Wpisy oznaczone tagiem "Van Pur" (2)  

xirilla
 
To będzie szybki zdjęciowy post :)

Bepanthen Derm Krem
Bep1.JPG


Zakupy z ravelo.pl
RH1.JPG

RH2.JPG

RH3.JPG

RH4.JPG

rav1.JPG

JoNesbo.JPG


Dotarła też paczka z nagrodą II stopnia od Streetcom i Van Pur (producenta Razowego Kwasu Chlebowego). A w środku po jednej 1,5 l butelce z każdego smaku i po dwie małe 0,5 l.

Razowy1.JPG



Dzień obfitował w przyjemne telefony. Pierwszy był od Talk Marketing, informujący, że za aktywność w kampanii wódki Extra Żytnia otrzymam upominek (sprawiłam, że moja rodzina i znajomi powrócili do tego kultowego trunku). A drugi od Pana z Burda NG Polska przedstawiciela Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych, który poinformował mnie, że zostałam laureatką konkursu "Odkryj piękno polskich lasów" i otrzymam nagrodę w postaci kosza piknikowego. O takiego:

NatGeoLP.jpg


Celem Konkursu była promocja jubileuszu 90-lecia Lasów Państwowych, ukazanie pełni bogactwa i unikalności polskich obszarów leśnych oraz przybliżenie 36 nominacji z atrakcyjnymi turystycznie miejscami należącymi do Lasów Państwowych z podkreśleniem ich walorów przyrodniczych oraz dziedzictwa kulturowego.
Z tymi miejscami możecie zapoznać się na stronie konkursu www.lasypanstwowe.national-geographic.pl/glosowanie/ Jest już zakończony, więc nie można głosować. Wyniki znajdziecie 22.07 w magazynie Traveler oraz na stronie www.national-geographic.pl
  • awatar Mama Maja: z Bepanthenu też od zawsze korzystam, skoro jest nawet na końcu świata to coś musi być na rzeczy ;) powiedz jak smakuje ten kwas chlebowy? Babcia mi mówiła, że pojawiło się coś takiego, ale jako nie mogę pozbyć się myśli, że smakowałoby to jak drożdże? :/
  • awatar lalunas_mum: @Mama Maja: Tak, Bepanthen chyba na całym świecie jest :-) A co do Kwasu Chlebowego, to wbrew pozorom ma bardzo dobry smak. Są trzy warianty smakowe - jęczmień i żyto, śliwka oraz żurawina. Być może przy pierwszym kontakcie z kwasem chlebowym odrzuca jego zapach (rzeczywiście czuć trochę drożdżami), ale w smaku jest on niewyczuwalny. Dla mnie najważniejsze jest to, że nie jest słodzony i sztucznie gazowany. Stanowi świetną alternatywę dla "kolorowych" napoi. Jeśli będziesz miała okazję, to spróbuj. Choć nie wiem,czy w tym Waszym odwróconym świecie gdzieś znajdziesz :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

xirilla
 
Sadzimy, dosadzamy, kosimy, grabimy. Jest tyle pracy, że czasem po przebudzeniu mam chęć się zbuntować i zrobić sobie dzień wolny. Ale trzeba zadbać o las, pozwolić drzewkom złapać promieni słonecznych, usunąć chwasty, które się rozplęgły po całym terenie.
Zaczyna nam już brakować drzewek, największe straty były w populacji modrzewia. Sosen brakuje już mniej. Teraz idziemy rzędami z dębami. Cały las robimy we dwoje, tzn. mąż i ja. Najpierw w rzędy wchodzę ja, szukam drzewek, odgarniam trawę, odsłaniam je. A za mną idzie mąż z kosą i wycina wszystko prócz drzew. No i na koniec idziemy wspólnie, on kopie dołki, ja wkładam sadzonki i przydeptuję. Nie wiem, czy damy radę do jesieni zadbać o ten lasek. Ale staramy się.

sadzonka.jpg


Zosia zostaje z moją mamą, bawi się, ćwiczy chodzenie. Uwielbia łóżeczko turystyczne, które ma u moich rodziców. Cieszę się, że coraz chętniej zostaje i już tak nie marudzi kiedy nas nie ma dłużej.

W sobotę idziemy na wesele, znowu weekend minie szybko. Za tydzień mamy zapowiedzianych gości, a za dwa tygodnie moja LaLuna będzie miała pierwsze urodzinki. Jak ten czas leci.

Kampania Razowego Kwasu Chlebowego trwa, rozdałam już większą część butelek. Sąsiadki, moi rodzice i ciocia z mężem są zachwyceni tym napitkiem. Nawet moja 82-letnia babcia ze smakiem wypiła butelkę Kwasu o smaku żurawinowym. Dobrze schłodzony doskonale gasi pragnienie, aż ma się ochotę powiedzieć "aaah" jak w reklamie Pepsi :D Jak będę miała więcej czasu, to pokażę Wam sesję RKCh jaką zrobiłam :) Muszę zdjęcia z karty pamięci zrzucić na komputer.

A tymczasem mała śpi, a ja zbieram powoli potrzebne rzeczy i znów do lasu. Słonecznego dnia Wam życzę(i oby komary tak nie kąsały) :)
 

 

Kategorie blogów