Wpisy oznaczone tagiem "Zespół weselny" (2)  

slubmarzen
 
Zacznijmy od DJ’a. Jedna osoba – a więc tylko 1 dodatkowy talerzyk na weselu. Ceny są przeróżne – od 1500 zł w górę.
Nie zdecydowaliśmy się na niego – braliśmy pod uwagę gusta starszych pokoleń i to, że naprawdę nie znam osoby, która źle by się bawiła z zespołem. My byliśmy na dwóch weselach z DJ. Efekty nie były super, może to przeważyło szalę. DJ zanudzał, puszczał piosenki nie wg kolejności, którą ustalili młodzi… A po 3 w nocy tak zamulał, jakby wyganiał już ludzi z imprezy.
Mimo wszystko – są na pewno tacy, w których warto zainwestować. Trzeba wcześniej przedzwonić, spotkać się, zapytać o rekomendacje i popytać: o repertuar, o sprzęt i nagłośnienie (żeby nie było tylko „umc umc”, tylko dało się odróżnić słowa piosenki bo na jednym z wesel dopiero w połowie piosenki się kapnęliśmy, że to leci Madonna…). Tutaj też można liczyć na Internet i znajomych – ofert DJ-owania jest naprawdę sporo i jest w czym wybierać :) Więcej na ten temat może napiszę później, bo będziemy chyba zamawiać DJ’a na poprawiny. Ale to jeszcze czas :)
Zespół – tu zaczynają się schody. Bo o ile DJ puszcza kawałki w oryginale, tutaj te kawałki śpiewa ktoś inny. Musi to zrobić czysto i ładnie, żeby goście uszu nie zatykali po dwóch piosenkach. Jak to sprawdzić? Zespoły mają (tak, wiem powtarzam się :D ) strony w necie, na których to stronach są fragmenty ich utworów. My z Pawłem skupiliśmy się na dwóch – trzech piosenkach każdego zespołu. Zaczynaliśmy od hitu wszech czasów :D „Jesteś szalona”. Jeśli zespół zrąbał tak banalną pioseneczkę, to nie oszukujmy się – to znaczy że z czymś innym też sobie nie poradzi. Jeśli ta piosenka wypadła fajnie, przechodziliśmy do kolejnej – najczęściej śpiewanej przez kobitkę. I tu zaczynały się schody! Bo panie w zespołach niestety zbyt pięknych głosów nie miały i nawet ja – laik muzyczny słyszałam fałszowanie.
I najważniejsze! Czy muzyka i bisy nie zagłuszają ich głosów? Jeśli tak, to nie możecie być pewni, że zespół nie fałszuje (vide: Mandaryna i jej płyta a występ na żywo…). Głos na nagraniach musi być WYRAŹNIE słyszalny, by dało się odróżnić słowa, melodia to tylko dodatek do głosu.
Czy śpiewają wszystko? Są w stanie, oprócz disco polo, zaśpiewać dla babci coś z Połomskiego? Albo dla teściowej jej ulubioną piosenkę Abby? A może nie potrafią śpiewać po angielsku (tak, takie osoby też słyszałam, najłagodniejsza wersja to „aj łel elłajs lawja” (I will always love you – uwierzcie jak to usłyszałam to myślałam że zejdę… to było straszne).
Druga ważna sprawa przy zespołach – czyli ich cena. Zespoły – przynajmniej u mnie w mieście – biorą około 2,8 – 4,5 tysiąca. Ceny – w miarę znośne. Ale ostatnio w DDtvn mówili, że w Wawie niektóre ceny wynoszą około 9 – 10 tysięcy… No nie mówcie, że ktoś tyle płaci za jedną noc za zwykły zespół, nie za jakiś znany! Tak szczerze, to wolałabym na miejscu warszawiaków znaleźć zespół dojezdny (np. 50 km za stolicą), który weźmie za imprezę np. 4 tys. plus 500 zł za dojazd. Bardziej się opłaca, czyż nie?
Kolejna sprawa to ilość osób w zespołach. Liczba ta waha się od 3 osób do nawet 7 – 8!. Myślę, że 3 – 4 osoby to maksimum. Więcej – to tylko dodatkowy koszt za ich talerzyki, bo jakościowo nie są na pewno lepsi od zespołów 4 osobowych.
Tak drogą eliminacji odpadło nam chyba z 15 pierwszych zespołów. Gdy znaleźliśmy nasz – po 4 przesłuchanych piosenkach Paweł powiedział: „Dzwoń! Jak będą mieli wolne terminy na 2014, bierzemy ich od ręki”. I… wzięliśmy :)
Warto się również spotkać z „szefem” zespołu lub z całym zespołem – może być na rozmowę i z prośbą o płytę demo, a może na ich próbę na żywo? My bez tego podpisaliśmy umowę na pierwszym spotkaniu bez tych prób i płyt demo, ale my to my ;)
Zapytajcie też kto opłaca ZAIKS – zespół, właściciel sali, czy może młodzi? Żeby nie było, że w trakcie wesela wpada wam kontrola i trzeba karę płacić… (dziękuję Klaro za tą informację :) )
Aa, zapomniałabym – zwróćcie też uwagę na fotki zespołu. Czemu? Opowiem Wam hit z szukania zespołu dla kumpeli. Zależało jej na dobrym zespole, który czysto śpiewa. „Nasz” niestety miał zajęty termin, więc znaleźliśmy bardzo fajny, młody zespół. 3 chłopaków(jeden z nich był wodzierejem), 1 dziewczyna. Już zadzwoniłyśmy, upewniłyśmy się, że mają termin i umówili się młodzi na podpisanie umowy na tygodniu. I coś nas tknęło. Przejrzałyśmy we dwie z młodą fotki z wesel, na których grali a tam… Na 95% zdjęć (z około 8-9 wesel, więc to nie był jednorazowy przypadek) na podeście dla orkiestry jest 3 panów, a pani tymczasem... Pani sobie tańczy z gośćmi! (oczywiście z tymi młodymi)! Ja na początku naiwnie myślałam, że może to wesele jakiś znajomych i dlatego sobie zatańczyła ale tak jest na każdym z wesel z którego dodali fotki! To ona tam pracuje czy męża szuka i podrywa facetów... W każdym razie po tym incydencie oddzwoniliśmy do zespołu, że jednak rezygnujemy z ich usług. Najważniejsi na weselu mają być MŁODZI, a nie panienka z orkiestry, której się pobawić chciało.
A może byliście na jakimś weselu, a zespół wam się bardzo spodobał? Podejdźcie do nich na przerwie, zapytajcie o cenę i o wizytówkę. Warto mieć nawet 4-5 wizytówek by mieć z czego wybierać :)
Na swoje wesele wolałybyście DJ’a czy orkiestrę? A może już znalazłyście swój ideał? :)
  • awatar Alexis19.10.1989: My mamy zespol, z ktorym bawilismy sie na weselu :) wodzirej po prostu pierwsza klasa! Od razu wiedzielismy, ze chcemy wlasnie ichi na cale szczescie mieli wolny termin. Placimy 3600 za dwa dni bez limitu godzin i bez dodatkowych oplat za dedykacje.
  • awatar Ania: z zespolem jest lepsza zabawa niż z DJem, moim zdaniem.
  • awatar Margaret: my sie wahamy. wiem ze juz powinnismy to zalatwic ale... ja bym wolala dj, bo wole np. abbe w orginale a nie podrobke pani z zespolu, a tesciowa upiera sie przy zespole i to jeszcze jak na wiejskim weselu miedzy stolami... a moj TZ oczywiscie rozdarty miedzy mamusia a mna i sam nie wie czego chce...
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów