Wpisy oznaczone tagiem "Wakacje" (1000)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Dwa dni w przepięknym Bihaciu nad malownicza rzeka Uną.

39861854_663488590700897_4036559845606817792_n.jpg

Jak już pisałam Bośnia to kraj przetrzebiony wojną. Z tego względu część zabytków została zniszczona
i dziś pozostały po nich jedynie ruiny. Piękne ruiny, takie jak te klasztoru franciszkanów w Bihaciu. Klasztorna wieża i klimatyczny grobowiec to obowiązkowe punkty podczas zwiedzania tego miasteczka.

39875562_236682760327377_7298835756028526592_n.jpg


39686787_491504084646266_99007856690331648_n.jpg

Warto również zobaczyć dawny kościół dominikański przerobiony na meczet. To jedyny w swoim rodzaju taki zabytek.

42412987_670103256701298_8540947028245479424_n.jpg

Bihac to małe aczkolwiek urokliwe miasteczko na poznanie, którego wystarczy Wam jeden dzień.
I znajdziecie jeszcze czas na wypicie kawy lub zjedzenie burka.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jajce to dawna siedziba królów Hercegowiny i kolejny punkt na naszej trasie zwiedzania Bośni
i Hercegowiny.

39869068_746543955737638_8599262294599270400_n.jpg

Dziś po twierdzy zamieszkiwanej przez królewską rodzinę pozostały jedynie ruiny lub aż ruiny. Wstęp kosztuje 2 marki, a widoki z ruin zamku są zachwycające.

39917942_314890949058949_2404116804453531648_n.jpg


42369898_231975324335776_7085753202884214784_n.jpg

Gdy już wdrapiemy się na twierdzę, a trochę schodów jest do pokonania, możemy przy okazji zwiedzić (a jakże) kolejne ruiny. Tym razem jest to stara cerkiew i klimatyczne katakumby. Wejście również 2 KM.

42563232_1971147829667385_64748891139997696_n.jpg


42484841_324809051408849_2726117035279908864_n.jpg


42482288_2297818237119037_2875644328825323520_n.jpg

Jestem pewna, że Jajce spodobają się wszystkim entuzjastom ruin. Uważam, że mogą one być równie zachwycające, a czasem nawet bardziej klimatyczne niż zabytki zachowane w całości.

42418604_1240779352731673_7213829565737598976_n.jpg


42447192_262395261081428_3749846791206469632_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Blagaj to małe miasteczko, w którym zobaczycie dwie niespotykane rzeczy.

39861964_455404694949415_4321529860544528384_n.jpg

To miasteczko jest idealną opcja na jeden dzień,
a właściwie nawet na pół dnia. Małe aczkolwiek warte zobaczenia. Dlaczego?

Klasztor Derwiszów

Skąd klasztor tureckich tańczących mnichów
w Europie? Otóż w XV wieku Blagaj został zajęty przez Turków, a Sulejman kazał wybudować tam klasztor.
Dziś wybudowany w osmańskim stylu przybytek można zwiedzać za niewielką opłatą. Oczywiście obowiązuje odpowiedni strój: zakryte kolana, ramiona i
w przypadku kobiet włosy. Przy wejściu obsługa rozdaje chusty.
Wnętrza klasztoru, jak łatwo się domyślić, są dość minimalistyczne. Mnichom do szczęścia niewiele było potrzebne: Koran, tureckie dywany na podłogach
i trochę mebli o orientalnej stylistyce. Całość zwiedzimy w ciągu kilkunastu minut, niemniej jednak warto tam zaglądnąć.

42478980_275656899941227_2287895586424225792_n.jpg


42495041_402308966968550_684005925941411840_n.jpg

2. Źródło rzeki Buny

Tusz obok klasztoru znajduje się jaskinia… z której wypływa rzeka. To osobliwe źródło krasowe jest jednym z nielicznych takich przypadków w przyrodzie.

42397474_316100252274174_8126195840495648768_n.jpg

Podsumowując, jeśli tylko będziecie w pobliżu Blagaju gorąco polecam Wam szybkie zwiedzanie tego miasteczka. Podziwianie klasztoru i źródła nie zajmie Wam wiele czasu, a warto.
  • awatar Andzia86: a jak ceny ??
  • awatar Ruda Grażka: @Andzia86: wejscie do klasztoru 3 marki, a kawa, którą piliśmy w kawiarni nad rzeką 1,5 marki. Ogólnie w całej Bośni ceny są przystępne.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jeden z najpiękniejszych widoków i jedno
z najbardziej zatłoczonych miast.

39934477_1861740200582505_3395661630242029568_n.jpg

Mostar to jak sama nazwa wskazuje miasto słynące z... mostu.
Stary Most został wybudowany w drugiej połowie XVI wieku na zlecenie sułtana Sulejmana. Był symbolem pojednania Wschodu z Zachodem oraz islamu
z chrześcijaństwem.
Niestety wysadzono go podczas ostatniej wojny domowej, ale na szczęście przy wsparciu UNESCO
i Banku Światowego udało się go odbudować. Dziś stanowi główną atrakcje miasta.

Latem specjalnie przygotowywani skoczkowie startują w konkursie na Ikara Mostaru i skaczą z Starego Mostu do rzeki Neretwy. To spory wyczyn, ponieważ most liczy 24 metry. Przed skokiem proszą przechodniów o datki pieniężne na zachętę.

42509439_703579253362448_3893966819710468096_n.jpg

Na samym Starym Moście jest całe mnóstwo ludzi, więc najlepiej fotografować piękny, kamienny Mostar z... innego mostu. Miasto jest przepiękne, ale niezwykle zatłoczone. Jest ono tez najcieplejszym miejscem
w Bośni i Hercegowinie. Podczas naszej wizyty temperatura wynosiła 42 stopnie Celsjusza.

42366765_297679604156030_53893301169815552_n.jpg

Podsumowując Mostar jest piękny, gorący i tłoczny,
a Stary Most imponujący. To absolutny must see podczas wycieczki po Bośni i Hercegowinie. Chociaż osobiście radze przyjechać, zobaczyć i pojechać dalej.
  • awatar Hachie: Odwiedziłam już Bałkany i jest to naprawdę wspaniały region z wieloma pięknymi miejscami, które trzeba odwiedzić jak tylko ma się możliwość, coś cudownego! Bośnia i Hercegowina wciąż są na liście państw, które chcę odwiedzić i mam nadzieję, że w niejako bliskiej przyszłości mi się to uda! Wspaniały post z pięknymi fotografiami i kawałkiem historii ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Na jednym z blogów przeczytałam, że można kochać wiedeński ład lub bałkański burdel panujący
w Sarajewie. Ja pokochałam Sarajewo równie mocno jak kocham Wiedeń.

39745176_238106330233350_7471732112660365312_n.jpg

To miasto jest zachwycające! Mozaika kultur
i religii.

42412944_274956606463673_302404292214521856_n.jpg


39846785_285526158701019_8102691936910966784_n.jpg

Spacery po Sarajewie są czymś cudownym! Kolorowe, wąskie, kamienne uliczki okalają plac Bascsrsija, który zdobi przepiękna drewniana studnia.

39834960_276494942951747_480871530666917888_n.jpg


42482974_322798978277261_8211003023476916224_n.jpg

Niegdyś na placu znajdował się największy
i najstarszy bazar miejski. Dziś w niewielkich sklepikach można kupić całe mnóstwo przepięknych pamiątek, które swoim orientalnym wzornictwem przypominają o osmańskiej przeszłości miasta.

39760577_248615319325290_5795714648309235712_n.jpg


42486087_249703169061413_2987382962502238208_n.jpg

Nieopodal Bascarsija mieści się islamska wizytówka Sarajewa- przepiękny meczet Gazi Husrev-bega. Można go zwiedzać o wyznaczonych godzinach, a wstęp kosztuje 3 marki.

39814336_301115350469382_3021528034109816832_n.jpg


42379415_933349273542692_1701372924042149888_n.jpg


42350831_242269303121284_9113187451194572800_n.jpg

Spacerując po Sarajewie nie można pominąć Mostu Łacińskiego, na którym dokonano zamachu na austro- węgierskiego następcę tronu - Franciszka Ferdynanda oraz jego żonę Zofię. Wydarzenie to jest uznawane za bezpośrednią przyczynę wybuchu 1 Wojny Światowej.
Zawsze wyobrażałam sobie ten most, jako wielki metalowy moloch. Tymczasem to piękny, kamienny mostek.

39861857_295620701222062_9112950725482119168_n.jpg

Spacerując dalej widzimy sarajewski Ratusz. Zachwyca nie tylko neomauretańska stylistyka Ratusza, ale również jego zdobione sufity.

39973403_2139197042817615_3458723754580901888_n.jpg


39762462_704178349936469_5646041029523013632_n.jpg


39846630_673988602988356_3764353378256158720_n.jpg

Obok Ratusza stoi Przekorny Dom. Przenoszony
z miejsca na miejsce, ponieważ właściciel nie zgodził się na wyburzenie lokalu, gdy na tej działce miasto chciało postawić Ratusz.

39786357_1862363687217130_1328801553544380416_n.jpg


42419148_240579443283101_7833943708507570176_n.jpg

W Sarajewie spędziliśmy dwa dni i powiem szczerze, że to za mało. Chciałabym tam wrócić i ponownie poczuć magię tego miasta.

42574354_304826016978820_5241178638900002816_n.jpg

Wszystkim polecam wycieczkę do Sarajewa. Ludzie myślą, że miasto to nieciekawa betonowa kraina zniszczona wojną. Tymczasem Sarajewo to jedna
z najpiękniejszych stolic, w jakich byłam.
I tak właśnie podzieliłam swoje serca na dwa: Wiedeń i Sarajewo.

42497056_544970829279623_4040246761497821184_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Na początek ciekawostka. Zazwyczaj, jeśli czegoś nie ma w Internecie to znaczy, że nie istnieje. W Bośni, jeśli coś jest w Internecie to ze sporym prawdopodobieństwem nie istnieje w rzeczywistości. Jak pewna droga w Sarajewie lub camping w dolinie Verbasu. Dziesięciodniowa objazdówka po Bośni
i Hercegowinie równa się częste zmiany noclegu. Hotele, motele, campingi, które nie zawsze były takie jak byśmy sobie wymarzyli.

42412944_274956606463673_302404292214521856_n.jpg

Sarajewo- Aparthotel Centar

42445895_908506772668388_366772395849023488_n.jpg

Z pozoru powinna to być najbardziej wypasiona miejscówka. Pokój 3 osobowy z łazienką, garaż, śniadania, centrum Sarajewa. No ale...
Sory, ale po tak znanej sieciówce i cenie spodziewałam się czegoś lepszego. Już pierwsze wrażenie zrobili kiepskie, bo na pojawienie się recepcjonistki, która nas zameldowała czekaliśmy 20 min w pustej recepcji. Przy wymeldowaniu też wyszło dziwnie, ponieważ pierwszy raz zdążyło mi się, że obsługa poszła sprawdzać pokój podczas check outu.

42315375_249529135764095_3472532551178911744_n.jpg

Pokój okazał się ładny, a łóżko wygodne, jednak wkradło sie kilka wpadek.

42527703_2114824828734730_8794298924174147584_n.jpg

Prysznic mega nowoczesny i w trendach, bo bez brodzika i bez jednej ściany, ale źle ustawiony, bo mając się chlapało się po całej łazience.

42430165_2178973542177869_219096512381059072_n.jpg

No i nie wpadli na pomysł, aby dać drugi kosz na śmieci np. w aneksie kuchennym. Mały łazienkowy kosz szybko zapełniliśmy, a że pokój nie był sprzątany to na koniec pobytu śmieci zajmowały 3/4 łazienki.
Śniadanie też dupy nie urywało. Raczej tradycyjne, kontynentalne. Bez regionalnych produktów.
Ogólnie oceniam Aparthotel Centar Sarajevo na 5/10
i polecam Wam poszukać lepszego noclegu w Sarajewie.

42518916_334219427152686_8218331783872118784_n.jpg

Camping pod Blagajem- Auto Camp Green Park
Powinnam raczej napisać camping pod mostem, bo nad campingiem był most.
Obiekt był na prawdę dobry. Czyste i świetnie wyposażone toalety i prysznice. Bar na terenie campingu i dosłownie rzut kamieniem do rzeki, która dawała przyjemne orzeźwienie przy 40 stopniowym upale.
Cena to około 6 euro za osobę za dobę. Zdecydowanie polecam i daje 7/10.

42422378_1860393080710045_2104422494868865024_n.jpg

Camping nad jeziorem Jablanickim- Autocamp Miris Ljeta
Totalne przeciwieństwo powyższego. Ciasno i słabo rozwinięta infrastruktura. Jedna toaleta i to na samym końcu obiektu plus prysznic pozostawiający wiele do życzenia. Było w prawdzie jezioro, ale niezbyt czyste. Nawet tego 4 euro bym nie dała za to.
Ogólna ocena 3/10 i nie polecam.

42421130_319873702111221_4056038149359403008_n.jpg

Motel przy drodze z Jajec do Bihacia
To był ten moment, kiedy szukaliśmy campingu, którego nie było. Zrezygnowani zatrzymaliśmy się
w przydrożnym motelu. Przekonała nas niska cena: 8 euro za osobę. Dostaliśmy bardzo przyzwoity 9 osobowy pokój z dwoma łazienkami i wygodnymi łóżkami.
Niestety nie pamiętam nazwy motelu, ale znajdował się on przy supermarkecie Bingo. Polecam i oceniam na 6.

Camping w Bihaciu- Una RC Kiro Rafting

Zadbany obiekt nad jeziorem oferujący gosciom sporo atrakcji np. rafting (o tym w innym wpisie). Czyste łazienki i prysznice rozlokowane w wielu miejscach pola. Tłumów nie było, bo może odstraszyła ich cena: około 11 euro na osobę za dobę. Polecam i daje 7/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Garść przydatnych informacji dla osób wybierających się do Bośni i Hercegowiny. Zwłaszcza samochodem. Zwłaszcza nowym.

39834960_276494942951747_480871530666917888_n.jpg

W maju padł pomysł: sierpniowa objazdówka po Bośni
i Hercegowinie. Dlaczego nie ;) Tylko jak się do tego przygotować?

42374678_2169266543338061_1027232812857556992_n.jpg

Bezpieczeństwo
Czy Bośnia i Hercegowina jest bezpieczna? Tak! Przez cały pobyt nie mieliśmy żadnej przykrej sytuacji. Nikt nie chciał nam ukraść naszego zdecydowanie wyglądającego na nowy samochodu, ani nie chciał okraść nas nawet w nocy w Sarajewie. Jedyne, o czym trzeba pamiętać to żeby pod żadnym pozorem nie zbaczać z wyznaczonych dróg, szlaków i nie wchodzić do opuszczonych budynków. Dlaczego? Miny. Po ostatniej wojnie domowej toczącej się w latach 1992-1995 część kraju nadal jest zaminowana. Trudno odnaleźć niewypały rozlokowane losowo przez partyzantów. Jeśli nie pchamy się tam gdzie nie wolno to nic się nam nie stanie.

39917942_314890949058949_2404116804453531648_n.jpg

Wojna
Skoro już o wojnie mowa to nie sposób zwiedzać Bośni i Hercegowiny w oderwaniu od jej wojennej historii. To było w końcu tak niedawno. Kiedy ja beztrosko bawiłam się lalkami moi bośniaccy rówieśnicy bali się czy dożyją jutra. Zwiedzałam wiele miejsc naznaczonych historią różnych wojen, ale to właśnie podziurawione kulami budynki Sarajewa i Mostaru sprawiały, że chciało mi się płakać. Dlaczego, akurat tam? Bo nigdy nie zrozumiem jak można zastrzelić sąsiada tylko, dlatego, że wyznaje inną religię czy należy do innej grupy etnicznej. W Bośni i Hercegowinie mijamy na ulicy ludzi, którzy mają po 40 czy 50 lat i zastanawiamy się czy to oni strzelali czy do nich strzelano. Czy ta kobieta przeżyła któryś z obozów gwałtów, czy udało się jej uniknąć tego piekła? To “ludzie ludziom zgotowali ten los”.

39821284_253867301914072_1902658357370552320_n.jpg


42411546_697743673924624_296564863268814848_n.jpg

Religia
Bośni i Hercegowina to kraj w większości muzułmański. Daje nam to możliwość zwiedzania przepięknych meczetów oraz odwiedzenia, rzadko spotykanych w naszej części Europy, muzułmańskich cmentarzy. Zaskoczona byłam, że niektóre
z nekropolii znajdowały się niemal w ogródkach domów mieszkalnych, ponieważ odgrodzone były jedynie lichym płotem.

42574354_304826016978820_5241178638900002816_n.jpg

Waluta
W Bośni i Hercegowinie posługujemy się marką.
W Krakowie istnieje tylko jeden kantor gdzie można ją kupić- ul. Grodzka 61. My pojechaliśmy do Bośni
z euro i odkryliśmy tam fenomenalną rzecz. W każdym kantorze, w każdym mieście kurs wymiany euro na marki jest ten sam. Zawsze niezmienny.

42486087_249703169061413_2987382962502238208_n.jpg

Ceny
Podobne jak w Polsce. Bośnia i Hercegowina jest raczej biednym krajem, który dopiero wstaje
z popiołów wojny.

39760577_248615319325290_5795714648309235712_n.jpg

Język
Po angielsku dogadamy się czasem. Zazwyczaj kelner (w tym zawodzie pracują tam tylko mężczyźni- dziwne) na wszystko powie nam “ok, ok”, ale i tak zrobi po swojemu, bo nie zrozumiał. Mówienie po polsku przynosi podobny skutek. Po słowacku również. Najlepiej wychodziło połączenie tych trzech języków plus pokazywanie na migi.

42545075_719379475075836_4775341362079858688_n.jpg

Ludzie
Mili, życzliwi, mega pomocni z sercem na dłoni.

39745176_238106330233350_7471732112660365312_n.jpg

Transport
Tego lata przetestowaliśmy naszego Nissana Qashqai na bośniackich drogach. Jeśli ktokolwiek będzie Was straszył “bałkańskim stylem jazdy” nie wierzcie mu. W Bośni kierowcy jeździli może nieco szybciej
i głośniej (klakson musi być) niż w Polsce, ale tragedii nie było. Tak samo, jeśli chodzi o drogi. Nasłuchaliśmy się opinii o ich tragicznym stanie, ale w Bieszczadach można znaleźć dużo gorsze. Jeśli nie wybierzecie się na wodospad Skakavac to nawet nie zauważycie różnicy między polskimi a bośniackimi drogami.
Jeśli się wybierzecie… cóż. Wtedy poczujecie dreszczyk emocji widząc dróżkę, na której ledwo zmieściłby się skuter, ogromną skarpę po prawej, ścianę po lewej, a z naprzeciwka pojedzie suw większy niż Nissan. Przeżyliśmy, ale bez napędu na 4 koła i wysokiego zawieszenia ani rusz na wodospad.

39753168_286543232131835_1371187945838477312_n.jpg

Przepisy ruchu drogowego
W Bośni i Hercegowinie prowadzonych jest mnóstwo kontroli drogowych, dlatego lepiej jechać przepisowo, zapoznać się z obowiązującymi przepisami i koniecznie pamiętać o wyrobieniu zielonej karty. Czyli ubezpieczenia OC, które działa poza Unią Europejską. Tak, Bośnia nie jest w Unii, ani nawet
w NATO.

42494200_792637694401841_4725953206725640192_n.jpg

Przekraczanie granicy
Skoro Bośnia i Hercegowina nie należy do UE konieczny będzie paszport. Kontroli na granicy nie mieliśmy żadnej, a spodziewaliśmy się zwłaszcza opuszczając terytorium Bośni, ponieważ obowiązują limity alkoholu, który można wywieźć. Sprawdzania nie było, a my żałowaliśmy, że nie kupiliśmy więcej rakiji.

42391151_1859398970820588_2312024394865573888_n.jpg

Podsumowując, samodzielna organizacja wycieczki objazdowej po Bośni i Hercegowinie nie stanowi ogromnego wyzwania. Trzeba pamiętać o kilku przepisach i zasadach bezpieczeństwa i tyle wystarczy, aby cieszyć się pięknem tego kraju. Gwarantuje Wam, że takich widoków jadąc od jednego miasteczka do drugiego nigdy nie widzieliście
i nigdy potem nie zobaczycie.

39851668_943060565894661_4489683005618520064_n.jpg
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Oto historia rezerwacji z “przygodami”.

34811361_1642624022451573_2854079753298640896_n.jpg

Jedziemy do Izraela. Odwiedzamy naszą przyjaciółkę- Karolinę w Hajfie. Bilety kupione, czas zarezerwować hotel. Dokonujemy rezerwacji na 4 dni. Pokój dwuosobowy z łazienką i śniadaniem około 1400 zł. Drogo, ale Izrael jest drogi.
Kilka tygodni później nasza druga przyjaciółka- Kasia zdecydowała polecieć razem z nami. Udało się jej zarezerwować pokój jednoosobowy z łazienką
i śniadaniem za 140 zł na 4 dni  w hotelu w tej samej okolicy, co nasz! Słysząc tą informację szybko sprawdzam ceny i dostępność terminów
w hotelu wybranym przez Kaśkę- Eden Hotel. Mają akurat pokój dla mnie i Lubego za 360 zł. Anuluje poprzednią rezerwacje i bukuje 4 dni w pokoju
z łazienką i śniadaniami w Eden Hotel.
Zbyt piękne żeby było prawdziwe? Oczywiście, że tak!

34962518_1642635792450396_4928691700504723456_n.jpg

Kilka tygodni później dostajemy w Kaśką maile od booking.com, że mieli awarię systemu i  ceny zamiast w dolarach wyświetlały się w złotówkach
i czy zgodzimy się dopłacić różnicę.
Odpisuje, że absolutnie nie, ponieważ kupowałam usługę w takiej walucie, jaką widziałam, czyli PLN.
Kilka dni później dostaję telefon z Booking’a, że hotel zgodził się dać zniżkę 30$ i czy w takim razie zgodzę się dopłacić różnicę. Ponownie odmawiam, mówiąc, że taka zmiana waluty po tym jak już dokonałam rezerwacji jest niezgodna z prawami konsumenta i nie po to anulowałam poprzednią rezerwację, aby teraz zapłacić jeszcze więcej. Pani przyjmuje do wiadomości, obiecuje skonsultować się, z kim trzeba i oddzwonić. Po kilku minutach dzwoni z informacją, że ja płacę 360 zł, a resztę dopłaca Booking. Rezerwacja Kasi zostaje załatwiona w identyczny sposób. Jesteśmy usatysfakcjonowani.

34783011_1642635599117082_2421139245906264064_n.jpg

Kasia przylatywała do Izraela dzień wcześniej niż my, czyli 30 maja późnym wieczorem. Do hotelu dotarła o 00:15 w nocy, czyli już 31 maja. Okazało się, że skoro nie pojawiła się do północy to jej rezerwacja została anulowana. Oczywiście nie było szans jej przywrócić tym bardziej w cenie 140 zł za 4 dni. Wynajęła jakiś hostel i ostrzegła nas
o sytuacji. Napisałam wiadomość do hotelu informującą, że możemy przyjechać po północy
i zadzwoniłam z taką samą informacją do Bookinga. Przyjęli, problemów nie robili.

34830160_1642635905783718_2411736523113234432_n.jpg

W hotelu pojawiamy się kilka minut przed północą. Płacę gotówką 360 zł, czyli około 360 szekli. Dostaje rachunek, a miły pan oprowadza nas po przybytku standardem przypominającym polski hostel. Raczej toporne meble, mozaikowe płytki, na których leży wzorzysty i niepsujący dywanik, łazienka do przyjęcia, dość wygodne łóżko. Pomimo standardu, który dupy nie urywał w hotelu było bardzo czysto, a obsługa starała się nam pomóc jak mogła, chociaż czasem niektóre rzeczy ich przerastały np. wydrukowanie karty pokładowej na powrót. Na śniadanie chodziliśmy do oddalonego
o kilkaset metrów innego hotelu, o zdecydowanie wyższym standardzie i to było śniadanie wliczone
w cenę pobytu w Eden Hotel. Szczerze mówiąc było ono najmocniejszym elementem tego noclegu, ale
o tym pisałam już we wpisie o kuchni izraelskiej.

34722875_1642636285783680_199741980996009984_n.jpg

Po powrocie do Polski sprawdziła moje konto bankowe i ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam, że została mi pobrana opłata za hotel i to wyższa niż płaciłam na miejscu gotówką. Natychmiast zadzwoniłam do Booking żeby wyjaśnić sprawę. Wysłałam im zdjęcie rachunku, który otrzymałam
w Eden Hotel oraz potwierdzenie pobrania pieniędzy z konta. Tydzień później dostałam przelew zwrotny.

34859924_1642636702450305_5586574733408731136_n.jpg

Podsumowując przygód było dużo, ale na szczęście wszystkie skończyły się dobrze.
Czy polecam Eden Hotel w Hajfie? W cenie 360 zł za 4 dni tak, w cenie 360$ za 4 dni zdecydowanie nie. Wtedy cena byłaby za wysoka, a standard za niski.
Ogólna ocena: 5/10.

34906683_1642637092450266_4465552169952608256_n.jpg
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów