze tak bywa, bywają pary szczęśliwe,
po 50 latach wzajemnego pożycia!, i to nie wyjątek, w życiu doświadczamy,
wszystkiego, co tylko możliwe!, nawet razem w związku, spytacie gdzie jest?,
sens!, a jest i to prosty! jak drąg od furmanki, wzajemne zrozumienie!,
wybaczanie!, nie jest dla wszystkich!, trzeba ogarnąć to umysłem własnym!,

pożycie wzajemne to nie tylko chęć!, bycia razem!, trzeba do tego dorosnąć!,
a to już staje się dość skomplikowane!, nie tylko, że ja tak twierdzę, o nie,
wszystko zależy od pojemności naszego mózgu i rozumienia różnych sytuacji,
w życiu nie ma sędziego z gwizdkiem, sami nie pójdziemy na aut za nietakt,
słowny, za gest, za czyn, za nieporozumienie, wszystko zależy od naszej,

kultury osobistej!, i tylko od tego!, jakie mamy zaufane do drugiej osoby,
to warunkuje nasze bycie razem,,,,wszyscy doradcy życiowi - WON!, musimy,
radzić sobie we dwójkę!, każdy głos osoby trzeciej to zło!, tylko czeka aby,
wepchnąć między Was szydło, ale nie Beatę Sz.! przypadkowa zbieżność tylko,
wracając do tytułu wyjściowego tego tekstu,,, jestem znudzony tymi poradami,

i rozmyślaniami na temat kobiety w związku, nie załatwię tego pewnie,
skończę te dywagacje na tym etapie, bo zabrnę w nudy lub w krzaki słowne,
i będzie Wam i mi przykro, życie to nie taka prosta sprawa, trzeba je,
konsumować ,,mądrze'', to mi wyszło łatwo jak palnięcie muchy w łeb,
bądź tu mądry na każdym kroku swojej rzeczywistości,,,,,

jak będziecie chcieli to kiedyś to skończę,,,
bo wszystko piszę z marszu, bez szkicu i planu,
na gorąco prosto z paców mej dłoni, i oczywiście,
z głowy, z niczego nie korzystam i nie ściągam,
zapalił mnie do tego tekst kobiety i jej los,,,,,

pozdro,,,,,,

kobieta.onet.pl/(…)ydw82k…

"REFLECTIONS OF MY LIFE" THE MARMALADE
 

orionblues
 
człowiek wyposażony został w pakiet czułych zmysłów, to cieszy,
ich sprawnościom zawdzięczamy wszelką wiedzę o otaczającym świecie,
mózg analizuje te wartości i podaje nam wartości, które magazynujemy,
jako doświadczenie mniej lub bardziej przydatne w życiu doczesnym,
w okresie przedwyborczym sięgamy do magazynu doświadczeń z konieczności,

tego wymagają od nas komitety wyborcze, każdy przeważnie chwali swego,
co nie zawsze zgadza się z naszym doświadczeniem życiowym, kolorowa,
papka wyborcza ma na celu zagłuszenie naszego doświadczenia życiowego,
to że mówią do Ciebie!, to złudzenie!, najlepiej mówi się do masy!,
na którą liczą sztaby wyborcze!, wstajesz rano jako ,,masa wyborcza!''!,

w tej sytuacji postawiono na bezpieczeństwo!, przed czym i kim nie usłyszycie?,
to trzeba sobie dodać samemu!,,,,,,,, pole do wyboru jest przeogromne!,
na obrazkach kolorowych pełne jadła stoły, bezpieczeństwo materialne jest,
focia z kandydatem w tle, wiadomo co kto zapewnia i spoko jest!,
ludzie uśmiechnięci, z optymizmem w oczach,,,,,,, to musi chycić!,

to tylko spot wyborczy,
a cóż więcej trzeba!,
oglądający jest bezpieczny,
tylko gdzie?, i wśród kogo?,
a kto jutro zapuka do drzwi?,

pozdro,,,,,

Wszystkie komentarze:
Dodawanie komentarzy do tego filmu jest wyłączone!.

Wybierz zgodę i bezpieczeństwo,,,,,SPOT


,,REFLECTIONS OF MY LIFE" - THE MARMALADE
  • awatar krzyslav: "Dodawanie komentarzy do tego filmu jest wyłączone!" :D A spróbuj w ogóle z którymkolwiek kandydatów się skontaktować, napisać mu czego po nim oczekujesz, zadać pytanie. Żaden z ludzi, którzy chcą Cię dla Twojego dobra, za Twoją ciężką kasę reprezentować, nie przewiduje takiej możliwości anonimowo, bez takiej czy innej rejestracji, umożliwiającej identyfikację i (w domyśle) "wytłumaczenie" Ci potem, jak się myliłeś. ;)
  • awatar gość: dodałem przed chwilą komentarz, ale znikł!,,,pozdro,,
  • awatar orionblues: @krzyslav: dodawanie komentarzy w demokratycznie żyjącym społeczeństwie nie jest mile widziane w kampanii wyborczej kogokolwiek, a więc zostawmy to bez komentarza, nie warto nawet się trudzić, nad pozytywną opinią lub negatywna opinią,,,mają obawy?, czyniąc samo dobro?, to bardzo dziwne!,,,ale tutaj organizator pozbawił nas drogi wyboru,,,,pozdro,
Pokaż wszystkie (3) ›
 

orionblues
 
Justyna Kowalczyk zamieściła na swoim profilu facebookowym wpis, który brzmi wyjątkowo złowieszczo. "Rok temu straciłam swoje Dzieciątko",
zaskakująco poinformowała polska "Królowa nart".
Ta wiadomość bardzo poruszyła fanów, którzy - mimo tajemniczej formy przekazu - zaczęli wspierać naszą mistrzynię olimpijską.

"Okropny dzień. Rok temu straciłam moje Dzieciątko. Dziś Marian, doktorat, olimpijskie złoto. Czas nie leczy ran..." - tak brzmi pełna treść wpisu Justyny Kowalczyk.

Nic dziwnego, że tak tajemniczy i emocjonalny przekaz wywołał gorącą dyskusję na profilu Justyny. Jest on bardzo popularny i lubi go ponad 800 tysięcy osób. Kowalczyk bardzo często dzieli się na nim informacjami, których nie można zdobyć w mediach. Jednak takiego przekazu jeszcze nie było.

Dodajmy, że kilka godzin wcześniej nasza mistrzyni olimpijska zaprezentowała nowego psa, Mariana i dopisała "Ma pomóc przetrwać ciężki czas".

Justyna Kowalczyk przekonała się po raz kolejny, że wzbudza w kibicach podziw i same pozytywne emocje. Dlatego bardzo duże grono kibiców pospieszyło jej z wyrazami wsparcia.

......................................................

życie nasze kochane, każdego dopadnie swym urokiem,
i nie ma tu żadnych wyjątków, czyś mistrz narciarski,
klasy światowej, czyś najlepszy na świecie śpiewak operowy,
ale też, życie swymi urokami nie omija nikogo, każdy,
doświadcza swym losem jego doświadczeń wszelakich,

przed urokami życia nie uciekniesz nigdzie, a ma nam,
szeroki wachlarz swych doświadczeń, wszyscy mamy marzenia,
plany i własną obraną drogę życiową, którą realizujemy,
a różnie z tym bywa, media donoszą nam o sukcesach jednostek,
ale też o porażkach i tragediach, nikt nie wie co go czeka,

ludzki los jest nieodgadniony w swym czarownym bycie,
bardzo często zaskakuje nas uroczo sukcesem i zalewa łzami,
potrafimy odebrać w życiu wszystko, czas to zapisuje na naszym,
codziennym licu bezlitośnie, twarz jest naszym życiorysem,
doświadczeni ludzie odczytają z niej dosłownie wszystko,

trudno mi dociec, dlaczego Justyna odkrywa swe uroki życia,
ale w sumie to jej decyzja, może chciała abym o tym wiedział,
lubię i podziwiam Justynę, bardzo ją szanuję za wyniki sportowe,
nie wiem, czy była to decyzja słuszna i właściwa, biorąc pod,
uwagę nasze specyficzne katolickie społeczeństwo,

które nie zawsze właściwie ocenia,
aspekty naszego życia codziennego,
nie wiem na co liczy smutna Justyna?,
ale to już się stało,,,,

pozdro,,,,,

sport.wp.pl/(…)kat,title,Dramatyczny-wpis-Justyny-K…

"REFLECTIONS OF MY LIFE" - THE MARMALADE
 

orionblues
 
Szkolenia z uwodzenia kobiet, rekolekcje przyciągające tłumy młodzieży, artystyczny pseudonim DJ Fabbs.

Najpopularniejszy polski jezuita, zawieszony w ubiegłym roku, został ostatecznie wyrzucony z zakonu.

"Powodem usunięcia z Towarzystwa Jezusowego był przedłużający się nieuprawniony pobyt poza domem zakonnym oraz brak jakichkolwiek reakcji na upomnienia i wezwania do powrotu",
- czytamy w oświadczeniu zakonu na stronie Deon.pl.

Autorzy oświadczenia dodają, że"pozostaje on nadal kapłanem, ale bez prawa wykonywania jakichkolwiek czynności wynikających ze święceń". I proszą o modlitwę w jego intencji.

Usunięty z zakonu jezuita to Fabian Błaszkiewicz, znany w środowisku hiphopowców jako DJ Fabbs, założyciel zespołu Korzeń z Kraju Melchizedeka. Niski, krępy, z krótką brodą, silnym donośnym głosem, dużą pewnością siebie i poczuciem humoru.

W ostatnich latach zrobił furorę kontrowersyjnymi kazaniami w swoich parafiach, rekolekcjami przyciągającymi tłumy i szkoleniami dla biznesu. Pisze książki, nagrywa audiobooki.

Na szkoleniach nie wkłada nawet koloratki.

Prowadzi wykłady "Snajper uwodzenia" dla mężczyzn, na których uczy, jak dotrzeć do "prawdziwego wnętrza kobiety". I warsztaty dla kobiet "Słońce Twojego sekretu", na których odkrywa "siedem tajemnic urody, siły i powodzenia w miłości".

Wikipedia nazywa go "profesjonalnym mówcą motywacyjnym, ekspertem w dziedzinie rozwoju osobistego i osiągania sukcesu". Na YouTubie są dziesiątki jego wykładów i kazań, wszystkie bardzo popularne wśród internautów.

........................................................

współczesny świat wypina się na podstawowe swe wartości,
dokładnie we wszelkich możliwych dziedzinach życia,
obecnie tak na prawdę to nie wiesz z kim rozmawiasz,
kogo poznajesz, nie wiesz komu masz ufać, kto jest twoim,
przyjacielem a kto donosicielem, to ogarnia wszystkich,

świat jest pogrążony w szaleństwie i obłudzie,
trwa gra nijakości, szalbierstwa, upadek moralności,
w tej grze nie ma już znaczenia, moralności nie ma,
świat pyszni się przekrętami, kto kogo zrobi w jajco,
a wszystko upaprane jest pedalstwem i zdradą powszechną,

pierwsi do ataku ruszyli biskupi i księża, a za nimi,
w równym szeregu pobiegli obywatele, zmienność poglądów,
to naczelna cecha hochsztaplerów to pozerstwo na coś,
na co w życiu nigdy nie było ich stać, udają powszechnie,
profesorów, doktorantów, bankierów, lekarzy i zakonników,

durne media opisują ich szemrane sukcesy w porąbanym życiu,
jednym słowem świat ludzi upodobnił się do kameleonów,
każdy gra kogoś, jeden udaje premiera, ktoś pełni funkcję,
ministra, nie mając ku temu najmniejszych kwalifikacji,
ale po ma się kolesi, zatuszują wszystko dla kasy!,

potem okazuje się, że mieliśmy do czynienia tylko,
z łapówkarstwem!, prawda była ukrywana od samego początku,
w sumie wszyscy jesteśmy oszukiwani we wszystkim!,
bo tak chcą niedoroby ludzkie, którym marzy się władza,
i oczywiście wielkie pieniądze i wielki szacunek,

a w sumie nie warte to nic,
tak jak pstryknięcie na pilocie do tivi,
na szczęście są jeszcze ludzie godni i szlachetni,
którzy za nic mają tani populizm i showmeństwo,

pozdro,,,,

wyborcza.pl/(…)Jezuita_showman_wyrzucony_z_zakonu.h…

The Marmalade - Reflections of My Life











wyborcza.pl/(…)Jezuita_showman_wyrzucony_z_zakonu.h…
 

orionblues
 
W Polsce niepokojąco rośnie liczba samobójstw - wynika z danych Komendy Głównej Policji, do których dotarła "Rzeczpospolita". Coraz częściej powodem jest brak pracy i środków do życia.

W ciągu pierwszego półrocza 2013 r. na życie targnęło się blisko 4,2 tys. osób, z tego 3 tys. skutecznie. Tymczasem w całym roku ubiegłym było 5,7 tys. prób samobójczych, a zgonów w ich wyniku 4,1 tys. Wpływ na decyzje samobójców coraz częściej ma kryzys finansowy.

Od 2009 r. liczba samobójstw rośnie (...). Są one wskaźnikiem kondycji społecznej, a także dezintegracji społeczeństwa - mówi "Rzeczpospolitej" socjolog prof. Maria Jarosz. - Tempo wzrostu jest podobne jak w Grecji - dodaje.

.......................................................

mimo uspokajających słów premiera ludzie na własnej skórze,
odczuwają skutki panującego kryzysu walutowego i brak pracy,
mamy do wyboru prawdę o życiu samobójcy i miodzio premiera,
to polityczny obraz dostatniego życia obywatela w RP?,
prawda jest tylko jedna, dynda ona między życiem a śmiercią!,

premier powinien szybko zmienić,
swoich doradców krajowych,
albo po prostu ich zastrzelić,
bo wciskają kit okrutny!,
z prawdą jeszcze nikt nie wygrał!,

pozdro,,,,

wiadomosci.gazeta.pl/(…)Coraz_wiecej_prob_samobojcz…

The Marmalade - Reflections Of My Life
 

orionblues
 
znalezione w internecie 11.10.2012

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Tu właśnie jest sedno sprawy!!!.

Katolik to taki osobnik który musi mieć pełno zakazów nakazów których nawet nie zamierza przestrzegać. Te obowiązki mają być dla innych, oni każą się całować po kolanach jak salezjanie, Robić przekręty jak bp Libera, kochać inaczej jak bp Petz udzielać pomocy jak ksiądz kochance na plebanii w czasie porodu, lub molestować dzieci na religii itd.

Mi wystarczy jeden prosty "nie rób drugiemu co tobie nie miłe i bez jego pozwolenia".

''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

w komentarzach pod tekstem;
wiadomosci.onet.pl/(…)gretkowska-o-sejmowym-zamiesz…
  • awatar The Umbrella Academy: Świtne +wbijaesz i coś skomentujesz?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

orionblues
 
tak po prawdzie to chyba gorączka olimpijska,
puściła mi zupełnie, wracałem dzisiaj z pracowni,
normalnie, bez rozbieganych oczu, język nie zwisał,
nie patrzyłem co 3 sekundy na zegarek, teraz spoko,
wchodzę do domu spokojnie, nie lecę do pilotów,

jak szalony, spadochrony wiszą spokojnie w przedpokoju,
staram się nie myśleć o wynikach sportowych, ale trochę,
coś korci aby kopnąć taboret z zadek, ale nic więcej,
oglądałem zakończenie igrzysk zauroczony, dla miłośnika,
muzyki to było coś wspaniałego, tyle  kapel, przebojów,

jak zaczarowany słuchałem i oglądałem, często łzy,
cisnęły się do oczu, a to zasługa tej muzyki i wspomnień,
z mojego życia, wstałem z fotela po drugiej w nocy,
to już koniec epopei sportowej, nastała długa cisza,
od wyczynu na ekranie, pozostały własne wyczyny zawodowe,

teraz w mediach zapanują czarni show meni, kaczolodzy,
tuskolodzy, zielonoświątkowcy od Pawlaka uczciwego,
a już za chwilę wszyscy rzuca się na minister edukacji,
toż to początek roku szkolnego, a problemów całą masa,
jak zwykle nic się nie załatwi z tej okazji, ale?,

przy okazji, pogębować sobie mądrze a muzom, a jest,
tragicznie z naszą oświatą, a kiedy będzie lepiej?,
już nie długo, gdzieś za 50 lat, bo może za 70 lat,
i to też rokowania bardzo optymistyczne, sporo jeszcze,
ludu chce se pogadać na ten temat, a tu trzeba działać,

i to konkretnie, może premier wyznaczy jakiegoś,
komara na te stanowisko, bo mucha ma już co robić,
a potem chrząszcze i inne skorupiaki oraz płazy,
jak sami widzicie, sporo czasu minie kiedy oświata,
dostanie człowieka do roboty, takiego normalnego,

bez skrzydeł, skorupki, szczękoczułek i rogów,
ale gdzie takiego szukać?, a trzeba zacząć,
od likwidacji wodociągów partyjnych obecnie,
strasznie tam niezdrowa woda, za dużo chloru,
za dużo paciorka rozpuszczonego w sejmie,

pozdro,,,,,

The Marmalade - Reflections of My Life
 

orionblues
 
kiniakiniakiniakinia
 
z wielką przyjemnością kłaniam się świątecznie,
ślę Ci pisankową tęczę Wielkanocną, taką cichą,
zadumaną chwilą kolorową,, gdzieś w pejzażu,
naszych pragnień utulonych i bardzo osobistych,

spraw, aby te dni były miłe wszystkim,
których nosisz w swym sercu na co dzień,
bądź im tęczą na porannym niebie,
i blaskiem oczekiwanego uśmiechu,

a życie będzie sympatyczne,
takie normalne i kochane,

z Wielkanocnym pozdrowieniem,

zawsze cieplutko myślący,
o Tobie,,,,

orionblues,,,

 

orionblues
 
jestem po ekranowej lekturze Hrabiego Monte Christo,
zawsze dopadają mnie refleksje o życiu i jego wartościach,
podłość dalej kroczy ścieżką życia śmiało jak kredyt,
udzielony nam a'konto, ta bestia jest obecna zawsze,
to już chyba genetyka, żadna wiara nic tu nie pomoże,

człowiek jest wilkiem w stosunku do siebie, nawet,
z paciorkiem na ustach, taki słodki i bardzo ludzki,
nie piszę tych słów, aby kogokolwiek załamać, absolutnie,
radzę w swym życiu z takimi postawami, zastanawiam się
tylko nad jednym, czy to natura decyduje o tych potworach,

czy Bóg nas tak doświadcza podstępnie?,
przed jego mądrością chylę czoło, nawet,
bezdyskusyjnie przyjmuję jego wolę, tak,
ma być,,,resztę wyborów muszę dokonać sam,
w sumie życie jest sympatyczne, nie ma co,

narzekać,,,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Monika Głodek, Robert Janowski!,,,
Robert Janowski: zamknięto jego fundację!,,,

Szykuje się kolejny skandal?

Jak donosi tygodnik Rewia, Robert Janowski pokłócił się z wiceprezesem założonej przez siebie fundacji Młode talenty, Arkadiuszem Kobylarzem. O co poszło?

Obydwaj panowie przedstawiają dwa odmienne stanowiska - prowadzący programu Jaka to melodia zarzuca współpracownikowi defraudację pieniędzy, (chodzi o sumę 30.000 tys.zł,-)

A ten odpiera oskarżenia twierdząc, że Janowski bardzo szybko znudził się fundacją i przestał przejmować się jej losem.
.................................................

tak na dobrą sprawę w tym artykule chodzi,
o cos więcej, co oczywiscie nie jest napisane,
ale dosć obfita galeria zdjęć sugeruje,

główny temat całego zajscia na stronach WP,
tajemniczy autor teksu wije się jak wąż,
aby nas o tym poinformować,,, nic nie mówiąc,

(PSz/BZe) - to tajemniczy autor tego tekstu,
cała formuła jest prosta do rozszyfrowania,
to po co tak grube nici, do pokazania ,,,,

cieniutkiej czy wręcz banalnej  historii,
współczesnych celebrytów?

pozdro,,,,

nocoty.pl/(…)gid,img,kat,title,Robert-Janowski-zamk…

The Marmalade - Reflections of My Life 1970
 

orionblues
 
  • awatar ciiii, mnie tu nie m: A witaj, witaj... jako tako :)
  • awatar orionblues: @ciiii, mnie tu nie ma.: to życzę aby było super,,,,,pozdro,
  • awatar ciiii, mnie tu nie m: @orionblues: dzięki przy takim wsparciu z Wami na pewno będzie :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

orionblues
 
witam i pozdrawiam przed świątecznie,
życzę spokoju w przygotowaniu się,
do tych sympatycznych dni,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
życzę pogodnego dnia,
u nas pochmurno od wczoraj,
cały czas deszcz wisi w powietrzu,
bardzo dobrze, bo jest czym oddychać,

a Wam życzę samej duchowej słoneczności,

pozdro,,,


 

orionblues
 
życzę wszystkim sympatycznego dzionka,
ta piosenka oczaruje was blaskiem,
życia w pełnym słońcu bo dla wielu go brakuje,
dobrotliwego wpływu na codzienność,

powodzenia i pozdro,,,


 

orionblues
 
hej tam Zenio zapoznałem się dokładnie
z treścią Twego pisma dotyczącego motoryzacji,,

nie znam szczegułów,
ale domyślam się rewelacji
oraz wielki huk światowy,,,

ale jeszcze poczekajmy,,

życzę Ci tego,,,,
trzymam w słoiku jelita
kulawego konia,,,

podobno to pomyślne zaczarowania,,,
pochodzące z legend i basni,
sprawdzone wielokrotnie,,

pozdro,,,    

  • awatar Lake Erie, UZ: HEY PAN LESZEK! --------------- Oczen spasiba za piesniczku, oczen nrawitsa. Pozyjom uwidzim, gowaril muj podruga. Nu ja dumaju czto wsio budzied haraszo! Sejczas malczik, malczaj... ponial ? Och... Ty ZAJAC!!!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

orionblues
 
kalipso
 
jeden z piękniejszych refleksyjnych utworów,
który rozkleja mnie zupełnie,,,,,

(kiedy tylko trochę wspomnę szkołę)

,,,,,,,i to bardzo,

pozdrowienia od oriobluesa,,,

spoko,,,,

  • awatar KALIPSO: piękne ..jak bym się cofneła o kilkanaśćie lat w stecz ,to były lata . :)
  • awatar orionblues: @KALIPSO: oczywiście,,,mi to sie łezka kręci w oku,,, i to jaka! pozdro,,,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów