Wpisy oznaczone tagiem "alternatywa" (53)  

imvu-world
 
Pewnie niektórzy z Was kojarzą osobę o nazwie Gaf210. Słynie z tworzenia przeróżnych kodów, które bardzo często ułatwiają życie użytkownikom imvu.

Najnowsza rzecz to doskonałe rozwiązanie dla wszystkich tych, którzy nie lubią FEED-a i woleli poprzednią wersje tablicy ze zdjęciami. Obsługa jest banalna, wystarczy wpisać nick swój albo osoby której zdjęcia chcemy przejrzeć, kliknąć lupę i już.

gaf210.imvustylez.net/photostream/

photostream.jpg
 

fantazyah
 
FantazYah: Nowe życie !
Uczę się na nowo życia, poznaję smak codzienności, próbując stworzyć alternatywę dla poprzedniego życia.
Czy ktoś widział superego????? Bez ideałów będę dokonywać wyborów łatwych, a tego bym nie chciała.
Bez trudności nie ma satysfakcji.
 

kolorymuzyki
 
Zapowiedź debiutanckiej płyty zespołu HAIM. Zapraszamy na bloga: kolorymuzyki.blogspot.com
 

sprawaboga
 
Chcę dziś poruszyć bardzo ważny temat. Zamierzam w nim posłużyć się parokrotnie Biblią.
Jeżeli ktoś mieni się Chrześcijaninem lub osobą wierzącą musi uznać WSZYSTKO to co jest zapisane w Biblii jako prawdę. Księgi tej nie możemy interpretować wybiórczo. Nie można przestrzegać tylko nie których jej części a resztę którą ciężej jest zastosować w życiu, po prostu odrzucić.
Bóg stworzył człowieka by mieć z nim kontakt. Cudowną relację. Dał ludziom życie, cudowne miejsce do zamieszkania oraz wszystko to co było
im potrzebne do szczęśliwego życia, a przede wszystkim dał im siebie. To On przechadzał się z pierwszymi ludźmi po ogrodzie. To On z nimi rozmawiał tak jak dziś my rozmawiamy z innymi ludźmi. Relacje między Bogiem a człowiekiem były bardzo bliskie. Ten sam Bóg w tym samym ogrodzie postawił jedno jedyne drzewo z którego zabronił Adamowi i Ewie zrywać i jeść owoce. Dlaczego??!!
Ponieważ chciał wypróbować człowieka.
Wyobraźcie sobie że jesteście rodzicami bezdusznych robotów które bez mrugnięcia okiem wykonują każde wasze polecenie. W jaki sposób mielibyście się dowiedzieć czy te roboty was kochają i szanują? Wykonują polecenia bo tak zostały zaprogramowane.
Bóg nie chciał uczynić z ludzi bezdusznych robotów. Chciał On się przekonać czy człowiek szczerze Go kocha i szanuje Jego zasady. By się o tym przekonać dał On człowiekowi "wolny wybór". Dar który jest do dziś aktualny. Jeśli człowiek chce mieć cudowną społeczność z Bogiem a po śmierci znaleźć się w raju musi opowiedzieć się za Bogiem. Jeśli jednak człowiek woli wybrać wolność tego świata i pełną niezależność ,Bóg uszanuje jego wybór jednakże taki człowiek musi liczyć się z konsekwencjami.
W Edenie co Bóg powiedział do ludzi w sprawie zakazanego drzewa? / "I dał PAN Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść. Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz"/ (I Mojżeszowa 1, 16-17).
Dał człowiekowi wybór. Mało tego! Ostrzegł człowieka przed konsekwencją nie posłuchania tego zakazu. Człowiek więc sięgając po zakazany owoc zrobił to w pełni świadomie przekreślając swoje wieczne życie. Poznał dobro i zło a tym złem między innymi była śmierć.
Skutki tego nieposłuszeństwa można dostrzec w dzisiejszych czasach.
Gdy poprzez nieposłuszeństwo pierwszych ludzi grzech i śmierć zapanowały na Ziemi dobry Bóg musiał wprowadzić ofiarę za grzech by człowiek był w ogóle w stanie mieć jakikolwiek kontakt z Bogiem. W czasach Starego Testamentu były to ofiary ze zwierząt. Chodzi o to ,że tylko krew była w stanie zmazać winę i grzech człowieka. Ofiara musiała zostać wprowadzona ponieważ Bóg jest czysty i święty i jeśli na przeciw Niego stanie coś nieczystego i grzesznego - zginie. Gdy jednak ofiara przebłagalna oczyszczała ludzi, Bóg mógł mieć z nimi kontakt poprzez proroków, sędziów, sługi oraz różne znaki i cuda.
Mimo to grzech i śmierć nadal panowały na Ziemi.

By zwyciężyć grzech Bóg wysłał swojego jedynego Syna Jezusa Chrystusa po to by złożył siebie jako JEDNORAZOWĄ i CUDOWNĄ ofiarę za WSZYSTKIE grzechy które popełniamy, popełniliśmy i popełnimy.

W Ewangelii Jana 3, 16 jest napisane: /"Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby KAŻDY kto w Niego wierzy, nie zginął ale miał żywot wieczny"/.
Jezus umarł za KAŻDEGO człowieka. Za KAŻDY grzech.

Biblia uczy nas ,że wszyscy zgrzeszyliśmy i zasługujemy na śmierć. /"Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym"/
(List do Rzymian 6, 23) .

Od zawsze zapłatą za grzech była śmierć. W starym testamencie musiały umierać ofiarne zwierzęta składane na ołtarzu po to by człowiek był czysty w oczach Boga.
Jezus poprzez swoją śmierć stał się doskonałą ofiarą, Barankiem Bożym. Syn Boży, osoba święta umarła za niedoskonałego i grzesznego człowieka. Gdy by Jezus nie umarł za nas to KAŻDY człowiek który grzeszy musiałby umrzeć!!!!
Bóg w swojej wielkiej miłości postanowił złożyć w ofierze za WSZELKI grzech, swojego jedynego Syna.

Co najlepsze ,Bóg ofiarował swego Syna z łaski. Całkowicie za darmo!!!! Zrobił to ponieważ bardzo nas kocha o czym też świadczy fragment z Ewangelii Jana 3, 16 przytaczana wyżej.

W Liście do Efezjan 2, 8-9 napisane jest: /"Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was, Boży to dar. nie z uczynków alby się kto nie chlubił"/

Ten krótki fragment z Biblii pokazuje nam wiele ważnych rzeczy:
1. Zbawienie jest Bożym darem.
2. Zbawienie jest z łaski.
3. Nie musimy sobie na zbawienie zapracowywać zachowaniem lub uczynkami ponieważ zbawienie to Boży dar dla człowieka.
4. Zbawieni jesteśmy przez wiarę.

Czwarty punkt jest niezmiernie dla nas ważny. Pokazuje nam ,że aby skorzystać z tego darmowego daru łaski jakim jest zbawienie, wystarczy przyjąć je wiarą, czyli wystarczy uwierzyć.

Podsumujmy: Człowiek za swoje popełnione grzechy i pożądliwości powinien ponieść śmierć ponieważ taka kara jest przewidziana za grzech. Jezus Chrystus umarł na krzyżu i RAZ NA ZAWSZE zwyciężył grzech i śmierć ale by móc doświadczyć tego zwycięstwa i by grzech nie panował nad nami musimy skorzystać z naszej wolnej woli. Musimy opowiedzieć się po stronie Jezusa.

/"Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna ,nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży nad nim"/ (Ewangelia Jana 3, 36).

Ten fragment Pisma jasno nam mówi, że by osiągnąć zbawienie i trafić do raju po śmierci, musimy uwierzyć w Jezusa. Jak wczytamy się w ten fragment to ujrzymy, ze wierzyć znaczy między innymi "słuchać" Jezusa ("kto zaś nie słucha Syna..."  a słuchać znaczy żyć jak On. Wykonywać wszystko to co nam polecił. Wszystkie Jego prawa, nakazy i polecenia znajdziemy w Słowie Bożym.

Na zakończenie chcę zostawić was z pewnym fragmentem z Biblii byście mogli się sami nad nim zastanowić.

/"Kto uwierzy i ochrzczony zostanie ,będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy ,będzie potępiony"/
(Ewangelia Marka 16, 16)

Serdecznie pozdrawiam. Zostańcie z Bogiem.

P.s. Z wszelkimi pytaniami lub chęcią dyskusji zapraszam na priv lub maila  



images,,,, (2).jpg
  • awatar Don't kill butterfly !: Świetny wpis . Zapraszam do mnie, piszę opowiadanie w ramach projektu Butterfly, mam nadzieję że wpadniesz,ocenisz i dodasz do obserwowanych jeśli się spodoba :) Myślę że warto ! <3
  • awatar Kefas84: wejdę na pewno :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

czlowiekuobudzsie
 
matrix-podgrown.jpg


Znasz trylogię braci Wachowskich - Matrix? Wyobraź sobie, że żyjesz w świecie przez nich wykreowanym. Twoje ciało jest podłączone do systemu, jesteś małą elektrownią, jedną z wielu, która jest codziennie eksploatowana w imię czegoś, co ani trochę nie działa na Twoją korzyść. Ty nieświadomie dajesz z siebie wszystko, żyjesz w wykreowanej, wirtualnej rzeczywistości. Widzisz i czujesz to, co masz widzieć i czuć. To co dla twórców systemu jest wygodne. Jesteś trybikiem w wielkiej machinie. Nikogo nie obchodzisz. Najsmutniejsze jednak jest to, że nie znasz prawdy. Czekasz, aż ktoś Cię obudzi, chociaż nawet nie wiesz o tym, że tego oczekujesz. Co by było gdyby jednak ktoś Cię obudził, wyrwał z tego letargu? Cały świat, który znasz legnie w gruzach. Stracisz to wszystko, co posiadasz. Ale czy na pewno? Otwierając oczy, zobaczysz, że tak naprawdę niczego nie było. Wszystkie dążenia, marzenia, ambicje to tylko bezwartościowe projekcje w Twojej głowie. Zobaczysz także jak wygląda prawdziwy świat, a raczej pozostałości po dawnej świetności gatunku ludzkiego. Zastanów się, czy ślepa wiara w system ma sens? Idziemy tam gdzie nam karzą, robimy to, co chcą żebyśmy robili, jeśli nawet czujemy się wolni, to to tylko złudzenie. Musisz pracować, żeby mieć na jedzenie, musisz jeść, żeby mieć siłę do pracy, musisz kupować kolejne nowe produkty, bo wmawiają Ci, że ich potrzebujesz, musisz dawać z siebie coraz więcej, nie dostając nic w zamian. Nie możesz nic zrobić? Możesz się obudzić! Zawsze jest alternatywa, tylko musisz wybrać...
 

malvishia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

agora
 
agora: swoje alternatywne życie widzę z moją cycastą kobietą u boku i dwoma włochatymi kotami w mieszkaniu. takie marzenia nie mają prawa bytu, bo nie cierpię kotów, i obecnie jestem w związku z facetem.
 

szpunka5
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

despana
 
Rozdział 1

Moja matka oddała mnie do sierocińca. Miałem roczek. Krótko po tym zmarła. Nie zdążyła nawet powiedzieć jak mam na imię.  Zaś opiekunki nie kłopotały się z nadaniem mi go. Odkąd pamiętam wołały na mnie po prostu chłopcze. Nic więcej.
W tamtym czasie do sierocińca przybywało mnóstwo nowych dzieci w różnym wieku. Co jakiś czas wybuchające epidemie chorób skutecznie zajmowały wszystkie opiekunki, dlatego nikt mną się nie przejmował, mimo, że miałem dopiero kilka lat.
Trzy razy w tygodniu przychodziła nauczycielka. Uczyła nas podstawowych rzeczy. Szybko nauczyłem się budować złożone zdania jak i czytać. Uwielbiałem naukę.
Wraz z dorastaniem odkrywałem powoli magię. Kotłowała, wirowała wokół mnie mieniąc się różnymi kolorami. Potrafiłem przez dłuższy czas patrzeć na nią zachwycony, śledząc wszystkie jej wiry. Tymi obserwacjami podzieliłem się z nauczycielką. Zawsze mnie lubiła. Jednak jej reakcja była inna niż się spodziewałem. Zamiast pochwalić mnie za zdobyte nowe umiejętności jak zawsze wcześniej, zaprowadziła do psycholożki. Na szczęście ta dziwna kobieta szybko odpuściła, a ja mogłem ukryć się w swoim pokoju. Ta sytuacja nauczyła mnie, abym dwa razy pomyślał zanim coś powiem.
Ta sielanka nie trwała długo. Zbyt duża ilość dzieci nadwerężyła kondycję finansową sierocińca. Nauczycielka przestała przychodzić na lekcje, ponad połowa opiekunek zniknęła zniada dzień, posiłki były dużo mniejsze, a ubrania i pomieszczenia szybko się niszczyły. Wywołało to instynkt przetrwania u sierot. Większe, silniejsze dzieci dręczyły młodsze i zabierały ich i tak skromne porcje jedzenia. Po jakimś czasie opiekunki zaczęły nas wykorzystywać w pracach domowych, bo brakowało im personelu. Niewykonanie ich równało się z dotkliwym laniem i zmniejszeniem, a nawet zabraniem jedzenia.
W takich sytuacjach pojawiała się magia. Na początku używałem jej w przypływie silnych emocji jak obrona przed starszymi dziećmi. Dzięki niej nie byłem zaczepiany przez nikogo. Z czasem nauczyłem się używać jej wtedy, kiedy tylko chciałem. Z łatwością mogłem przekonać inne sieroty, aby zrobiły za mnie pracę dla opiekunek. W ten sposób otrzymałem mnóstwo wolnego czasu, który mogłem wykorzystać tak, jak tylko chciałem.
Podczas moich wędrówek po ogromnym budynku sierocińca, natrafiłem na bibliotekę. Kryła się za zamkniętymi drzwiami na końcu jednego z nieużywanych korytarzy. Otworzenie ich, z pozoru zamkniętych na cztery spusty, było dzieciną igraszką z stałą obecnością magii wokół mnie, zawsze gotową do użycia. Za nimi moim oczom ukazało się przestronne pomieszczenie z wielkimi oknami, które dawały mnóstwo światła, wypełnione gęsto stojącymi regałami pełnych książek. W tym strasznym miejscu, jakim był sierociniec odnalazłem raj. Przechodząc się wzdłuż regałów, wyciągałem co ciekawsze tomy. Niektóre były lepszej jakości, inne gorsze. Wewnątrz każdej książki były nalepki z nazwiskiem darczyńcy. Wyjaśniało to, ich ogromną ilość. Między regałami, z tyłu pomieszczenia, znalazłem przytulną wnękę. Siadałem w niej z książką w ręku, wśród wspaniałej ciszy.
Zacząłem czytać wszystko po kolei. Było to coś niesamowitego. Niewątpliwie i tym razem magia mi pomogła. Nie chce mi się wierzyć, że bez niej osiągnąłbym tak wiele. Wszystko pamiętałem, rozumiałem i szybciej czytałem. Mój głód wiedzy był niezaspokojony. Każdego dnia walczyłem ze sobą, aby wyjść z tego pomieszczenia. Jednak nie chciałem, aby ktoś zaczął mnie szukać. Mogliby znaleźć bibliotekę i sprzedać wszystkie książki. Ten argument skutecznie zmuszał mnie do powrotu, do budynku głównego.
Nadszedł ten dzień, kiedy już wszystko przeczytałem. Całymi dniami leżałem na łóżku myśląc jak zdobyć nowe źródło, ale opiekunki nie pozwalały nam wychodzić poza teren sierocińca, więc odwiedzenie okolicznych bibliotek nie wchodziło w grę. Starałem się, za pomocą magii, omamić dyżurujące kobiety, ale wtedy zawsze pojawiała się przełożona, na którą nie działały żadne czary. Prawdopodobnie, jako, że była moją prawną opiekunką nie mogłem jej w żaden sposób skrzywdzić. Brak zajęcia sprawiło, że stałem się agresywniejszy. Wyładowywałem swoją frustrację na innych. Każdy dzieciak nauczył się trzymać ode mnie z daleka. Ci, którzy się zapomnieli dostawali bolesną nauczkę.
Godziny nudy zwróciły moją uwagę na starą, dobrą przyjaciółkę – magię. Eksperymentowałem z nią. Dokuczanie innym nowymi, bardziej kreatywnymi sposobami nie bawiło mnie długo. Na warsztat wziąłem człowieka. Jego myśli i emocje. Przez cały rok szkoliłem się w rozpoznawaniu emocji i zachowań, które po nich następują, selekcji myśli nieważnych od tych, które mnie interesują. Królikami doświadczalnymi byli wszyscy wokół. Na początku było ciężko. Każdy człowiek ma naturalna barierę. Trudno jest przebić się przez nią niezauważalnie, ale praktyka czyni mistrza, czyż nie? Niektórzy stracili rozum, inni do końca życia będą mieć stany lękowe czy ogólne problemy z psychiką. Jednak było warto. Dzięki poznaniu człowieka od środka nauczyłem się chować własne myśli i emocje. Potrafiłem nad sobą panować, a moje zabawy z innymi dziećmi nabrały innego wymiaru. Pławiłem się swoją władzą, ale wiedziałem, że kiedyś to mi nie wystarczy. Moim wybawieniem okazał się Severus Snape, który niespodziewanie pojawił się moim życiu pod koniec lipca, kiedy miałem 11 lat.
 

akmevin
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
AkmeVin Maleficarum:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

akmevin
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

akmevin
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kciuk-pl
 
Wyglądają fajnie ,ale ja uwielbiam w Święta zapach żywej choinki.

Link: www.kciuk.pl/Choinki-alternatywne-a117534
 

kciuk-pl
 
Każda epoka ma nurt główny (w sztuce, kulturze, poglądach…) i ten poboczny, alternatywny.Dzisiejsze czasy nieprzystających nazywają hipsterami. A zatem – hip, hip, hipster! Więcej w linku.

Link: www.kciuk.pl/Kim-sa-hipsterzy-i-skad-sie-wzieli-…
 

kciuk-pl
 
Czy samochód klasyczny może być alternatywą dla nowiutkiego samochodu z salonu ?

Link: www.kciuk.pl/Klasyk-jako-alternatywa-a108827
 

sikam
 
Skombinuj Kaśka łom
I do śmietany bitej mi dołóż
Men mego życia ma schron
Schodzimy z drogi bo chwasty...
lepiej zacząć od przycinania róż!
Wizualizuje błyskotliwe gwiazdy
Larwy motyla pełzną przez brzucha nienasyconą prerie
Do beki, szczęścia trzeba mi fantasty!
Nigdy nie doceniałam glazur - wole boazerie!
Wole beton niżli plastik
Ty kobietoooo!!!
Też chciej fantasty!
Naraje tobie kuwa punka
Outsidera pro
Nie zatańczysz na wiankach
Ty też będeziesz mieć schron!
 

kciuk-pl
 
Hiszpanie radzą sobie z kryzysem w niekonwencjonalny sposób, tworząc alternatywny pieniądz wobec euro lub rozliczając się metodą praca za pracę, czyli korzystając z waluty, której jednostką jest godzina.

Link: www.kciuk.pl/Hiszpanie-zyja-poza-obiegiem-euro-P…
 

szpunka5
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kciuk-pl
 
Kask motocyklowy to konieczność, o czym przekonałem się na własnej skórze wjeżdżając na plamę oleju. Nie zdarza się to jednak codziennie, a poza momentami ryzykownymi kask jest jedynie przeszkadzaczem ograniczającym w dodatku widoczność. Folksam zaprojektował coś, co może być niezwykle funkcjonalną alternatywą dla niewygodnego garnka na czerepie. Więcej w linku.

Link: www.kciuk.pl/Skuteczna-alternatywa-dla-kasku-mot…
 

 

Kategorie blogów