Wpisy oznaczone tagiem "Valerie Dore" (4)  

djshakin
 
D.J.SHAKIN BOY: Na zakończenie Valerie Dore. Jutro kolejne piosenki i wykonawcy Italo Disco..min. duet SCOTCH - Zapraszam!!!



      D   O   B   R   A   N   O   C   !!!!!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

djshakin
 
D.J.SHAKIN BOY:               LANCELOT DLA PRINCESSANY !!!


Taka muzyka grana w latach 80 i 90 bawiła wszystkich na parkiecie czy Ciebie też rozkołysze?? :D


             Z POZDROWIENIAMI : D.J.SHAKIN'BOY
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ldv
 
Moi znajomi są pełni szczerego podziwu dla mojej pasji śledzenia wszystkiego co włoskie i związane ze złotą epoką lat 60-tych. Zdarza się jednak, że i oni uśmiechają się pobłażliwie gdy zaczynam snuć opowieści. Włoski design, moda, zabytki - tak. Włoskie samochody - jak najbardziej. Włoska kuchnia - oczywiście. Ale włoska muzyka?!?! Pierwsze skojarzenie to zawsze nasze rodzime "disco polo" czyli, straszące nas od niemalże dwóch dekad, niechciane dziecko "italo disco". Takie oceny nie są jednak uzasadnione - Włochy dały bowiem Europie coś więcej niż muzykę chodnikową. Dały wiele więcej! Posłuchajcie...

O muzyce rodem ze słonecznego półwyspu przypomniałem sobie zerkając na ostatni festiwal w Sopocie. Spójrzmy na występujące tam gwiazdy: Samantha Fox, Sabrina, Sandra, Kim Wilde, Limahl i Kajagoogoo aż w końcu Modern Talking z charyzmatycznym Tomasem Andersem. Muzyka dyskotekowa lat 80-tych (nazywana "euro disco" dla odróżnienia od rytmów "klasycznego disco" lat 70-tych, takich jak ABBA czy Bee Gees) w pełnej krasie! Na Starym Kontynencie centralnym jej ośrodkiem była oczywiście Italia, gdzie w 1983 roku powstało "italo disco", szybko znajdujące naśladowców na całym świecie. Tacy artyści jak Ken Laszlo, P.Lion, Albert One, Radiorama, Valerie Dore czy Sabrina obecna na Sopocie, to były wówczas doprawdy topowe gwiazdy. Nie można oczywiście zapomnieć o tym najsłynniejszym, czyli Savage'u, nazywanym "ojcem chrzestnym" nurtu. Pamiętacie ten przebój? To był prawdziwy początek szaleństwa "italo disco" :

Muzyka ta umarła niemal natychmiast wraz z końcem dekady, chociaż w Polsce i na "ścianie wschodniej" Europy jej rodzime mutacje są obecne i znane po dziś dzień.

Nasza polska skłonność do muzyki z Włoch ma jednak dużo głębsze korzenie niż to się mogłoby wydawać. Początki sięgają, jakżeby inaczej, do szalonych lat 60-tych, a nawet wcześniej.
W 1951 roku odbył się pierwszy Festiwal Piosenki Włoskiej w Sanremo, stając się prekursorem tak Konkursu Eurowizji jak i rodzimego Sopot Festivalu. Sanremo dało światu wiele wspaniałych piosenek, przypomnijmy sobie chociażby laureata głównej nagrody z 1958 roku Domenico Modugno i słynne "Nel blu dipinto di blu":

W 1967 roku na festiwalu zaśpiewała nasza Anna German. Artystka zrobiła zresztą we Włoszech sporą karierę - występowała także, jako pierwsza piosenkarka spoza Italii, na festiwalu w Neapolu, podpisała kontrakt fonograficzny, wystąpiła w paryskiej Olimpii. Spędziła na półwyspie kilka lat ale niestety - uległa tam wypadkowi samochodowemu i na kilka kolejnych jej kariera przegrała z rekonwalescencją. Przypomnijmy sobie jak śpiewała Pani Ania:

Tą zaś piosenką podbijała w latach 60-tych Włochy:


Festiwal w Sopocie także miał swoje włoskie gwiazdy. Szczególnie zapamiętaliśmy rok 1978 i Drupiego. To była wtenczas prawdziwa gwiazda europejskiej muzyki. Jego przebój zdobył kilka lat wcześniej szturmem wszystkie ważne listy przebojów. Kojarzycie?

W 1978 roku podbił Polskę piosenką "Sereno e". Na pewno pamiętacie!


Teraz jednak, muszę przyznać z żalem, że włoska muzyka znacznie obniżyła swoje loty - jednak coroczne kolejne odsłony Eurowizji i naszego Sopotu, przypominają nam, że całe festiwalowe szaleństwo zaczęło się w niepozornym Sanremo dokładnie 57 lat temu!
 

muzyka
 
Czas nadszedł aby zgłębić "brzydszą" stronę muzyki lat 80' - italo disco. Wiele osób może sie oczywiście ze mną nie zgodzić, że to tandeta, robiona w większości na chybcika, z bezsensownym tekstem i kiepską muzyką, nie wspominając o jakimkolwiek konkretnym połączeniu wokalu z melodią. Jednakże pomimo tych wszystkich walorów jakie wymieniłem, muzyka ta cieszyła się bardzo dużą popularnością i ma swoich zagorzałych zwolenników/fanów do dziś.

Ogólnie staram sie nie żonglować nazwami gatunków bo wypadku większości wykonawców/utworów granice między gatunkami są tak płynne że trudno sklasyfikować piosenkę pod konkretna zakładkę.

Jasno powiem, nie trawię większości "italo disco", są jednak wyjątki od reguły i o taki jeden wyjątek przedstawię tym razem.

Utwór dość sympatycznie dźwięczy i brzęczy na całej długości melodia jest nawet przyjemna ale rodzaj użytych instrumentów niestety znacząco negatywnie wpływa na całość.

Wokal doskonale pasuję do reszty i poprawia znacznie ogólne wrażenie jakie wywiera na kawałek słuchającym. Na uwagę zasługują także akrobacje głosowe wykonywane przy refrenie, to też poprawia wizerunek utworu.

Mimo że utwór jest taki a nie inny to w gruncie rzeczy bardzo go cenie i przypuszczam że przynajmniej części z was się spodoba.

No ale jeszcze jedna kwestia została - teledysk!
Wideoklip do tego kawałka jest mocno ekstrawagancki (a nawet to jest mało powiedziane). Już nawet nie patrzcie sie na barokowy(dobrze zgaduje) wystrój pomieszczenia i tańcząca w tle parę. Rzeczami godnymi uwagi sa stroje i fryzury zespołu, układ choreograficzny i makijaż wokalistki. Nie wiem jak wy go spostrzeżecie ale dla mnie teledysk jest skandalicznie śmieszny :P.

Valerie Dore - The Night
The Night(1984)


 

 

Kategorie blogów