Wpisy oznaczone tagiem "alkoturystyka" (5)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Jedzeniowe odkrycia w Gdańsku to prawdziwa petarda. To miasto rozwinęło się mocno pod względem gastro od mojej ostatniej wizyty i jestem zachwycona tym, co ma do zaoferowania.

107262814_711338316331301_3777314867753269746_n.jpg

Stara Wędzarnia

Nieopodal naszego domku na Wyspie Sobieszewskiej znaleźliśmy restauracje Stara Wędzarnia. Byliśmy po podróży okropnie głodni, więc postanowiliśmy nie szukać dalej. I to była doskonała decyzja. Ryby i lasagne
w Starej Wędzarni okazały się wyśmienite i nie rujnowały portfela.

110725094_2645844958989116_5280238257828335275_n.jpg

100 cznia

Jestem zachwycona tym miejscem. Urzynamy w industrialnym klimacie placyk ze street foodem obok stoczni gdańskiej, oferuje coś dla każdego. W budkach znajdziemy różne przysmaki. My postawiliśmy na świetne fish an chips (jesteśmy nad morzem, więc wpierniczamy rybę) oraz hummus z czarnuszką i oliwka, który okazał się smaczny i bardzo sycący. Do tego kraftowe piwka. Zasmakował mi zwłaszcza Surfer, co jest niespodzianką, ponieważ ja nie lubię pszenicznego piwa.

107507759_579562889424958_8686442906695391959_n.jpg

Pixel

Myślałam, że po 100 czni nic lepszego mnie już w Gdańsku nie spotka. Myliłam się. Drinki w Pixelu powaliły mnie na kolana. Karty tam nie mają, a turbo pozytywna obsługa pyta Was, co lubicie i na podstawie odpowiedzi tworzy dla Was indywidualny koktajli. U mnie z ogórkowym drineczkiem trafili idealne. Tanio nie jest, ale pysznie i atmosfera bardzo przyjacielska.

107262814_711338316331301_3777314867753269746_n.jpg

Po takich odkryciach mam niedosyt Gdańska i chętnie wrócę znowu.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nie ma dla mnie podróży bez jedzenia. Uwielbiam poznawać nowe miejsca od strony różnego rodzaju knajpek, do których czasem zaglądam zupełnie przypadkowo. Marsylia okazała się idealna do gastroturystyki.


109546342_206316510739942_3972639566676989081_n.jpg


Dlaczego? Promenada przy porcie usiana była różnego rodzaju lokalami. I tak w kolorowej restauracji zjadłyśmy wyśmienitą ośmiornicę i przepyszne ryby.



109703128_281609283060778_3794650322365662797_n.jpg



109926555_920488458420077_1035321429787376683_n.jpg


W innej tawernie zadziwiłyśmy kelnera, gdy zamówiłyśmy garnek muli i pizzę. To były najlepsze mule, jakie jadłam. Pizza też niczego sobie, ale im nie dorównała. Kelner musiał zdziwić się jeszcze bardziej, gdy zobaczył, że zjadłyśmy całość, popijając piwem i winem.


108972139_4073878272682574_2348561223580277444_n.jpg


Skoro przy alkoholu jesteśmy, to w Marsylii stałam się fanką pomarańczowego wina oraz likieru Pastis, który chętnie sączyłyśmy w barach od rana do wieczora.


109973800_642462606620155_9132771796076304141_n.jpg




110321709_882156822292888_2275542849260787551_n.jpg




109806891_900367700468588_6316472121218251836_n.jpg



109805985_581123542590628_2140654477238314272_n.jpg


Gdy wyjeżdżam z Kasią, szczególnie celebrujemy śniadania. W Marsylii kupowałyśmy croissanty, bagietki, pasty oraz obłędnie dobre sery i jadłyśmy 4-godzinne śniadania
w naszym apartamencie z widokiem na wzgórze z bazyliką Notre Dame de la Garde.


109758502_341723226850480_4240211372966645346_n.jpg


Marsylia od strony gastronomicznej mnie oczarowała. Polecam wszystkim smakoszom.


108593069_310224167025255_8914091763185962479_n.jpg



109775820_2743001872689398_7423129080407980896_n.jpg



110336300_362749174729820_1123761672453201208_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Niedawno wspominałam o klimatycznych Króliczych Oczach, a dziś pyszny Cudny Józef. Ostatnio jestem częstym gościem na Kazimierzu.

103683250_1848408368661600_180540786494738556_n.jpg

Bar Cudny Józef ma przemiłą obsługę, przyjemny eklektyczny wystrój z mega wygodnymi kanapami
i przede wszystkim przepyszne likiery.
Polecam szczególnie ten o smaku tiramisu, jest rewelacyjny. A te wszystkie cudowności
w przystępnych cenach.

103785708_257427905526946_502823084300969089_n.jpg

Gdyby tych wszystkich plusów było mało, to jeszcze Cudny Józef jest otwarty aż do 2 po północy (przynajmniej był w dniu mojej wizyty). Miejscówka idealna!
Ogólna ocena: 10/10.
Adres: Kraków ul. Józefa 8
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak już wspomniałam, nasza zeszłoroczna lwowska majówka okazała się deszczowa, więc naszą trasę zwiedzania przenieśliśmy do różnego rodzaju knajp.
W pierwszej części opisałam dość oczywiste, popularne i sprawdzone wybory. Teraz przyszła pora na nowości.

96080676_544732636464822_7996003179751800832_n.jpg

Absolutnym hitem okazała się sieciówka Cukor
z sympatycznym pingwinkiem w logo. To idealne miejsce na śniadanie. Wszystko, co tam jedliśmy, było wyborne i wyglądało niesamowicie fotogenicznie.

95707653_548525059420762_3871413426748129280_n.jpg


95846321_2606970292887172_3921345282012348416_n.jpg


96088295_871150320055166_1985253490460459008_n.jpg


96254003_163352001772848_1403474409003417600_n.jpg


96408323_253480329040560_3405269665356709888_n.jpg


96347409_266565877831386_8847061115641790464_n.jpg


96408323_253480329040560_3405269665356709888_n.jpg

Ciekawą propozycją była też knajpa U Kata, której głównym elementami wystroju są narzędzia tortur,
a specjalizuje się oczywiście w mięsie, aczkolwiek "stek" z kapusty też dał radę.

96535172_236267157640344_5300847983888171008_n.jpg


96147970_273179767389222_3984475601841946624_n.jpg

Widzicie tę klatkę? Jeśli dacie w łapę kelnerowi
i wskażecie osobę, to kat z siekierą porwie tę osobę, wsadzi do klatki, a później spuści całość do dołu poniżej i będzie się darł, pytając, czy kupujesz bilety na autobus miejski. Cała męka może trwać z jakieś 15 minut. Bezcenne!

96120359_320029408981330_3792115905123581952_n.jpg

Polecam również różnokolorowe burgery w Meat & Grill. Są świetne!

96388808_259818615392367_7788620932972544000_n.jpg

Zawiedliśmy się natomiast na bardzo przeciętnym deserze i kiepskiej obsłudze w Kufrze.

96045359_663168807806021_4581704814534066176_n.jpg


96526932_2847908188641782_5245801256366112768_n.jpg

Nie samym jedzeniem człowiek żyje. Wreszcie odkryłam magię rewelacyjnej Pijanej Wiśni oraz cudowny sklep z nalewkami, gdzie zakochałam się w gruszkówce.

95959257_777690552636987_5839002588598501376_n.jpg


96763555_280596722970187_7407635807441256448_n.jpg


95849843_264885427968854_5320690917479284736_n.jpg


96323994_540333706853118_3663368814407450624_n.jpg

Myślę, że Lwów jest jednym z najpyszniejszych miast w jakich byłam. I wszystko tam jest bajecznie tanie!

96012414_938714909899871_8423601426432786432_n.jpg


96410076_1683846631763436_7846132331772379136_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nie ma podróży bez gastroturystyki. Na Węgrzech poszerzyliśmy ją o naszą pierwsza enoturystykę.

65838966_482248452527076_7055918057943728128_n.jpg

Zacznijmy od gastro. Jak Węgry to oczywiście gulasz. Ten w Siofoku w restauracji przy plaży obok kempingu był wyśmienity. Soczysty i lekko pikantny. Podany przez miłego kelnera, który nie mówił po angielsku, ale chętnie z nami żartował i uśmiechał się od ucha do ucha. Po gulaszu przyszedł czas na toast tradycyjną węgierską wódką- palinką.

65374417_1079661462422145_6728732242517950464_n.jpg

Jadąc z południa na północ Balatonu mieliśmy
w planie głównie enoturystykę, czyli turystykę związaną z winem. Trafiliśmy do małej rodzinnej winnicy Muller Pince, gdzie od pokoleń produkowane jest przepyszne wino. Mieliśmy okazję poznać jego historię oraz sami korkować butelki. Myśleliśmy, że zakupy w winnicy będą kosztowały nas majątek, ale okazało się, że zupełnie nie. Za jedną butelkę płaciliśmy tylko 1000 forintów, zatem kupiliśmy sześć.

65049669_679383385808760_33178699671011328_n.jpg


65370619_414534752736941_1860710416812867584_n.jpg

Skoro jesteśmy nad jeziorem, to w naszym menu nie mogło zabraknąć ryby. Swoją zamówiłam w restauracji obok naszego kempingu dla naturystów i nie pożałowałam- była miękka i dobrze przyprawiona,
a panierka podkreślała jej smak. Co prawda kosztowała nieco powyżej średniej, ale było warto. Niestety w tej miejscówce obsługa ani wystrój nas nie zachwycały. Mankament ten rekompensował naprawdę wyśmienity smak wszystkich dań: ryb, nadziewanych kotletów, deski mięs przyrządzonych na różne sposoby.

65280439_373239690063408_5792555648323420160_n.jpg

Podsumowując, oczywiście polecam Wam kuchnię węgierską, ale przede wszystkich zachęcam do wizyty w winnicy Muller Pince, jeśli tylko będziecie mieli taką okazję.

65640196_396473514295356_156805184347963392_n.jpg
 

 

Kategorie blogów