Wpisy oznaczone tagiem "akceptacja" (79)  

maluscorporisisback
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

stylowki24
 
Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego tak wiele z nas boi się być sobą? W tym wpisie znajdziesz naszą teorię na ten temat!

www.stylowkidlanastolatek.pl/dlaczego-sie-ograni…

Barbara-Palvin-and-Terry-Richardson-17.jpg
 

stylowki24
 
Samookaleczenie jest sposobem radzenia sobie z przeżywanymi problemami, wybieranym przez coraz większą grupę ludzi. Jeżeli ten problem dotyczy również ciebie, sięgnij po rady, które dla ciebie przygotowaliśmy.

www.stylowkidlanastolatek.pl/samookaleczanie-sie…

tumblr_min77x3Ziz1s3igsno1_500.jpg
 

chantalilluminata
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/20197/bierzesz_wszystko_albo_nic.html
Jeżeli kochasz kogoś, bierzesz go całego z jego przyzwyczajeniami i jego obowiązkami. Bierzesz go z jego historia, jego przeszłością i teraz mniejszością.. Bierzesz wszystko albo nic...
 

littleladyxs
 
Godzina już nie najwcześniejsza, ale postanowiłam napisać pierwszy post. Przez całe moje życie byłam chuda i wciąż jestem.. Mam 17. lat i ważę tylko 42 kg. Nie jem za mało, ale mniej niż przeciętna osoba. Kiedyś miałam z tym problemy, ale teraz nauczyłam się akceptacji samej siebie. W tym momencie za nic nie oddała bym moich małych piersi, chudziutkich nadgarstków czy zgrabnych, wystających kolan.:3
IMG_20161022_183343.jpg
 

sachhidanada
 


Moje drogie.
Najgorszą rzeczą na świecie jest znienawidzenie siebie. Chciałabym uświadomić wszystkim ludziom na planecie, że im szybciej zaakceptujemy samych siebie, tym szybciej osiągniemy pewne cele. Dlaczego tak się dzieje? Bo akceptując siebie również w siebie wierzymy. Wiara we własne siły to połowa sukcesu. Aby tolerować swoją okładkę musimy najpierw popracować nad wnętrzem książki, czyli nas samych. Dziś wszyscy zerkamy na wszystkich, na to jak się ubieramy, co posiadamy, jak się poruszamy, nosi s czy xl?. Jesteśmy powierzchowni, jesteśmy wzrokowcami. Przez tą całą szopkę ucieka nam jedno.. to jacy jesteśmy w środku. I fakt, że żaden rozmiar nie zmienia, tego że możemy być piękni . Poznałam wielu ludzi i zauważyłam jedną rzecz. Osoby, które nie mają super ciuchów czy super ekstra telefonu komórkowego często bywają bardziej odważni, konkretni, przekonani o swojej sile, niż Ci, którzy dążą ślepo za perfekcją. Oni, choć postrzegani jako odmieńcy są bardziej pewni siebie, znają swoją wartość. Nie potrzebują czegoś, aby to udowodnić. Do czego zmierzam..chciałabym, abyśmy zaakceptowali siebie takimi jakimi jesteśmy. Abyśmy pierw spojrzeli na to jakimi ludźmi jesteśmy zanim zaczniemy oceniać siebie przez swoje nie ułożone włosy, wysokie czoło, ostające uszy, wałeczki na brzuchu. Abyśmy docenili swoje zalety,a nie tylko wady. Jeżeli to nam się uda, jeżeli spojrzymy na siebie jak na kogoś wartościowego, wtedy łatwiej będzie nam podjąć zmiany zewnętrzne, przyjdą nam one łatwiej i będą cudowną wisienką na torcie. A może jeżeli przyjrzymy się sobie jeszcze bliżej, może i uda nam się bardziej wzbogacić naszą duszę. Pamiętaj! Charakteru i osobowości nie kupisz, nie wyrobisz.. jak mięśni czy super jeansów. Zanim podejmiesz się zmian wizualnych, zadbaj o akceptacje własnego środka. Nie JESTEŚMY IDEALNI. Nie pozwól by niedoskonałości wprowadziły Cię w obłęd, depresje. Walcz o siebie począwszy od zaaprobowania siebie już od teraz. JUŻ W TEJ CHWILI JESTEŚ PIĘKNA. POZWÓL SOBIE SIĘ POKOCHAĆ.

aaaaaa.jpg
 

nikaaaxd
 
Czasem ludzie myślą, że jeśli przezwyciężyli to co jest złe to nie może im się to już przytrafić znów. Ana chodzi za mną cały czas, gdzieś mówi do mnie żebym żyła jak dawniej... odbiera mi apetyt i radość z życia, każdy kęs każdy posiłek to wyrzuty sumienia. Nie sądzę, że wróciłam do stanu psychicznego any w 100% ale czuję, że to wraca znów. Tak jest co chwilę podniosłam się, ale to wraca co jakiś czas i wystawia mnie na próbę czy się poddam temu czy przetrwam. Obecnie jestem w momencie w którym jem, mam poczucie winy, dużo pije żeby zapić głód, i staram walczyć się sama ze sobą... jak na wegankę jem okropnie mało widzę i czuję, że schudłam znów schudłam... z jednej strony czuję tą radość, ale jak patrze na te kości w lustrze to zalewam się łzami do czego znów się doprowadzam. Od jakiegoś czasu mój apetyt spadł okropnie pewnie przez problemy i stres a no i te myśli, które gdzieś chodzą mi po głowie. Straszną mam ochotę pogadać z kimś kto w tym jest... przypomnieć sobie jak to jest. Mętlik w głowie, tracę powoli nad sobą kontrolę nad sobą i swoim umysłem. Tyle słucham o akceptacji o swoich zaletach o swoim ciele, ale nie potrafię no nie potrafię zmienić myślenia.
tumblr_nhivvxUCLq1tifz85o1_400.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

everydayflow
 
everydayflow: ROK
Zwycięstwo jest wtedy, gdy robisz to, czego nigdy przedtem nie robiłeś/ bałeś się/ nienawidziłeś i zaczynasz to kochać- mowa o treningach ;)
To moje słowa bo to moja historia.
To już rok jak biegam regularnie!
  • awatar Chcę Być Sobą: Brawo za wytrwałość i na tym polega trudność, że jest to dla nas coś innego ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)pewnego_dnia_bedziesz_miala_tyle…
Pewnego dnia będziesz miała tyle lat co ja. Proszę weź moją radę i nie zmarnuj swojego krótkiego życia. Inwestuj swoją młodzieńczą energię w swoją pasję. Dziel się tym, co najlepszego masz w swoim wnętrzu, duszy ze światem. Twoje ciało umrze, ale Ty nie możesz. Nie martw się o małe rzeczy jak ciało, pieniądze czy posiadanie. One przemijają razem z ciałem i są bez wartości. Nie martw się o to, co inni myślą o Tobie. Nie szukaj uznania, zaakceptuj siebie samego. Twoja pasja i pomysły są wyrazem Twojego wnętrza, duszy. Twoje piękno będzie trwało wiecznie, tak jak Ty.
 

letitrain
 
Witam :)
Mało jest ludzi, którzy uważają, że dzieciaki nie są słodkie.. Ale to dobrze :)
W nas, kobietach, w pewnej chwili rodzi się dojrzałość do posiadania dziecka. Co mam przez to na myśli?
Otóż.
Żyjemy sobie spokojnie na tym świecie, nic nam nie przeszkadza, mamy jakieś plany, cele w życiu, jakieś marzenia, spełniamy się zawodowo, wspaniale nam się żyje, co prawda raz gorzej a raz lepiej ale w życiu trzeba ścierpieć upadki.. W każdym razie żyjemy jakoś na tym świecie i nagle, prędzej czy później pojawia nam się w głowach taka myśl, że fajnie byłoby mieć jakąś sumę mnie i mojego partnera na tym świecie.. Pojawia się myśl o dziecku. Nie jest sztuką aby dziecko przyszło na świat, nie będę się zagłębiała w tematy biologiczne tutaj bo nie o to mi dziś chodzi. Chcę skupić się bardziej na wychowaniu dziecka..
Często jest tak, że mamy jakiś tam instynkt macierzyński, który "podpowiada" nam jak mamy zachować się w określonej sytuacji. Wszystko fajnie ale czy on podpowie nam jak dobrze wychować naszą małą pociechę? Czy on powie nam co robimy dobrze a co źle? No właśnie nie do końca..
Wychowując nasze dzieci korzystamy z takich wzorców zachowań, którymi my byliśmy wychowywani. Co to znaczy? Stosujemy te metody wychowawcze, które stosowali nasi rodzice wobec nas. Odbywa się to oczywiście w sposób nieświadomy.. Często obserwujemy inne matki i powielamy ich zachowania.

Do czego zmierzam?
Dziecko potrzebuje zainteresowania z naszej strony, zwłaszcza w początkowych latach życia. Jeśli mu tego zainteresowania nie okażemy, może ono stracić na poczuciu własnej wartości, zamknąć się w sobie i nie rozwijać się w pełni tak jakby chciało.
Nie wolno nam zagłuszać jego ambicji..
Jeżeli dziecko mówi "mamo, poczytaj mi książeczkę", to starajmy się zrobić wszystko aby tą książeczkę mu przeczytać.. nie za sekunde, to za minute, jak nie to za 5 minut, ale przeczytajmy. Dziecko nie powie nam że potrzebuje się wyżalić, to my jesteśmy od tego aby słuchać go tak, by chciało do nas mówić. My jesteśmy od tego, by okazać mu zainteresowanie, zauważyć w czym sobie najlepiej radzi i wspierać go w każdej sytuacji. Nikt nie zapewni dziecku takiego przypływu poczucia własnej wartości jaki zapewnić może mu rodzic.

Jeśli okażemy dziecku zainteresowanie z naszej strony, wyrośnie ono na pewnego siebie, dojrzałego człowieka, który nie będzie zakompleksiony i nieśmiały.

Oczywiście nie mówię tu, aby być na każdą zachciankę naszego dziecka, bo są pewne granice, ale to już temat na osobny wpis..

Pamiętajmy więc: SŁUCHAJMY CO MÓWIĄ DO NAS DZIECI I MÓWMY TAK, BY DZIECI NAS SŁUCHAŁY.

Jak my będziemy postępować względem nich, tak one będą nas traktować. Po prostu damy im złe wzorce wychowania, które one potem powielą.

Dziecko ma czuć, że ktoś się nim interesuje. Odciągnijmy się na moment od telewizora, telefonu, garnków, komputera, pracy i poświęćmy kilka chwil dla dziecka. Dla nas to tak niewiele, dla niego bardzo dużo.

Najważniejsze jest to, by stworzyć fajną relację z dzieckiem.

I na koniec jeszcze raz: Dajmy dzieciom czuć, że są one kochane i okażmy im zainteresowanie!

Szalom! :)
 

 

Kategorie blogów