Wpisy oznaczone tagiem "Unikot" (5)  

jamniczek-pl
 
  • awatar Lunatyk: A ja żem jej powiedziała! :)
  • awatar jamnick: @Lunatyk: :) :) :) Mam bilet na koncert we Wrocku. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
Pan Kot Unikot Szogun wychodzi(ł) wyłącznie na ogród z tyłu domu. Ten od ulicy widział chodząc po dachu, a kiedy Mama założyła siatkę - dla naszego, jego i sąsiadów dobra - przez nią. (Lubi patrzeć na to, co się dzieje, lubi spać na moim parapecie.)

Po skoszeniu trawy stwierdziłam: "A co tam, wyjdę z nim przed dom."

Na początku był niespokojny, spokojny i nieufny. Ale kiedy poszedł w długą...

Nosz, myślałam, że poleciał do ogrodów sąsiadów. W liczbie mnogiej, bo nie wiedziałam, do którego mógł zawędrować.

Z buchającym sercem i myślami wyskakującymi z głowy otworzyłam furtkę, zamknęłam, szukam. Nawołuję. No nie ma Szoguna. Ani pod krzakami, ani nad krzakami, no nigdzie nie ma.

Byłam pewna, że wróci. Ale czy za piętnaście minut czy za kilka godzin...

Myśli mi krąż... a on siedzi przed otwartymi drzwiami i wącha liście rośliny.

Przytuliłam, ucałowałam, całowałam i tuliłam.

Szogun ma coś z psa. Jako, że codziennie od wielu miesięcy spędza czas z Librą przejął, jak domniemam, pewne psie nawyki.

Na przykład chodzenie "za panią". Nie można zejść ani wejść, żeby on nie szedł za tobą.
Siedzisz przy pracy - leży i czeka godzinami. Tam, gdzie nie jest wygodnie. Bo tam jest "mama".
Nawet nauczył się wypowiadać to słowo: "mama". Brzmi jak... Nie opiszę. Ale brzmi coś jak "maa-MA".
Paranoja. :)  

Wcześniej czekał przed drzwiami, kiedy wracałam z miasta.
Teraz mu to już nieco zanikło.

Ciekawe, co dalej.
  • awatar Szkotka: Fajne :)
  • awatar Tooona: A boi sie obcych psow?
  • awatar AngelsDream: Ja jednak nigdy nie ogarnę jakiegokolwiek wypuszczania kotów, poza oczywiście wolierą.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

jamniczek-pl
 
... o tym, żeby unieść się ponad horyzont wśród obłoków lekkich, zwiewnych...

Zejdźmy na ziemię.

On jest po prostu świrnięty.

Trzy czwarte domu obłożone jest rozdrapanymi torebkami foliowymi.
Można się pośliznąć.

Dekoracja pełną kocią gębą - rozdrapie, nie wiem co tam jeszcze z tym robi, pójdzie na piętro, na półpiętro, na dół, patrzy i: "Hmm, czyż nie jest ładniej?"

Jest wyśmienicie, o to nam właśnie chodziło.


(Cieszy mnie, kiedy w sklepie mam możliwość użyć papierowej a nie foliowej torebki do włożenia doń pieczywa, warzyw, owoców; ale mięsa [dla Psa i Kota, głównie] czy sera etc. już do takowej się nie włoży. Albo zakupy mieć zapakowane w ekologiczną torbę. Tak. )


Na zdjęciach: Pan Kot Unikot dziś rano z jedną z Jego ulubionych zabawek.

Drugimi są zakrętki od butelek po wodzie mineralnej.

Po co wydawać nie wiadomo ile na zabawki dla kotów - a kasa już wydana - skoro Pana Kota U. cieszą właśnie te rzeczy?

PS Na drugim zdjęciu tak właśnie został uchwycony ruch głowy i oczu. To nie fotomontaż. =)


Dobrego dnia życzę Wam! :)

PanKoterbkajeden.jpg

PanKoterbka2.jpg
  • awatar Makidu: Na tym drugim zdj kojarzy mi się z Felix The Cat :D
    Top-Cat-Cartoon-Characters-Names.jpg
  • awatar jamnick: @Makidu: "ta-daaaaam" ;) ;) Dzięki Aga! :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
... po raz kolejny ośmieliłam się Mu pomóc.

Kumacie wdzięczność?
Fochy, spojrzenia jakbym Mu odcięła kanał XXL z ptakami i w ogóle jak przychodzę to nie będzie mruczenia. Tylko "Niech ona se pójdzie bo nie wytrzymię do kuźwy nędzy."

Tak. Zabrałam Go po raz enty do naszego Weta na umówioną wizytę. Pan M. wkroplił Mu lek do oczu.

I się stało. Po tej właśnie wizycie. Nie wcześniej.

Nie ma już małego zbłąkanego, kichającego, zapchlonego, wydalającego ropę z oczu i nosa kotka.

Jest kocur, któremu piękne jajka rosną, rośnie pewność siebie i rośnie chęć zdewastowania kilku ścian w domu oraz niektórych rzeczy, które w nim znajdują się.

"Simon's Cat" jest śmieszny dopóki... jakby tu się uśmiechnąć... ;}

Ale wracając. Co z tego, że ma drapak? Dla Pana Kota Unikota to jakiś żart. Będzie drapał gdzie chce.


No i tak było.
Nie chciał mnie widzieć, nie chciał mnie znać.

I nagle zwrot o 187 stopni. Mur mur, pur pur.
Co jest? - myślę.

Przyszedł; wykłada się na mnie, patrzy tymi swoimi pięknymi, zwichrowanymi ślepiami w moje - jak wyżej (a czemu nie...?) gałki oczne, pomaga pisać (dla Niego - poma... niech tak zostanie) , bo przecież ja sobie sama nie dam rady... "Czekaj, ja to zrobię" i mi w excelu coś manewruje.

aas... no właśnie jest. Kurczaczek, chce spać a ja piszę... Kończ.ę...

---

PS Grzeje mi uda i podbrzusze patrzac do góry nogami... głowa....

...Zasypia własnie, mruczac.
Czuje sie... jak opisac ten stan?
Ufnosc, cieplo.

Ale ja musze do toalety...

---

06:33

Pospał przez chwilę. Później uruchomiła się maszyneria.
Z braku laku polował na mnie.
Dłoń, jakbym zadarła z... zadarła to dobre słowo.  

Nie macie problemów? - przygarnijcie kota.
Macie problemy? - przygarnijcie kota.

Piszę *jak najbardziej serio* .


Nie byłam w stanie wyobrazić sobie swojego mieszkania, domu bez zwierzęcia.

Pies pokazał mi, że teraz nie jestem w stanie wyobrazić sobie mieszkania bez Niego.
Kot dobił pieczęć.
  • awatar Ach2017: Obcinasz mu pazurki? W przypadku moich kotów drapak nie rozwiązuje sprawy. Co kilka dni obcinam im pazurki. P.s. Jest piękny. :)
  • awatar jamnick: @Ach2017: sam je sobie zdziera na okładzinie ścian. :> To, co miało służyć do ostrzenia pazurów posłużyło Mu jako zabawka, którą już się właściwie nie interesuje, nie wspominając o ostrzeniu na niej wyżej wspomnianych. Nie ścian, pazurów. Przyjadą nowe rzeczy, ciekawe co będzie. :) Librze obcinamy pazury. Mamy specjalny obcinacz. Polecam. Dziękuję za komentarz. PS W Jego imieniu: dziękuję. =)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów