Wpisy oznaczone tagiem "Veet" (12)  

springhaze1
 
Witajcie w marcu kochani. Nie mogę uwierzyć ,że czas tak szybko płynie i za niespełna trzy tygodnie powitamy kalendarzową wiosnę . Dzisiaj chciałam Wam krótko przedstawić ulubieńców lutego , żeby nie przedłużać zaczynamy :
1)Palmer's Nawilżający balsam do ciała Coconut Oil Formula

DSC08929.JPG

Balsamów firmy Palmer's używam już od kilku dobrych lat. Moim ulubieńcem był zawsze ich słynny balsam kakaowy. Tym razem zdecydowałam się na wersję kokosową i nie zawiodłam się . Zawiera wiele cennych olejków m.in kokosowy, Monoi z płatkami kwiatów Gardenii Tahitańskiej oraz ze słodkich migdałów. Szybko się wchłania , bosko pachnie. Czego chcieć więcej ;) Kupiłam go w SP w promocji za 18 zł.
2)Yves Saint Laurent Black Opium
To najczęstsze perfumy , które używałam w lutym.
NUTA GŁOWY: Esencja różowego pieprzu, mandarynki, akord gruszki
NUTA SERCA: Absolut kwiatów pomarańczy, akord jaśminu sambakowego
NUTA BAZY: Akord kawy, absolut nasion wanilii, esencja paczuli
Perfumy są niesamowicie trwałe , kobiece, zmysłowe. Idealnie nadaje się na tę porę roku. Utrzymują się niezwykle długo , na ciele kilkanaście godzin , natomiast na szalu czy płaszczu nawet kilka dni ! Bardzo podoba mi się także buteleczka. Cena to około 260 zł za 30 ml.

DSC08923.JPG

3)Gillette Venus ProSkin Sensitive
To maszynka zapewniająca idealną równowagę między ochroną wrażliwej skóry a dokładnym goleniem bez podrażnień. Dodatkowo maszynkę wyposażono w mięciutką obwódkę ochronną wzbogaconą o składniki nawilżające.Polecam. Cena około 40 zł .

DSC08925.JPG

Veet krem do depilacji do skóry wrażliwej
Krem posiada wygodny dozownik . Ma także dużą pojemność - 400 ml. Używam go zazwyczaj na nogi. Po jego zastosowaniu są niesamowicie gładkie. Krem nie uczula . Cena 40 zł.
4)Vaseline Cocoa Radiant
Balsam ten posiada bogatą strukturę dzięki zawartości czystego masła kakaowego. Zazwyczaj używam go na noc ze względu na jego konsystencje. Moja piżama po jego użyciu zawsze ślicznie pachnie czekoladą :D Balsam super nawilża , nie podrażnia skóry. Ja zapłaciłam za niego 15 zł w promocji.



DSC08926.JPG

5)Essie lakiery
Od kilku lat używam zawsze tych lakierów. Nigdy mnie nie zawodzą. Szczególnie uwielbiam te 4 odcienie : muchi muchi ( kremowo-mleczny róż ) , wicked ( odcień ciemnego wina ) , Status symbol ( koralowy róż ) oraz  Mademoiselle ( bardzo delikatny róż ) . Cena za sztukę około 35 zł .

DSC08928.JPG

6)Auriga Flavo C przeciwzmarszczkowy krem nawilżający

DSC08930.JPG

Krem Flavo-C jest lekkim kremem nawilżającym z witaminą C. Zawsze używam go po serum z tej samej marki. To jest moja nocna pielęgnacja. Główne składniki to : Witamina C, masło karite, kwas hialuronowy 1%, gliceryna, czynniki nawilżające. Krem głównie nadaje się dla cer suchych oraz normalnych . Cena za 30 ml około 90 zł.

Flavo-C Forte Serum to preparat regenerujący o silnym działaniu przeciwzmarszczkowym
i rozświetlającym skórę. Rzeczywiście po regularnym stosowaniu stwierdzam ,że moja cera nabrała cudownego blasku. W połączeniu z kremem to duet idealny. Serum zawsze stosuję na noc. Cena to 128 zł.
7)Bawełniane rękawiczki kosmetyczne

DSC08931.JPG

Wspomagają działanie kremu do rąk. Ja zawsze nakładam grubą warstwę bogatego kremu na noc , a na to zakładam te rękawiczki. Dłonie rano są mięciutkie oraz nawilżone. Nie pamiętam dokładnie ceny , ale jedna para kosztuje około 6 zł.
8)Tangle Teezer + gumki do włosów
Tangle Teezer nikomu przedstawiać nie trzeba. To chyba najsłynniejsza szczotka na świecie. Ja przepadłam i mam już ich pokaźny zapas. Zabieram je ze sobą dosłownie wszędzie. Masują skórę głowy , idealnie rozczesują. Jak dla mnie ideał. Cena około 37 zł.
Dokupiłam także gumki do włosów, które nie plączą końcówek, nie wyrywają włosów. Świetna sprawa . Opakowanie kosztuje około 14 zł.


DSC08932.JPG

To już wszystko na dzisiaj. Mnie niestety dopadło przeziębienie :(  Grzeję się herbatką z sokiem malinowym i słucham ostatnio ulubionej płyty Sia This Is Acting :) . Życzę miłego wieczoru kochani :)
  • awatar Kaasiaa20: Mam wersję kompaktową szczotki i bardzo ją lubię :D
  • awatar IWONA LUKASZEWSKA: Lakiery essie są cudowne a Ty masz piękne kolory☺
  • awatar AmericanVintage: Te gumki do włosów mnie zainteresowały, gdzie można je kupić?
Pokaż wszystkie (10) ›
 

meg281
 
Hej kochani:) Luty się kończy, zatem pora na denko.
DSC_0229.JPG

1.Ziaja, Masło Kakaowe, Maska do włosów wygładzająca
Maska ma konsystencję nie za gęstą, ale i nie lejącą- w sam raz. Z wydajnością ma się nie najgorzej. Na moje długie włosy wystarczyła na ok. 10 użyć. Bardzo ładnie pachnie. Zapach utrzymuje się na włosach do kolejnego mycia.Maska raczej przeciętna. Szkoda, że producent tyle naobiecywał, bo gwarancje głębokiej regeneracji włosów, czy zapobiegania rozdwajaniu się końcówek są mocno przesadzone. Nie zauważyłam regeneracji, której zresztą nie oczekiwałam po drogeryjnym produkcie, a i końcówki rozdwajały się w standardowym tempie. Z wygładzeniem daje radę, choć bardziej jestem zadowolona z efektu dociążonych i ujarzmionych włosów.

2.Marion, 7 Efektów, Ultralekka odżywka z olejkiem arganowym
Zapraszam do zapoznania się z recenzją: meg281.pinger.pl/m/27049245

3.Farmona, Radical, Szampon do włosów zniszczonych i wypadających ze skrzypem polnym
Włosy są po nim gładkie, puszyste i pozostają świeże na długo. Ładnie się rozczesują, nie plączą, są sypkie i elastyczne. Podczas użytkowania szamponu zauważyłam, że ich objętość się zwiększyła, a włosy wypadały w dużo mniejszych ilościach niż ma to miejsce zwykle. Układały się lepiej niż dotychczas.Dodam, że moje włosy są bardzo przesuszone na końcach i choć są gęste, czasem z ich wizualną objętością bywa różnie. Dodatkowy plus za ziołowy skład, przyjemny zapach i cenę. Szampon nie spowodował u mnie także swędzenia, łupieżu czy przetłuszczania. Jedno opakowanie wystarcza na około miesiąc przy dość częstym myciu. Szampon wyraźnie poprawił kondycję moich włosów.
DSC_0233.JPG


4.Be Beauty płyn do kąpieli cookies
Rozpływałam się już nad żelem i mydłem w płynie z tej serii. Z płynem do kąpieli jest podobnie- pięknie pachnie, bardzo dobrze się pieni i szkoda,że to limitowana edycja (dlatego zostawiłam płyn na ten sezon zimowy).

5.Biedronka- suchy szampon
Najgorszy jaki do tej pory miałam produkt tego typu. Okropnie bielił włosy. Przy zdjęciu palca z przycisku atomizera na włosy rozpylała się biała mgła jeszcze przez kilka sekund. Nie chce już o nim pamiętać. Pomimo niskiej ceny żałuję, że się na niego skusiłam.
DSC_0237.JPG

6.Rossmann, Rival de Loop, Hydro Pflegekapseln Ginkgo & Vitamin E
U mnie ampułki sprawdziły się nad wyraz dobrze. Faktycznie ukoiły mi twarz, buzia odzyskała swoją kondycję i nie miałam już więcej tej zimy problemu z jej nadmiernym przesuszeniem. Bałam się, że tak mocno skoncentrowany produkt może zapchać mi pory, ale nic takiego nie miało miejsca. Ampułki świetnie nawilżają, już po użyciu jednej czuć różnicę. Ja wieczorami zmywałam makijaż, następnie myłam buzię żelem, potem jeszcze przecierałam ją tonikiem i na sam koniec - pod krem - aplikowałam sobie płyn w tych ampułek właśnie. Rano myłam buzię, tonizowałam ją, używałam mojego kremu i nakładałam makijaż.

7.Dermedic, Hydrain 2, Krem intensywnie nawilżający o przedłużonym
Stosuję go na noc. Muszę przyznać, że krem daje efekt głębokiego nawilżenia.  Konsystencja jest odpowiednia, troszkę długo się wchłania, ale dla mnie nie jest to problem. Bardzo ładnie pachnie.

8.Ziaja, Oczyszczanie - Liście Manuka, Pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom
Zapraszam do recenzji:meg281.pinger.pl/m/24067368
DSC_0232.JPG

9.Veet, Natural Inspirations
Ta seria niewiele różni się od podstawowej.Pozostawia skórę gładką oraz lśniącą, bez podrażnień. Jest przyjemny i łatwy w użyciu, depilacja z tym kremem jest szybka i przyjemna.

10. Oceanic,Krem na pierwsze zmarszczki Skinetic
Z próbki byłam zadowolona. Krem szybko się wchłania, nie podrażnia ale na efekty po takiej ilości nie ma co liczyć.

11. Płatki kosmetyczne Carea
DSC_0236.JPG



Miałyście któryś z powyższych produktów? Jestem ciekawa jak sprawdziły się u Was. Jak z Waszymi zużyciami z lutym?:)
  • awatar Mrs. Mama: miałam suchy szampon z biedry, całkiem spoko :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

enther
 
Kolejnym produktem,który chciałabym zrecenzjowac jest wosk do depilacji twarzy (duo face wax) od firmy Veet.

Plusy:
- fajne opakowanie,
- tubka z kremem lagodzacym super.

Minusy:
- wydajność,
- tuba z woskiem totalna klapa...
- cena odstrasza w przeliczeniu na jakość i ilość produktu.

Ocena:
2/6
 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tygrys3k
 
#inspiracja na dzisiaj:

lifeINSP.jpg


Ciąg dalszy, bo się strasznie dużo śmieci wszędzie nazbierało. Tak to jest jak się odkłada np. #denko na później - ja tak ogólnie to wszystko odkładam na później, niestety.

#włosy *Head&Shoulders* łupieżu nie mam, ale kiedyś wypróbowałam go, bo głowa mnie swędziała, nie miałam pojęcia od czego. Do tego też chciałam usunąć ciemny barwnik farby z włosów – podobno szampony przeciwłupieżowe są do tego celu najlepsze, bezlitosne dla farby.  Podobała mi się zapach i chłodne uczucie jakie pozostawiał na głowie. Trochę to trwało zanim go zużyłam, ale jestem pewna, że *ponownie go kupię*. Ceny nie pamiętam. 300 ml. Tutaj możesz sobie poczytać więcej na temat tego szamponu. ibeauty.pl/(…)artykuly,codzienna-pielegnacja-head-s…
Polecam!

*Andrelon odżywka do włosów dla brunetek  z ekstraktem z henny* Świetnie wygładza włosy i przepięknie pachnie (moim zdaniem), też niewiele za nią zapłaciłam. 300 ml. *Kupię ponownie!*

wlosy.jpg


#depilacja *główka od golarki z mydełkiem Wilkinson* Niby fajna sprawa, bo golarka i mydełko w jednym, ale to dużo kosztuje i nie każdej część ciała można tym usunąć włosy, bo jest na to za duża. *Kupię ponownie jak będzie w promocji* bo podoba mi się. Szału nie ma niestety. To mydełko ma bardzo fajny zapach, zostały mi jeszcze 3 główki.

* #Veet krem depilujący do skóry suchej* Smutny to był dzień, gdy zużyłam ostatki tego kremu. Kupiłam za jakieś śmieszne pieniądze w promocji 3 opakowania (jeżeli dobrze pamiętam) i to było ostatnie, teraz będę musiała znowu około 7€ wydać na 200ml. *Dlaczego nie kupiłam wtedy tego więcej? Oby szybko znowu się taka okazja trafiła to tym razem kupię zapas na rok!*

#Lactacyd płyn do higieny intymnej. *Nie pierwsze i nie ostatnie opakowanie* Fajny zapach, myje co ma myć i do twarzy też czasami używam – pomysł zaczerpnięty z youtube. Trochę dziwną wydawała mi się ta idea, ale po namyśle doszłam do wniosku, że to wcale nie może być złe, bo Lactacyd ma delikatna formułę bez mydła i przyjazne dla skóry pH 5,2. 200ml. Pompkę kupiłam z Lactacydem ponad rok temu w Polsce. Pompeczkę zostawię, a butelkę do kosza.

rozne4.jpg


*pasta wybielająca do zębów #Oral-B 3D White Glamour* – chyba moja ulubiona, kupuję pasty z tej serii już od jakiegoś czasu – chyba około 2 lata – i jestem zadowolona z efektów. Teraz mam inną, z granulkami Pro-Expert Multi-Protection.. Okropnie smakuje, ale to raczej nie jest jakiś duży problem, bo używam elektrycznej szczoteczki do zębów. Kupię ponownie! 75ml, ostatnie z 3 opakowań jakie kupiłam w promocji w zeszłym roku.

#Nivea *mleczko do usuwania wodoodpornego makijażu oczu* – ja pi*rdolę jaka #ściema!!! Nic więcej nie mogę powiedzieć. #Badziewie! Ledwie rozmazywał mi tusz i eyeliner po twarzy! Nawet nie pachniał ładnie, strasznie chemiczny zapach moim zdaniem. Szkoda pieniędzy, które na to wydałam. 125 ml bubla!  Nigdy więcej tego nie kupię i nikomu nie polecam.

*Louis Widmer Swiss Dermatologica*, intensywna kuracja przeciw starzeniu, krem pod oczy,  wersja bezzapachowa, 30ml, kupiłam około rok temu w lecie i teraz się skończył. Długo go miałam, bo rano używam innego kremu pod oczy, który też już się kończy niestety. Bardzo fajny, nie wiem już, które to opakowanie, ciągle do niego wracam, chyba też dlatego, że mój pierwszy krem pod oczy, który kupiłam w wieku 21 lat też był tej marki. *Kupię ponownie, jestem tego pewna* Szkoda tylko, że zmienili opakowanie, biało różowe bardziej mi się podobało.

*Balsam ochronny do ust #YvesRocher o zapachu kokosowym* niewielkie, poręczne opakowanie, nie zajmuje dużo miejsca w torebce, ale trudno go tam znaleźć jak wypadnie z kieszeni. Fajny, ale nic specjalnego, zapach i działanie OK, ale mam ochotę wypróbować kilka innych. *Kupię pewnie jeszcze go, ale nie pobiegnę specjalnie do sklepu po ten balsam*


rozne3.jpg


*Będzie też część III, ale nie wiem, kiedy znajdę na to czas i ochotę*
 

niezapominajka22
 
Lato to czas szortów, krótkich sukienek i mini spódniczek , a co za tym idzie to przede wszystkim czas gładkich nóg :)
w tamtym roku zakupiony, a w tym odkurzony i użyty wosk w żelu do depilacji na ciepło marki Veet.

20130905_080329.jpg


Opis producenta:
Już nie musisz tracić czasu na umawianie się do kosmetyczki by Twoje nogi były seksownie gładkie i to przez 4 tygodnie! Ciepłe woski w żelu Veet to innowacyjne, przyjemne i łatwe w użyciu woski o działaniu tak skutecznym jak zabiegi w salonie kosmetycznym.

Woski w Żelu Veet mają piękny zapach, a ich przyjemna żelowa konsystencja jest delikatna dla skóry i łatwa do spłukania. Wystarczy podgrzać wosk w kuchence mikrofalowej lub ciepłej wodzie, nałożyć na skórę cienką warstwę i ją zerwać.

dostępność - Rossmann
pojemność - 250 ml
cena - 39,99 ( w promocji 29,99)

Skład:   /skóra wrażliwa/
Hydrolyzed Corn Starch, Glucose, Glycerin, Phenoxyethanol, Almond Oil Glycereth-8 Esters, Sodium Benzotriazolyl Butylphenol Sulfonate, Parfum, Aqua, CI 42090

w opakowaniu oprócz wosku oczywiście znajdziemy :
- ulotkę informacyjną
- 12 pasków wielokrotnego użytku
- szpatułka z miernikiem ciepła

20130905_080432.jpg


Moja opnia:
Ja swój wosk robiłam w rondelku z ciepłą wodą gdyż nie posiadam mikrofali. Grzeję go ok. 10 min i sprawdzam szpatułką temperaturę zazwyczaj wyskakuje czerwone kółeczko że za gorący ale jak dla mnie nie jest on aż tak zagrzany i używam go - wszystko zależy od naszej skóry :)
Aplikacja jest naprawdę prosta i szybka. Moim zdaniem jest szybsza i mniej bolesna od zwykłych gotowych plastrów . Usuwa włoski tak w 95%. Ja robię tym woskiem tylko nogi więc nie wiem jak się sprawuje na innych partiach ciała.
Po pierwszym użyciu wyskoczyły mi czerwone krostki ale po posmarowaniu oliwką po ok. godzinie znikły, po drugim użyciu już nie miałam tego problemu.
Nogi utrzymują się gładkie przez 3 tygodnie , więc myślę że jest to niezły czas, który mi akurat bardzo odpowiada.

Opakowanie wosku na same nogi wystarcza na ok. 5-6 razy więc cenowo nie wygląda to źle, ja bym to określiła jako ekonomiczny produkt.

Czy polecam??
Tak, u mnie sprawdził, wbrew przekonaniom wcale mocno nie boli, i co najważniejsze mamy spokój na trzy tygodnie :)

20130905_080340.jpg
  • awatar sarfinger: jakoś wolę depilator, nie uczula, nic nie kosztuje (jak juz się raz go kupi ;) ) zawsze pod ręką, no i jedna depilacja 3 tyg. spokoju
Pokaż wszystkie (1) ›
 

niezapominajka22
 


Veet_CieplyWosk_SkoraWrazliwa.jpg



Kupiłam już rok temu, a dziś pierwszy raz użyłam.
Muszę poczekać i sprawdzić ile utrzyma się gładka skóra. Jak na razie jestem zachwycona.
Pełna recenzja gdy zaczną odrastać włoski :)
 

tygrys3k
 
Troche pozno, ale to nie szkodzi ;) Na poczatku maja kupilam sobie kilka rzeczy, ktore widac na zdjeciach. Troche zaszalalam... ale chyba nie zalowalam ani przez chwile wydanych pieniedzy. Zalowalam napewno tego, ze jestem taka malo stanowcza i nawet siebie nie potrafie kontrolowac. Smutne, ale prawdziwe.

zakupy 3.jpg


Jak co miesiac Yves Rocher! Na wszystko dostalam znizke: na *perfumy* -40%+ *zel pod prysznic* o tym samym zapachu gratis, *cienie do powiek w kredce* 2 w cenie 1(kolory *Eucalyptus* oraz *Orchidee rose* ), czyli -50% za kazda, *szal* dostalam za darmo przy zakupie i oddam go dla siostry, bo do niczego mi nie pasuje. Perfumy juz uzywalam, bardzo mi sie podobaja. Jak bylam w Polsce mialam okazje je wachac na mojej siostrze, bardzo mi sie spodobaly-swiezy, zielony zapach, unisex, bardzo fajny na wiosne i lato, chociaz na lato to sobie najprawdopodobniej kupie Light Blue Dolce&Gabbana lub Pure DKNY, czy tez Pure White Linen Estee Lauder.

zakupy.jpg


*Bio-Oil* kupilam mala butelke za okolo 10 euro. Mialam stosowac na moje rozstepy, ale mi sie jakos nie chce tego uzywac regularnie. Smarowalam nim twarz i musze powiedziec, ze efekty mnie zaskoczyly! Po przebudzniu skora ladnie wygladala i nie miala takiej oleistej, tlustej warstwy jak zazwyczaj, tzn. gdy posmaruje sie na noc kremem do twarzy. Bardzo mile zaskoczenie, napewno jeszcze nie raz bede go uzywala do twarzy. Mialam na nosie takie zgrubienie, duzego pajaczka, ktory rosl i pekal jak go za mocno pocieralam, np. po umyciu twarzy jak wycieralam twarz recznikiem, wtedy krwawil i trudno to bylo powstrzymac! Mialam z tym isc do dermatologa, ale ciagle to odwlekalam. Pajaczek znikl! Nie wiem czy to dzieki temu olejkowi czy krempwi Ziaja, o ktorym napisze w nastepnym "Empties", na rozszerzone naczynka krwionosne twarzy. Niewazne, ciesze sie, ze juz go nie mam.
*Sedinal* to ziolowy srodek uspokajajacy, dziala, ale ja chyba potrzebuje czegos mocniejszego, bo nadal mam problemy ze spaniem, chodze prawie non stop wkurzona i powieka mi drga od jakis 2 tygodni :( F*ck!!
*Krem pod oczy przeciw starzeniu Louis Wiedmer* to juz moj 3 sloiczek, jezeli nie 4. Pierwszy raz kupilam go okolo 6 lat temu i wtedy mial bialy sloiczek z jasnorozowa nakretka, zaplacilam wtedy okolo 20 euro. W ciagu tych 6 lat zmienilo sie opakowanie i cena, krem jest ten sam , ale w przeciagu tych kilku lat zaczely pojawiac sie jego reklamy w gazetach, a tym samym jego cena poszla w gore. Tym razem aptekarka nawet nie pytala, ktory chce, bo czesto tam chodze i wie ile mam lat i jaka cere :) Poradzila bezzapachowy, bo taki jest bezpieczniejszy dla mojej cery, nie podraznia :) Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. *Kosmetyczke* dostalam gratis i ta mila pani powiedziala, ze jezeli mam ochote cos wyprobowac to zebym powiedziala, ona mi chetnie da probki- zakupy bylyby jeszcze przyjemniejsze, gdyby kazda osoba pracujaca w sklepie czy aptece byla tak mila jak ona.


zakupy 2 - Copy (31064577).jpg


Poszlam kupic 1 *szampon* ... Wzielam 2, bo byla promocja- przy zakupie 2 produktow objetych promocja, *butelka musujacego wina gratis* Przy kasie, nie dostalam winka, wzielam ulotke, ktora lezy zazwyczaj przy drzwiach, aby spr. czy sie pomylilam,bo bylam pewna, ze uwzglednione Elseve w tej promocji. Mialam racje. Dlatego wrocilam do kasy, kasjerka przjerzala ulotke, wytlumaczyla sie tym, ze widzi na kasie czy ma dac wino i nie rozumie dlaczego przy moim zakupie nie dostala takiej informacji... Chyba wiem dlaczego :) prawdopodobnie dlatego, ze wartosc tych 2 szampomow byla zbyt niska, ale tego nie powiedzialam. Nie interesowalo mnie tez to :p Wyraznie bylo napisane Elseve i nie bylo jakis warunkow, jak np. ze wino przy zakupie za minimum iles euro, jestem klientem i mam dostac to do czego mam prawo- sami sa sobie winni, powinni lepiej pomyslec nad ta akcja.
*Gumki* kupilam, aby miec jakies w zapasie. Wybralam te, bo byly w promocji -25%, a brazowe, bo mam duzo kolorowych. Ja ich nie gubie, nie znijkaja tez w jakis tajemniczy sposob, one po prostu sie rozciagaja i po jakims czasie sa bezuzyteczne.

*Wino* mialo dziwny smak i pachnialo jak perfumy, jezeli maja to zamiar wyposcic na rynek to ja napewno tego nie bede kupywala, tych 6 euro, ktorych jest ono podobno warte, wole wydac na butelke jakiegos zwyklego slodkiego wina.


DSC03434.JPG


kolejna promocja w tej samej ulotce- przy zakupie 2 produktow *Veet* drugi za polowe ceny. Troche sie wachalam, ale w koncu sie skusilam na 2 wklady wosku do elektronicznego aparatu. Ten rozowy mialam wczesniej i byl OK, jako drugi wzielam bialy (bialy wosk w niebieskim pudelku z wyciagami z migdalow) i juz wiem, ze jest beznadziejny. Napisze o nim w "Empties", teraz tylko czekam az wlosy na lydkach mi odrosna, bo tylko do tej czesci ciala sie nadaje. Zdjecia tych woskow nie moge znalezc, gdzies sie zapodzialy na dysku.
 

tygrys3k
 
Fbody4.jpg


1 - 3-minutowa maseczka do stop Yves Rocher. Na jej temat nie moge nic konkretnego powiedziec, bo mialam ja bardzo dlugo i rzadko uzywalam, po rozcieciu tubki zobaczylam, ze ma dziwna konsystencje datego musialam ja wyrzucic, pomimo tego, ze bylo jeszcze tego kremu na kilka uzyc. Wszystkim chyba wiadomo, ze produkty Yves Rocher sa naturalnego pochodzenia, a tym samym trzeba je szybko zuzywac, bo nie zawieraja konserwantow i sie psuja. Nie przepadam za lawenda, ale ten krem mial delikatny, troche slodki zapach lawendy, ktory mi nie przeszkadzal. Lawenda, ktora mi sie naprawde podobala to byl spray do poscieli firmy Avon, taki w aluminiowej butelce.. mniejsza o to, to bylo kilka lat temu i od tamtej pory juz go nie widzialam, a szkoda, bo byl bardzo ladny.
*Tej maseczki nie kupie ponownie*, bede nadal szukala kremu do stop, ktory bedzie dawal widoczne efekty.

2 - krem do rak Yves Rocher z wyciagiem z nagietka. Dostalam go gratis przy zakupie, byl OK jezeli chodzi o nawilzanie, szybko sie wchlanial, beznadziejny zapach i dlatego, ze to byla mala tubka musialam ja przeciac na pol, bo juz w polowie nie dalo sie wycisnac tego kremu. *Nie kupie go*, a jak dostane go znowu gratis to oddam dla siostry albo jakiejs kolezanki.

Gface.jpg


1 - krem do usuwania makijazu oczu The Body Shop z wyciagiem z rumianku, bezzapachowy krem, usuwal dobrze makijaz, ale juz go nie kupie, bo obecny (z Garnier) dziala tak samo i jest bardziej wydajny. Nie uczula, nie podraznia okolicy oczu, ale trzeba uwazac aby nie dostal sie do oka, bo "pali" jak cholera, nie wysusza. *Za ta cene wole kupic kilka innych o tym samym dzialaniu*, bo zadaniem tego typu produktow jest usuwanie makijazu, wiec nie ma sensu przeplacac, lepiej pieniadze przeznaczyc na lepszy krem albo serum do twarzy. Ceny nie pamietam, ale to bylo okolo 10 lub 11euro.

2 - mikrodermabrazja z witamina C The Body Shop,75 ml, to nic innego jak peeling do twarzy, nie tego sie spodziewalam, zaplacilam ponad 20 euro za to badziewie! Mial chemiczny zapach i wygladal jak zmielony, szary pumeks! *Nigdy wiecej!*

3 - krem pod oczy Nivea z Q10. Niedrogi, dlatego go kupilam, bo w danym momencie nie stac mnie bylo na nic drozszego.  15ml, krem, slabo sie wchlanial, zostawial tlusta powloke, wystarczyl mi na okolo 5 miesiecy. *Kupie go jak znowu nie bede miala kasy na nic pozadnego.*

4 - 3-minutowa maseczka do twarzy Yves Rocher, z winogronami, ladny zapach, zelowo-kremowa konsystencja, 50 ml, nawilzajaca, dobrze dziala, skora po jej uzyciu duzo lepiej wyglada. Czesto ja kupuje, ceny nie pamietam, ale napewno kupilam ja z 50% znizka, *znowu ja kupie*. Ja tak ogolnie uwielbiam te mazidla :) Maseczki sa super!

5 - maseczka do twarzy The Body Shop, 2,5euro za 6ml , z wyciagiem z drzewa herbacianego, do cery z niedoskonalosciami, ogolnie jest to maseczka oczyszczajaca, *juz jej nie kupie*, bo mam tansza, ktora dziala lepiej niz ta.

JJJJface2.jpg


KKKKface3.jpg


1 - baza pod lakier Elegant Touch, 12,5ml za okolo 10euro, kremowy kolor, ladnie wygladala pod jasnym lakierem do paznokci, nie powodowala, ze paznokcie szybciej rosly tak jak to producent obiecuje, zbyt gesta konsystencja, nie skonczylam jej, musialam wyrzucic, bo zasechl :s *juz jej nie kupie* szkoda na to pieniedzy! Odzywka do paznokci z Eveline,ktora teraz mam jest duzo lepsza.

2 - MasterpieceMax Max Factor, kupilam w promocji, regularna cena to okolo 16 euro, warta kazdego centa, bo efektem nie ustepuje maskarze Chanel, ktora mialam wczesniej (za okolo 40 euro), sylikonowa, nieduza szczoteczka, wydluza i pogrubia rzesy, czarna, daje efekt sztucznych rzes i wystarcza tylko 2 warstwy. *Kupie napewno,* jak skoncze zapas tego co mam (czyli 2 z Yves Rocher, Maybelline i L'oreal... troche to potrwa)

3 - pomadka ochronna Labello, czyli nic innego jak powszechnie dostepna w Polsce pomadka Nivea...swietna kremowa konsystencja, nie skleja ust, nie wysusza, delikatny zapach, osobiscie wole te smakowe, ale ta tez nie byla zla, kupilam ja jakis czas temu w promocji 4+1gratis. *Tej raczej nie kupie,* ale inne tej marki napewno!

4 - cien do powiek Gosh w kolorze 010 light brown, niedrogi, wydajny, satynowe wykonczenie, delikatny, przyjemny zapach, dobrze napigmentowany, o trwalosci nic nie moge powiedziec, bo zawsze uzuwalam go z baza pod cienie, albo Highlighter-em Catrice lub zlotym cieniem do powiek w kredce Yves Rocher.... *tego koloru juz raczej nie kupie,* bo chce wyprobowac inne, ale musze powiedziec, ze uzywalam go przez ponad 1,5 roku kazdego dnia i dopiero teraz sie skonczyl.

KKKKinne2.jpg


Air Wick automatyczny odswiezacz powietrza o zapachu niebieskiego koralu, swiezy i bardzo ladny zapach, wydajny, bo wystarczyl mi na okolo 3 miesiace! *Chyba ponownie go kupie,* ale najpierw chce wyprobowac inne z tej serii. Teraz mam z bialymi kwiatami i niestety nie powala z nog zapachem... ten niebieski jest lepszy.

LLinne.jpg


1 i 2 - herbatki, ktore pije, Twinings slicznie pachnie, ale ma smak czarnej herbaty, najlepszy jaki do tej pory pilam, juz sie konczy, wiec niedlugo bede musiala znowu wyskoczyc do sklepu i kupic nowe opakowanie. Mam inne herbatki aromatyzowane tego producenta i bardzo je sobie chwale, ale *ta jest najlepsza.*
Zielona herbata jest zdrowa, wszystkie dziewczyny o tym wiedza, ta akurat jest cierpka w smaku i nie moge sie doczekac aby kupic nastepna, ale innej marki... Zaluje tylko, ze nie pije zielonej herbaty tak czesto jak np. 3 lata temu.

Tak, to jest dlugopis. Dlaczego? Bo mam ich bardzo duzo i chcialabym je "wypisac" zanim pozasychaja. Szkoda pieniedzy, ktore na nie wydalam. Postanowilam non stop pisac jednym dlugopisem az sie skonczy, tak zebym mogla widziec, ze moja kolekcja sie zmniejsza i VOILA! jest jeden skonczony, zajelo mi to okolo 2 miesiace i musze powiedziec, ze pisze bardzo duzo!
 

tygrys3k
 
Sporo tego jest, ale *nie zuzylam tego tylko przez miesiac maj* Niektore z tych kosmetykow uzywalam od kilku miesiecy lub tygodni i dopiero w maju sie skonczyly. Doszlam do wniosku, ze ja mam tego po prostu za duzo i ciagle przybywa. Dlatego postanowilam pokonczyc to co mam z zapasow (po cholere mi to?! nie jestem jakims sklepem i to nie sa czasy komuny, ze niczego nie mozna dostac w sklepach, czasy sie zmienily, moze nie pod kazdym wzgledem na lepsze - nie ma potrzeby zasmiecania sobie przestrzeni zyciowej ;) oby tylko pieniadze byly). Zainspirowaly mnie do tego dwie dziewczyny na youtube. Pierwsza z nich byla  *beautygloss* i jej filmy o kosmetykach, ktore skonczyla. Lubie ja, bo mowi po holendersku, jest fajna, pochodzenia rosyjskiego i miala ciezkie dziecinstwo i okres dojrzewania oraz chyba dlatego, ze ja musialam przejsc przez wiele takich samych sytuacji zyciowych jak ona. Druga to *Pink So Foxy* i jej filmy na temat oczyszczania domu z niepotrzebnych rzeczy. Sporo tego bylo, np.zbior kosmetykow kolorowych i do pielegnacji, szafa, salon etc.




Awlosy.jpg

*pielegnacja wlosow*
1- taki sobie szampon do wlosow. Pisalam o nim w empties kwietnia. *Juz go nie kupie*

2 - fajna odzywka do wlosow farbowanych ze zmywaniem, ladny zapach, ktory utrzymywal sie na wlosach przez caly dzien, wygladzal dzieki czemu wlosy latwo sie rozczesywaly, byly miekkie, *chyba znowu ja kupie* jezeli bedzie znowu w promocji(kupilam 2 za okolo 3,5 euro), *tak ogolnie nie jestem fanka produktow Dove do pielegnacji wlosow* bo szybko mi sie po nich przetluszczaja, ciezko tez jest je splukac, zawlaszcza szampony, tylko z antyperspirantami i zelami pod prysznic tej marki mam do tej pory pozytywne doswiadczenia i oczywiscie z ta odzywka, ale to taki maly wyjatek od reguly ;)

3 - lubie ten olejek, kupilam go jak bylam w styczniu w Polsce, pierwszy raz mialam z nim do czynienia okolo 4 lat temu, kolezanka go polecila, bylam i jestem z niego zadowolona, podoba mi zapach i fakt, ze wlosy sa po nim takie miekkie i przyjemne w dotyku (tylko niestety czasami go naduzywam i efekt nie jest juz taki fajny). *Kupilam nowe* wieksze opakowanie :)

4 - *kuracja Yves Rocher przeciw wypadaniu wlosow* tych ampulek do tej pory zuzylam 6 i musze powiedziec, ze dzialaja, wlosy strasznie mi wypadaly, balam sie, ze wylysieje, bylo az tak zle ;( teraz jest duzo lepiej, wlosy wypadaja, ale w normalnych ilosciach, czyli okolo 100 dziennie, kupilam pierwsze opkowanie za punkty na karcie stalego klienta, regularna cena to 29,90euro. To olejek, ktory trzeba wmasowac w skore glowy co 2 dni, jedna ampulka to kuracja na 1 tydzien. W opakowaniu znajduje sie ich 4 i pompka, ktora umieszcza sie na ampulce po odlamaniu szyjki. Pomimo tego, ze to olejek, nie przetluszczal wlosow, wygladaly swiezo nawet 24h po jego zastosowaniu co jest w moim przypadku kolejnym jego plusem. *Produkt jak najbardziej skuteczny i bardzo latwy w stosowaniu* niektorych moze odstraszac cena *Juz kupilam nastepne* 2 opakowania, lepiej dmuchac na zimne.


Bzele pod prysznic.jpg


1 - o tym zelu pisalam w empties kwietnia, *znowu go kupie* jak bedzie ponownie w promocji i pod warunkiem, ze moj zapas zeli pod prysznic bedzie skonczony.

2 - zel pod prysznic AA, kupiony w Polsce podczas mojej ostatniej wizyty w marcu, byl w promocji w Rosmannie, ladny zapach, wydajny, czy nawilzal :s nie mam pojecia, nie mam jakis specjalnie duzych problemow ze skora, napewno nie wysuszal, *prawdopodobnie znowu go kupie* jak bede w PL.

3 - oliwkowy zel pod prysznic Yves Rocher *nigdy wiecej go nie kupie!* skonczylam go, bo zaplacilam za niego pieniadze, ale ten zapach byl tak beznadziejny, ze musialam go wymieszac z tym w fioletowej butelce, dzieki temu byl znosny. Uzywalam go na noc, bo sama spie, ale gdyby nie to to bym go po prostu wyrzucila. Sluzyl tylko do mycia ciala, nie mialam w tym przyjemnosci, ale po nocnej zmianie bylam zazwyczaj tak zmeczona, ze to nie mialo az tak wielkiego znaczenia, chcialm tylko zmyc z siebie pot i isc spac, a zapach "zabijalam" ladnie pachnacym balsamem do ciala. Problem solved :)



Cbody2.jpg


1 - Axe dezodorant dla kobiet seria limitowana, byl dosyc drogi, dobrze, ze dostalam na niego znizke (bo kupilam 2), to byla raczej pomylka, bo dopiero w domu zauwazylam, ze to nie jest antyperspirant.. zapach swietny, slodki, ale swiezy, owocowy - zazwyczaj nie kupuje takich zapachow, bo nie podobaja mi sie na mojej skorze, ale ten byl bardzo fajny (mam jeszcze jeden, ale zostala chyba tylko polowa). Uzywam teraz krystalicznego dezodorantu (o ktorym napisze innym razem), wiec Axe napewno mi sie przyda bardziej niz dotychczas. *Raczej go nie kupie ponownie*, ze wzgledu na cene i ta owocowa nute, bo jak znam siebie, po jakims czasie zacznie mi ona dzialac na nerwy.

2 - Rexona antyperspirant Cotton Dry, *nie dzialal 48h* tak ja zapewnia to producent, musialam go uzywac okolo 2-3 razy dziennie, zostawial plamy na ubraniach, strasznie duszacy, nie mam pojecia dlaczego, uzywalam antyperspiranty w sprayu i nie przypominam soobie niczego takiego, czyzby zostala zmieniona formula? Dotyczy to nie tylko Rexony! Dlatego wrocilam do sztyftow i kulki - tego co mam wystarczy mi prawdopodobnie do konca tego roku, a *Cotton Dry to ja juz chyba nie kupie*...

Dbody3.jpg


Plyn do plukania ust. *Swietny* W koncu znalazlam cos, czego *bede uzywala tak dlugo jak bedzie dostepne!* Delikatny smak, ktory nie powoduje, ze placze po zastosowaniu, co niestety zdarzalo mi sie przy kazdym innym smaku Listerine - one palily mnie w ustach!

Ebody.jpg


1 - mydlo w plynie, opakowanie(250ml) starczylo mi na krocej niz miesiac, co w moim przypadku oznacza, ze produkt nie jest wydajny, zapach tez taki sobie, podobal sie przy kilku pierwszych uzyciach, ale nie powalal z nog, czuc bylo zapach skoszonej trawy :s nie tego sie spodziewalam. *Wysusza dlonie*    *Juz go nie kupie*

2 - suchy olejek(co to wlasciwie znaczy? dry oil? to byl w koncu plyn..) The Body Shop(100ml), nigdy takiego olejku nie mialam, wiec postanowilam wyprobowac. Na opakowaniu bylo napisane, ze mozna go stosowac na wlosy, skore twarzy i ciala, czyli taki olejek do wszystkiego.. Najbardziej do zakupu skusil mnie zapach, bo na ogol nie kupuje takich uniwersalnych specyfikow, bo moim zdaniem *jak cos jest do wszystkiego, to znaczy, ze jest do niczego* To jest zwykla oliwka do ciala o kwiatowym zapachu, ktory byl dla mnie zbyt ciezki, trudno go bylo zniesc, dlatego zuzylam go razem z kawa(albo cukrem) jako peeling do ciala. Ciesze sie, ze go zuzylam. *Juz go nie kupie* do peelingu wole jakas tania oliwke, a nie olejek za ponad 10 euro!!

3 - krem depilujacy Veet, ten zielony, do skory suchej, nie pamietam juz z jakimi byl ekstraktami, bo na tubie nie bylo napisane, a pudelko wyrzucilam, chyba z jasminem.. mniejsza o to, kupuje zawsze najtanszy Veet w 200ml tubce, place zazwyczaj 7-9 euro. *Kupie* jak skoncza mi sie te kremy, ktore kupilam niedawno w promocji.
 

mrr
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

latynoskadusza
 
latynoskadusza:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów