Wpisy oznaczone tagiem "aussie" (18)  

aletyczka
 
Ostatnie denko było aż 81 dni temu :) Czas na nowe.
P6200069.JPG

Kapsułki Rival de Loop - wszyscy znają, to jest wersja Q10. Lubię ich używać na noc kiedy skóra jest trochę bardziej wysuszona. W chwili obecnej mam wersję nawilżająca. Na pewno będę jeszcze do nich wracać.
Garnier płyn micelarny do skóry mieszanej i tłustej - dość dobry, ale ze zmywaniem oczy średnio sobie radzi. Teraz używam wersji różowej i szczerze mówiąc nie widzę między nimi żadnej różnicy.
Lirene 3w1 produkt do wybielania skóry - kupując go myślałam, że to tylko peeling :) nie wybiorę go ponownie bo nie sprawdzał się. Mam lepsze produkty do używania jako peelingi czy maski.
Żel antybakteryjny Yves Rocher - nie kupię ponownie bo nie potrzebuję tego typu produktów.
Próbka kremu Ziaja liście zielonej oliwki - nie jest to krem dla mnie, niby tłusty, ale wcale nie nawilża.
Gia wazelina do ust - kupiona w Barcelonie, zwykła wazelina.
Krem Niszcz Pryszcz - mój ulubiony krem na dzień, zużyłam już kilka opakować i na pewno będę kupować nadal.
P6200070.JPG

Dezodorant do stóp - nawet spoko.
Aussie odżywka nawilżająca - mam mieszane uczucia co do nie. Nie taka zła, ale szału też nie ma. Włosy się rozczesywały dobrze, ale w sumie to samo można uzyskać po tańszych odżywkach. Chyba na razie jej nie odkupię. Teraz używam olejków, które przywiozła mi siostra z Anglii.
Zmywacz Isana - niezastąpiony, ale na razie mam BeBeauty z Biedry :)
Olejek Welness Beauty jojoba, shea butter - nie odpowiadał mi i długo go męczyłam. Nie nawilżał wystarczająco dla mnie.
Masełko Mariza melonowe - świetnie działa i pięknie pachnie. Teraz mam do ciała krem z Isany i balsam z Ziaji.
P6200071.JPG

Beyonce Pulse - lubię te zapachy, mam obecnie inną wersję i pewnie do tej kiedyś wróce.
Calaya D-Panthenol - jakoś u mnie sie specjalnie nie sprawdził.
Baza pod cienie Paese- kiedyś ją chwaliłam, ale zaschła mi bardzo szybko... Teraz używam Kiko, chociaż też mi nie odpowiada.
Tusz Rimmel - dostałam od siostry, sama raczej bym go nie kupiła. Ma dziwną szczoteczkę, ale dawał nie zły efekt.
Paletka cieni Oriflame - co prawda zużyłam jeden cień, brązowy, którego używałam do brwi (idealny dla mnie odcień, służył mi chyba 4 lata), ale jasny beż i czarny które zostały są fatalnie napigmentowane zatem lądują w koszu.
P6200072.JPG

Z saszetek tak naprawdę wszystkie fajnie mi się sprawdziły, co ciekawe ten krem z Ziaji zaskoczył mnie bardzo na plus.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kobietamag.pl
 
Sięgnij po AUSSOME cud – linię Aussie Frizz Remedy, która pomoże Ci odzyskać kontrolę i wygładzić niesforną czuprynę. Bo chyba każdy z nas kocha, gdy wszystko idzie gładko, prawda? O produktach:
kobietamag.pl/remedium-na-puszace-sie-wlosy-od-a…
Pielegnacja-wlosow-AUSSIE.jpg
 

krolewna-jeczybula
 
  • awatar seoxlc: bajer xD
  • awatar kargawr: pierwszy raz widze;D
  • awatar malinowa Sandra: uwielbiam ten szampon:D nagle wszystkim zaczyna sie podobac moj kolor wlosow jak tym umyje xD
Pokaż wszystkie (6) ›
 

evilcupcake
 
Podczas robienia tych zdjęć byłam dosłownie jedzona żywcem. Znalazłam nawet pająka we włosach, prawie przez to umarłam. Musiałam myć potem ręce przez godzinę, bo trzeba było "dotknąć pajęczaka" żeby sobie poszedł. XD Czasami sama siebie nie rozumiem.

Tracking ciałka stanął w miejscu... Siedzi w Minhang i nic, od kilku dni jest "Despatch from Sorting Center". Jak to przystało na małego materialistę, musiałam to sobie jakoś wynagrodzić, więc trochę mnie poniosło na zakupach i wróciłam z trzema sukienkami, parą butów, bratzillaz back to magic, pluszowym pokemonem i masą innych durnostojów i ubrań. >:D  
Na liście do kupienia mam jeszcze kilka podstawowych, lalkowych i nielalkowych rzeczy:
- oczy, wig i buty dla Ryuukiego,
- zapas cleara na milion lat,
- szklane kaboszony,
- być może kolejna pullip lub dal,
- figurki (figmy, nendoroidy, cu-poche itp.).

1.jpg

3.jpg

5.jpg

4.jpg


motylek.JPG

Aniołki Sonny Angel, dawno ich nie pokazywałam. :3
aniołki.jpg
  • awatar Justyna K. Piechota: O widzę koci pysior <3 Piękne zdjęcia, warto się było poświęcać A z yym pająkiem to ja cię wpełni rozumiem... brrrr
  • awatar Donna Plu: Piekne zdjecia.
  • awatar errorchan: Piękne zdjęcia, choć moją uwagę i tak od razu zaskarbiła sobie ta rozpięta sukienka czy może płaszczy - boskie to ubranko!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

weha12
 
I Don't give a f***:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

weha12
 
I Don't give a f***:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

love-kills-slowly
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

eeriedream
 
IMAG3045.jpg



Jakiś czas temu skusiłam się na tą właśnie odżywkę. Słyszałam dużo, dobrych i pochlebnych recenzji i choc nie kosztowała mało to i tak sie na nią skusiłam :)


IMAG3042.jpg



Co oferuje nam producent ?

-odżywka do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku
-z olejkiem z australijskiego Orzecha Makadamia


IMAG3043.jpg



Moja opinia:

-w składzie można zauważyc kilka silikonów, ale moje kręcone, puszące się włosy bardzo dobrze na nie reagują
-ma dośc mocny zapach, przypominający gumę balonową, który utrzymuje się u mnie do trzech dni
-włosy są po niej gładkie i lśniące, a po wyprostowaniu delikatne i lejące
-z jej ilością można przesadzic, po czym włosy wygladają na tłuste, dlatego trzeba bardzo dobrze ją spłukac
-delikatne, cienkie włosy mogą byc przez nią obciążone
-ja używam ją z przerwami, na przemian z inną odżywką, tak aby włosy sie do niej nie przyzwyczaiły
-jak dla mnie minusem jest tylko wysoka cena ponad  20 zł w Rossmanie, chociaż na promocji można dostac ją za 17 zł

ocena 9/10
Pokaż wszystkie (4) ›
 

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

eeriedream
 
IMAG2855.jpg



Dzisiejsze zakupy były planowane,ale miały byc tylko buty, a wróciłam ze spodniami i sweterkami i na dodatek bez butów :D

Zdjęcia ciuszków dodam jutro, bo teraz światło nie jest najlepsze :)

Z kosmetycznych rzeczy kupiłam tylko , a może aż odżywke z aussie bardzo dobrze znana za granicą.
Ja zdecydowałam się na produkt do włosów suchych, zniszczonych i pozbawionych blasku z olejkami z australijskiego orzecha makadamia.
Zapłaciłam za nią ok.20 zł za 250 ml i pokładam w niej wielkie nadzieje ;)

IMAG2861.jpg



Między zakupami skusiłyśmy się na średnie kręcone lody waniliowe. Jak widac na zdjęciu ten po lewej stronie trochę przeszedł, nie pisząc już o lodzie koleżanki , który od razu zaliczył glebe :D

IMAG2853.jpg
  • awatar Flavka: czekam na zdjęcia ciuszków :) i opinię na temat tej odzywki bo ciągnie mnie do kosmetyków aussie
  • awatar KlaudiaaM: oooooo w ciuszkach widze coś ciekawego :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

blondemuffin
 
Część z Was na pewno pamięta moją recenzję Lorealowskiego mythic oil (blondemuffin.pinger.pl/(…)wpisu…), który okazał się fenomenalny :) W Stanach przerzuciłam się na klasyczną  wersję popularnego Elixiru Kerastase.


Stosowanie olejków, począwszy od Mythic Oil stało się moim codziennym nawykiem - nie wyobrażam sobie nie posiadać któregoś z nich. To tak jak z porannym piciem kawy ;)

Jeżeli chodzi o olejek Kerastase, mam wersję do włosów farbowanych


DSC_1063.JPG


Ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona, jest nieco lżejszy od klasycznej wersji, zachowując swoje właściwości. Jest nafaszerowany silikonami ale naprawdę mi to nie przeszkadza. Moje włosy są silikonolubne :D i wolę jak chronią je silikony niż naturalna odżywka z alterry bez żadnych oblepiaczy, serio. Takie jest moje zdanie i teraz każda włosomaniaczka, która włosy moczy w naturalnych olejach może mnie zjechać. Świadomie używam kosmetyków z silikonami, przynajmniej wiem, że aktualne kosmetyki to zestaw 100% który zadowala moje włosy i uważam że tak naprawdę to SZAMPON musi być ich pozbawiony, żeby dobrze oczyścić włosy i ich nie oblepiać przed odżywką(bo po co wtedy stosować odżywkę?) Moje włosy są w naprawdę dobrej kondycji, choć odżywkę nakładam niemalże codziennie - potrafię umyć raz na pół roku jedynie szamponem, bez olejków itd. i wiem, że są w rewelacyjnej formie biorąc oczywiście pod uwagę, że naturalną blondynką to ja od ponad 2 lat nie jestem. A ten fakt również potwierdza, że silikony nie niszczą włosów i czekam aż włosomaniaczki podadzą mi jakieś mega racjonalne powody, dla których silikony są takie straszne.

Mój zestaw wygląda tak:

DSC_1062.JPG


Od lewej:

Fekkai, glazura termoochronna(jak wracałam do Polski przelałam w dwie małe buteleczki bo miała straszny aplikator) której używałam przy każdym myciu w USA - najpierw olejek, po wysuszeniu glazura(producent rekomenduje stosowanie po wysuszeniu)

Vatika, która bardziej jest mamy niż moja. Lubię ją dodawać do maski dwa razy w tygodniu
Kerastase :)
Cud z Aussie czyli moja ulubiona odżywka ever!
Szampon Timotei, właśnie kupiłam kolejne opakowanie. Przyznam że jego stara wersja była niebo lepsza, ale ta wciąż jest ok. Rewelacyjnie oczyszcza i wygładza, skład ma bardzo dobry. Robi wszystko czego oczekuję od szamponu.
I Tangle Teezer, o którym mam mieszane zdania.



Wpis miał być recenzją ale wolałam trochę napisać o mojej aktualnej pielęgnacji włosów.

Które wyglądają tak :)

(aparat nie złapał ostrości na tym zdj :/ )
DSC_1021.JPG


DSC_1044.JPG


DSC_1046-tile.jpg



Czyli tak jak zawsze - długie blond włosy :) Poświęcam im najwięcej czasu, bardzo o nie dbam, zważywszy na fakt, że są jasne i długie, a to najtrudniejszy rodzaj fryzury do pielęgnacji. Ciągle się dziwię jak dziewczyny mają długie włosy, a połowa długości jest strasznie zniszczona, co widać na kilometr, choćby na pingerze ze zdjęć. Nie mówiąc o notkach, które robią na temat pielęgnacji włosów. Mam ochotę zapytać czy to nie przypadkiem antypielęgnacja ale zaraz zostałabym zjechana, że coś mi znowu nie pasuje :| Po prostu nie rozumiem jak można nie dbać o końcówki włosów, które są kolosalnie ważne.

Na temat olejku Kerastase więcej nie będę się rozpisywać. Myślę, że to produkt zbliżony do Mythic Oil, do którego recenzji podałam Wam link. Sam Kerastase rózni się zapachem(wersja klasyczna jest przepiękna! zaś fioletowa pachnie identycznie jak... Coco Mademoiselle Chanel :)  ) i ma lżejszą formułę. Jest szalenie wydany - tutaj po ok. miesiącu stosowania przeze mnie i mamę :) A obok Mythic Oil - stosowany przez pół roku przez dwie osoby + pół roku przez jedną :P Minął ponad rok a on jeszcze się nie skończył :)
DSC_1064.JPG




Cena olejku Kerastase to ok. 110zł, zaś Mythic Oil to wydatek ok. 60zł. Uważam, że to rewelacyjna inwestycja dla włosów, bo nie jest to produkt na miesiąc, tylko na kilka-kilkanaście miesięcy. Pragnę zauważyć że mam długie, średniej gęstości włosy i zużywam naprawdę dużo szamponów, odżywek, masek więc wydaje mi się, że kupno olejku, jaki by nie był jest naprawdę opłacalne :)


*A Wy używacie olejków do włosów? Jakich? Może używacie olejku Kerastase? Może jest ktoś kto używał innych wariantów nowej wersji Elixiru?*
  • awatar AGUŚKA18: świetne włosy:O jakbym chciała takie mieć;OOO ;)
  • awatar allabout: Aussie mnie kusi :D ja mam z loreala ten mleczny spray :) sprawdza sie super :) piekne masz te włosy i takie dlugie :)
  • awatar blondemuffin: @allabout: mleczny? zaraz zobacze :) aussie jest na allegro za ok. 20zł, wychodzi tylko 5zł drozej niz w hameryce, wiec mysle ze warto, a dalabym za nia ostatnie pieniadze :D
Pokaż wszystkie (55) ›
 

keepxxxsmiling
 
Wpis tylko dla znajomych
all you gotta do is swag.:

Wpis tylko dla znajomych

 

evilcupcake
 
Lalka jest ze mną od wczoraj i ochrzciłam ją imieniem Ophelia, skutek uboczny oglądania Labiryntu Fauna setny raz. :)
Jak na tą cenę to lalka jest dobrze wykonana, a stockowe ciałko chyba bardziej odpowiada mi od pullipowego. Jedynym minusem są dość ograniczone nadgarstki i gumowe łapki, teraz tylko czekać aż się odbarwią. ^ ^ Podoba mi się w owym ciałku to, że panna nie jest totalnie płaska :p
Na razie Ophelia siedzi w standardowym wigu, choć mam nadzieję, że uda mi się zamówić kilka nowych w najbliższym czasie ;)

Nie przedłużając, zdjęcia:

Ophelia arrival Collage.jpg


Ophelia po moich zmaganiach z suchymi pastelami :)
Zdjęcia słabe, bo robione teraz w egipskich ciemnościach.
SAM_81792.jpg

SAM_81942.jpg



~~I was made for loving you babyyy~~ nie mogę się tego pozbyć z głowy ^ ^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (26) ›
 

blondemuffin
 
Czyli o czym zapomniałam w ostatnim wpisie...


DSC_1331.JPG


Zapas cudownych(jak nawet nazwa wskazuje) 3 minutowych odżywek do włosów Aussie. Wcześniej już o tym pisałam ale jeśli macie możliwość ich przetestowania - spróbujcie, są rewelacyjne :) Są u nas na allegro, chodzą po ponad 20zł ale mimo to myślę, że sama bym była w stanie tyle za nią zapłacić.



A dzisiaj wybrałam się pieszo do *Marshalls* - choć wciąż pogoda jest "na krótki rękaw" to poranki i wieczory są strasznie zimne, a liczba swetrów przywiezionych z Polski nie zachwyca :)
Swetra nie kupiłam, kupiłam koszulę bez rękawów.

DSC_1330.JPG


Złapałam jeszcze po drodze tarkę i perfumy do wnętrz o zapachu świeżej bawełny - skusiło mnie jego opakowanie, będzie się pięknie prezentować w moim nowym mieszkaniu jak wrócę do Polski :D

I odnośnie mieszkania - niedługo dodam jakiś wpis o moim nowym pokoju i spostrzeżeniach, chcecie? ;)

A Wam jak mija dzień?

:*
  • awatar Jot.: piękna koszula!
  • awatar Julianna blog: o bożena, jaka boska koszula! pokazuj ją na sobie i to już! :*
  • awatar Starlight: chcemy, koszula swietna, szkoda, ze bez rekawow, osobiscie nie lubie ;P
Pokaż wszystkie (20) ›
 

blondemuffin
 
Dziś przychodzę do Was z wpisem, który podsumowuje moje doświadczenia z pielęgnacją włosów.

Jeśli chodzi o mój stosunek do wszelkiej pielęgnacji, codzienne odżywianie było moim postanowieniem na rok 2011 i od początku stycznia mogę zliczyć na palcach obu rąk ile razy ominęłam ten krok podczas codziennego mycia.

Włosy mam farbowane szamponem koloryzującym na jasny blond, księżycowym blondem Joanny. Żadnego innego specyfiku nie próbowałam, efekt po Joannie zadowala mnie w 100%. Poddaje włosy zabiegom koloryzacji od końca stycznia 2011.

Włosy podcinam dość rzadko, to chyba jedyny mój grzech obok suszenia włosów suszarką.

*Tak wyglądają moje włosy* (a raczej wyglądały, bo dwa dni przed wylotem podcięłam zniszczone końce i nieco poszalałam z przodu)

*Bez flesza*

bezflesza.jpg




*Z fleszem*

zfleszem.jpg



Wiem, że nie są idealne, ale cieszy mnie fakt, że mimo farbowania potrafię je utrzymać w zadowalającym mnie stanie, nierzadko lepszym niż dziewczyny, z włosami niepoddawanymi zabiegom koloryzacji.


*Przechodząc do pielęgnacji...*


Kosmetyki, bez których aktualnie bym sobie nie wyobażała pielęgnacji:


DSC_1053.JPG


*Aussie, 3 minute miracle* odżywka nawilżająca. Kiedyś obiła mi się o uszy, w którymś z amerykańskich filmików na YT, a o jej popularności i zachwytach przekonałam się dopiero po wypróbowaniu. Jest nawet dostępna w Polsce na allegro za nieco ponad 20zł.

I choć skład ma bogaty w silikony tak ja się wcale tym nie przejmuję, od ładnych kilkunastu miesięcy w pielęgnacji włosów łączę kosmetyki z naturalnym składem z tymi z silikonami, bo wiem, że nic tak nie chroni włosów jak właśnie one.

Odżywka jest cudowna! Aktualnie jest moją ulubioną w kategorii tych z silikonami, włosy są miękkie - to, co ona robi z moimi włosami nie dały mi żadne inne kosmetyki, nawet *Kerastase*
Jeśli macie do nich dostęp albo macie ochotę nabyć ją przez allegro - nie wachajcie się :)

___

*Pilomwax, Wax* Kupiłam go jeszcze w Polsce, miesiąc temu. To właśnie ten wax w wersji oryginalnej(z czarnymi napisami) przyciemnił mi włosy do tego stopnia, że zdecydowałam się na ich farbowanie. Ale za to pomógł mi rewelacyjnie na wypadające włosy, gdzieś z początkiem pierwszych licealnych stresów 3 lata temu.
Ta maska jest niesamowita, zdecydowanie jest nr 1 w mojej pielęgnacji, wydaje się, że jest to produkt uniwersalny, świetnie nawilża, przy dłuższym stosowaniu pozostawia włosy w rewelacyjnej kondycji. Jest dość wydajna i choć kosztuje ok. 30zł za 480g nic jeszcze nie było w stanie jej pobić!
Odnośnie wersji do blond - ma bardzo fajny zapach, czego nie można niestety powiedzieć o wersji klasycznej(która śmierdzi niesamowicie!), wydaje mi się, że nawet nieco lepiej radzi sobie z pielęgnacją, włosy są ultragładkie i miękkie.
I co najważniejsze, wax naprawdę radzi sobie z problemem wypadających włosów.
Jeśli chodzi o jego dostępność - najpewniej znaleźć go w aptekach, ja swoje kupowałam w białostockim *Cefarmie* przy Sienkiewicza.
Z tego co się orientuję są jeszcze małe słoiczki, ale ok. 1/3 pojemności dużego kosztuje ok. 20zł.

I od razu zaznaczę - wax *lobiotiki* jest totalną pomyłką, jest czymś nawet o 1/4 nie dorównującym do oryginalnego waxu, o którym piszę wyżej.

____

Jeśli chodzi o wszechobecne ostatnio laminowanie włosów - raczej marne szanse są, że spróbuję tej metody. Chyba, że naukowcy znajdą potwierdzenie tej metody, mającej niesamowity wpływ na stan włosów.


Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tych dwóch specyfików, bądź czegoś o czym wspomniałam w notce - dajcie znać w komentarzu.


*A Wy co stosujecie na włosy? Co polecacie a co odradzacie?*

Chciałam stworzyć przy wpisie listę produktów do pielęgnacji, które polecam i całkowicie odradzam, jednak żeby się tak zastanowić potrzebowałabym dłuższej chwili. Myślę, że Wasze typy mogłyby mi pomóc w stworzeniu takiej listy :)
  • awatar evenflow: nie wiedziałam, że wax tak dobrze radzi sobie z wypadającymi włosami. w takim razie koniecznie muszę go wypróbować.:D
  • awatar Martysiia: o tej pierwszej odżywce nie słyszałam, tą drugą znam, ale nie używałam (jeszcze?) po Twoich opisach obydwie mnie zachęcają! Ogólnie nie narzekam aż tak strasznie na moje włosy, bo trudno mieć gładkie włosy, kiedy są kręcone/falowane :). Ale są miękkie i w miarę lśniące (bez koloryzacji). No i mam te same grzechy co Ty - rzadko podcinam i suszę suszarką... a co do Kameleona - jak dla mnie to 50 zł za podcięcie grzywki to dużo... u siebie w Czarnej mam za free :). Ale to fakt, ze cięzko trafić na właściwego fryzjera, który nas zadowoli.
  • awatar merrus: a mozesz napisac jaki masz swoj naturalny kolor?bo Twój jest piekny teraz i w ogole śliczne,zadbane włoski masz:)
Pokaż wszystkie (19) ›
 

somethingmine
 
Witam dziewczyny ;)

Dzisiaj pokaze wam go kupiam przez ostatnie 2 dni w Londynie ;)

Superdrug :


DSC00353.JPG


DSC00354.JPG


DSC00408.JPG


DSC00410.JPG


DSC00411.JPG



DSC00385.JPG


DSC00384.JPG


P1011281.JPG


Patelka sleek oh so special i storm
DSC00413.JPG



DSC00415.JPG


Primark :
DSC00356.JPG


DSC00392.JPG



The Body Shop:


P1011267.JPG


P1011269.JPG


P1011271.JPG


P1011274.JPG


P1011275.JPG


pozostale ;p



DSC00431.JPG


DSC00357.JPG


DSC00412.JPG


DSC00433.JPG


DSC00435.JPG


DSC00439.JPG


DSC00443.JPG


DSC00446.JPG


DSC00448.JPG


P1011277.JPG



i oczywiacie ja w swoim swiecie hehe ;p

P1011266.JPG


P1011260.JPG


P1011255.JPG


P1011256.JPG


DSC00388.JPG



Jedyn zdaniem : Kocham LONDYN ;)
  • awatar lovely time: Ojej jakie cudne torebki <3 buty <3 ahhh ! :D
  • awatar jestemBasia: jak dobrze ze juz wrocilas :) fotki cudne :) teraz czekamy na twoja opinie :)
  • awatar gość: @Azjatyckie Elfy: jeszcze nie wrocilam dopiero za tydzien wracam :P
Pokaż wszystkie (20) ›
 

cerise33
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów