Wpisy oznaczone tagiem "atak depresji" (1)  

worthlesslady
 
Wczorajszy wieczór, to koszmar. Jeszcze nigdy nie czułam się... Tak. Kłótnia z tatą, gdzie pierwszy raz powiedziałam mu w twarz, że mam kurwa wszystkiego dość. Myślę, że największy ubaw to fakt, że się tym nie przejął. Jedyne o czym myślałam, to śmierć. Jak się zabić, jak uciec. Skryłam się w kącie ciemnego pokoju, mając dreszcze i bredząc do siebie pod nosem "zabij mnie, zabij albo ja to zrobię" jakby ktoś tam był. Gałki oczne wytrzeszczone niczym w dobrym horrorze, a twarz ubrudzona rozmytym eyelinerem. Nie umiałam się uspokoić, to coś zawładnęło mną i nie chciało puścić. Prosiłam, błagałam, żeby ten ktoś przestał. Jednak zero odzewu. Więc polała się krew. Mało, bo tylko dwie kreski. Nie robiłam tego ponad pół roku. Ale kiedy w końcu się odważyłam, to wtedy wszystko odpłynęło jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. Ciało wyzbyło się dreszczy, ciemność sprzed moich oczu zniknęła, a ten potwór w mojej głowie gdzieś sobie poszedł. Chyba przeżyłam.

Rodzice? Nie przejęli się tym. Tata wyśmiał mój płacz. Pytał co mi jest, ale jak miałam mu odpowiedzieć w stanie, gdzie nie pamiętałam nawet własnego imienia? Nie pojął tego co się dzieje, nie rozumiał dlaczego nie potrafię odpowiedzieć na tak proste pytanie, które mi zadał.
Ale proste pytanie? Jak to mogło być proste, skoro nawet samo myślenie o tym zabijało mnie wewnątrz. Jak miałam mu powiedzieć co się dzieje, bredząc pod nosem, żeby ten ktoś mnie zabił chwilę potem błagając, żeby przestał i poszedł. Czy jestem psychiczna? Może. Ojciec się tym jednak zbytnio nie przejął, wracając do sypialni spać.

I to był jego błąd.

Powinien mnie przytulić.
Byłam taka sama, taka przerażona...
Dlaczego nikt nie chce mnie przytulać?

Nie rozumiem tego...
tumblr_msrouqY0dj1s0ew09o1_500.jpg
  • awatar priceless: widzę, że jesteś tak samo traktowana przez ojca jak ja przez matkę. i powiedz, jak my mamy nie mieć problemów z psychą jeśli nawet od najbliższych nie mamy wsparcia, a wręcz to oni nas dobijają. trzymaj się, ja ciągle myślę, że wyniosę się w końcu z tego domu i zapomnę o istnieniu mojej "super rodziny" :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów