Wpisy oznaczone tagiem "Yes To" (2)  

hairlovelo
 
Było podsumowanie roku, było podsumowanie pielęgnacji to i przyszedł czas na podsumowanie kosmetyków. Tak sobie kupuje i pomału zużywam z czego pewnie 4/5 leży i się kurzy. Doszłam nawet do wniosku, że nie rzecz w tym że lubię używać kilka kosmetyków na raz (czasami faktycznie, ale na dłuższa metę mnie to męczy, zazwyczaj lubię mieć jakiś wybór ale i tak stawiam na najczęściej stosowane kosmetyki w ostatnim czasie) ale w tym, że ja podrostu lubię mieć wszystkiego dużo. Ot taki zbieraczy charakter chyba mam. Niemniej takie podsumowanie czasem pomaga w powstrzymywaniu się przed kolejnym zakupem.

SZAMPONY
IMAG1248-1-1.jpg
1. Mydło Sesa: zauważyłam, że najlepiej sprawdza się stosowane co kilka myc np. raz w tygodniu. Pod rząd jego działanie jest tylko trochę ponadprzeciętne. Uwielbiam.
2.Yves Rocher: przykład na to, że to co zachwalane przez większość nie zawsze się sprawdza. Szampon po prostu nie domywa moich włosów, więc o żadnej objętości nie może być mowy. Czeka na kolejne szanse.
3. Natur Vital żeń szeń: przeciętniak, myślę że gdyby nie polimer w składzie działał by o wiele lepiej, bo dobrze domywa, objętość jest okey ale jakoś ze świeżością coś jest nie tak.
4. Henna Shampoo: jeszcze nie używany.
5. Ziołowa nalewka Bania Agafii: n/u.
6. Aktywator wzrostu BA: n/u.
7. Planeta Organica szamp. prowansalski: obawiam się, że delikatne szampony nie są dla mnie, czeka na kolejne szanse.
8. Planeta Organica czarna, marokańska glinka myjąca: użyłam zaledwie kilka razy, czeka na swoja kolej. Jestem ciekawe jak działa przy ciągłym stosowaniu.
9. Białe mydło Zioła i Trawy Agafii: aktualnie stosowany, dobrze myje, super się pieni i dobrze się zmywa, dla samych włosów jakby jest delikatniejszy, jednak jak na tak ziołowy skład to spodziewałabym się chociaż minimalnego przedłożenia świeżości włosów.

MASKI
IMAG1249-1.jpg
1. Zabieg laminowania Marion: w sumie to nie jest typowa maseczka, czeka na swoja kolej a moją wenę (ostatnio wole nie ryzykować).
2. Natur Vital maska aloesowa nawilżająca: n/u.
3. Seri miód&migdały: n/u (w sumie raz jej użyłam przed myciem więc ciężko się wypowiedzieć).
4. Biovax do włosów ciemnych: mam naprawdę mieszane uczucia. Z jednej strony nie obciąża, czasami działa dobrze, a czasie jakby była za lekka i powoduje puch, raz nawet obciążyła włosy w nieestetyczny sposób.
5. Kallos Hair Botox: n/u.
6. Maska wenedyjska Planeta Organica: n/u.
7. Maska ziołowa Sto Traw: na razie się nie wypowiem.
8. Farmona bamboo&oils: n/u.
9. Bioetika maska z proteinami: bardzo dobra maska dla włosów, które lubią proteiny. Mimo braku silikonów i skromnego składu nie jest za lekka. ODŻYWKI
IMAG1236-1-1.jpg
1. Cece of Salon Keratin&Cherry: nie przepadam za ta odzywką ponieważ wysoko w składzie ma alkohol denaturowy i jakoś nie mogę się przełamać by jej użyć po myciu. Za to zużyłam większość opakowania na emulgowanie oleju ale to też nie skradło mojego serca.
2. Yes To Cucumber: n/u.
3. Nivea Long Repair: używam jej prawie po każdym myciu i w przeciągu dwóch/trzech miesięcy zużyłam pól opakowania, działanie jest naprawdę zadowalające, myślę tez że jest odpowiednia na zimową/jesienną pogodę: puch, plątanie, wiatr, zimno/ciepło, deszcze - jakoś się przed tym broni.
IMAG1241-1-1.jpg
1. Bioetika jedwab na końcówki.
2. Sessio Chantall serum arganowe.
3. Marion orientalne oleje z olejem kokosowym.
3. Argan oil serum z olejem arganowym.
Opinia będzie zbiorcza ponieważ według mnie są to bardzo podobne produkty. Wszystkie mają dobry skład i dosyć niską cenę. Dobrze zabezpieczają końcówki jednak najlepiej spisuje się tutaj Chantall. Bioetika zawierająca proteiny nie będzie wszystkim pasować. Wszystkie okropnie wydajne dlatego nie pamiętam kiedy kupiłam które z nich, chyba dosłownie kilka lat temu. Na domiar złego Marion i ArganOil dostałam więc tak sobie zużywam wiekami...


W drugiej części będą pozostałe produkty, które używam częściej lub bardziej. Jeśli znacie któryś z powyższych kosmetyków to czekam na wasze opinie. Oczywiście kiedyś, z czasem pojawią się pełnowymiarowe recenzje.

:)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Wiem, że już pożegnałam się z blogiem ale postanowiłam zrobić jeszcze jeden malutki post.

Będąc dzisiaj w TK Maxx'ie trafiłam na druga perełkę w ostatnim czasie (właściwie to pierwsze kupione kosmetyki w tym sklepie). Dlatego postanowiłam się "pochwalić".
IMAG1180.jpg
*Yes to - cucumbers - odzywka do włosów farbowanych. Nie mam włosów farbowanych ale ten dopisek uważam za nie istotny ponieważ skład mówi sam za siebie. Jest cudowny.  Ma on "zachować nawilżenie włosów i ochronić kolor".
Yes to to dosyć popularna marka (chociaż może nie koniecznie w PL), a kosmetyki te dostępne są również na Allegro (ale DWA razy droższe). Z serii marchewkowej lub ogórkowej do wyboru mamy szampon i odzywkę. Ja wzięłam to co akurat było dostępne. 500 ml/34,99zł. Skład (tyle naturalnych dobroci):
IMAG1182.jpg

*Mill Creek - henna shampoo - szampon z henną, keratyną i rumiankiem - tym razem było więcej do wyboru spośród kosmetyków tej firmy bo i więcej szamponów i jakaś odzywka się znalazła (ale, że staram się ograniczać, to... właściwie nie chciałam kupować szamponu, ale po moim lamentowaniu, że ojej jaki ładny skład ale, że nie powinnam kupować mój towarzysz po prostu wziął szampon do ręki i poniósł koszty nabytku. Cóż więc mogłam zrobić.). Skład (wybaczcie jakość, ale chyba najważniejsze widać):
IMAG1183.jpg
patrząc na początek byłam w ogóle zdziwiona, że to szampon. Aż zwątpiłam, ale zarówno na polskiej jak i angielskiej etykiecie jasno jest napisane. Nie dość, że szampon nie zawiera silnych detergentów myjących, to jeszcze te delikatniejsze znajdują się w drugiej połowie składu, za cala maska naturalnych składników (jak długo żyje, pierwszy raz mam coś takiego w ręku, jestem pod wrażeniem). Chociaż zdaje sobie sprawę, że do moich cienkich, łatwych do obciążenia włosów może nie być idealny ale aż żal nie spróbować. Skład wygląda idealnie dla włosów zniszczonych, a których właścicielki nie używają odzywki albo robią to sporadycznie. 473 ml/24,99.  
IMAG1181.jpg
Tym wpisem wysyłam wszystkich fanów naturalnych kosmetyków do TK Maxxa, gdzie można upolować perełki w niższych cenach. JEDNAK zawsze należy skontrolować skład, żeby nie kupić mieszanki parafiny z zapachem na początku składu w serii kosmetyków arganowych (widuje je zawsze gdy jestem w TK Maxxie) za naprawdę duże sumę (przynajmniej dla mnie) w stosunku do zapowiadającego się bubla.
  • awatar eM-: kiedyś często bywałam w TKMaxx, teraz mi nie po drodze ale chyba czas to zmienić :)
  • awatar blog.carolicious: Bardzo przydatny wpis, bo czesto bywam w tk maxxxie :) szkoda swoja droga, ze uciekasz, zostawisz mi na priv adres do bloga kolezanki, gdzie bedziesz podrzucac recenzje? I oczywiscie na Twojego prywatnego rowniez chetnie zajrze :) pozdrawiam Cie cieplo :):)
  • awatar JaramSieRapem: Odżywka zapowiada się fajnie, muszę kiedyś wypróbować :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów