Wpisy oznaczone tagiem "aktywność" (552)  

badbunny
 
Bad Bunny: Wczorajszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ wytrawny omlet - 3 jajka, 45g awokado, 42g wędzonego łososia, mix saład i pomidorki koktajlowe - 318kcal
♥ bułka biała z 5g masła - 311kcal
♥ 250ml soku ze świeżo wyciśniętych pomarańczy - 98kcal
♥ 3 krople witaminy D3 z K2
Obiad:
♥ 150g ugotowanego makaronu i 300g wieprzowiny z pieczarkami, cebulą, papryką, w sosie pomidorowym - 486kcal
Przekąska:
♥ 60g batona proteinowego - 217kcal
Kolacja:
♥ 135g warzyw i gotowana noga z kurczaka - 190kcal
♥ 50g ugotowanego makaronu i 350ml rosołu - 238kcal

B30% T36% W34% - zjedzonych 1858kcal
2.05l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
Omlet w wersji wytrawnej wyszedł prze-mega! Będę teraz częściej powtarzać różne jego wersje :) Nawet przekonałam się do awokado, którego nigdy nie lubiłam, a jednak jest to bardzo wartościowy owoc :)
avocado.jpg
  • awatar hononey: Avo w każdej postaci. <3
  • awatar Ewel...: Awokado smakuje mi tylko z rybą :D Ale jak przeczytałam rano o tym Twoim omlecie i to postanowiłam, że jak wrócę do domu to aż sobie zrobię:D Najpierw sobie zrobię zakupy, bo nie wiem czy omlet że światłem z lodówki będzie dobry :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Staram się pisać tu codziennie, ale w niektóre dni jednak po prostu już nie mam siły tu wchodzić i skupiać się nad tym, co chcę przekazać :P
-------------------------
04.04.2018

Śniadanie:
♥ 74g wędzonej makreli i 50g ryżu basmati - 396kcal
♥ sałatka z mixu saład, papryki, pomidora, kukurydzy, 3ml oleju z dyni i przypraw - 27kcal (wliczam tylko olej)
♥ 250ml soku ze świeżo wyciśniętych pomarańczy - 98kcal
♥ 3 krople witaminy D3 z K2
Drugie śniadanie:
♥ 120g naturalnego jogurtu greckiego i 40g płatków granola - 341kcal
Obiad:
♥ 150g ugotowanego bialego makaronu i 300g wieprzowiny z pieczarkami, cebula, papryka, w sosie pomidorowym - 486kcal
Kolacja:
♥ 3 jajka na twardo - 180kcal
♥ 30g odżywki białkowej - 124kcal
♥ 60g batona proteinowego - 215kcal

B26% T42% W32% - zjedzonych 1867kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
Z deksza przesadziłam z ilością protein na wieczór. Myślę, że ilość ich była na tyle duża, że organizm nawet części nie przyswoił. No ale to już kwestia złego wyplanowania makro przy posiłkach w tym dniu.
nice food.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Myślałam, żeby nie dodawać bilansów, ale jednak wszystko lepiej mi idzie jak się tutaj rozpisuję ;)
-------------------------
03.04.2018

Śniadanie:
♥ 3 jajka na miękko i 4 krążki owsiane pełnoziarniste - 364kcal
♥ sałatka z mixu saład, pomidora, papryki, kukurydzy, 5ml oleju z dyni i przypraw - 45kcal (wliczam tylko olej)
♥ 18ml soku z cytryny z wodą - 5kcal
♥ 3 krople witaminy D3 z K2
Przedtreningowo:
♥ 5 tabletek BCAA
Potreningowo:
♥ 30g odżywki białkowej - 124kcal
♥ wrap kurczak-cezar - 470kcal
Obiad:
♥ 450g makaronu carbonara z kurczakiem i bekonem - 643kcal
♥ sałatka z mixu saład, pomidora, papryki, kukurydzy, 3ml oleju z dyni i przypraw - 27kcal (wliczam tylko olej)
Kolacja:
♥ 200g serka wiejskiego z papryką i kukurydzą - 194kcal

B27% T42% W31% - zjedzonych 1872kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 260kcal
♥ 1h 35min treningu na siłowni - 562kcal
 - 5min dynamicznej rozgrzewki
 - 5min rozgrzewki na orbiterku
 - 45min treningu siłowego (2min przerwy pomiędzy seriami)
   PLECY
   • ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki nachwytem - 3 serie x 12 powtórzeń, 25kg
   • wiosłowanie sztangielką w oparciu o ławeczkę - 3 serie x 10 powtórzeń, 7kg
   • wiosłowanie kettlebell oburącz w opadzie tułowia - 3 serie x 10 powtórzeń, 6kg
   BICEPSY
   • uginanie przedramion ze sztangą prostą metodą matrix- 3 serie x 21 powtórzeń, 10kg
   • uginanie przedramion ze sztangą prostą - 3 serie x 15 powtórzeń, 10kg
   TUŁÓW
   • unoszenie nóg w pozycji leżącej - 3 serie x 10 powtórzeń
   • 2 x deska (30sek) i 2 x deska na boku (30sek)
  - 30min cardio na rowerku do spinningu (11.5km)
  - 10min rozciągania
-------------------------
how to be.jpg

how to be1.jpg

how to be 2.jpg

how to be 3.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: I wczorajszy bilans :)
-------------------------
Śniadanie:
♥ Omlet z dwóch jajek i 70g kiełbasy (dodana sól himalajska), smażony na 8ml zimnotłoczonego oleju rzepakowego - 391kcal
♥ 58g chleba z ziarnami - 162kcal
♥ sałatka z mixu sałat (rukola, szpinak itd.), pomidorki koktajlowe i 3ml oleju z dyni - 27kcal
♥ 3 krople witaminy D3 z K2
Przedtreningowo:
♥ 5 tabletek BCAA (jem do skończenia opakowania, a później przerzucam się na proszkowe, żeby syfu nie jeść :P )
Potreningowo:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
Obiad:
♥ 60g białego makaronu tagliatelle - 215
♥ 150g zupy pomidorowej z kurzym mięsem - 98kcal
♥ 60g batona proteinowego - 217kcal
Kolacja:
♥ 60g białego makaronu tagliatelle - 215kcal
♥ 260g gulaszu wieprzowego z warzywami - 476kcal
♥ 135g mixu warzyw - 55kcal

B26% T40% W34% - zjedzonych 2021kcal
2.1l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 261kcal
♥ 1h 10min treningu na siłowni - 386kcal
 - trening siłowy na plecy i bicepsy
 - cardio na rowerku do spinningu (9.3km, 30min)
-------------------------
nice foodie.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: W poniedziałek wróciłam do ważenia posiłków i zapisywania bilansów :) (niecały tydzień przerwy w związku z urlopem)
-------------------------
19.03.2018

Śniadanie:
♥ Omlet z dwóch jajek i 70g kiełbasy (dodana sól himalajska), smażony na 8ml zimnotłoczonego oleju rzepakowego - 391kcal
♥ 58g chleba z ziarnami - 162kcal
♥ sałatka z mixu sałat (rukola, szpinak itd.), pomidorki koktajlowe i 3ml oleju z dyni - 27kcal
♥ 3 krople witaminy D3 z K2
Obiad:
♥ 50g ryżu basmati - 178kcal
♥ 149g smażonego kurczaka w panierce - 387kcal
♥ sałatka z sałaty, pomidorków koktajlowych i jogurtu naturalnego - 79kcal
Podwieczorek:
♥ 100g ugotowanego makaronu jajecznego - 138kcal
♥ 440ml zupy pomidorowej z kurzym mięsem - 286kcal
Kolacja:
♥ 24g chleba z ziarnami - 81kcal
♥ 25g masła orzechowego - 151kcal

B21% T44% W35% - zjedzonych 1880kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
food.png
 

badbunny
 
Bad Bunny: Nadrobienie zaległości z bilansami
-------------------------
Piątek

Śniadanie:
♥ bułka panini, 40g masła orzechowego i 79g banana - 589kcal
Drugie śniadanie:
♥ 135g jogurtu naturalnego, 13g dżemu malinowego i 40g granoli - 389kcal
Obiad:
♥ 415g zapiekanki z łososiem - 477kcal
♥ 135g warzyw
Potreningówka:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
Kolacja:
♥ noga z kurczaka, 50g ryżu basmati, 135g warzyw - 413kcal

B24% T38% W38% - zjedzonych 2088kcal
2.4l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 261kcal
♥ 1h 30min treningu na siłowni - 419kcal
 - ćwiczenia siłowe na barki i nogi
 - cardio na rowerku do spinningu (12.1km - 30min)
-------------------------
Sobota

Śniadanie:
♥ 89g wędzonej makreli, 50g ryżu basmati i 135g warzyw - 496kcal
Przekąska:
♥ 0.5l świeżego soku z jabłek, selera, ogórka i cytryny - 234kcal
Obiad:
♥ ramen (japońskie danie) z krewetkami, małżami, kurczakiem, wieprzowiną, chikuwa, dashi, undarią pierzastą (glon jadalny) pea shoots (cokolwiek to po polsku jest :P ) i makaronem - 556kcal
Kolacja:
♥ 275g twarogu półtłustego z 60g naturalnego jogurtu greckiego - 391kcal
♥ 60g batona proteinowego - 217kcal

B27% T32% W41% - zjedzonych 1894kcal
2.2l wody
-------------------------
Niedziela (czyli dziś ;) )

Śniadanie:
♥ 103g wędzonej makreli - 304kcal
♥ 150g zupy warzywnej - 105kcal
Przekąska:
♥ 60g batona proteinowego - 215kcal
Bardzo późne drugie śniadanie:
♥ 105g naturalnego jogurtu greckiego, 10g dżemu malinowego, 40g granoli, 79g banana, 62g malin, 124g truskawek i 14g masła orzechowego - 628kcal
Obiado-kolacja:
♥ 150g ugotowanego makaronu - 197kcal
♥ 300g kurczaka ze szpinakiem i pietruszką, w sosie jogurtowo-śmietanowym - 438kcal

B26% T42% W32% - zjedzonych 1887kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
green1.jpg

green2.jpg

green3.jpg

green4.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Jakim sposobem bezproblemowo przestałam jeść słodycze?

To taki mały temat na dziś :) I myślę, że dla wielu osób przydatny. Żeby jeszcze dodać smaczku powiem, że jestem osobą, która przez dobre kilka lat męczy się (a może to już czas przeszły?) z kompulsywnym jedzeniem, gdzie głównie są to problemy z ograniczeniem słodyczy.
Jest to rezultat bardzo złego odżywiania w wieku nastoletnim - a konkretnie głodzenia się.

Wracając do tematu. W poniedziałek będzie już trzeci tydzień, gdzie nie jem słodyczy. Wcześniej wytrzymanie bez nich nawet jednego dnia było rzeczą niewykonalną.

Więc jak to zrobiłam?
Po prostu zaczęłam właściwie jeść.
♥ Obliczyłam sobie ile kalorii dziennie powinnam spożywać, aby utrzymać wagę. Moim zdaniem bardzo ważne tutaj było to, że nie zdecydowałam się na chudnięcie, a na utrzymanie wagi. Dzięki temu mój organizm czuje, że dostaje wszystko to, co jest mu potrzebne i nie włączają mi się zachcianki.
♥ Ustaliłam sobie ile węglowodanów, tłuszczy i białka powinnam jeść dziennie. Moja dieta jest teraz bogata w dobre tłuszcze, dzięki którym czuję się syta. Nie mówię, że każdemu pasowałaby dieta z wysokimi tłuszczami - pamiętajcie, że każdy ma inny organizm i jednym służy więcej tłuszczy, a innym więcej węglowodanów.
♥ Regularnie spożywam posiłki, dzięki czemu nie mam czasu na odczuwanie mocnego głodu. W zależności czy ma dzień treningowy czy beztreningowy, raz tych posiłków jest więcej, a raz mniej. Jednak czas pomiędzy nimi przeważnie nie przekracza 3 godzin.
Wierzcie mi, regularne jedzenie bardzo pomaga.
Zauważyłam, że odczuwając głód przeważnie włączają mi się myśli na zjedzenie jakiegoś przetworzonego jedzenia.
♥ Nawiązując do poprzedniego podpunktu - łatwiej wyeliminować chęci na zjedzenie np. czekolady czy czipsów, kiedy stale dostarcza się organizmowi dobrych kalorii. Im więcej samemu przygotowuje się jedzenie, z jak najmniej przetworzonych produktów, tym lepiej.
♥ Nie zabraniam sobie jedzenia słodyczy! I to jest kolejny klucz do sukcesu. Nie stawiam swojemu mózgowi zakazów typu 'od dzisiaj żadnych słodyczy na zawsze' albo 'przez rok nie dotknę niczego z cukrem', bo to powoduje totalnie odwrotny efekt. Wtedy nasze myśli zaczynają krążyć wokół 'zakazanego owocu' i tym trudniej jest nam powstrzymać się przed czymś, czego robić nie chcemy.
Ja powiedziałam sobie, że jeżeli będę chciała zjeść coś słodkiego, to zjem i nie będę się przejmować. Po prostu wliczę sobie to w bilans i heja dalej :) Ale właśnie....nie mam chęci na słodkie :) Owszem, zjem sobie jogurt grecki z łyżką dżemu czy batona proteinowego, ale to nie ma porównania do zjedzenia tabliczki czekolady przy jednym posiedzeniu (co było dla mnie normą) czy całej, dużej paczki czipsów.

Tak więc okazuje się, że to, co kiedyś było dla mnie niewykonalne, okazuje się wykonalne :) Tak naprawdę poraz pierwszy w życiu zaczęłam czerpać prawdziwą przyjemność z nowego stylu życia. Ważenie jedzenia, wyliczanie makroskładników i trenowanie na siłowni sprawia mi teraz prawdziwą przyjemność. Mam konkretny cel, trzymam się go i dobrze się ze sobą czuję. I co najważniejsze - o jedzeniu myślę tylko, kiedy przychodzi na nie pora, a nie 24 godziny na dobę :D

Życzę wszystkim kobietom tu, jak i poza blogiem, żeby też znalazły tą drogę. Żebyście nie musiały męczyć się z ciągłymi myślami o jedzeniu i żebyście mogły jeść z uśmiechem na twarzy. Nie głodźcie się, nie jedzcie poniżej 1500kcal bo to w 99% doprowadza do kompulsów, prędzej czy później. A potem zaczyna się piekło. Nie róbcie tego, bo to nic nie daje, a jedynie przysparza problemów, czasami na lata. Chyba nie chcecie poświęcać całego swojego życia na walkę z napadami na jedzenie, he? :)
food.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Wczorajszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ omlet z 3 jajek, 10g oleju kokosowego i 30g żółtego sera - 409kcal
♥ pół bułki panini - 139kcal
Drugie śniadanie:
♥ 135g jogurtu greckiego naturalnego, 50g granoli, 13g dżemu malinowego, 30g malin i 104g truskawek - 539kcal
Obiad:
♥ 415g zapiekanki z łososiem, ziemniakami, cukinią, serem mozzarella i śmietaną - 477kcal
♥ 135g warzyw - 55kcal
Kolacja:
♥ 200g serka wiejskiego z pomidorami - 194kcal

B22% T49% W29% - zjedzonych 1813kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
Jakoś wczoraj nie mogłam ogarnąć jedzenia tak, żeby mieć dobrze rozłożone makro. Śniadanie w ogóle wyszło mega mdłe - nie polecam jajek z serem żółtym, a przynajmniej nie bez dodatków. Myślę, że z pomidorem i szczypiorkiem byłoby mniam.
Kaloryka mniejsza, jako że dzień przed było więcej niż trzeba.
mniam.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Wczorajszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ omlet z 97g kiełbasy wiejskiej, cebuli i dwóch jajek, smażony na 10g oleju kokosowego - 446kcal
♥ 52g chleba - 133kcal
Drugie śniadanie:
♥ 80g greckiego jogurtu, 120g niskotłuszczowego jogurtu naturalnego, 13g dżemu, 50g granoli, 51g malin i 134g truskawek - 500kcal
Posiłek przedtreningowy:
♥ 225g zapiekanki ziemniaczanej - 250kcal
Posiłek potreningowy:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
Kolacja:
♥ 100g ugotowanego ryżu i 180g kurczaka po tajsku na ostro - 435kcal

B27% T39% W34% - zjedzonych 1929kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 30min spaceru - 112kcal
♥ 1h 30min ćwiczeń - 500kcal
 - siłowe na klatę i triceps
 - cardio na rowerku do spinningu (12.2km, 30min)
-------------------------
Moja opaska pod koniec treningu się rozładowała i nic mi nie zapisało >:| Myślałam, że na luzie wytrzyma na połowie baterii, ale jak widać nie :P Ach ta technologia.
nice.jpg
  • awatar krupczatka na trening!!!: Sama robisz zapiekankę? :>
  • awatar Bad Bunny: Sama :) Zapiekanki są fajne, bo nie trzeba smażyć, więc zdrowiej. No i też można zrobić je praktycznie ze wszystkiego :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Wczorajszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ jajecznica na 3 jajkach i dwóch kawałkach bekonu i 8g zimnotłoczonego oleju rzepakowego, 34g chleba - 509kcal
Przekąska:
♥ 150g malin - 78kcal
Obiad:
♥ 225g makaronu carbonara z kurczakiem i bekonem - 321kcal
Podwieczorek:
♥ 200g makaronu z serem, jabłkami i cynamonem, 135g warzyw - 455kcal
Kolacja:
♥ panierowany ser camembert i mozzarella - 519kcal

B26% T37% W37% - zjedzonych 1882kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spacer - 150kcal
-------------------------
Wczoraj stwierdziłam, że sobie troszkę na wieczór pofolguję i zjadłam panierowany ser. Wszystko i tak wliczone w bilans, więc mała szkoda :)

Później dodam podsumowanie lutego, bo przed chwilą skończyłam gotować obiad (od razu po pracy i zakupach) i muszę trochę sobie dechnąć.
cloud.jpg
  • awatar gość: Piękna będzie to porażka hi hi hi :( rób tak dalej
  • awatar Millscape: @gość: Gdzie tu widzisz porażkę? Ja nie widzę żadnej xD
  • awatar gość: @Millscape: przekonasz się XDDD
Pokaż wszystkie (4) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Jestem z siebie zadowolona - trzeci dzień idealnie dopiętej michy. Makrosy zgadzają się praktycznie co do procenta, ewentualnie są minimalne wahania :) (dziś był to na przykład 1% więcej na rzecz białka, zamiast tłuszczy)
-------------------------
Śniadanie:
♥ omlet z dwóch jajek i 30g płatków owsianych, 20g organicznego masła orzechowego, 90g truskawek, 110g borówek i 63g malin - 472kcal
Obiad:
♥ 100g białego makaronu z 328g kurczaka w sosie śmietanowym ze szpinakiem - 952kcal
Kolacja:
♥ 100g wędzonej makreli i 55g chleba - 435kcal

B28% T40% W32% - zjedzonych 1859kcal
2.2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru - 310kcal
-------------------------
Czuję się wyśmienicie! Nareszcie zebrałam dupę w troki, zrobiłam to porządnie i moja motywacja skoczyła ponad gwiazdy. Wiem, że to dopiero trzy dni (tak, możecie się śmiało śmiać), ale te trzy dni zmieniły myśli w mojej głowie o 180 stopni, a to jest najważniejsze :)

A, i tak w ogóle. Udało mi się po trzech miesiącach dodzwonić do szpitala. Nareszcie łaskawie ktoś odebrał. Dostałam termin na wizytę - 9 maja :P No cóż, ze służbą zdrowia to chyba nigdy nie jest szybko...
nice.png
  • awatar Tigram Ingrow: Jestem pod wrażeniem. Ja nadal nic nie robię w temacie zmiany diety. Oprócz biadolenia, co niestety nic nie daje.
  • awatar gość: panie to kiedys pierdolnie hehehe moze nie tydzien nie dwa ale już za chwilę i bedzie tak jak w 99,9% tu blogów o odchu&dieta kompletna padaka hahahaha i nie pierd że z tobą będzie inaczej bo w tamtych też sie kazda zarzekała hahaha hahahahahahahaha hahahahahahahahahahaha
Pokaż wszystkie (2) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)tato_tato_pani_zadala_pytanie_i_…
Wraca ze szkoły do domu Jasiu. - Tato, tato pani zadała pytanie i tylko ja się zgłosiłem. - Tak? Brawoooo, a jakie to było pytanie? - Kto nie odrobił zadania domowego?
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nevergiveuphoney
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów