Wpisy oznaczone tagiem "alkohol" (1000)  

psycho_cat
 
bonifacy od wczoraj jest pod wpływem. podobno ludzie po alkoholu ujawniają swoje prawdziwe JA. sama nie wiem, na pewno nie zgodzę się z tym stwierdzeniem w 100%. oberwało mi się trochę od bonifacego, ale wiem ze dobry z niego człowiek. było już parę podobnych sytuacji i po weekendzie Boni przychodził i przepraszał. nie chce żadnych kwasów, nie wchodzę w alkoholowe dyskusje, bo to tylko pogarsza sprawę. w tej chwili sądzi ze jestem przyjaciółką jego smutku i ze mam przed oczami tylko czubek własnego nosa. tak, jestem egoistką, bo czasem tak trzeba , to jest naturalne zjawisko. są w życiu momenty ze trzeba zadbać o własną... dupe. człowiek który potrafi zatroszczyć się o siebie umie również troszczyć się o innych. staram się wywoływać uśmiech na ludzkich twarzach. nie myślę TYLKO o sobie. a jednak trochę zabolało, pojawiły się w głowie różne myśli...
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)moge_robic_wszystko_co_mi_sie_zy…
Lubię być pod wpływem alkoholu. Mogę robić wszystko co mi się żywnie podoba, mogę szaleć i odpierdalać w najlepsze, mogę nawet powiedzieć Ci, że Cię kocham, ale Ty przecież i tak nigdy w to nie uwierzysz, bo jestem pijana.
 

rufciosklep
 

pink-wine-1964457_1920.jpg


Butelka? Butelka z alkoholem nie musi wyglądać standardowo. Wystarczy, że zaprojektujesz oryginalne naklejki, albo winietki, które spowoduja, że zwykła butelka w sposób oszczędny może okazać się najpiękniejsza ozdobą na Twoim stole w trakcie różnych uroczystości. Możesz dobrac odpowiedni kolor na każdy kształt butelki a my postaramy się zmierzyć z każdym Twoim projektem. Możesz również pomyśleć o atrakcyjnych winietkach, które dodatkowo będa stanowić pamiątątkę z każdej imprezy !:*
 

jamniczek-pl
 
Zanim. A może najpierw.

Stoję przed przejściem dla pieszych. Ktoś mnie w mgnieniu sekundy szarpie za plecak. Pierwsza myśl: "NIE!, mój portfel!, padnę na plecy i...!"

To on.

Bardzo fajny żart. Boki, bo nie plecak, zrywać.

Wiem, że ma problemy. Wiem o jego bliskiej osobie. Wiem, że kiedyś podobało mi się to, że przychodził do sklepu po pracy, brał jedno piwo na wynos, wypijał, odnosił butelkę i szedł do domu.
Stacza się coraz bardziej.
Przykro patrzeć.
Dobry człowiek.
alkohol1.jpg

www.promises.com/(…)loving-an-alcoholic…

Czemu nie pomogę?
Bo widzę, że dopóki nie przestanie mi ściemniać o pracy, o tym, jak ważną personą jest, dopóty mam związane ręce.  


Tego samego dnia. Kończę pakować zakupy, ktoś mnie łapie za kaptur. Nie mocno.

Odwracam się i:
- Nosz kurde, człowieku, znowu to samo?(!)
- Ale co... się stało?
- Wystraszył mnie ktoś dzisiaj. Teraz ty.
- Ja nie chciałem, wybacz..."
Nie był pijany.
Ani nawet ciut podchmielony.
Rozeszliśmy się w komitywie z serdecznością.


Pan Krzysztof Tylski, terapeuta Ośrodka Polana powiedział: "Jest różnica między alkoholikiem a pijakiem. Pijak po napiciu się ma taką refleksję, że jego stan straty, zawalenie różnych rzeczy jest związane bezpośrednio z piciem alkoholu. Alkoholik często wytłumaczy sobie to inaczej. Alkoholik traci umiar w piciu i pije więcej niż by chciał, niż sobie pomyślał. I często więcej niż inni."
alkohol2.jpg


Opis pijaka, przedstawiony przez Pana Krzysztofa, ma według mnie ręce i nogi.
Alkoholika już nie.

“Alkoholik traci umiar w piciu i pije więcej niż by chciał, niż sobie pomyślał. I często więcej niż inni.”



Panie Krzysztofie, bez urazy dla Pana doświadczenia i wiedzy.

Alkoholik może wypijać jedno lub dwa piwa wieczorem, ale codziennie. "Musi" je wypić. Jest trzeźwy podczas pracy, trzeźwy podczas zajęć, ale "musi".
Codziennie.

Zna...łam alkoholika (niejednego, ale On... Nie jesteście w nas. Między innymi dbał o mnie kiedy mnie zmogło etc., spał u mnie. Owszem, znam wielu alkoholików, niektórzy są naprawdę dobrymi ludźmi, inni tę dobroć... mają, ale... skończ już, Anka!), który mówił, że kiedy nie wychodził z domu nie pił.
alkohol3.jpg


Czemu miałabym Mu wierzyć? Ponieważ opowiedział mi, jak wygląda detoks. Mówił mi o tym, jak się czuł a ja, jak część z Was wie, niezwykle doceniam szczerość.

Jeżeli ktoś otwarcie i szczerze mi mówi, czego się boi, co uwielbia, czego 'nienawidzi'... uchylam lekko furtkę.

Na ogół jest zamknięta.
Bo nie wierzę wielu ludziom tak, jak zwierzętom wierzę.
zwierzeta.jpg



Dobrego dnia! (O ile tu dotarłaś/eś). :)
  • awatar Gusia: Ma sens definicja alkohika, pijakiem staje się szybko, alkoholikiem powoli. Może to być w każdy weekend po parę piw ale po wielu (tygodniach, miesiącach, latach) to przestaje wystarczać i sięga po coraz więcej, zwiększa się tolerancja organizmu na alkohol. Aż w końcu wypija za dużo
  • awatar jamnick: @Gusia: zgadzam się, alkoholikiem staje się powoli. Nawet bardzo powoli. Ale nie u każdego jest tak, że w weekendy wypija jakieś dawki alkoholu i to przestaje wystarczać. Różnie z tym bywa. Są osoby, które w weekend piją, ale nawet po latach w ciągu tygodnia nie sięgają po alkohol *ponieważ nie jest im on potrzebny* . Jednakowoż picie w weekendy może stać się krokiem do alkoholizmu. "Zasmakuje" ten 'stan po'. Ważna jest budowa wewnętrzna człowieka. Jego mózgu. Ważne są genetyczne uwarunkowania. Częstokroć alkoholikom zdarza się usłyszeć, że geny genami, ALE. ALE. Po kim mamy dziedziczenie genetyczne? NIE. Nie bronię osób chorych na alkoholizm. Grypę leczymy, chore zęby leczymy, raka leczymy. Alkoholizm również da się, powiedzmy*, wyleczyć.

    “Alkoholizm jest chorobą, niezwykle podstępną. Znajduje się w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10. Nie jest grzechem, wbrew temu, co się często słyszy, nawet w kościele na kazaniach.”

  • awatar jamnick: Napisałam: "Alkoholizm również da się, powiedzmy*, wyleczyć. Grypę wyleczymy, zęby wyleczymy, alkoholizmu - jak do tej pory - nie wyleczymy. Może kiedyś medycyna znajdzie leki, które pomogą (są) a nawet, ku mojemu niedowierzaniu i pragnieniu, wyleczą to potworne gówno. Jest jednak pewien problem. Grypa, zęby (nie będę wymieniać dalej, trzymam się tego) są, że tak powiem, na zewnątrz. Nie siedzą w psychice. Co prawda "lekiem" na depresję były kiedyś elektrowstrząsy. Kojarzą się z czymś - tak jak napisałam - co minęło. Nie minęło. I to wcale nie jest zła nowina. Leki nowej generacji są w stanie człowieka wyciągnąć z depresji. Oczywiście same leki na nic się zdadzą, no, na coś tak, lepiej będzie się czuł... do sedna. Bliscy, bliska osoba którzy/która jest. Psychoterapia. Są ludzie lekoodporni. Takie mają organizmy. Co wtedy? Elektrowstrząsy, jeżeli chcemy ratować człowieka. --> www.polityka.pl/(…)czy-elektrowstrzasy-wracaja-do-l…
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
Od razu zaznaczyć muszę jedno: intencje nie są złe.

"W obecnym stanie prawnym rada gminy określając liczbę punktów sprzedaży alkoholu, nie uwzględnia w limicie piwa i alkoholu do 4,5 proc." - wiadomosci.onet.pl

Czyli, tak na mój chło... babski rozum, pan Kowalski bądź pani Kowalska zamiast kupić flaszkę wódki kupią iks piw. A to przyczyni się do wzrostu sprzedaży artykułów browarniczych.
popiwku.jpg

W sumie - czemu nie?

Ale.

"Polacy i tak kupią alkohol, tyle że w szarej strefie, bez kontroli tego, co tam sprzedają i bez opodatkowania." - Pan Mirosław Suchoń

Ludzie, których nie stać na zakup iluś tam piw, które mają maksymalnie do 4,5% (jeszcze nie wiadomo) zamiast butelki [czy ile tam zechcą] wódki będą człapać do kogoś, kto wysokoprocentowy alkohol im sprzeda.

Już tylko patrzeć co się będzie działo... odpukać. Naprawdę odpukać.
zatrucie.jpg


I nikt mi nie wmówi, że alkoholik i/lub pijak Robert albo Roberta alkoholiczka i/lub pijaczka, którzy od lat znęcają się nad najbliższymi i nie tylko otrzeźwieją i o godzinie 03:47 przeproszą za swoje zachowanie bo zabrakło im alkoholu.  
znec.jpeg


Nie. Nie jestem za tym, żeby im go udostępnić. Oczywiście.
Jestem za tym, żeby ich leczyć.
To brzmi ostro.
Jakby ich żywcem z domu, na golasa i pod prysznic... NIE!
Błagam, tylko nie to.
Chyba, że maltretowali.
A która osoba chora na alkoholizm nie maltretuje w taki czy inny sposób?

I tu mogłabym rozpocząć dyskusję...

... dlatego zamknę nim rozpocznę, ponieważ nie o tym jest ten wpis. Ten.

Zobaczcie, jak u nas jest. I zobaczcie, jak jest na zachodzie. Choćby pójście do psychologa. U nas: dlaczego? Tam: dlaczego nie?

Kontynuując. Żeby ich leczyć sami muszą tego chcieć.
Jeżeli nie chcą...? (Z reguły nie chcą.)

Ubezwłasnowolnienie nie jest takie proste. Do tego trzeba dużo nakładu sił. Psychicznych, przede wszystkim.
 

 

Kategorie blogów