Wpisy oznaczone tagiem "WAKACJE" (1000)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

liliofficial
 
Cześć. ^^ I oto kolejny miesiąc za nami. Wakacje dobiegły końca i pozostały już tylko wspomnienia. Uważam swoje wakacje za udane. ^^ Zwiedziłam w tym roku bardzo dużo, więc jak najbardziej mogę już rozpocząć nowy rok szkolny.
1567983302866.jpg

Początek sierpnia jeszcze spędziłam w pracy. W połowie miesiąca mój staż dobiegł końca i wtedy wyjechałam na 9 dni razem z przyjacielem i jego rodziną. Wyprawę zaczeliśmy od Kielc. Miasto jest bardzo ładne. Bardzo różni się od Poznania, więc śmialiśmy się, że jest kosmiczne. Pierwszego dnia najwięcej czasu zajęła nam droga, więc w Kielcach tylko chodziliśmy trochę po mieście.
1567983380714.jpg

1567983399450.jpg

Drugiego dnia odwiedziliśmy Targi Kieleckie na których odbywał się konwent Sabat Fiction Fest. Nie wiem jak to się stało, ale nie zrobiłam tam ani jednego zdjęcia. Byłam tak zajęta rozmową i oglądaniem wszystkiego, że zapomniałam. Było tam bardzo fajnie. Kupilam sobie 3 przypinki, a kolega pudełko niespodziankę z azjatyckimi słodyczami.
1567983497194.jpg

Następnego dnia jechaliśmy z Kielc do Lublina, na pozostałą część dziewięciodniowego wyjazdu. Przez te wszystkie dni zwiedzaliśmy miasto, dużo spacerowaliśmy i byliśmy dwa razy w Kazimierzu Dolnym. Zrobiłam około tysiąca zdjęć. Odwiedziłam między innymi Muzeum Wsi Lubelskiej, zamek w Lublinie, Ogród Saski, zamek w Kazimierzu Dolnym, Górę Trzech Krzyży, wąwóz korzeniowy, basztę zamkową w Kazimierzu Dolnym, czy Muzeum Klocków Lego.
1567983553048.jpg

1567983569751.jpg

1567983593930.jpg

1567983661863.jpg

1567983677536.jpg

1567983696016.jpg

Wyjazd był fantastyczny. A jedną z najlepszych rzeczy było to, że w końcu po pięciu latach spotkałam się z moją najlepszą przyjaciółką, poznaną tutaj, na Pingerze. Przyznaję, że kiedy już przyszła i mnie przytulila pierwszy raz w życiu płakałam ze szczęścia. Jest najważniejszą osobą w moim życiu i naprawdę nie mogło to do mnie dotrzeć, że w końcu spotkałyśmy się ten pierwszy raz. Pamiętam każdy szczegół tego spotkania i kiedy tylko będę mogła pojadę do niej znowu. Kocham ją najbardziej na świecie.
1567983803851.jpg

Ostatni tydzień sierpnia spędziłam już w domu. Malowałam, rysowałam i słuchałam muzyki. Tu pochwalę się moim pierwszym obrazem na zamówienie dla kogoś. Namalowałam las brzozowy. Jak oceniacie?
1567984002327.jpg

Dużo też myślałam o szkole. Rozpoczynam ostatni rok technikum. Jednocześnie jest mi smutno i chciałabym zostać tam na zawsze z tymi ludźmi, ale z drugiej strony mam dość tego, że czuję się w szkole jak za szybą. Moja natura nie pozwala mi zrozumieć dlaczego ktoś, kto jest nauczycielem w szkole nie może być przy tym moim przyjacielem poza. W szkole się uczę, więc co z tego, czy lubię nauczycielkę, czy nie... Próbuje na wszelkie sposoby, ale nie rozumiem tego i czuję się w szkole jak za szybą. Rozmawiamy, śmiejemy się, ale kontakt wciąż musi być ograniczony... Mam w szkole parę nauczycielek, którym ufam tak, jak przyjaciółką. Są dla mnie ważne jako osoby, ale nie możemy się przyjaźnić tylko dlatego, że pracują w szkole, w której się uczę. 80% z nich nawet mnie nie uczy. Tylko pracują w tej szkole a i tak nie możemy się przyjaźnić. Nie rozumiem i chyba nie zrozumiem. To właśnie sprawia, że mam dość szkoły i bycia uczniem. No, ale niestety nawet jeśli po szkole chociaż jedna z nich będzie chciała się przyjaźnić, to kontakt stanie się bardzo ograniczony. Ja będę mieć studia a ona przecież pracuję. Nie wiem co w tym wszystkim jest lepsze. Widzieć się codziennie, ale "za szybą", czy kilka razy w roku, ale bez ograniczonej relacji... Przerasta mnie to. Mam zbyt wiele uczuć, by je ogarnąć... Za bardzo się zaprzyjaźniam, za bardzo chcę, za bardzo się przywiązuje, za bardzo kocham... To zbyt skomplikowane...

Na koniec wpisu podrzucę wam parę świetnych piosenek, które często słuchałam tego lata. Większość jest nowa, ale niektóre mają już parę lat. Muzyka poprawia mi humor i uspokaja we mnie te silne emocje. Słucham piosenki i wyobrażam sobie, że każda ważna dla mnie osoba przy mnie jest i nie ma znaczenia, czy jest starsza, młodsza, pracuje, uczy się, jest homo, hetero, czy zgazdamy się we wszystkim, czy nie. Po prostu jesteśmy razem, mamy siebie i łączy nas to samo szczęście. Tak bym chciała żyć, ale nie sądzę, bym się kiedykolwiek tego doczekała.








Do następnego wpisu,
Lili
PicsArt_03-10-08.11.40.jpg
  • awatar *Mordka*: Wow, widzę że w sierpniu dużo się działo! Przpinki są super, podobnie jak obraz ;). I gratuluje spotkania w realu znajomej z pingera - to musi być niezwykłe przeżyie ;). No i spoko nutki.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Wróciłam z wakacji : D
Żal mi było zostawiać morze na pastwę innych letników.
Woda ciepła (choć to okolice Łeby, więc morze otwarte), korzystałam, pływałam, nawet słońce z wiatrem mnie na złoto musnęło. Chyba nawet zdrowo wyglądam. Jak na zombie : D
Wzięłam też ze sobą Zarę.
68545481_337358137151291_5978275029249425408_n.jpg

Z plaży chętnie korzystała tylko wtedy, gdy podwładni ją nosili. Sama bowiem brzydziła się piasku dotykać swą aksamitną łapką. To chyba jedyny kot na świecie, który gardzi tak wielką kuwetą! (żartuję, nigdy nie pozwoliłabym jej naświnić  na plaży).

68752576_347054159537953_180000086510534656_n.jpg


A od Człowieka Pająka Zara dostała własne pastwisko! Widać, że zawładnęła jego sercem :D

69424341_421698728446963_2007576660290830336_n.jpg
  • awatar mąka krupczatka: To Ty jesteś na foto? *_*
  • awatar Lalka Zombie: @mąka krupczatka: no cos Ty, to kot : D a tak na poważnie, to to jest Puzon, Panienka Ptaszka :D wyrosla co?
  • awatar mąka krupczatka: @Lalka Zombie: Wyrosła i jest prześliczna <3 *_*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

stylowki24
 
Jeśli nie macie pomysłu na spędzenie końcówki wakacji, to podejmijcie z nami książkowe wyzwanie!

www.dlanastolatek.pl/ksiazkowe-wyzwanie-na-konie…

beach-blue-book-girl-Favim.com-3328753.jpg
 

stylowki24
 
Ostatnie chwile wytchnienia przed powrotem do szkoły trzeba dobrze wykorzystać i zrobić coś pożytecznego, szalonego albo cudownego! Sprawdź, jak dobrze wykorzystać ten czas!

www.dlanastolatek.pl/sprawdz-jak-dobrze-wykorzys…

wakacje (2).jpg
 

dziarixmaziarix.pl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

liliofficial
 
Hej. ^^ W tym wpisie chciałabym przedstawić wam co się u mnie działo przez ostatni miesiąc. Oceńcie, czy forma wpisu wam się podoba i czy mam dodawać takie na końcu każdego miesiąca. A teraz zaczynamy. ^^

Wraz z rozpoczęciem lipca miałam pierwszy dzień w nowej pracy, a właściwie na stażu. Tak. Mam przez wakacje staż zawodowy. Zapisałam się na to, bo chciałam. ^^ Jakoże chodzę do technikum odzieżowego praktykę odbywam w zakładzie odzieżowym. Dzięki niemu mogę poszerzać swoje praktyczne umiejętności w pracy w odzieżownictwie. ^^

6 lipca odbywał się marsz równości w Poznaniu, a ja na nim byłam. Miałam nadzieję poznać kogoś i nawet się umówiłam, ale ostatecznie spotkanie nie wyszło i zostałam sama. Mimo to było nawet fajnie. Dobrze, że odbywają się takie marsze, na których każda osoba LGBT może poczuć się "wśród swoich" i nie musi ukrywać tego kim jest. Niestety zgadzam się też z tym, że marsze zaczynają osiągać cele przeciwne do zamierzonych. Ludzie zamiast zauważyć problem mają do nas jeszcze większą niechęć, bo "blokujemy miasto", "tramwaj jedzie naokoło", "ktoś chodził rozebrany za bardzo". Atmosfera na marszu jest naprawdę miła, ale nie będąc tam się o tym nie wie, a telewizja pokazuje zazwyczaj najbardziej skrajne i kontrwersyjne części wydarzenia. Nie jestem pewna, czy to aby na pewno najlepszy sposób, by pokazywać, że bycie homo jest ok.
Dużo fajniejszy według mnie był piknik przed i po marszu. Można było usiąść, pogadać, potańczyć. Tam czułam się jeszcze lepiej i bezpieczniej. Jednak patrząc ze strony tego, o co walczymy siedząc w klubie czy w parku nie zwrócimy na siebie uwagi.
Nie jestem przekonana do marszów, ale jeszcze wtedy byłam skłonna pójść na kolejny. Natomiast po tym, co działo się na marszu w Białymstoku raczej więcej nie pójdę. Poznań jest bardziej toleracncyjny, ale mimo wszystko boję się już w tym uczestniczyć. Nienawiść osiągnęła swój szczyt. Jak można walczyć o dobro polskich dzieci i jednocześnie rzucać w te dzieci kamieniami, bo niosą tęczowe flagi?! Ludzie, otwórzcie oczy! Nie musimy się wzajemnie wspierać. Wystarczy, że będziemy się szanować. Mam wielką nadzieję, że to, co tam się stało skłoni ludzi do zastanowienia się nad tym wszystkim. Nie skaczmy sobie do gardeł. Wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi i polakami. Poglądy nie powinny nas poróżniać. Możemy żyć w zgodzie. Wystarczy, że będziemy się szanować. Ja szanuję każde poglądy, które nie są dla nikogo krzywdzące. Wasza kolej.
1565147135042.jpg

17 lipca wyjeżdżałam nad morze do Łeby. Czekałam na to od dawna. Kiedyś już byłam w Łebie, ale niewiele z tego pamiętam, bo byłam mała. Zapomniałam, że to miasto jest takie piękne. Miasto ma niesamowity klimat. ^^ Już teraz wiem, że wrócę tam za rok. W tym roku zwiedziłam tylko labirynt (i zgubiłam się w nim xd), dom do góry nogami, muzeum motyli i wydmy.
1565147318918.jpg

1565147461960.jpg

1565147508906.jpg

Przy okazji robiłam dużo notatek z tego, co się działo. Za jakiś czas umieszczę w Łebie akcję mojej przyszłej książki. ^^ Już nie mogę się doczekać aż wrócę tam za rok i pozwiedzam wszystkie inne miejsca i atrakcje. ^^ Moje przeżycia zostaną potem wplecione w książkę. ^^
1565280386453.jpg

Z rzeczy, które kupiłam nad morzem, to 2 bransoletki, magnes, pocztówki, pluszowego rekina, słomiany kapelusz i 2 bluzki.
1565279554079.jpg

1565279480762.jpg

1565279847444.jpg

Po powrocie z nad morza po dwóch dniach wyjeżdżałam z przyjaciółką i jej chłopakiem do Zielonej Góry na Watcon. Watcon to konwent podobny do Pyrkonu, ale o wiele mniejszy. Bardzo mi się tam podobało. ^^
1565280883339.jpg

Pierwszego dnia tak naprawdę tylko jechaliśmy pociagiem, a potem szukaliśmy gdzie to się odbywa. Trochę było daleko, ale droga na szczęście była prosta. Znaleźliśmy wszystko. Zdziwiło mnie, że sleeproom znajdował się prawie kilometr od terenu konwentu, ale nie była to dla mnie większa przeszkoda. Znalazłam sobie miejsce do spania między innymi ludźmi i jakoś było. Denerwowało mnie tylko to, że obok mnie było przejście a ludzie zamiast normalnie chodzić to biegali i skakali nade mną i w nocy stale mnie budzili.

Drugiego dnia konwentu od rana najpierw zwiedziłam stare miasto. Kupiłam też pocztówki do kolekcji. ^^ Potem poszłam na teren konwentu. Kupiłam naszywki na walizkę. Kiedy jechałam nad morze kupowałam nową walizkę i planuję ją całą obszyć naszywkami o tematyce kojarzącej się z tym, co lubię. I właśnie na Watconie kupiłam sobie 3 pierwsze naszywki. ^^
1565279932290.jpg

Nie było nic więcej ciekawego dla mnie, więc kupiłam jeszcze tylko dla siostry kubek z jej ulubionego serialu.
Watcon, jak nazwa wskazuje, związany był też z watą cukrową. Biała wata była darmowa. Zjadłam jej tyle, że bolał mnie brzuch XD. No i cały dzień spędziłam z przyjacielem i jego kuzynką. ^^ Było spoko. ^^ Wieczorem jak już pojechali spotkałam koleżankę z klasy i razem byłyśmy oglądać konkurs cosplay. Prezentacje w większości były super, ale z wynikami obie nie do końca się zgodziłyśmy. Spędziłyśmy też dużo czasu w game roomie. Grałyśmy w Just Dance, pierwszy raz w życiu grałam na macie do tańczenia i jeszcze paru innych grach muzycznych.
Trzeciego dnia trzeba było się spakować. Wszyscy się dziwili jak wmieściłam karimatę, śpiwór, swój cosplay Ariel, ubrania, dużą kosmetyczkę, 2 pary butów i pluszowego rekina do jednej walizki. XDD Ja umiem. XD Większość dnia spędziłyśmy tak naprawdę na oczekiwaniu na pociąg, a potem na powrocie do domu.
Podsumowując konwent - podobało mi się, ale Pyrkon lepszy. ^^ No i zwiedziłam Zieloną Górę. ^^ To miasto jest naprawdę przyjazne. Chodziłam cały czas z tęczową torbą i nie spotkało mnie nic złego z tego powodu, nawet żadne krzywe spojrzenia. Tak samo gdy chodziłam po mieście w wigu Arielki. Nikt nie był wrogo nastawiony, wszyscy byli bardzo mili. Brawo! ^^ Zielona Góra to wspaniałe miejsce. ^^ Na pewno kiedyś wrócę, może na kolejną edycję Watconu. ^^
1565280695253.jpg

1565280715081.jpg

1565280737724.jpg

I właśnie tak minął mi lipiec. ^^ Szkoda, że czas tak szybko leci. Już połowa sierpnia a ja dopiero podsumowuje poprzedni miesiąc. Niestety praca powoduje, że jestem bardziej zmęczona niż po szkole. Mimo to mi się podoba oczywiście. ^^ Ja wszędzie się dopasuję i wszystko mi się podoba. Wiwat pozytywne myślenie! ^^

A jak wam minęła połowa wakacji? Napiszcie co już robiliście. ^^

Do następnego! ^^
  • awatar *Mordka*: Widzę, że miło ten lipiec spędziłaś. Ja niestety nigdzie nie wyjeżdżam (nie dość, że raczej mi się nie chcę to mnie nigdzie rodzina nie puści, nawet z nimi nie mogę jechać, bo praca i te sprawy, także wyjazdy odpadają). No i cały lipiec spędziłam przed komputerem, także...nie jestem z siebie dumna xD
  • awatar Blinky: Już tak jest z tą telewizją, że pokazują najbardziej kontrowersyjne fragmenty, by nastawić innych przeciwko takim paradom. Jezuuuus, śliczny ten rekin!! ♥ A te naszywki! Dość że są urocze to pomysł z wyszywaniem walizki genialny! A tak z innej beczki. "Anglistka" to świetna książka! Nawet nie wiesz jak bardzo czekałam na następne rozdziały! ;D
  • awatar Lili33love: @Blinky: Anglistkę to już skończyłam, ale piszę teraz "Zawsze będę cię kochać" ^^
Pokaż wszystkie (4) ›
 

opublikowane
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

stylowki24
 
Sprawdź, o czym powinnaś pamiętać, kiedy planujesz wspólny wyjazd z chłopakiem.

www.dlanastolatek.pl/jak-zorganizowac-wakacje-z-…

20161132145166520_sbig.jpg
 

stylowki24
 
Lato to czas urlopu, wyjazdów i ogólnej sielanki. Wiele z nas zapomina o diecie na czas wycieczki i po wakacjach przywozi ze sobą zbędne kilogramy wraz z pamiątkami. Sprawdź dlaczego tak się dzieje i jak temu zapobiec.

www.dlanastolatek.pl/dlaczego-tyjemy-w-czasie-wa…

large (15).jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jemy w Salonikach.

59848448_1140268879493422_2871758220941066240_n.jpg

Są takie kraje na świecie, do których jeździ się, aby jeść i zdecydowanie Grecja do nich należy.

60734369_2482951968600625_59908454407471104_n.jpg

Podczas naszego pobytu w Salonikach dzień zaczynałyśmy od śniadania z serem feta i oliwkami na trasie. Udzieliło się nam greckie podejście do życia i ten posiłek celebrowałyśmy, jedząc przez 2 godziny.

59792645_397254047531368_3538648268416221184_n.jpg

Na obiad wybierałyśmy regionalne specjały: ryby, przepyszne krewetki i obłędną kałamarnicę nadziewana serami.

59915176_410001209591558_5407876374176202752_n.jpg

Nie mogło obejść się bez tradycyjnych dań greckiej kuchni, czyli suvlaki i tsatsików, które nigdzie indziej nie smakują tak dobrze.

60217689_1161964650680267_67350619119157248_n.jpg

Gdy przychodził czas na wieczorne wino, jako dodatek pojawiał się delikatny grillowany ser
i przepyszne... makarony. Odkryłam, że Grecy też potrafią w makaron.

60232421_2210474122534082_6247509216022495232_n.jpg

Już tęsknię za grecką kuchnią i już planuje powrót.
  • awatar Tessla: Zgadzam się grecka kuchnia jest pyszna i zdecydowanie za mało doceniana..
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Wróciłam z urlopu. Tydzień błogostanu nad morzem^^
Szkoda, że tylko raz było słonecznie i mogłam kąpać się w morzu. Może jeszcze w sierpniu się uda :D

Od razu odebraliśmy też Zarę :D

66065192_389917768309168_67218643364085760_n.jpg

Mam własnego gremlina, czaicie?:D
Nie marudzi w podróży, po prostu grzecznie idzie spać w legowisku, polubiła się ze smyczą, merda ogonem jak pies, ale łobuzuje jak kociak :D Idealne bejbi xD

Wiele razy nazwałam ją Lola...

Po drodze zgubiłam kołpak gdzieś na ekspresówce. Mam nadzieję, że nikt nim nie dostał w mordę.
 

 

Kategorie blogów