Wpisy oznaczone tagiem "Wielki Mały człowiek" (56)  

yayko
 
Yayko: Byliśmy wczoraj w lesie (tak jak 1/2 miasta jak się okazało :D). Było cudownie, już dawno nie byłam na takiej dużej zielonej otwartej przestrzeni :) Mała się wybawiła, wybiegała i naoglądała piesków (jest tam też wybieg dla czworonogów). Odpoczęłam. Nareszcie na świeżym powietrzu i w otoczeniu natury. Brakowało mi tego.
 

yayko
 
Yayko: Odebrałam całusa za wczorajszy dzień matki <3
 

yayko
 
Yayko: Przyszła paczuszka z ciuchami dla Małej. Śliczne są, tylko przesadziłam z rozmiarem jednej sukienki, będzie na przyszłe wakacje :D
 

yayko
 
Yayko: Jakiś czas temu kupiliśmy w Aldi body z nadrukiem Elmo z "Ulicy Sezamkowej". Kuzyn Małej gdy go zobaczył, to zaraz krzyknął, że to przecież ta postać. Pomyślałam, że puszczę Małej "Świat Elma" (już trąci myszką ten serial, ale mniejsza, ważne, że jej się podobało) ... i tak Mała zaczęła używać nowego słowa :D
W tej chwili ma już dwa bodziaki, dwie bluzki, cztery pary skarpetek i małego pluszaka z jej ulubionym bohaterem. Wczoraj pobrudziła jedną z bluzek, więc musiałam jej wytłumaczyć, że Elmo idzie do kąpieli, bo  tak się przejęła, że zdejmuję jej ulubiony t-shirt.
Chyba muszę poszukać jakichś innych postaci z kreskówek, które jej podpasują, może się wreszcie rozkręci z mówieniem :)
 

yayko
 
Yayko: A na spacerze wyszukuje dzieci. Wiek nie ma znaczenia, biegnie do każdego i obdarowuje dmuchawcami :)
 

yayko
 
Yayko: Po zakupach. Mała będzie miała ciuchów na cieplejsze dni więcej niż ja :D Sukienki, spodenki, bluzeczki... Będziemy się stroić ;)
Przy okazji dowiedzieliśmy się, że ubrania, które zamówiliśmy online też jednak przyjdą (poza tą fajną dwustronną sukienką, bu), więc jestem ukontentowana :)
 

yayko
 
Yayko: Chciałam kupić online w c&a sukienkę dla Małej (dwustronna!), dodałam do koszyka i zajęłam się czymś innym. Gdy po kilku minutach wróciłam na stronę żeby zrealizować zamówienie, sukienka już była niedostępna :/ Morał z tego taki, że jak coś się podoba, to każda sekunda jest cenna i trzeba kupować od razu...
  • awatar Marihøne: W 5.10.15 noc wyprzedaży
  • awatar Yayko: @Marihøne: Dzięki za info, przegapiłam :P Jedziemy dziś stacjonarnie.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

yayko
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Yayko:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

yayko
 
Yayko: Umie już sama zdejmować i zakładać spodnie, kurtkę, buty. Potrafi posługiwać się łyżką czy widelcem. Pije ze zwykłej szklanki. Gada jak najęta, tyle, że po swojemu silnie przy tym gestykulując. Smartfon nie ma przed nią tajemnic.
A co najciekawsze, rozgryzła już swój tablet fp i potrafi pokazać nie tylko zwierzątka i przedmioty o które pyta, ale też niektóre litery :)

Dumnam :D
 

yayko
 
Yayko: Podczas pracy podbiegła do mnie i krzyknęła "mama" wystawiając paluszek. Nie mogłam się oderwać od roboty, więc spojrzała na mnie tylko i sama się w niego pocałowała.

Matko, żałuję, że nie mogę być dla niej cały dzień :(
 

yayko
 
Yayko: Dziub nasz już 4 razy zrobił na nocnik :D Czekamy aż nam zacznie komunikować i nie będziemy jej sadzać w ciemno.
Kto by pomyślał, że czymś takim się będę zachwycać :P
 

yayko
 
Yayko: Mąż do córki: To nie jest "hau", tylko pies, a to nie jest "miau", tylko kot.
Córka: Miau.
Mąż: "Miau" to kot a "hau" po pies.
Córka: Hau hau.

---
Ona już zna dużo słów, ale nie chce ich używać. Gdy poproszę ją o wodę, bez problemu przyniesie, gdy zapytam gdzie na obrazku jest samolot/ skuter/ babcia/ ciocia- odpowiednio pokaże. Z mówieniem jej się jednak wybitnie nie spieszy. Mam nadzieję, że nie odwołają nam wizyty u logopedy, bo się przyda...

---
Mąż na razie siedzi w domu i opiekuje się Małą, ja pracuję zdalnie. Po pracy staramy się wychodzić na spacer chociaż na chwilę, żeby przewietrzyć ten mały wulkan energii.
Jednak tak jak cieszę się z bycia razem, tak chętnie poszłabym już na jakiś plac zabaw z nią...
 

yayko
 
Yayko: Jelitówka nas dopadła. Według pani doktor jest teraz dużo ludzi chorych na to.
Siedzę w domu z Małą i cieszę się, że przynajmniej nie musimy wychodzić. Mi już w sumie przeszło, Małą jeszcze przeczyszcza. Mamy elektrolity, mamy smecte, przetrzymamy.
 

yayko
 
Yayko: Ostatnio ma fazę na pytanie po sto razy "cio".

Rozmowa:
-cio?
-to
-aha, papa!

Chyba wreszcie odkryliśmy satysfakcjonującą ją odpowiedź :D
 

yayko
 
Yayko: Jest tyle dobrej muzyki. Codziennie puszczamy jej jakieś fajne kawałki, ale najlepiej tańczy jej się do tego:
 

yayko
 
Yayko: Byliśmy zrobić sesję zdjęciową na dwa latka. Wybrałam jej ładne ciuchy, pani fotograf wybrała równie ładne pastelowe tło i dodatki, gdy wtem! samochodzik.
Pani zapomniała o żółtym rekwizycie z poprzedniej sesji. To był błąd, bo cała uwaga Małej skupiona była na aucie.
Ostatecznie spotkanie przebiegło w ten sposób, że podczas zmiany wystroju Mała biegła przejechać się bryką.
Przy ostatniej scenie pani dała za wygraną i przyniosła piękną czerwoną retro-wyścigówkę. Mała była zachwycona. Do tego stopnia, że chciała nią od razu odjechać z planu :D

Nasza mała pani samochodzik :)
 

yayko
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Yayko:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

yayko
 
Yayko: Gdy...
-się do mnie przytula
-śpiewa sobie kołysanki do snu
-powtarza po mnie gesty i słowa
-widać radość na jej twarzy, jak tylko mnie zobaczy po chwili nieobecności
-bawimy się razem i śmiejemy
-tańczymy
-chichocze przez sen
-myślę, że dopiero co była taka maleńka
...zdaję sobie sprawę, że bardzo ją kocham.
Wszystkiego najlepszego, Słoneczko! :*
 

yayko
 
Yayko: Wczoraj przybiegła do łazienki, zasłoniła oczy dłońmi i policzyła: dwa dwa tete, odkryła dłonie i pobiegła. Musiała gdzieś podłapać zabawę w chowanego :D
 

yayko
 
Yayko: Powoli to idzie, ale pojawiają się nowe słowa :) Ostatnio hitem jest "pepi" czyli świnka Peppa. Naoglądała się tych koślawych świnek i teraz żyć bez tego nie może. Mąż wpadł na niezły pomysł i kupił jej wersję pluszową. Gdy prosi o pepi dostaje przytulankę i nawet się uspokaja :)
---
Mam nadzieję, że w końcu będzie mówić pełnymi zdaniami. Szczególnie zależy mi na tym, aby mówiła zamiast płakać, wyjaśniła o co chodzi. Cóż, jeszcze musimy poczekać. Niedługo idziemy do logopedy, może dowiemy się czegoś nowego...
 

yayko
 
Yayko: -To jest mleczko do opalania, tego się nie pije!- powiedział tata.
-Mleczko?- zrozumiała Mała i wypiła.
 

yayko
 
Yayko: Wiecie, co mnie wpienia? Jak ktoś mi mówi, że "ale jak to tak, DZIEWCZYNKA!?"
Piszczy w restauracji, rzuca szalikiem w kuzyna, ma temper tantrum, no ogólnie źle się zachowuje- niemożliwe, przecież to "damie" nie wypada.
Nie zrozumcie mnie źle, ja wiem, że nie powinna tak robić i pracujemy z mężem nad tym. Zła jestem jedynie, że ludzie, szczególnie starej daty, uważają, że dziewczynki nie mają prawa się złościć czy płakać.
Jak już przy tym jesteśmy, gdy słyszę, że będziemy mieli z niej pociechę, bo będzie nam sprzątać, albo że pobiegła za babcią do kuchni bo tam powinny siedzieć grzeczne dziewczynki, to mi słabo z nerwów.
Nie chcę jej wychować na czyjąś przyszłą gosposię i rani mnie podejście na zasadzie "tobie nie wolno, bo nie jesteś chłopcem".
No, wygadałam się i już mi trochę lżej na duszy.
 

yayko
 
Yayko: W tym roku ten blog kończy 10 lat, co nie dziwi mnie nawet w połowie tak jak to, że nasze dziecko w tymże roku kończy lata 2.
Dopiero co się pierwszy raz widziałyśmy w szpitalu, a tu już coraz bardziej samodzielny człowiek rośnie...
 

yayko
 
Yayko: Byliśmy wczoraj u praprababci Małej. W tym roku kończy sto lat. Cieszę się, że udało nam się zrobić zdjęcia i nagrać film, Mała będzie miała nie lada pamiątkę jak dorośnie :)
 

 

Kategorie blogów