Wpisy oznaczone tagiem "anoreksja" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 11.08.2019
aktualna waga: 55,2kg
bilans: -0,7kg (8,4kg)
________________

B55091E1-CE7C-47B3-B3F8-C8D7725FB407.jpeg

________________
drugi miesiąc diety za mną.
choć utrata wagi nie była tak spektakularna jak w poprzednim miesiącu, to i tak łączna suma robi wrażenie. napady i głodówki dodatkowo rozchwiały organizm, dlatego cieszę się nawet z najmniejszego sukcesu.
w ostatnim tygodniu odpuściłam też półprzysiady, czego domagał się już mój organizm, a nie chciałam tego robić za wszelką cenę... od poniedziałku znów wracam do treningów.

dietę kończę za trzy tygodnie i dopiero teraz zauważyłam, jak szybko to wszystko zleciało...
jednak zakończę ją parę dni wcześniej, z kilku powodów:
-79/80dzień wypada 2-3.09 czyli w dni trzydniowej głodówki
-78dzień wypada w niedzielę, czyli dzień cotygodniowego podsumowania ważenia
-jestem na etapie tworzenia kolejnej diety, z wyższą kalorycznością, która zostanie wprowadzona w czwartek, zaraz po głodówce tj. 04.09

jeśli przez ten czas, waga będzie spokojnie spadać i osiągnę pierwotny cel (który s e r i o- nadal jest w moim zasięgu) 52/53kg, to dalsze chudnięcie może odbywać się o wiele wolniej. choć obiady składające się z gotowanych warzyw, kasz i mięsa nadal pozostaną w moim codziennym menu, to kalorycznie będę mogła sobie pozwolić na makaron od czasu do czasu czy zjedzenie czegoś na mieście, bez wyrzutów sumienia. zdrowych owsianek na śniadanie czy lekkich kolacji w tygodniu, też nie zabraknie!

teraz jeszcze przede mną ostatnia prosta.
klucze od mieszkania już odebrane- resztę weekendu i przyszłotygodniowy urlop spędzę jak prawdziwy polak- na remontowaniu i doszorowywaniu wszystkich powierzchni. już widzę oczami wyobraźni te wszystkie spalone kalorie...
  • awatar LittlePlan: Wynik super :D w 2 miesiące ponad 8 kg, to jest świetny rezultat. :D Nawet nie pamiętam kiedy tyle ważyłam, chyba w podstawówce. Już tak blisko celu jesteś, raz dwa i za miesiąc już osiągniesz pierwsze cele :) Super, że już klucze odebrane, teraz dużo pracy, to dużo spalonych kalorii :D Jakiej marki używasz taśmy do ćwiczeń?
  • awatar tease: Nowe miejsce, oby ci przynioslo duzo nowych dobrych wspomnien. A spadek ogolny faktycznie robi wrazenie. Gratuluje ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: kupiłam na stronie Alicji Janowicz (to jej autorski projekt) :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 51.
-gotowana marchew (306g)- 101kcal
-ziemniak pieczony (250g)- 178kcal
-oliwa z oliwek (5g)- 44kcal
razem: 323/400kcal
woda: 2,5l
squat: 500 (7000)

dzień 52.
-ziemniak pieczony (250g)- 178kcal
-szpinak (125g)- 45kcal
-żurawina (20g)- 32kcal
-czosnek (5g)- 8kcal
razem: 263/300kcal
woda: 2,5l
squat: 500 (7500)
________________
w niedzielę podsumowanie drugiego miesiąca diety i odbieranie kluczy do mieszkania.
przypadek?
  • awatar LittlePlan: Ten drugi miesiąc bardzo dobrze Ci poszedł :) nie wiem czy przypadek, ale nic nie dzieje się przypadkiem :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
3DF41E45-2116-4707-8AB7-52FCB5F1A6DF.jpeg

________________
A- Anoreksja- moja królowa
B- Bezsilność- wkrada się w życie
C- Chudnięcie- im więcej tym lepiej
D- Doskonałość- zawsze daleka
E- ED- zaburzenia łaknienia
F- Figura- wciąż nie taka upragniona
G- Głodówka- szczyty wytrzymałości
H- Hamowanie głodu- tabletkami
I- Izolacja- tylko ja i ana
J- Jedzenie- zabronione
K- Kalorie- obsesja liczenia
L- Lustro- odbicie sprawia rozpacz
M- Męczarnia- katowanie się ćwiczeniami
N- Nałóg- nie do zwyciężenia
O- Osamotnienie- przecież nikt nie rozumie
P- Pragnienie- bycia piękną
R- Ratunek- ale po co?
S- Satysfakcja- jest cudowna
T- Thinspiracje- pomagają
U- Ukrywanie niejedzenia- ciągły stres
W- Ważenie się- chwila niepewności
Z- Zero- wymarzona waga
  • awatar zjawisko dyfuzjii: niee :(
  • awatar LittlePlan: Z - to niby taka wymarzona waga, ale praktycznie nierealna i właśnie to może gubić. Ustalić sobie cel jaki chce się osiągnąć wagi i próbować już niżej nie schodzić, można się w tym zatracić :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: tego się właśnie boję u siebie najbardziej...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
  • awatar zjawisko dyfuzjii: pieknie
  • awatar LittlePlan: Zajebiście :D 7 kg w dół to już sporo kg :D Po pierwszej piątce ciężej się pozostałe kilogramy zrzuca :D
  • awatar tease: Świetny wynik :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dziś wypada 30.dzień mojego przysiadowego wyzwania.
250 półprzysiadów w klęku z taśmą oporową + kilogramowymi obciążeniami na nagarstach.
w tej chwili wykorzystuję wszystkie posiadane taśmy w treningu, przez co pod koniec czuję przyjemne pieczenie w udach i pupie.
działa.
ewidentnie.
moje ciało zmienia kształty i to dokładnie w tym kierunku, który zamierzyłam- pupa się zaokrągliła, ramiona wysmukliły, obojczyki i żebra przyjemnie zarysowały, a całe ciało ujędrniło i bez cellulitu (w końcu!)
choć treningi zaczynają mi sprawiać trudność, bo uda i pupa pieką od oporu taśm, a ramiona bolą od obciążeń, to codziennie po pracy przepieram się w legginsy/dres i cisnę. nawet jak mam dzień przerwy, to zaczynam czuć się jak leń...
jeszcze tylko miesiąc wyzwania.
chciałabym potem utrzymać te 500przysiadów dziennie (6x w tyg) i dorzucić coś na brzuch (deskę/przysiady/etc.) ale jeszcze nie mam planu w głowie.
________________

E5B5F51E-1314-4998-82B4-A07DC0ADF1EF.jpeg

________________
jutro podsumuję trzy dni głodówki.
w sobotę ważenie.
oby było warto.
  • awatar LittlePlan: Taśmy niby takie niepozorne :P a tu proszę, dają niezły opór :P ja zaczęłam od spaceru, 1h tylko, a nogi bolą, ewidentnie brak kondycji i ruchu
  • awatar tease: Wow, ale masz dużo wytrwałości i samozaparcia. Podziwiam :)
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: dziękuję. <3 @LittlePlan: taśmy oporowe są wykorzystywane również przy rehabilitacjach i nie są tak kontuzjogenne jak hantelki- polecam. ;) spacer to również aktywność fizyczna! super, bo od tego właśnie się zaczyna. ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 36.
-placki jaglane- 330kcal*
-jogurt naturalny (90g)- 51kcal
razem: 381/500kcal
woda: 3l
squat: 225 (2575)

dzień 37.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/400kcal
woda: 3l
squat: 230 (2805)

dzień 38.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/450kcal
woda: 3l
squat: 240 (3045)
________________
nie mogę przestać myśleć o tym, że waga stanęła.
powinnam ważyć już 56kg.
f u c k !
oczywiście wiem, pamiętam- waga staje, to normalne, tak musi być, nie ma co panikować... no ale k u r w a .
czuję potrzebę ‚oczyszczenia’ i ‚przyciśnięcia’, ale sobotni wyjazd do rodziny krzyżuje plany i nie jestem w stanie tego przeskoczyć.
nie będę wtedy chciała pić alkoholu, ale przynajmniej lampkę wina/cydru będę musiała.
na obiad będzie pomidorowa z ryżem i gotowanym mięsem (to przeżyję).
wywinę się od śniadania (nie wiem jeszcze jak), ale cokolwiek będę musiała zjeść na kolację- pewnie kanapki z jakimś twarogiem...
b o s z e .
chce mi się płakać.
od jutra chcę zrobić głodówkę na trzy dni.
przetrwać sobotę/niedzielny poranek i wrócić do domu.
zrobić głodówkę przez kolejne pięć dni.
na s a m e j wodzie i herbatkach.
efekt?
obym podgoniła cel (jak do 05.08 schudnę 3kg to będzie cud).
byle nie było napadu...
byle nie było napadu...
byle nie było napadu...
________________

5B8CFF40-8441-4A32-A116-323EAC40568A.jpeg

________________
pamiętacie hak w niedzielę biadoliłam, że nikt nie widzi, że schudłam?
moja szefowa w poniedziałek: ‚dzieciaku, jaka z Ciebie chudzinka!’
było mi miło.
przez chwilę.
  • awatar tease: Czyli jednak ktoś zauważył :) Ah też myślę o jakiejś jednodniowej głodówce oczyszczającej, a później do końca tygodnia głównie zupy, warzywa. Jak już będziesz musiała wypić to może lepiej wino, przynajmniej na trawienie dobre :) eh zastoje są mega dołujące. Ale może mimo braku spadku wagi centymetry lecą w dół :) Trzymaj się!
  • awatar LittlePlan: Ja bym głodówki nie robiła, ponieważ jesz i tak bardzo mało :) A pech sprawia, że zatrzymanie wagi może trwać nawet kilka tygodni :( Do kitu. Jesteś silna, zmotywowana i nie będzie żadnego napadu. W internecie na pewno jest mnóstwo sztuczek na to, żebyś nie jadła śniadania i kolacji. :)
  • awatar Brunette })i({: Życzę ci powodzenia i trzymam kciuki, żeby nie było napadu. <3
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 34.
-gołąbek (344g)- 372kcal
-ogórek kiszony (236kcal)- 28kcal
razem: 400/350kcal + 50kcal więcej
woda: 3,5l
squat: 220 (2350)

dzień 35.
-śliwki (300g)- 147kcal
-piwo somersby (400ml)- 200kcal
-wafle ryżowe (5szt.)- 80kcal
razem: 427/450kcal
woda: 1,5l
  • awatar LittlePlan: Lubię ogórki kiszone, zdecydowanie za rzadko je jem :( Super bilanse ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: można się nimi zapchać, s e r i o ! :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: halo, halo.
ktoś tu czyta?
odkopałam w swojej szafie kilka książek, które tematycznie mogą Was zainteresować.

1. Powrót do życia. Piętnaście lat anoreksji. - Marta Aleksandra Balińska wyd. Twój Styl, Warszawa 2005, wyd. I
2. Motylki. Wstrząsająca opowieść anorektyczki. - Laurie Halse Anderson wyd. Lucky, Warszawa 2010, wyd. I
3. Przeklinam Cię, ciało. - Wanda Lachowicz wyd. Dolnośląskie, Wrocław 2005, wyd. II
4. Dieta (nie) życia. - Karolina Otwinowska, Agnieszka Mazur wyd. Nasza Księgarnia Warszawa 2009, wyd. I
5. Historia mojego (nie) ciała. Pozbierać się po anoreksji. - Karolina Otwinowska wyd. Świat Książki, Warszawa 2011, wyd. I
6. Klinika cudów. Lekka opowieść o dietach. - Jean-Michael Cohen wyd. Świat Książki, Warszawa 2009, wyd. I
7. Chuda. - Judith Fathallah wyd. Znak, Kraków 2007, wyd. I
8. W sidłach anoreksji. - Heidi Hassenmuller wyd. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2009, wyd. I
9. Perfekcyjna- w pułapce anoreksji. - Emma Woof wyd. Hachette Polska, Warszawa 2013, wyd. I

1518CBA7-6A69-463C-9739-92952FC4E8D2.jpeg

________________
aktualnie czytam:

AD141259-0396-4730-A572-7B6022BC15D5.jpeg
  • awatar LittlePlan: Ja czytam :D ale książki kryminalne, thrillery. Akurat takich to nigdy w ręce nie miałam.
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: to może któryś z w/w tytułów Cię zainteresuje. ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
7B2E88A3-ABFC-4D77-B9BA-E8F0C14FAE99.jpeg

________________
oczyść me myśli brudne.
ochroń mnie, Pani,
przed żywota klątwą.
pragnę żyć Tobą- jesteś mą siłą.
me usta sine
szepcą Twe imię.
Ana bądź przy mnie...

wyciągam swe ręce
sił ostatkiem,
by Twego oblicza sięgnąć,
ogrzać się w chłodzie Twego spojrzenia.
odrzucasz mnie,
bom zgrzeszyła.
lecz bądź przy mnie Ano...

me serce chłodem bije,
od Twego nauczone.
jakże ulepić mam skrzydeł postać,
gdy płomień łaknienia wśród lodu niknie?
jak Ikar knuję,
sprzeciwiam się Tobie, a Ty znów powracasz.
i bądź przy mnie Ana.

gdzie mnie prowadzić chcesz,
prowadź o Pani.
gdzie me drogi powiodą,
tylko Twa w tym wola.
czy to będą piekielne wrota,
czy złote raju bramy,
życie składam w Twe ręce.
pozostań Ana.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 14.07.2019
aktualna waga: 57,4kg
bilans: -0,4kg (6,2kg)
________________
pierwszy miesiąc odchudzania za mną.
bywało różnie.
pierwszy tydzień, sporo energii, waga spadła jak szalona, przez kolejne dni kryzysy, rezygnacja, zmęczenie, osłabienie i dokuczliwe zimno.
choć z tygodnia na tydzień waga spada coraz wolniej, to ostateczny wynik, jak na cztery tygodnie, bardzo mnie cieszy.
małe sukcesy:
-spadek wagi o 6,2kg
-wykonanie 1415 przysiadów
-wypijanie średnio 3l wody dziennie
-utrzymanie wyznaczonego limitu kalorycznego (przez 99% diety)
wnioski i plany na kolejny miesiąc:
-odstawić kawę
-odstawić dania gotowe/instant
-odstawić wszelkiego rodzaju słodkie produkty
-wprowadzić suplementy diety:
*herbatka oczyszczająca
*be slim z zieloną herbatą
*multiwitamina dla kobiet
-jeść jeden posiłek dziennie* zgodnie z limitem kalorycznym:
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi

*jeśli danego dnia limit kaloryczny na to pozwoli, jako przekąskę potraktuję sezonowe owoce.
zauważyłam po sobie, że lepiej śpię i funkcjonuję, kiedy zjem jeden ciepły posiłek, zamiast się rozdrabniać...

jestem bardzo pozytywnie nastawiona do nowego miesiąca i realizowania dodatkowych postanowień, które (mam nadzieję) podkręcą metabolizm i poprawią samopoczucie. :)
________________

2FF4778C-B58A-49B9-AD30-2B97913B971B.jpeg
  • awatar LittlePlan: Gratulacje, świetny plan :D Może powinnam spróbować dietę, która stosujesz ;) 6,2kg w miesiąc to dużo, zadowolenie i satysfakcja :D Chciałam podziękować za Twoje duże wsparcie <3
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: To ja Tobie dziękuję za obecność. <3
  • awatar tease: Świetny wynik, oby motywacji i wytrwałości było równie sporo w kolejnym miesiącu :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 26.
-kasza jaglana (50g)- 174kcal
-kalafior (500g)- 135kcal
-kisiel ‚fit’ delecta- 97kcal
razem: 406/450kcal
woda: 3l + elektrolity

dzień 27.
-budyń jaglany malinowy ‚delecta’- 122kcal
-pierogi z jagodami (150g)- 293kcal
razem: 415/500kcal
woda: 3,5l + elektrolity
squat: 150 (1260)

dzień 28.
-śliwki (275g)- 135kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
-snickers- 246kcal*
razem: 439/600
woda: 2,5l + elektrolity
squat: 155 (1415)

*snickers o godz.23:30 smakuje zajebiście dobrze. polecam.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 23.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/400kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 130 (835)

dzień 24.
-koktajl:
-jagody (153g)- 78kcal
-kefir (300ml)- 129kcal
-budyń jaglany malinowy ‚delecta’- 122kcal
razem: 329/550kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 135 (970)

dzień 25.
-koktajl:
-czerwona pożeczka (150g)- 69kcal
-maślanka (300ml)- 147kcal
-brzoskwinia (85g)- 43kcal
razem: 259/300kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 140 (1110)
________________

F3DBF7FE-E41B-401E-A73C-861733C783DA.jpeg
  • awatar LittlePlan: Pozazdrościć takich bilansów ;) Super Ci idzie :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 17.
-colon c (10g)- 21kcal
-kefir bez laktozy (400ml)- 172kcal
-zupa szczawiowa (400ml)- 92kcal
-kisiel fit ‚delecta’-  98kcal
razem: 383/500kcal
woda: 4l + elektrolity
squat: 80 (390)

dzień 18.
-colon c (10g)- 21kcal
-marchew (300g)- 99kcal
-jabłko (150g)- 75kcal
-siemię lniane (10g)- 50kcal
razem: 245/400kcal
woda: 3,5l + elektrolity

dzień 19.
-ogórek szklarniowy (500g)- 70kcal
-jogurt naturalny (180g)- 101kcal
-koperek (8g)- 3kcal
razem: 174/200kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 100 (490)

dzień 20.
-placki jaglane- 330kcal*
-jogurt naturalny (90g)- 51kcal
razem: 381/500kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 105 (595)

*placki jaglane: mąka jaglana (3łyżki), banan (70g), siemię lniane (5g), jajko, olej kokosowy (łyżeczka do smażenia)
________________
to był dla mnie ciężki tydzień.
przez pierwsze dni czułam się słabo, więc w poniedziałek skończyło się słodyczami.
w poniedziałek były słodycze, więc przez resztę tygodnia tak ucięłam kalorie, przed obawą o ważenie, że łącznie zjadłam ok. 2000kcal w ciągu pięciu dni (nie będę nawet wspominać, że to równowartość dziennej normy dla kobiety).
nie byłam w toalecie od niedzieli.
colon c, kefir, jogurt, warzywa... nic nie pomogło... mój brzuch jest wewnętrznie nabrzmiały, a ja się czuję zwyczajnie w świecie ciężko.
nie chcę brać środków przeczyszczających, bo już raz kiepsko się to dla mnie skończyło, ale jednocześnie wkurwia mnie sam fakt ilości jedzenia zalegającego w moich jelitach.
jutro wyjątkowo ważenie.
w niedzielę rano nie będę miała jak.
jestem ciekawa, czy waga stoi (a takie mam przeczucie) czy jednak coś ruszy... chociaż 0,5kg. o 1kg nawet nie śnię prosić...
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 15.
-colon c (10g)- 21kcal
-serek 0% skyr (150g)- 100kcal
-kakao (5g)- 16kcal
-lodowa latte na mleku migdałowym- 94kcal
-budyń delecta-154kcal
razem: 385/450kcal
woda: 3,5l + elektolity
squat: 70 (235)

dzień 16.
-colon c (10g)- 21kcal
-omlet (2 jajka rozm. XL)- 199kcal
-pomidorki koktajlowe (150g)- 29kcal
-pieczywo- 100kcal
-zupa ogórkowa (400ml)- 64kcal
-wafle kukurydziane z kremem (18g)- 97kcal*
razem: 510/600kcal
woda: 4l + elektrolity
squat: 75 (310)
________________
dziś mam kryzys.
jeśli będąc pod prysznicem, myję zęby na siedząco, to nie jest dobrze.
cały dzień czułam się słabo, kręciło mi się w głowie i myślałam, że zaraz polecę...
zniosę wszystko, ale nie mogę dopuścić do omdlenia, bo dopiero zwrócę na siebie uwagę wszystkich.
wróciłam do domu, wypiłam kawę i zjadłam dwa wafelki z czekoladą (*-w dzisiejszym bilansie). zrobiło mi się lepiej, teraz leżę i odpoczywam, ale mimo wszystko mam jakieś poczucie winy... wiem, że n a d a l mieszę się w dzisiejszym limicie, a poranny omlet uratował mi dzień, ale mimo wszystko.
mogłam zjeść coś innego.
zdrowszego.
mniej kalorycznego.
ale czułam, że m u s z ę szybko dostarczyć sobie cukru, bo inaczej zejdę w jedną chwilę.
teraz kilogramy będą spadać coraz wolniej.
muszę się pilnować.
zacisnąć pasa.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: najwazzniejsze jest zeby nie dopuscic do zaslabniecia czy do takiego kryzysu gldoowego bo jak sie zaczną napady to.. :( a jesz i tak malo wiec sie nie martw
  • awatar LittlePlan: Ja bym zamiast tych wafli zjadła owoce słodkie, truskawki, maliny, czereśnie, arbuz, melon :D Mnie w pewnym momencie wkurza, że waga stoi i stoi nawet miesiąc :/
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: wierz mi, że są momenty, kiedy potrzebujesz szybkiego zastrzyku cukru- nawet łyżeczka cukru rozpuszczona w szklance wody szybciej podziała niż owoc, którego fruktoza jest uwalniana stopniowo. poza tym, w tamtej chwili zupełnie nie myślałam o zdrowszych zamiennikach. na każdym etapie diety, są momenty spadku i zatrzymania wagi- ja czuję, że chyba też jestem lub zaraz będę na etapie braku postępów... ale to właśnie wtedy nie można się poddawać. :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 30.06.2019
aktualna waga: 58,9kg
bilans: -1,8kg (4,7kg)
________________
8F22ED5A-0856-4604-A0EA-028639226A91.jpeg

________________
ten moment, kiedy Twój facet wyciska i podnosząc Cię mówi:
-Kochanie, chyba schudłaś. ile? 5kg będzie, co? <3
  • awatar LittlePlan: Gratulacje :) Moja wymarzona waga na ten moment :D
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: ja planuję zejść do 53kg, ale nie powiem- te 5kg mniej już robi różnicę. :) Ty też dasz radę! :*
  • awatar LittlePlan: @krucha_perfekcja: Ja planuje zejść do 55 kg, jeśli się uda, taki mam ogólny cel :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 14.
-kiwi (2szt.)- 90kcal
-sok z 1/2 cytryny- 16kcal
-wino fresco białe (250ml)- 165kcak
-redbull sugarfree (250ml)- 8kcal
-chipsy paprykowe (30g)- 155kcal
razem: 434/350 + 84kcal więcej
woda: 4l + elektrolity
________________
gdyby to były zeszłotygodniowe wianki, zmieściłabym się w limicie. jednak nie jest najgorzej- te chipsy mnie pogrążyły, ale nie jedząc zupełnie, zwróciłabym na siebie całą uwagę.
mniejsze zło.
jutro ważenie i podsumowanie kolejnego tygodnia.
  • awatar LittlePlan: Racja, nie ma co zwracać na siebie uwagi, ale zawsze wiesz, możesz powiedzieć, że jadłaś bardzo duży obiad i nie jesteś zbyt głodna :D Moim zdaniem i rak całkowity bilans jest super :)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: u mnie niestety to już nie przejdzie. dla mojego partnera i tak jem jak wróbelek, więc nawet jak powiem, że godzinę temu jadłam obiad i jestem objedzona, to stwierdzi, że to za mało i mam wcinać. ;) najważniejsze, to z a w s z e jeść przy kimś- dzięki tej metodzie u mnie w pracy wszyscy myślą, że ciągle jem. :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 13.
-kiwi (2szt.)- 90kcal
-sok z 1/2 cytryny- 16kcal
-sałatka z makaronem- 171kcal:
-makaron z czerwonej soczewicy (60g po ugotowaniu)- 94kcal
-rukola (20g)- 5kcal
-kukurydza konserwowa (40g)- 32kcal
-oliwki czarne (15g)- 20kcal
-ketchup (15g)- 15kcal
-redbull sugarfree (250ml)- 8kcal
razem: 285/400kcal
woda: 4l + elektrolity
squat: 60 (165)
________________
albo tak się przejęłam kalorycznością makaronu i zjadłam za małą porcję sałatki, albo żołądek mi się obkurczył jeszcze bardziej po wczorajszym dniu, abo wszystko razem i bilans wyszedł jaki wyszedł.
niby mogłabym powiedzieć ‚super, to mogę jeszcze coś wciągnąć za ok. 100kcal.’, ale chyba nie jestem głodna ani nie chce mi się czegokolwiek szukać...
jutro sobota.
chyba jak na złość limit tylko 350kcal:
-kiwi z sokiem z cytryny rano- 106kcal
-zostaje mi na cały dzień (a raczej wieczorne wyjście) ok. 240kcal, czyli jedno piwko i garść czegokolwiekdopochrupania lub winko+redbull.
a w niedzielę ważenie.
tradycyjnie.
najpierw się opić alkoholu, a potem stanąć na wadze.
cała ja.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 12.
-kiwi (2szt.)- 90kcal
-sok 1/2 cytryny- 16kcal
-arbuz (500g)- 180kcal
-redbull sugarfree (250ml)- 8kcal
razem: 294/300kcal
woda: 3,5l + elektrolity
squat: 55 (105)
________________
kiwi pomogło.
w końcu.
będę je jeść jeszcze przez kolejne dwa dni, mimo wszystko.
dupsko mnie piecze od tych przysiadów. w głowie od razu pojawiła się myśl ‚chryste, co ja sobie wymyśliłam!’, ale bez bólu i łez nie będzie efektów...
padam na japę i jestem głodna...
jak głodna to i marudna...
  • awatar Łapy precz.!: Jeśli piecze to znaczy, że działa. Trzeba polubić ten ból, bo to dobry ból <3
  • awatar LittlePlan: Co ja będę pisać, jesteś świetną motywacją :D najgorsze podczas diety to właśnie ograniczanie jedzenia, co idzie w parze z humorkami :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: do tego okres :D ale mnie najbardziej motywuje wypisywanie później tego wszystkiego tutaj... s e r i o
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
B37B9C6C-2F8D-438B-BF09-7C0C11152DD0.jpeg

________________
żeby nie było, że tylko ograniczam kalorie.
rozpisałam sobie nowy challenge sfokusowany na pupie.
nie będą to jednak tradycyjne przysiady, w których głównie pracują mięśnie ud, a półprzysiady w klęku z gumą oporową na udach. przy każdorazowym wypychaniu bioder, zaciskamy mocno pośladki, więc wszystkie interesujące nas mięśnie pośladkowe ładnie pracują bez rozbudowywania tych nieszczęsnych nóg.
wg mojego turbo planu, w 60dni, powinnam zrobić prawie 13k przysiadów, czyli pod koniec wakacji moja pupa powinna być jak z obrazka. zobaczymy tylko, jak przez najbliższe dwa-trzy tygodnie będzie mi szło...

dostałam okresu.
nabrałam wody.
w toalecie byłam sto lat temu.
wnioski?
przemilczę...

od jutra, przez najbliższe trzy dni, będę jeść dwa kiwi z sokiem z połowy cytryny na czczo. kiedyś mi ten sposób bardzo pomagał i mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę. niezależnie od rezultatów- muszę chyba zainwestować w błonnik pokarmowy, bo ostatnio niewiele go w mojej diecie, a to by rozwiązało kilka problemów...
________________
dzień 11.
-galaretka truskawkowa (400g)- 200kcal
-zupa dyniowa (400ml)- 140kcal
-wafle ryżowe (5szt.)- 80kcal
-lodowa latte na mleku migdałowym- 94kcal
razem: 514/550kcal
woda:4l + elektrolity
squat: 50
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 8.
-melon (315g)- 106kcal
-serek 0% skyr (150g)- 100kcal
-kakao (5g)- 16kcal
-słodzik- 1kcal
-kisiel ‚fit’ delecta- 98kcal
razem: 321/400kcal
woda: 3l

dzień 9.
-sałatka z oscypkiem- 209kcal:
-szpinak (25g)- 6kcal
-oscypek (30g)- 112kcal
-papryka czerwona (80g)- 25kcal
-pomidorki koktajlowe (40g)- 8kcal
-żurawina suszona (10g)- 31kcal
-oliwa z oliwek (3g)- 27kcal
-budyń delecta- 142kcal
-wafle ryżowe (7szt.)- 112kcal
razem: 463/500kcal
woda: 3l + elektrolity

dzień 10.
-sałatka z oscypkiem- 209kcal
-kefir (400ml)- 180kcal
-wafle ryżowe (13szt.)- 208kcal
razem: 597/600kcal
woda: 3l + elektrolity
________________
c i e p ł o .
dziękujmy producentom za balsamy chłodzące do ciała i elektrolity. ❤️
  • awatar Łapy precz.!: Piękne bilanse <3
  • awatar LittlePlan: Ten 10 dzień to jak rozpusta :D
  • awatar krucha_perfekcja: @Łapy precz.!: dziękuję <3 @LittlePlan: najbliższe 600kcal wypada w niedzielę.;) faktycznie, rozpusta- biorąc pod uwagę fakt, że jutro limit do 300kcal. heh...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 3.
-pomidor (158g)- 30kcal
-jajko na twardo (2x rozm. XL)- 182kcal
-zupa ogórkowa (400ml)- 64kcal
razem: 276/300kcal
woda: 3l

dzień 4.
-kawa jacobs carmel- 53kcal
-kisiel- 97kcal
-młode ziemniaki (250g)- 178kcal
-mizeria (130g ogórka szklarniowego+jogurt naturalny 50g)- 46kcal
razem: 374/400kcal
woda: 3l
________________
macie jakieś turbosprawdzone, naturalne sposoby na przeczyszczenie?
co Wam pomaga?
potrzebuję jakiegoś przepisu...
  • awatar LittlePlan: Wow, podziwiam, za te dni, przecież to jest tak mało :O Dobrze Ci idzie :D Nie znam, ja mam przeczyszczenie jak za dużo zjem smażonego :/
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: picie 3l wody bardzo mi pomaga- mam ją zawsze pod ręką i częste jej popijanie pozwala zagłuszyć głód. do pracy też nie noszę kasy, by nie kupować dodatkowego jedzenia, gdybym miała napad głodu. obiady zazwyczaj jem w pracy z koleżankami, więc cały dzień czekam na godz. 15:00 by zjeść coś bardziej kalorycznego, heh. smażenina na pewno by mi pomogła, ale to ma tyle kcal... nie może być idealnie...
  • awatar LittlePlan: @krucha_perfekcja: Zgadzam się, smażenina to zło, powinnam ją w 3/4 wyeliminować tak naprawdę, bo mi szkodzi :P Nie ma, co eksperymentować. Może w internecie coś będzie z takich naturalnych sposobów ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inevermind
 
Powiem Wam, że nie rozumiem o co dokładnie poszło wczoraj z moją mamą. Moi rodzice zawsze we wszystkim mnie wspierają i nie uważają, że powinnam być najlepsza we wszystkim tylko iść swoim tempem i nie patrzeć na innych. I dlatego szczerze nie wiem o co tak naprawdę chodziło, najpierw moja mama była ze mnie dumna jak jej powiedziałam, że staram się nie jeść słodyczy (kiedy częstowała mnie czekoladą), a później zaczęła mi robić wyrzuty, że... no właśnie? O co?

WAŻĘ 62.5KG! 62.5!!!!!

Kiedy i jak to się stało? Muszę jak najszybciej to zrzucić, a taką dietą jak dzisiaj na pewno tego nie zrobię. Miałam kompletny cheat day. Ciasto, ciasto i jeszcze więcej ciasta.. Nawet nie chcę pisać swojego bilansu.
19.04 było lepiej, ale mogło być jeszcze lepiej. Ale jeśli moje bilanse mają was motywować, a tym bardziej mnie, to wolę nie pisać co jadłam przez te 2 dni.
16.jpg


52560cd50011df2050706f41.jpg
 

roseporcelainierose
 
Hej, jeśli to czytasz. 2019. Rocznikowo mam 28 lat. Jestem po recovery, które zakończyło się sukcesem. Zaburzenia odżywiania to koszmar i niewarto wprowadzać restrykcji. Nie stosuj diet, nie narzucaj sobie reżimu ... Efekty uboczne, które ciągną się lub ujawniają po latach to prawda. Wiem, każda z nas chce wyglądać atrakcyjnie, czasem na przekór innym, być po prostu drobna ... To nie tak, że teraz o tym nie marzę. Nadal to pragnienie jest, ale już nie ma nade mną kontroli. Jem różnorodnie. Nie wiem ile kalorii. Nie ważę się od roku i 4 miesięcy. Kocham ciało i przykro mi, naprawdę mi przykro, że kiedyś było na odwrót. Polecam wam tą specjalistkę: www.instagram.com/followtheintuition/
 

 

Kategorie blogów